{"id":1142,"date":"2015-12-25T00:01:27","date_gmt":"2015-12-25T00:01:27","guid":{"rendered":"http:\/\/andrzej.piesiak.pl\/?p=1142"},"modified":"2016-01-06T17:14:39","modified_gmt":"2016-01-06T17:14:39","slug":"kamienna-gora-dziennik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/?p=1142","title":{"rendered":"2 Kamienna G\u00f3ra \u2013 dziennik"},"content":{"rendered":"<header class=\"entry-header\">\n<h4 class=\"entry-title\" style=\"text-align: justify;\"><strong><em>07 stycznia \u2013 24 marca 1982 roku<\/em><\/strong><\/h4>\n<\/header>\n<div class=\"entry-content\">\n<h4><strong>Ob\u00f3z Internowanych KAMIENNA G\u00d3RA<\/strong><\/h4>\n<p><a href=\"http:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/002.jpg\"><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" class=\"alignleft wp-image-892\" src=\"http:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/002-292x300.jpg\" alt=\"002\" width=\"250\" height=\"257\" srcset=\"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/002-292x300.jpg 292w, https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/002-97x100.jpg 97w, https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/002-996x1024.jpg 996w\" sizes=\"(max-width: 250px) 100vw, 250px\" \/><\/a><a href=\"http:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/006.jpg\"><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" class=\"alignleft size-medium wp-image-896\" src=\"http:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/006-300x195.jpg\" alt=\"006\" width=\"300\" height=\"195\" srcset=\"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/006-300x195.jpg 300w, https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/006-100x65.jpg 100w, https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/12\/006-1024x665.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><\/p>\n<h4><a href=\"http:\/\/andrzej.piesiak.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/11\/Lista-Internowanych-w-Kamiennej-G%C3%B3rze.docx\">Lista Internowanych w Kamiennej G\u00f3rze<\/a><\/h4>\n<p><strong>\u00a0<\/strong>07 STYCZNIA 1982 r.(czwartek) 26 dzie\u0144<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Areszt Komendy Wojew\u00f3dzkiej MO w Gda\u0144sku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka \u2013 godz. 6<sup>00<\/sup>. Stra\u017cnik przyni\u00f3s\u0142 miot\u0142\u0119 do posprz\u0105tania celi. Pierwsze odg\u0142osy z zewn\u0105trz to rozmowy milicjant\u00f3w, kt\u00f3rzy od\u015bnie\u017cali chodnik przed komend\u0105. jedna rzecz, kt\u00f3ra utkwi\u0142a mi w pami\u0119ci. S\u0142yszeli\u015bmy pierwszych przechodni\u00f3w i jaka\u015b babcia, kt\u00f3ra przechodzi\u0142a zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do od\u015bnie\u017caj\u0105cych funkcjonariuszy ze s\u0142owami: \u201eSzcz\u0119\u015b\u0107 Bo\u017ce\u201d. Jako\u015b dziwnie to zabrzmia\u0142o. Przy skojarzeniu, \u017ce ci sami milicjanci, t\u0119 sam\u0105 babci\u0119 kilkana\u015bcie dni temu mogli la\u0107 pa\u0142kami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Oko\u0142o godz. 8<sup>00<\/sup> wypu\u015bcili nas do umywalni. Godz. 9<sup>00<\/sup> \u015bniadanie: czarny chleb, kubek czarnej kawy, co\u015b podobnego do margaryny i kawa\u0142ek kaszanki. Po \u015bniadaniu wpadli\u015bmy w drzemk\u0119. ok. godz. 10<sup>00<\/sup>szcz\u0119k klucza w zamku, przychodzi stra\u017cnik i m\u00f3wi aby zbiera\u0107 manatki i w drog\u0119. Na dy\u017curce czekali na nas opiekunowie \u2013\u00a0 UB-ecy. Odebrali\u015bmy depozyt i po\u017cegnali\u015bmy areszt KW MO w Gda\u0144sku. Po\u017cegna\u0142em si\u0119 z koleg\u0105, kt\u00f3rego wzi\u0119li opiekunowie w drog\u0119 do Krosna. My poszli\u015bmy do samochodu. Przyjechali po mnie fiatem (bardzo mnie to zdziwi\u0142o). Wsiedli\u015bmy do wozu we czw\u00f3rk\u0119. Z przodu kierowca \u2013 st. kapral (m\u00f3wili do niego Jasiu), UB-ek (imi\u0119 Stanis\u0142aw) z ty\u0142u ja i sier\u017cant do kt\u00f3rego zwracali si\u0119 Andrzej. Przed startem Ub-ek znacz\u0105co zapyta\u0142 mnie czy chc\u0119 dojecha\u0107 do domu co mia\u0142o oznacza\u0107, \u017ce ostrzega mnie przed pr\u00f3b\u0105 ucieczki. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, je\u017celi mia\u0142bym ucieka\u0107, to pryska\u0142bym dopiero w pobli\u017cu Jeleniej G\u00f3ry.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ruszyli\u015bmy w drog\u0119. Warunki straszne. \u015anie\u017cyca, \u015blizgawka zaspy. Ju\u017c ok. 15 km za Gda\u0144skiem natrafili\u015bmy na zator, w kt\u00f3rym stali\u015bmy ok. godziny. Tras\u0119 30 km od Gda\u0144ska przebyli\u015bmy w ok. 3 godziny. Ok. 5 razy samoch\u00f3d zakopa\u0142 si\u0119 w \u015bniegu. Oczywi\u015bcie ja jako internowany siedzia\u0142em w wozie a UB-ek i milicjanci odkopywali i pchali samoch\u00f3d. Tak bardzo zale\u017ca\u0142o im na tym \u017ceby mnie dowie\u017a\u0107 do \u201edomu\u201d. P\u00f3\u017aniej wygrzebali\u015bmy si\u0119 troch\u0119 z zasp i jecha\u0142o si\u0119 troch\u0119 \u0142atwiej. W\u0142a\u015bciwie przez ca\u0142\u0105 drog\u0119 stara\u0142em si\u0119 z nimi nie rozmawia\u0107. UB-ek czasami zagadywa\u0142, ale w zasadzie nie nawi\u0105zywa\u0142em rozmowy. W Bydgoszczy zatankowali paliwo i bez przystanku jechali\u015bmy dalej. W drodze dali mi nawet dwie kromki chleba z metk\u0105. Pewnie mia\u0142 rozkaz aby mnie dowie\u015b\u0107 w\u00a0 dobrej kondycji. P\u00f3\u017aniej w\u0142a\u015bciwie prawie ca\u0142y czas spa\u0142em. Zbudzi\u0142em si\u0119 w okolicach Legnicy. Ok. godz. 22<sup>00<\/sup> znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w Bolkowie i wiedzia\u0142em ju\u017c, \u017ce wioz\u0105 mnie do wi\u0119zienia w Kamiennej G\u00f3rze \u2013 do filii Gross Rosen.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przed godz. 23<sup>00<\/sup> stan\u0119li\u015bmy przed bram\u0105 wi\u0119zienia. Mury i brama oddzia\u0142ywaj\u0105 przyt\u0142aczaj\u0105co. Wjechali\u015bmy do \u015brodka. Na bramie pocz\u0105tkowo Ubek nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 dogada\u0107 z obs\u0142ug\u0105 i nie chcieli nas wpu\u015bci\u0107. Na bramie wzi\u0119li mnie oczywi\u015bcie na rewizj\u0119. Przeprowadzono j\u0105 raczej delikatnie i ogl\u0119dnie. Zatrzymali mi tylko ksi\u0105\u017ck\u0119 \u201eParasol\u201d, ale powiedzieli, \u017ce p\u00f3\u017aniej oddadz\u0105. Po rewizji stra\u017cnik wzi\u0105\u0142 mnie i poszli\u015bmy przez nast\u0119pne bramy. Stan\u0119li\u015bmy przed pawilonem nr.6. Po otwarciu drzwi chyba najwi\u0119ksza, mi\u0142a niespodzianka. Na schodach czekali na mnie koledzy z Zarz\u0105du i Komisji Zak\u0142adowych naszego Regionu. Odetchn\u0105\u0142em z ulg\u0105. Nareszcie ze swoimi. W wi\u0119zieniu, ale w\u015br\u00f3d znajomych i przyjaci\u00f3\u0142. To w tej chwili by\u0142o dla mnie rzeczywi\u015bcie bardzo wa\u017cne i bardzo mi to pomog\u0142o. Przywitali\u015bmy si\u0119 serdecznie. W\u015br\u00f3d ludzi m.in. Krzysiek Tulasz, Kubasiak, Rysiu Matusiak i wielu, wielu innych, z kt\u00f3rymi pracowali\u015bmy przez ostatnie p\u00f3\u0142tora roku. Mi\u0142o mi by\u0142o gdy stwierdzi\u0142em, \u017ce ludzie Ci czekali na mnie. Znowu poczu\u0142em jak\u0105 si\u0142\u0119 stanowi \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d. Oficer dy\u017curny-klawisz spisa\u0142 dane i skierowa\u0142 mnie do celi nr.52 w kt\u00f3rej zasta\u0142em Edka z Dolmelu. Cela czteroosobowa \u2013 mieszkali\u015bmy we dw\u00f3ch. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w tej celi jeszcze dwa dni temu mieszkali mec. Lachowicz i dr. Ratyni ale wywie\u017ali ich w niewiadomych kierunkach. Zd\u0105\u017cy\u0142em jeszcze z lud\u017ami zamieni\u0107 kilka s\u0142\u00f3w i zamkn\u0119li nas na noc w celach. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ludzie maj\u0105 otwarte cele w dzie\u0144. Zamykaj\u0105 tylko na noc.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tak zako\u0144czy\u0142 si\u0119 kolejny dzie\u0144 niewoli, inny od poprzednich ale wa\u017cny bo wreszcie bli\u017cej domu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>08 STYCZNIA 1982 r.(pi\u0105tek) 27 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Pobudka ok. godz. 6<sup>00<\/sup>. Na apel oczywi\u015bcie nie wsta\u0142em. \u015aniadanie, chleb z margaryn\u0105. Od samego rana siedzia\u0142em z lud\u017ami i opowiadali\u015bmy sobie wydarzenia od 13 grudnia. Nareszcie mam informacje z naszego regionu. W momencie mojego przyjazdu z Jeleniej G\u00f3ry siedzia\u0142y 44 osoby (\u0142\u0105cznie ze mn\u0105) oraz 24 osoby z Wa\u0142brzycha (przywiezione we czwartek).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godzina 9<sup>00<\/sup> spacer \u2013 godzina \u015bwie\u017cego powietrza.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 14<sup>00<\/sup> obiad. Po obiedzie dalej opowiada\u0142em o ostatnim posiedzeniu KK i o pobycie w Strzebielinku. Do region\u00f3w nie dotar\u0142y ostatnie uchwa\u0142y KK gdy\u017c ju\u017c zablokowali \u0142\u0105czno\u015b\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Je\u017celi chodzi o Zarz\u0105d Regionalny to podobnie jak w innych regionach, w nocy z 12 na 13 grudnia wpad\u0142a do budynku zarz\u0105du sfora zwierz\u0105t (ubecy). W zarz\u0105dzie by\u0142 Tadek Pa\u0142ubicki, A\u015bka Wojciechowska, chyba Bo\u017cena z teleksu. Tadek pr\u00f3bowa\u0142 zablokowa\u0107 drzwi, ale wybili szyb\u0119 w drzwiach wej\u015bciowych a p\u00f3\u017aniej wywa\u017cyli kolejno drzwi. Wywalili szyb\u0119 w sekretariacie. Atak na Zarz\u0105d przypu\u015bcili ok. godz. 2<sup>00<\/sup> w nocy. Zabrali na milicj\u0119 i od 2<sup>00<\/sup> do 6<sup>00<\/sup> rano w Zarz\u0105dzie urz\u0119dowa\u0142a ubecja. Nasi ludzie weszli do Zarz\u0105du ok. godz. 8<sup>30<\/sup>. By\u0142y ju\u017c tu A\u015bka i Bo\u017cena. Przyszed\u0142 Krzysiek. By\u0142o tu kilka os\u00f3b z Zarz\u0105du i kilku pracownik\u00f3w zarz\u0105du. Zrobili komisyjn\u0105 inwentaryzacj\u0119. Z opowiada\u0144 wynika, \u017ce atmosfera by\u0142a bardzo niepewna. Ludzie byli bardzo przybici i zdezorientowani. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w nocy, w zarz\u0105dzie opr\u00f3cz Tadka by\u0142 Kaziu. Zgarn\u0119li ich razem i wywie\u017ali, ale Kazia prawdopodobnie wypu\u015bcili. Wieczorem z niedzieli na poniedzia\u0142ek zosta\u0142y znowu nasze bohaterskie dziewczyny (ze wzgl\u0119du na to \u017ce m\u0119\u017cczy\u017ani byli bardziej zagro\u017ceni). W poniedzia\u0142ek do pracy zg\u0142osi\u0142a si\u0119 ksi\u0119gowo\u015b\u0107 i sekretariat. Cz\u0119\u015b\u0107 z Odrodzenia, ludzie prawdopodobnie czekali na wyp\u0142aty. Ksi\u0119gowo\u015b\u0107 przygotowa\u0142a dokumentacj\u0119, wykonano wst\u0119pny kosztorys zniszcze\u0144. We wtorek do pracy stawi\u0142a si\u0119 wi\u0119kszo\u015b\u0107 pracownik\u00f3w. We \u015brod\u0119 wsp\u00f3lnie z SANEPID-em zaplombowano pomieszczenia i ju\u017c od czwartku praktycznie zabroniono ludziom wst\u0119pu do Zarz\u0105du. P\u00f3\u017aniej zamalowano napisy\u00a0 na budynku i p\u00f3\u017aniej \u2013 jak si\u0119 dowiedzia\u0142em \u2013 zamalowano na bia\u0142o okna na parterze. Z tego wszystkiego wynika, \u017ce tak jak przewidywali\u015bmy sprawdzi\u0142a si\u0119 nam stara gwardia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wracam do dnia dzisiejszego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po po\u0142udniu (w pi\u0105tek) wypu\u015bcili Leszka Kaszubskiego, Jasia Cioska Kowalyczka i Lose. Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce siedzia\u0142 r\u00f3wnie\u017c Romek Niegosz (wypu\u015bcili go w Sylwestra) i Tadek Pa\u0142ubicki. Przywie\u017ali dzi\u015b r\u00f3wnie\u017c nast\u0119pn\u0105 grup\u0119 z Wa\u0142brzycha \u2013 20 os\u00f3b (m.in. Jacka Pilichowskiego i Andrzeja Ratajczaka). My siedzimy w bloku nr 6 a oni w bloku nr 7. Godz. 19<sup>00<\/sup> apel \u2013 ja zgodnie z tradycj\u0105 nie ruszam si\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka. O godz. 21<sup>00<\/sup> zamykaj\u0105 nas w celach i cisza nocna.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mija kolejny dzie\u0144 niewoli.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>09 STYCZNIA 1982 r.(sobota) 28 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Dziwna sprawa ale jako\u015b oby\u0142o si\u0119 bez apelu porannego, nie zrobili konkretnej pobudki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzie\u0144 jak ka\u017cdy inny w pace. Mam nadziej\u0119, \u017ce albo jutro przyjedzie Zuzia i mo\u017ce mama.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rano godz. 9<sup>00<\/sup> jak zwykle spacer. Oko\u0142o po\u0142udnia przywieziono do nas dw\u00f3ch ludzi z Opola \u2013 w tym jednego cz\u0142owieka z KK, kt\u00f3rego znam. By\u0142 na kraj\u00f3wce, zgarn\u0119li go we Wroc\u0142awiu w drodze powrotnej i trzymali w Nysie, w wi\u0119zieniu. Przywie\u017ali ich dw\u00f3ch, zamkn\u0119li w celi i powiedziano nam, \u017ce maj\u0105 siedzie\u0107 zamkni\u0119ci do poniedzia\u0142ku do czasu rozmowy z SB. Po po\u0142udniu grali\u015bmy troch\u0119 bryd\u017ca. Wieczorem ustalili\u015bmy, \u017ce co dzie\u0144 b\u0119dziemy \u015bpiewa\u0107 Hymn i \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. O godz. 19<sup>00<\/sup> wyszli\u015bmy na korytarz i od\u015bpiewali\u015bmy i wybuch\u0142a afera. Od razu zrobi\u0142 si\u0119 ruch. UB-ek, kt\u00f3ry kr\u0119ci\u0142 si\u0119 po po\u0142udniu (taki ma\u0142y karakan z Lubawki) podszed\u0142 do mnie na korytarzu i powiedzia\u0142, \u017ce od kiedy tu si\u0119 znalaz\u0142em zacz\u0119\u0142o si\u0119 co\u015b dzia\u0107. W niedziel\u0119 mam mie\u0107 wizyt\u0119 i on mo\u017ce zakaza\u0107 tej wizyty. Zdenerwowa\u0142em si\u0119 i powiedzia\u0142em mu, \u017ce jest \u015bwinia i nie boj\u0119 si\u0119 szanta\u017cy. Kiedy mnie zamkn\u0119li, spodziewa\u0142em si\u0119, \u017ce mog\u0119 d\u0142ugo nie widzie\u0107 rodziny. Powiedzia\u0142em mu, \u017ce jest prymitywny i \u017ce zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 musia\u0142 po\u015bwi\u0119ci\u0107 sprawy osobiste dla ojczyzny. Ludzi ca\u0142y czas rozmawiali na korytarzu i byli wzburzeni. Aby za\u017cegna\u0107 konflikt zaproponowa\u0142em aby spotka\u0107 si\u0119 w w\u0119\u017cszym gronie z kapitanem i z UB-ekiem. Z naszej strony\u00a0 poszed\u0142em ja, Jurek Nalichowski, Rysiek Matusiak i Krzysiek Tulasz. Oczywi\u015bcie dyskusja by\u0142a g\u0142upia. Kapitan pr\u00f3bowa\u0142 nam udowodni\u0107, \u017ce nie mamy prawa \u015bpiewa\u0107 hymnu, \u017ce mamy si\u0119 podporz\u0105dkowa\u0107 ich poleceniom. Kategorycznie nie zgadzali\u015bmy si\u0119 z tym. Grozi\u0142 nam, \u017ce zamkn\u0105 cele, \u017ce b\u0119d\u0105 stosowa\u0107 represje. W ko\u0144cu poszli\u015bmy na to, \u017ce w niedziel\u0119 nie b\u0119dziemy \u015bpiewa\u0107 (wykazuj\u0105c dobr\u0105 wol\u0119). Zdajemy sobie spraw\u0119, \u017ce oni nie s\u0105 w\u0142adni do podj\u0119cia decyzji, wi\u0119c domagamy si\u0119 spotkania z komendantem. Ubek obieca\u0142, \u017ce spotkamy si\u0119 z komendantem w poniedzia\u0142ek. Rozeszli\u015bmy si\u0119 do cel i wszystko uspokoi\u0142o si\u0119. Faktem jest, \u017ce w\u015br\u00f3d naszych nie ma jednolitych pogl\u0105d\u00f3w. Wielu jest takich, kt\u00f3rzy nie wiedz\u0105 dok\u0142adnie za co siedz\u0105. Wielu jest takich, kt\u00f3rzy boj\u0105 si\u0119 konsekwencji, kt\u00f3re gro\u017c\u0105 za \u015bpiewanie hymnu, za noszenie znaczk\u00f3w \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Uwa\u017cam, \u017ce takich ludzi w przysz\u0142o\u015bci nie powinno by\u0107 we w\u0142adzach zwi\u0105zku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wieczorem d\u0142ugo rozmawiali\u015bmy o naszych sprawach. Jeszcze jedno. Dzi\u015b przenie\u015bli do naszej celi (nr 52) Krzy\u015bka Kubusiuka i Ry\u015bka Matusiaka. Mamy wi\u0119c komplet: Edek, Krzysiek, Rysiek i ja. Dziwne, \u017ce zgodzili si\u0119 przenie\u015b\u0107 ich do nas. Ko\u0144czy si\u0119 kolejny dzie\u0144 wojny i kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>10 STYCZNIA 1982 r.(niedziela) 29 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Czwarta niedziela w wi\u0119zieniu. To ju\u017c tyle czasu. mimo wszystko przelecia\u0142o bardzo szybko. Na zewn\u0105trz ludziom czas mija o wiele wolniej i na pewno z wielkim trudem. czasami my\u015blimy sobie, \u017ce ratunkiem dla nas jest to zamkni\u0119cie. Przecie\u017c, gdyby\u015bmy byli na wolno\u015bci , wielu z nas dosta\u0142oby kilka lat z dekretu. Wielu spo\u015br\u00f3d nas po prostu boi si\u0119 wyj\u015b\u0107 na zewn\u0105trz. Bardzo chcieliby\u015bmy by\u0107 na z rodzinami, z przyjaci\u00f3\u0142mi, ale kiedy zdajemy sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce na zewn\u0105trz\u00a0 b\u0119dziemy po prostu bezradni to ogarnia nas bezsilna z\u0142o\u015b\u0107. Ka\u017cdy wychodz\u0105c st\u0105d musi si\u0119 liczy\u0107 z tym, \u017ce b\u0119dzie mia\u0142 na karku co najmniej dw\u00f3ch opiekun\u00f3w. Bez przerwy o ka\u017cdej godzinie, nawet w nocy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niedziela, jak ka\u017cdy kolejny dzie\u0144 stycznia \u2013 mro\u017ana i \u015bnie\u017cna. Nie zrobili nam apelu ani pobudki (a mo\u017ce nie s\u0142ysza\u0142em). Na \u015bniadanie margaryna, marmolada i chleb, czarna kawa. Godz. 9<sup>00<\/sup> \u2013 spacer. Na zewn\u0105trz pi\u0119kna, bia\u0142a zima. Pobiegali\u015bmy troch\u0119. Musimy za\u017cywa\u0107 du\u017co powietrza i ruchu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przed godz. 12<sup>00<\/sup> dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce jest do mnie wizyta. Na dy\u017curce, sier\u017cant o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce mam zezwolenie na wizyt\u0119 od Komendanta KWMO w Jeleniej G\u00f3rze. Czeka\u0142em do godz. 13<sup>50<\/sup>. Tak jak przypuszcza\u0142em, UB-ecy chcieli zem\u015bci\u0107 si\u0119 na mnie i pogra\u0107 troch\u0119 na moich nerwach. Liczy\u0142em si\u0119 nawet z tym, \u017ce rodziny nie wpuszcz\u0105. Chocia\u017c bardzo mnie to bola\u0142o jednak postanowi\u0142em, \u017ce nie dam zna\u0107 po sobie. O godz. 13<sup>50<\/sup> wywo\u0142ali mnie na wizyt\u0119. Mundurowy (z obs\u0142ugi wi\u0119ziennej) zaprowadzi\u0142 mnie do budynku administracyjnego (tu gdzie maj\u0105 biura). Zaprowadzili mnie na I pi\u0119tro do biura. Na korytarzu zobaczy\u0142em mam\u0119, W\u0142odka i Zuzi\u0119. Przywitali\u015bmy si\u0119 gor\u0105co. Przy rozmowie obecny by\u0142 oczywi\u015bcie Ubek\u00a0 (m\u0142ody gnojek). Posadzili nas po przeciwnych stronach dw\u00f3ch biurek (ok. 2 metry). Obek usiad\u0142 z ty\u0142u za mn\u0105 i ostrzeg\u0142, \u017ce je\u017celi rozmowa nie b\u0119dzie traktowa\u0142a o sprawach osobistych to w ka\u017cdej chwili mog\u0105 przerwa\u0107. Mama p\u0142aka\u0142a od samego wej\u015bcia. Zuzia zachowa\u0142a si\u0119 tak jak tego oczekiwa\u0142em. Dowiedzia\u0142em si\u0119 nareszcie wielu spraw z domu i najbli\u017cszego otoczenia. Jedno jest pewne, \u017ce stan wojenny posegregowa\u0142 ludzi na przyjaci\u00f3\u0142 i wazeliniarzy (je\u017celi chodzi np. o moich znajomych). Przez nasz dom przewija si\u0119 wielu ludzi. Przekazuj\u0105 mi\u00a0 i moim kolegom pozdrowienia od wielu znajomych. Zuzia opowiada\u0142a, \u017ce szuka\u0142a mnie od 13 grudnia, pr\u00f3bowa\u0142a si\u0119 dowiedzie\u0107 gdzie jestem. Niestety nikt nie umia\u0142 jej powiedzie\u0107, a przypuszczam, \u017ce milicja po prostu nie chcia\u0142a tego powiedzie\u0107. Jecha\u0142a do Warszawy, by\u0142a w Episkopacie i dotar\u0142a do wi\u0119zienia w Bia\u0142o\u0142\u0119ce ko\u0142o Warszawy. Tam okaza\u0142o si\u0119, \u017ce siedzia\u0142 cz\u0142owiek o tym samym nazwisku i imieniu\u00a0 ojca. Dopiero jak zobaczy\u0142a zdj\u0119cie w dowodzie stwierdzi\u0142a, \u017ce to kto\u015b inny. Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce wszystkie dokumenty, ksi\u0105\u017cki i inne rzeczy, kt\u00f3re by\u0142y w domu s\u0105 bezpiecznie schowane. Rewizji w domu nie by\u0142o. To bardzo mnie uspokoi\u0142o. Poniewa\u017c du\u017co m\u00f3wi\u0142em o naszym stosunku do\u00a0 ubecji o tym jak bardzo ich nienawidz\u0119, wi\u0119c ubek kilkakrotnym zwr\u00f3ceniu uwagi opu\u015bci\u0142 \u201estanowisko pracy\u201d a miejsce jego zaj\u0105\u0142 kpt. Dow\u00f3dca ochrony wi\u0119ziennej (wewn\u0119trzne SB). Zachowywa\u0142 si\u0119 do\u015b\u0107 porz\u0105dnie, przynajmniej nie wtr\u0105ca\u0142 si\u0119 i nie przerywa\u0142. Po godzinie oznajmi\u0142 zako\u0144czenie widzenia. Zuzia przekaza\u0142a mi jedzenie, ciuchy, buty. Przebra\u0142em si\u0119 w \u015bwie\u017c\u0105 koszul\u0119 i spodnie. jako\u015b kpt. zrezygnowa\u0142 z formalno\u015bci przy przekazywaniu paczki i praktycznie to co chcia\u0142em \u2013 otrzyma\u0142em. Zuzia przynios\u0142a r\u00f3wnie\u017c pi\u0119\u0107 czerwonych go\u017adzik\u00f3w, list od Martusi i mama da\u0142a mi list. Zeszli\u015bmy na d\u00f3\u0142, pojawi\u0142o si\u0119 dw\u00f3ch ubek\u00f3w (ten ma\u0142y karakan i ten, kt\u00f3ry pods\u0142uchiwa\u0142 podczas wizyty). W momencie jak podeszli odwr\u00f3cili\u015bmy si\u0119 do nich placami. Po\u017cegnali\u015bmy si\u0119 i ubecy przejrzeli listy. Nie mieli zastrze\u017ce\u0144 i poszed\u0142em do pawilonu. By\u0107 mo\u017ce Zuzi\u00a0 uda si\u0119 dosta\u0107 we czwartek, gdy oficjalnie jest dzie\u0144 odwiedzin.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przed godz. 15<sup>00<\/sup> przyby\u0142 ksi\u0105dz z kamiennej G\u00f3ry. Przyst\u0105pi\u0142em do spowiedzi (zgodnie z przyrzeczeniem danym podczas spowiedzi generalnej w Strzebielinku). We mszy wzi\u0119li udzia\u0142 prawie wszyscy ludzie od nas. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ksi\u0119dzu zabroniono wyg\u0142asza\u0107 kazania. Poza tym, ubecy zabronili wypu\u015bci\u0107 na msz\u0119 ludzi z Opola, mimo, \u017ce ostro domagali\u015bmy si\u0119 tego. Podczas mszy \u015bpiewali\u015bmy kol\u0119dy, przyst\u0105pili\u015bmy do komunii \u015bw.. Na zako\u0144czenie od\u015bpiewali\u015bmy \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d ko\u0144cz\u0105c s\u0142owami: \u201eOjczyzn\u0119 woln\u0105 racz nam wr\u00f3ci\u0107 Panie\u201d. Po po\u0142udniu przywie\u017ali ostatni\u0105 grup\u0119 z Wa\u0142brzycha 25 os\u00f3b \u2013 m.in. Jurka Szulca. \u0141\u0105cznie z Wa\u0142brzycha przywie\u017ali 69 os\u00f3b. Wieczorem grali\u015bmy w bryd\u017ca i w szachy. Poniewa\u017c w Strzebielinku zacz\u0105\u0142em czyta\u0107 Bibli\u0119, teraz kontynuuj\u0119 to. Przypuszczam, \u017ce jest to jedyna okazja aby przeczyta\u0107 bibli\u0119 w ca\u0142o\u015bci i przemy\u015ble\u0107 to dok\u0142adnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Do p\u00f3\u017anej nocy dyskutowali\u015bmy o tym co si\u0119 dzieje w kraju, o naszej sytuacji. Tak min\u0105\u0142 kolejny dzie\u0144 niewoli.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>11 STYCZNIA 1982 r.(poniedzia\u0142ek) 30 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Pr\u00f3bowali zrobi\u0107 pobudk\u0119 ok. godz. 6<sup>30<\/sup>. Oczywi\u015bcie nie da\u0142em si\u0119 sprowokowa\u0107. \u015aniadanie \u2013 margaryna, chleb, kawa. My wprowadzili\u015bmy tu nast. system. rano ok. 630 idzie dy\u017curny oficer, podchodzi do ka\u017cdej celi zapala \u015bwiat\u0142o, m\u00f3wi dzie\u0144 dobry, pobudka i idzie dalej. Edek wyskakuje z \u0142\u00f3\u017cka bierze z korytarza sto\u0142ek z ciuchami (kostk\u0119), gasi \u015bwiat\u0142o i \u015bpimy dalej. Je\u017celi chodzi o wystawianie \u201ekostki\u201d, to ludzie tutaj prawdopodobnie dzi\u0119ki ust\u0119pstwu w tym wzgl\u0119dzie uzyskali m.in. mo\u017cliwo\u015b\u0107 swobodnego komunikowania si\u0119. Dlatego uwa\u017cam, \u017ce to wystawianie \u201ekostki\u201d mo\u017cna ostatecznie kontynuowa\u0107. Natomiast ja uwa\u017ca\u0142em i nadal uwa\u017cam, \u017ce uw\u0142acza nam stawanie na baczno\u015b\u0107 na apel, tym bardziej, \u017ce apele odbywaj\u0105 si\u0119 po zamkni\u0119ciu nas w celach \u2013 przez krat\u0119. Od 13 grudnia ani razu nie wsta\u0142em na apel. Tak wi\u0119c spali\u015bmy do 9<sup>00<\/sup>. Tutaj na pocz\u0105tku, ludzie z celi nr.42 (m.in. Andrzej Surowy, Wacek Hrynkiewicz, Pawe\u0142 Jarosz, Siemrzuch) zostali wyznaczeni na tzw. \u201ekalifaktor\u00f3w\u201d \u2013 tzn. ludzi, kt\u00f3rzy w wi\u0119zieniu wydaj\u0105 posi\u0142ki. Rano po pseudoapelu Andrzej zornosi po celach margaryn\u0119 i w ten spos\u00f3b nikt nie musi wstawa\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 10<sup>00<\/sup> \u2013 spacer. Po spacerze poszed\u0142em do lekarza, a g\u0142\u00f3wnie po to aby w pawilonie VII spotka\u0107 si\u0119 z naszymi lud\u017ami, kt\u00f3rzy s\u0105 na izbie chorych (mec. Kuskowski, M. Orlicz, B. G\u00f3rak i Bobak) oraz spotka\u0107 si\u0119 z lud\u017ami z Wa\u0142brzycha.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Oczywi\u015bcie od razu znikn\u0105\u0142em z oczu stra\u017cnikowi i wparowa\u0142em na izb\u0119 chorych. Przywita\u0142em si\u0119 serdecznie z mec Kuskowskim. Le\u017ca\u0142 w \u0142\u00f3\u017cku. Wygl\u0105da\u0142 bardzo \u017ale. Mia\u0142 ju\u017c dwa ataki serca, jest chyba najstarszym internowanym w Polsce (78 lat). Akurat w tym czasie gdy tam by\u0142em przyszed\u0142 nasz wychowawca (porucznik ze s\u0142u\u017cby wi\u0119ziennej) i o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce prawdopodobnie mec Kuskowski dzisiaj wyjdzie do domu. po jaki\u015b 15-stu minutach przyszed\u0142 oficer dy\u017curny i przekaza\u0142 aby mecenas zbiera\u0142 si\u0119 gdy\u017c idzie do domu. By\u0142a to dla nas bardzo radosna wiadomo\u015b\u0107, gdy\u017c powa\u017cnie obawiali\u015bmy si\u0119 o zdrowie mecenasa. po\u017cegna\u0142em si\u0119 z P. Kuskowskim i prysn\u0105\u0142em do ludzi z Wa\u0142brzycha. do lekarza przysz\u0142o nas czterech i od razu rozpe\u0142zli\u015bmy si\u0119 po ca\u0142ym bloku, tak, \u017ce stra\u017cnik w \u017caden spos\u00f3b nie m\u00f3g\u0142 nas znale\u017a\u0107. Spotyka\u0142em si\u0119 z Jurkiem Szulcem, Andrzejem Ratajczykiem i wieloma innymi znajomymi z Wa\u0142brzycha. Opowiedzia\u0142em im o przebiegu ostatniego posiedzenia KK, moim pobycie w Strzebielinku. Przecie\u017c w Strzebielinku siedzia\u0142em w jednej celi z Antkiem Matuszkiewiczem i Mirkiem So\u015bnickim z Niezale\u017cnego S\u0142owa z Wa\u0142brzycha. Opowiedzieli mi ludzie jak ich zgarn\u0119li w Wa\u0142brzychu. Wsz\u0119dzie stosowali te same metody, wywalanie drzwi, rewizje, kajdanki a nawet pobicia. Trzymali ich w wi\u0119zieniu w \u015awidnicy i wszystkich przewie\u017ali do Kamiennej G\u00f3ry.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej dla formalno\u015bci poszed\u0142em do lekarza i zachorowa\u0142em na gard\u0142o. Po przyj\u015bciu od lekarza okaza\u0142o si\u0119, \u017ce przyby\u0142 kpt. B. Jankowski (komendant Obozu Internowanych) oraz pe\u0142nomocnik komendanta KWMO w Jeleniej G\u00f3rze (prawdopodobnie kpt. Klat) na spotkanie, kt\u00f3rego domagali\u015bmy si\u0119 od soboty. Z naszej strony przybyli przedstawiciele wszystkich cel (9 os\u00f3b). Spotkanie rozpocz\u0105\u0142 komendant. Wyg\u0142osi\u0142 monolog ta temat tego jak my tu mamy dobrze, \u017ce nie powinni\u015bmy robi\u0107 niczego co mog\u0142oby by\u0107 sprzeczne z regulaminem itp. itd.. Po zako\u0144czeniu monologu, stwierdzi\u0142 \u017ce to wszystko i uwa\u017ca, \u017ce spotkanie jest zako\u0144czone. Ostro zaprotestowali\u015bmy twierdz\u0105c, \u017ce tego spotkania za\u017c\u0105dali\u015bmy my a nie on, wi\u0119c powinien nas wys\u0142ucha\u0107. W tej chwili wywo\u0142ali go do telefonu. Wr\u00f3ci\u0142 i zacz\u0119li\u015bmy dyskutowa\u0107 na temat \u015bpiewanie hymnu i \u201e Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. Oczywi\u015bcie jego argumenty by\u0142y g\u0142upie i nie do przyj\u0119cia. Twierdzi\u0142, \u017ce kategorycznie nie zgadza si\u0119 na \u015bpiewanie na korytarzu. W tym momencie stwierdzili\u015bmy, \u017ce my mo\u017cemy \u015bpiewa\u0107 w celach. On twierdzi na to, \u017ce to \u015bpiewanie nie powinno wyj\u015b\u0107 na zewn\u0105trz, ze wzgl\u0119du na to \u017ce mo\u017cemy zdemoralizowa\u0107 ca\u0142y ob\u00f3z. Jest to \u015bmiesznie i kompromituje ca\u0142kowicie tamt\u0105 stron\u0119. W ko\u0144cu kpt. milcz\u0105co zgodzi\u0142 si\u0119 na \u015bpiewanie w celach. Druga sprawa, kt\u00f3r\u0105 poruszy\u0142em to zamykanie cel podczas apelu. Stwierdzi\u0142em, \u017ce mo\u017cemy podporz\u0105dkowa\u0107 si\u0119 apelowi i sami rozejdziemy si\u0119 do cel. Poza tym, je\u017celi oni nie b\u0119d\u0105 zamyka\u0107 cel, to my b\u0119dziemy szanowa\u0107 ich podczas apelu. Kpt. zgodzi\u0142 si\u0119 z tym i powiedzia\u0142, \u017ce cele nie b\u0119d\u0105 zamykane. P\u00f3\u017aniej ludzie rozmawiali jeszcze o sprawach bytowych i warunkach naszego pobytu w obozie. na koniec wywi\u0105za\u0142a si\u0119 jeszcze dyskusja z milicjantem (pe\u0142nomocnikiem) na tematy og\u00f3lne. Po spotkaniu Komendant przyjmowa\u0142 ludzi z indywidualnymi skargami i wnioskami. Ja r\u00f3wnie\u017c zg\u0142osi\u0142em si\u0119 w sprawie mojego depozytu, a szczeg\u00f3lnie w sprawie tych rzeczy, kt\u00f3re zabrali mi podczas rewizji w Strzebielinku (przy wyj\u015bciu). On stwierdzi\u0142, \u017ce umo\u017cliwi\u0105 mi sprawdzenie depozytu i ew. odebranie tych rzeczy, kt\u00f3re mog\u0119 posiada\u0107. Poza tym komendant stwierdzi\u0142a, \u017ce nie powinienem nosi\u0107 znaczka \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d, gdy\u017c zwi\u0105zek jest zawieszony. Zacz\u0105\u0142 nawet straszy\u0107 mnie konsekwencjami do zamkni\u0119cia w odosobnieniu w\u0142\u0105cznie. O\u015bwiadczy\u0142em mu, \u017ce znaczek b\u0119d\u0119 nosi\u0142 bez wzgl\u0119du na ich polecenie chyba, \u017ce zedr\u0105 mi go si\u0142\u0105. Jeszcze raz pr\u00f3bowa\u0142 mnie przekona\u0107, ale uci\u0105\u0142em rozmow\u0119 na ten temat. P\u00f3\u017aniej przyszed\u0142 jeszcze milicjant (pe\u0142nomocnik) ale ja ju\u017c zako\u0144czy\u0142em rozmow\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wiecz\u00f3r \u2013 godz. 19<sup>00<\/sup>. Rozeszli\u015bmy si\u0119 spokojnie do cel i punktualnie o godz. 19<sup>00<\/sup> rozpocz\u0119li\u015bmy jedna zwrotk\u0119 \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d i jedn\u0105 zwrotk\u0119 Hymnu. Nie wychodzili\u015bmy z cel ju\u017c do apelu. Przed godz. 19<sup>00<\/sup> przyszed\u0142 oficer dy\u017curny (wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 bia\u0142o-czerwon\u0105 opask\u0105 na r\u0119kawie). Apel polega\u0142 w zasadzie na policzeniu nas. Ludzie od nas zachowali si\u0119 prawid\u0142owo i wszystko przebieg\u0142o tak jak przewidywali\u015bmy. Wniosek z tego, \u017ce mo\u017cemy \u017cy\u0107 z tymi klawiszami w jaki\u015b wzgl\u0119dnie normalnych stosunkach ( na ile pozwalaj\u0105 te warunki). Wieczorem ogl\u0105dali\u015bmy dziennik, p\u00f3\u017aniej teatr. Poniewa\u017c dy\u017cur mia\u0142 sier\u017cant pseudo \u201eGarsija\u201d (z kt\u00f3rym dobrze \u017cyli\u015bmy) wi\u0119c \u015bwiat\u0142o zgas\u0142o dopiero ok. godz. 22<sup>40<\/sup>. Zasn\u0119li\u015bmy ok. godz. 24<sup>00<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Min\u0105\u0142 kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>12 STYCZNIA 1982 r.(wtorek) 31 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka w zwyk\u0142ym stylu. Nie dali\u015bmy si\u0119 podnei\u015b\u0107. Apelu w zasadzie nie by\u0142o. Wczoraj wyszed\u0142 do domu mecenas Kuskowski i W\u0142adek Pa\u0142ubicki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzie\u0144 dzisiejszy \u2013 jak ka\u017cdy inny. Zaczynamy konsekwentnie realizowa\u0107 zasad\u0119 \u201eolewania ubek\u00f3w\u201d. Zauwa\u017cyli\u015bmy, \u017ce mniej si\u0119 kr\u0119c\u0105 po korytarzu, mi\u0119dzy celami, gdy zauwa\u017cyli, \u017ce nie maj\u0105 z kim rozmawia\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 10<sup>00<\/sup> spacer \u2013 mro\u017ane zimowe powietrze \u2013 pi\u0119kna zima. Martwi mnie troch\u0119, \u017ce ma\u0142o ludzi wychodzi na spacer \u2013 nawet nie po\u0142owa. Mamy jak najwi\u0119cej rusza\u0107 si\u0119 i korzysta\u0107 z powietrza.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 12<sup>00<\/sup> przyjecha\u0142 autobus z ambulatorium do prze\u015bwietlenia Rtg. Poszli\u015bmy na prze\u015bwietlenie \u2013 obowi\u0105zkowe! Brali nas grupami 7-osobowymi. W ambulatorium oczywi\u015bcie prze\u015bwietlenie podw\u00f3jne \u2013 siedzi i pilnuje nas ubek. Naprawd\u0119 rzyga\u0107 si\u0119 chce, kiedy na ka\u017cdym kroku, za ka\u017cdym rogiem widzimy te gnidy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na prze\u015bwietleniu \u2013 kiedy poda\u0142em nazwisko, p. doktor da\u0142a mi Klubowe i ciasto. Nie mog\u0142em tego nie przyj\u0105\u0107. Poza tym powiedzia\u0142a, \u017ceby\u015bmy si\u0119 nie martwili, \u017ce ludzie na zewn\u0105trz czekaj\u0105 na nas. Musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce wzruszy\u0142o mnie to.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 14<sup>00<\/sup> obiad \u2013 zupa grochowa \u2013 do\u015b\u0107 dobra i \u0142azanki z kapust\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niestety od momentu przyjazdu tutaj straci\u0142em jako\u015b apetyt. Jeszcze nie zdarzy\u0142o si\u0119 abym zjad\u0142 ca\u0142y obiad. Po po\u0142udniu karty, szachy, rozmowy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>00<\/sup>. Dy\u017curny stra\u017cnik przed 19<sup>00<\/sup> og\u0142osi\u0142 przygotowanie do apelu. Rozeszli\u015bmy si\u0119 do cel i punktualnie o godz. 19<sup>00<\/sup> \u2013 dla ojczyzny, zwi\u0105zku i narodu, \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d i Hymn.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Apel (przynajmniej u nas) wygl\u0105da\u0142 tak jak wczoraj \u2013 tzn. cele otwarte, przebiegli tylko po korytarzu. Po apelu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce lew\u0105 stron\u0119 korytarza zamkn\u0119li do apelu. Sier\u017cant dy\u017curny stwierdzi\u0142, \u017ce otrzyma\u0142 telefoniczne polecenie aby zamkn\u0105\u0107 t\u0119 stron\u0119 kt\u00f3ra \u015bpiewa (kompletny idiotyzm). No bo naprzeciwko naszej celi jest pok\u00f3j wychowawcy oddzia\u0142owego, w kt\u00f3rym wieczorem przewa\u017cnie urz\u0119duj\u0105 ubecy. Ok. godz. 1830 przyszed\u0142 ten ubek, kt\u00f3ry urz\u0119dowa\u0142 w ambulatorium i o 1900 wzi\u0105\u0142 na rozmow\u0119 Grodzkiego (ze ZREMB-u). Okaz\u0142ao si\u0119, \u017ce ten ubek jest \u201eznajomym\u201d Grodzkiego \u2013 tzn. mieszka w pobli\u017cu jego miejsca zamieszkania. Wzi\u0105\u0142 go \u2013 jak t\u0142umaczy\u0142 na \u201eprywatn\u0105 rozmow\u0119\u201d. Z mojego rozeznania wynika, \u017ce zastosowali interesuj\u0105c\u0105 metod\u0119 z ubecj\u0105. Przysy\u0142aj\u0105 tu do rozmi\u0119kczania ludzi ubek\u00f3w, kt\u00f3rych tamci albo znaj\u0105 ze szko\u0142y albo z miejsca zamieszkania. Potwierdzi\u0142o si\u0119 to w kilku przypadkach; Nawrocki \u2013 przes\u0142uchiwany przez cz\u0142owieka z Lubawki, ubecy wywodz\u0105cy si\u0119 z Dolmelu, sta\u0142y opiekun Krzy\u015bka Kubusiaka i Tulasza, itp itd.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wracaj\u0105c do apelu. Sier\u017cant p\u00f3\u017aniej stwierdzi\u0142, \u017ce ubek da\u0142 mu ten idiotyczny rozkaz i dodatkowo zabroni\u0142 tej cz\u0119\u015bci pawilonu ogl\u0105dania DTV. Mo\u017cna z tego wyci\u0105gn\u0105\u0107 prosty wniosek \u2013 chc\u0105 nas sk\u0142\u00f3ci\u0107. W tej sytuacji stwierdzili\u015bmy jednoznacznie \u2013 nikt nie idzie na telewizj\u0119. Wszyscy podporz\u0105dkowali si\u0119 temu. Jeszcze jedna wa\u017cna sprawa. Zakwaterowlai w naszym bloku w celi 35 wi\u0119\u017ania, fryzjera. O ile fryzjer jest potrzebny, to to, \u017ce zakwaterowali go tutaj jako jedynego wi\u0119\u017ania jest co najmniej podejrzane.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 21<sup>00<\/sup> \u2013 kostki i zamykanie cel. \u015awiat\u0142o zgasili nam o 22<sup>00<\/sup>. P\u00f3\u017aniej jeszcze troch\u0119 dyskutowali\u015bmy. Zasn\u0105\u0142em ok. godz. 24<sup>00<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Znowu kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia odszed\u0142 do historii.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>13 STYCZNIA 1982 r. (\u015broda) 32 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Min\u0105\u0142 miesi\u0105c od 13 grudnia \u2013 miesi\u0105c wi\u0119zienia i miesi\u0105c walki w\u0142adzy ze spo\u0142ecze\u0144stwem. Ile jeszcze miesi\u0119cy b\u0119dziemy siedzie\u0107 w wi\u0119zieniu? Nikt tego dok\u0142adnie nie wie. Pobudka dzi\u015b ok. godz. 6<sup>30<\/sup>. Jak co dzie\u0144 Edek zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o. \u015apimy do godz. 9<sup>00<\/sup> (przynajmniej ja). Poniewa\u017c prawie co dzie\u0144 na kolacj\u0119 daj\u0105 zup\u0119 mleczn\u0105, wi\u0119c bierzemy sobie wi\u0119cej i zostawiamy na drugi dzie\u0144 rano. Rano Krzysiu podgrzewa zup\u0119 (mleko z kasz\u0105) i mamy gotowe \u015bniadanie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 9<sup>00<\/sup> przynie\u015bli ksi\u0105\u017cki z biblioteki. Wybra\u0142em sobie kilka pozycji. Jedna z nich do\u015b\u0107 ciekawa \u2013 to Opowie\u015bci biblijne. P\u00f3\u017aniej spacer, kt\u00f3ry trwa\u0142 do godz. 10<sup>30<\/sup>. Dzi\u015b szczeg\u00f3lny urodzaj na Ubek\u00f3w. Przyjecha\u0142o ich kilku i magluj\u0105 ludzi. Na przes\u0142uchaniach byli dzisiaj: E. Kostecki z Dolwisu (dwukrotnie), Rysiu Matusiak (u kapitana), Krzysiek Kubisuak i Tulasz I Rysiu Kulesza (do nich przyjecha\u0142 specjalny ubek od opozycji demokratycznej), Grzelak z KWB Tur\u00f3w (siedzia\u0142 prawie godzin\u0119), Nawrocki. Ubecja ordynarnie proponuje niekt\u00f3rym wsp\u00f3\u0142prac\u0119. Tak by\u0142o dzi\u015b z Frankiem Kosteckim, Nawrockim i Grzelakiem. Metoda jest prosta: podpisujesz wsp\u00f3\u0142prac\u0119 \u2013 natychmiast wychodzisz. Metoda prosta i perfidna, a poziomem dostosowana do tych, kt\u00f3rzy j\u0105 stosuj\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b wypu\u015bcili do domu jedn\u0105 osob\u0119: Boles\u0142awa Ankiermana z kopalni Sk. Surowc\u00f3w Mineralnych w Lubaniu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 16<sup>05<\/sup>. Siedzimy w celi 52 przy stole: Krzysiek Kubasiak, Andrzej Surowy, Pawe\u0142 i ja. Ja pisz\u0119 wspomnienia, a oni przepisuj\u0105 listy internowanych. Jeste\u015bmy ju\u017c po obiedzie (zupa nie wiem jaka, kasza z sosem i buraczki). Na dworze powoli robi si\u0119 szaro. Zbli\u017ca si\u0119 ko\u0144ca kolejny dzie\u0144.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Min\u0119\u0142a 24<sup>00<\/sup>. Siedzimy przy stole: Edek, Krzysiek i ja. Rysiek \u015bpi. Sko\u0144czyli\u015bmy przepisywanie listy internowanych. Zrobili\u015bmy sobie \u015bwiat\u0142o \u2013 \u017car\u00f3wka pod\u0142\u0105czona do fazy i do kaloryfera. Okna zas\u0142onili\u015bmy kocami a judasz kartk\u0105 papieru.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ciekawy jestem, czy Zuzi uda si\u0119 jutro dosta\u0107. Postaram si\u0119 ze swojej strony te\u017c spraw\u0119 popchn\u0105\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b o 19<sup>00<\/sup> jak zwykle \u015bpiewali\u015bmy Hymn i Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119. Oby\u0142o si\u0119 bez incydent\u00f3w \u2013 nawet ubek\u00f3w nie by\u0142o wida\u0107 na korytarzu. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce to drobiazg, ale ja uwa\u017cam, \u017ce jest to du\u017cy sukces. To tak jakby\u015bmy tu w wi\u0119zieniu wywalczyli kawa\u0142ek Polski, kawa\u0142ek ojczyzny. Apel te\u017c przebieg\u0142 spokojnie, bez zak\u0142\u00f3ce\u0144. Przesun\u0119li godzin\u0119 apelu na 20<sup>00<\/sup>. Po og\u0142oszeniu apelu przez stra\u017cnika (dy\u017curnego) wszyscy rozchodz\u0105 si\u0119 w spokoju do cel i czekamy na dy\u017curnego oficera, kt\u00f3ry szybko przechodzi i liczy w celach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. godz. 21<sup>30<\/sup> zamkn\u0105\u0142 nas do cel i ok. 22<sup>00<\/sup> oficjalnie zgaszono \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest ju\u017c w\u0142a\u015bciwie czwartek, 14 stycznia 1982 roku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tak min\u0105\u0142 kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>14 STYCZNIA 1982 r. (czwartek) 33 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Pr\u00f3bowali zrobi\u0107 pobudk\u0119 jak zwykle ok. godz.6<sup>30<\/sup>. Wstali\u015bmy ok. godz. 8<sup>00<\/sup>. Na \u015bniadanie zjad\u0142em odgrzewan\u0105 g\u0119st\u0105 kasz\u0119 mann\u0119, kt\u00f3r\u0105 dostali\u015bmy wczoraj na kolacj\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W nocy by\u0142 ma\u0142y incydent. Ok. godz. 0<sup>30<\/sup> przyszed\u0142 pod drzwi stra\u017cnik. Judasz by\u0142 zas\u0142oni\u0119ty papierem i to go najbardziej zdenerwowa\u0142o. Powiedzia\u0142, \u017ce jak b\u0119dziemy zas\u0142aniali judasza to on b\u0119dzie z nami inaczej rozmawia\u0142. Zlikwidowali\u015bmy szybko \u017car\u00f3wk\u0119 i zostawili\u015bmy \u015bwiec\u0119. O godz. 9<sup>00<\/sup> wyszli\u015bmy na spacer i znowu incydent. W oknie pawilonu\u00a0 VII by\u0142 Andrzej P. z Wa\u0142brzycha. Przywitali\u015bmy si\u0119 (oczywi\u015bcie z odleg\u0142o\u015bci). Od razu przyskoczy\u0142 do nas stra\u017cnik \u2013 st. kapral Karczewski z g\u0119b\u0105. Nie wolno si\u0119 porozumiewa\u0107. Krzysiek da\u0142 mu ripost\u0119. Stra\u017cnik w tym momencie do nas z tekstem, \u017ce \u201eskr\u00f3ci nas o g\u0142ow\u0119\u201d. Poza tym rzuca\u0142 epitetami, \u017ce \u015bmierdzi \u201eSolidarno\u015bci\u0105\u201d itp.. Oczywi\u015bcie Krzysiek ostro mu powiedzia\u0142, ale w takiej sytuacji ja zrobi\u0142bym to samo. Tamten nakaza\u0142 Krzy\u015bkowi zako\u0144czenie spaceru. Poniewa\u017c uwa\u017camy, \u017ce zrobi\u0142 to bezprawnie \u2013 zeszli\u015bmy ze spaceru wszyscy. Po incydencie stra\u017cnik od razu usiad\u0142 do pisania raportu, a my do pisania skarg. Napisali\u015bmy taki list do komendanta:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Kamienna G\u00f3ra 14.01.82 r.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Do komendanta<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>O\u015brodka dla Internowanych<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>w Kamiennej G\u00f3rze.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Dzi\u015b tj. 14.01.1982 r. o godz. 900 jak co dzie\u0144 wyszli\u015bmy na spacer. Podczas spacer, z ramienia s\u0142u\u017cby wi\u0119ziennej dy\u017curowa\u0142 na dziedzi\u0144cu st. kapral, ob. Karczewski. W pewnym momencie gdy zamienili\u015bmy kilka s\u0142\u00f3w ze znajomym z pawilonu VII (zaznaczamy, \u017ce by\u0142o to przywitanie z odleg\u0142o\u015bci ok. 2 m bez kontaktu bezpo\u015bredniego), stra\u017cnik podszed\u0142 do nas, u\u017cywaj\u0105c s\u0142\u00f3w godz\u0105cych w \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d a tym samym w noszony przez siebie polski mundur, zacz\u0105\u0142 nas straszy\u0107, \u017ce \u201eskr\u00f3ci nas o g\u0142ow\u0119\u201d. Nast\u0119pnie stra\u017cnik usun\u0105\u0142\u00a0 Krzysztofa Kubusiaka ze spaceru. Poniewa\u017c uwa\u017cali\u015bmy, \u017ce zrobi\u0142 to bezprawnie \u2013 wszyscy opu\u015bcili\u015bmy dziedziniec. Uwa\u017camy, \u017ce nie powinni\u015bmy dopuszcza\u0107 do spi\u0119\u0107 i nieporozumie\u0144 mi\u0119dzy nami a s\u0142u\u017cb\u0105 wi\u0119zienn\u0105, a stosunki jak dotychczas s\u0105 prawid\u0142owe.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Jedynym, kt\u00f3ry pr\u00f3buje wprowadzi\u0107 zamieszanie i niezdrow\u0105 atmosfer\u0119 jest w\/w ob. Karczewski.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>W zwi\u0105zku z powy\u017cszym, zwracamy si\u0119 z pro\u015bb\u0105 do ob. Komendanta o odsuni\u0119cie w\/w stra\u017cnika od kontaktu z Internowanymi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Internowani z pawilonu VI<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>(podpisy 14 os\u00f3b)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>(Klita, Nalichowski, Muszynski, Nosewicz, Matusiak, Jarosz, Kubasiak, Wryszcz, \u0141o\u015b, Piesiak, Popio\u0142, Tulasz, Bykowski, Buga\u0144ski)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz zbli\u017ca si\u0119 godz. 12<sup>00<\/sup>. Wr\u00f3cili\u015bmy z k\u0105pieli. Dzisiaj jest dzie\u0144 odwiedzin. By\u0107 mo\u017ce Zuzi uda si\u0119 tu dosta\u0107. Do Jurka Nalichowskiego nie wpu\u015bcili \u017cony, gdy\u017c by\u0142a w tym miesi\u0105cu. Poszed\u0142 na wizyt\u0119 Matusiak i Krzysiek.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz.21<sup>30<\/sup>. Zamkn\u0119li ju\u017c nam cele. Cz\u0119\u015b\u0107 ludzi jest na telewizji \u2013<em>Zerwany most<\/em> Passendorfera. W celi zosta\u0142 Krzysiek, Edek i ja. Dzisiejszy dzie\u0144 by\u0142 bardzo bogaty we wra\u017cenia. Tak jak si\u0119 spodziewa\u0142em, nie wpu\u015bcili Zuzi na widzenia. Oko\u0142o godz. 14<sup>00<\/sup>dosta\u0142em paczk\u0119. Pe\u0142n\u0105 torb\u0119, a\u017c za du\u017co tego dosta\u0142em. Chcia\u0142bym bardzo mie\u0107 to widzenie, ale nie mog\u0119, nie mam prawa pa\u015b\u0107 przed nimi na kolana. Zuzia musi to zrozumie\u0107. Trudno. B\u0119d\u0105 widzenia raz w miesi\u0105cu, mo\u017ce uda si\u0119 cz\u0119\u015bciej i to wszystko.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b sporo ludzi mia\u0142o widzenia, (Krzysiek Tulasz, Jurek Popio\u0142, Zygmunt Wachowski, Edek Wryszcz, Mietek Dro\u0144, Zbyszek Taraszkiewicz, Walenty Krzysiek, Andrzej Kozera,Rysiek Matusiak, Antoni Nosewicz i Janusz Klita) \u0142\u0105cznie 11 os\u00f3b.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce przysz\u0142o poza tym sporo ludzi na wizyty, ale nie zostali wpuszczeni \u2013 zostali pod murami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rodziny przynosz\u0105 sporo jedzenia. My nie chcemy tego tak du\u017co, mamy wyrzuty sumienia bo na zewn\u0105trz jest na pewno \u017ale. Trudno\u015bci z zaopatrzeniem, kolejki, mr\u00f3z. Nam zdj\u0119cia dzieci \u2013 przynajmniej mog\u0119 popatrze\u0107 na zdj\u0119cia. Zuzia przemyci\u0142a du\u017cy znaczek \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Od razu przypi\u0105\u0142em go do koszuli.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Od wczoraj spodziewamy si\u0119 rewizji w celach, ale spodziewali\u015bmy si\u0119 jej przed wizytami. Pomylili\u015bmy si\u0119 tylko co do terminu. Dobrze, \u017ce uda\u0142o si\u0119 wypu\u015bci\u0107 notatki, list\u0119 i troch\u0119 kopert z piecz\u0105tkami. O godz. 16<sup>00<\/sup> sier\u017cant Garcija przeszed\u0142 po celach i przekaza\u0142, \u017ce wszyscy maj\u0105 si\u0119 zebra\u0107 w \u015bwietlicy. Wiedzieli\u015bmy, \u017ce szykuje si\u0119 rewizja. Co jeszcze mo\u017cna by\u0142o, to pochowali\u015bmy. Przysz\u0142o kilku klawiszy i SB-ek\u00f3w (specjalist\u00f3w od \u201ekipiszu\u201d), zgodnie z ostatnimi uzgodnieniami z komendantem za\u017c\u0105dali\u015bmy aby przy rewizji obecny by\u0142 przedstawiciel danej celi. Oczywi\u015bcie na pierwszy ogie\u0144 posz\u0142a cela nr 52 czyli nasza. Poprosili mnie do celi i w\u0142a\u015bciwie pierwszy raz mia\u0142em okazj\u0119 zobaczy\u0107 jak wygl\u0105da rewizja przeprowadzona przez fachowc\u00f3w, metodycznie i skrupulatnie. Przewracali dos\u0142ownie wszystko. Najpierw \u0142\u00f3\u017cka. Koce, prze\u015bcierad\u0142a, materace, poduszki. Ubrania \u2013 kieszenie, skarpety, ogl\u0105dali niekt\u00f3re cz\u0119\u015bci garderoby pod \u015bwiat\u0142o. Macali ka\u017cde zgrubienie, mankiet, itp. U mnie w\u00a0 \u0142\u00f3\u017cku znale\u017ali \u017car\u00f3wk\u0119, kt\u00f3r\u0105 wczoraj sobie \u015bwiecili\u015bmy. Potem dobrali si\u0119 do ubra\u0144, kt\u00f3re przynios\u0142am w paczce. Ksi\u0105\u017cki ogl\u0105danie ok\u0142adek. Dok\u0142adne kartkowanie. Nast\u0119pnie szafka ko\u0142o \u0142\u00f3\u017cka (ko\u0142o mojego \u0142\u00f3\u017cka stoi taka ma\u0142a szafka nocna). Podczas rewizji w drzwiach ca\u0142y czas sta\u0142 kpt. milicji (dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce nazywa si\u0119 Klemens). Ka\u017cda odr\u0119czna notatka czy zapiski dostawa\u0142a si\u0119 w jego r\u0119ce. W szufladzie przegl\u0105da\u0142 ka\u017cdy papierek, obrazki \u015bwi\u0119te, gazety. Odnios\u0142em wra\u017cenie, \u017ce funkcjonariusze, kt\u00f3rzy przeprowadzali rewizj\u0119 (klawisze \u2013 jeden ma\u0142y, suchy i drugi m\u0142ody w okularach) nie bardzo mieli ochot\u0119 co\u015b znale\u017a\u0107. Wskazywali a\u017c nadgorliwo\u015b\u0107 w przewracaniu, ale starali si\u0119 jak najmniej wyci\u0105gn\u0105\u0107. Przegl\u0105dali dwa razy \u015bpiewnik, kt\u00f3ry przywioz\u0142em ze Strzebielinka, widzieli piecz\u0105tki w tym \u015bpiewniku i nie przekazali go kapitanowi. Przybory do mycia, kremy, myd\u0142a \u2013 nic nie usz\u0142o przed czujnym okiem funkcjonariuszy. Za szafk\u0105 wisz\u0105c\u0105 chowamy grza\u0142k\u0119 (z blachy krzemowe, w\u0142asnej roboty). Odchylili szafk\u0119 i zakwestionowali grza\u0142k\u0119. U Krzy\u015bka w \u0142\u00f3\u017cku znale\u017ali jaki\u015b sznurek, \u015brubokr\u0119t. Poza tym znale\u017ali list\u0119 internowanych (fragmenty). Kpt. stwierdzi\u0142, \u017ce on prowadzi list\u0119 internowanych, a ja na to \u017ce my r\u00f3wnie\u017c je prowadzimy. Krzy\u015bkowi z kurtki wyci\u0105gn\u0119li klucze, Edkowi \u2013 r\u00f3wnie\u017c klucze, scyzoryk i drobne pieni\u0105dze. Stwierdzili, \u017ce klucze, pieni\u0105dze, scyzoryki \u2013 wszystko to powinno i\u015b\u0107 do depozytu. Zagl\u0105dali pod obrazki, za makatki. Pr\u00f3bowali zagl\u0105da\u0107 pod p\u0142ytki pod\u0142ogowe. W naszej jak r\u00f3wnie\u017c w innych, wi\u0119\u017aniowie kt\u00f3rzy byli tu przed nami powywieszali r\u00f3\u017cne obrazki, makatki. Za tymi obrazkami usilnie szukali teraz funkcjonariusze \u201eNarz\u0119dzi z\u0142a i przest\u0119pstwa\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nast\u0119pny etap to klopik. W muszli, z zlewie, w zbiorniku nad ubikacj\u0105, wywietrznik, rury, za rurami, kosz na \u015bmieci, pod \u0142\u00f3\u017ckami. Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce kpt. Klemens wiele sobie obiecywa\u0142 po rewizji w naszej celi, ale niestety nie znale\u017ali \u2013 poza drobiazgami. Na koniec rewizja osobista \u2013 czyli tzw. obmacywanka. Kieszenie, spodnie, za paskiem, kapcie, skarpety. Niestety nic nie mia\u0142em poza tym oczywi\u015bcie, czego nie znale\u017ali. A ja mia\u0142em przy sobie akurat list\u0119 funkcjonariuszy SB (tak\u0105 list\u0119 r\u00f3wnie\u017c robimy \u2013 przyda si\u0119 w przsz\u0142o\u015bci). Grzebali r\u00f3wnie\u017c w g\u0142o\u015bniku, zagl\u0105dali do jedzenia. Podczas gdy mnie rewidowali kapitan sta\u0142 na progu. Patrzy\u0142em mu w oczy z pogard\u0105 \u2013 oni nie potrafi\u0105 spojrze\u0107 nam uczciwie w oczy. Nie wytrzyma\u0142. Wyszed\u0142. To wszystko co si\u0119 dzieje ma na celu poni\u017cenia nas, ogo\u0142ocenie z cz\u0142owiecze\u0144stwa, z polsko\u015bci. Oni chc\u0105 nam zasugerowa\u0107, \u017ce nie istniejemy jako obywatele i jako Polacy. Jestem przekonany (nawet z perspektywy tego miesi\u0105ca), \u017ce w stosunku do mnie nie uda si\u0119 im to. To jest dziwne, ale im\u00a0 d\u0142u\u017cej siedz\u0119 tym bardziej twardniej\u0119 \u2013 staj\u0119 si\u0119 odporny na tych prymitywnych funkcjonariuszy re\u017cimu (Chodzi g\u0142\u00f3wnie o SB). po zasadniczej rewizji (bez efekt\u00f3w niestety) wpada do sali esman (przepraszam, esbek) \u2013 ten blondyn pi\u0119kni\u015b, kt\u00f3ry pods\u0142uchiwa\u0142 nas podczas widzenia niedzielnego, ten kt\u00f3ry cz\u0119sto wieczorami chodzi i pods\u0142uchuje je pod celami. Prymityw. Przyszed\u0142 i zacz\u0105\u0142 w\u0119szy\u0107. Tak jakby nie wierzy\u0142 funkcjonariuszowi, kt\u00f3ry wykona\u0142 kawa\u0142 uczciwej roboty. Rzuci\u0142 si\u0119 od razu do mojej szafki. I w papiery. Dorwa\u0142 si\u0119 do \u015bpiewnika i da\u0142 kapitanowi. Ten zobaczy\u0142 piecz\u0105tki ze Strzebielinka i pyta co to jest. Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce s\u0105 to piecz\u0105tki z Obozu w Strzebielinku. Na to on m\u00f3wi, \u017ce po pierwsze nie ma \u017cadnych oboz\u00f3w (tylko o\u015brodki), a po drugie to piecz\u0119\u0107 jest nielegalna i po trzecie kwestionuje mi ten \u015bpiewnik. Wkurzy\u0142o mnie to i m\u00f3wi\u0119, \u017ce ja znam w Polsce kilkadziesi\u0105t oboz\u00f3w, \u017ce \u015bpiewnik jest legalny a jak chce piecz\u0105tki to niech sobie wytnie kartki tylko, \u017ceby mi odda\u0142 \u015bpiewnik. Poza tym je\u017celi zabierze to za\u017c\u0105dam pokwitowania. On stwierdzi\u0142, \u017ce \u015bpiewnik b\u0119dzie u niego i jeszcze o tym porozmawiamy. A tymczasem ubek szala\u0142 po celi. Wlaz\u0142\u00a0 nawet pod \u0142\u00f3\u017cko i wyfroterowa\u0142 nam pod\u0142og\u0119 swoim pi\u0119knym sztruksowym ubrankiem. I jeszcze do muszli klozetowej do rezerwuaru. Dla nich \u017cadna robota nie jest zbyt brudna. Widzia\u0142em, ze ma prawie \u0142zy w oczach, \u017ce nic nie mo\u017ce znale\u017a\u0107. Przypuszczalnie wczoraj nada\u0142 w\u0142adzom, \u017ce u nas robi si\u0119 piecz\u0105tki, \u017ce pisze si\u0119 pami\u0119tniki, a tu nic. Z piecz\u0105tkami by\u0142o za\u0142atwione tak, \u017ce ten, kt\u00f3ry zbiera\u0142 koperty do piecz\u0119towania przekazywa\u0142 przez trzech nast\u0119pnych do tego, kt\u00f3ry piecz\u0119towa\u0142, tak, \u017ce nikt praktycznie nie wiedzia\u0142 gdzie jest ta piecz\u0105tka i nikt nie wie. Strasznie denerwowa\u0142o tego ch\u0142opaka, \u017ce patrz\u0119 mu na r\u0119ce. Pr\u00f3bowa\u0142 nawet odrywa\u0107 p\u0142ytki pod\u0142ogowe, ale s\u0142abo si\u0119 chyba poczu\u0142. Na koniec pyta mnie czy mam co\u015b w kieszeniach, ja na to \u017ce nie mam i \u017ce by\u0142em rewidowany. Nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 mnie dotkn\u0105\u0107. Wyszli, zamkn\u0119li mnie w celi i wzi\u0119li z \u015bwietlicy nast\u0119pnego \u2013 Jurka Popio\u0142a z celi 51 (obok nas przez \u015bcian\u0119). S\u0142ysza\u0142em stukanie, chroboty, przewracanie przedmiot\u00f3w. Przewalili im ca\u0142a cel\u0119. Znale\u017ali poduszk\u0119 od tuszu i wr\u00f3cili do mnie bo my\u015bleli, \u017ce jednak u nas jest piecz\u0105tka. A piecz\u0105tka dosta\u0142a skrzyde\u0142 i wyfrun\u0119\u0142a. Znowu polecieli grzeba\u0107 do Jurka. W tym momencie wszed\u0142 do mnie facet i stwierdzi\u0142, \u017ce mnie zna i ja go r\u00f3wnie\u017c powinienem zna\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wywnioskowa\u0142em, \u017ce jest to Komendant (lub z-ca) KWMO w Jeleniej G\u00f3rze, chyba d\/s SB (dosy\u0107 wysoki brunet, w\u0142osy zaczesane do g\u00f3ry, orli nos). Przywita\u0142 si\u0119 i zacz\u0105\u0142 od tego jak si\u0119 czuj\u0119 itp.. Oczywi\u015bcie m\u00f3wi\u0119, \u017ce tak jak mo\u017cna si\u0119 czu\u0107 za kratkami. On na to, \u017ce milicja musi robi\u0107 to co robi, \u017ce to nie jest ich wina itp., itd.. Nast\u0119pnie przeszed\u0142 na temat sytuacji w obozie. Stwierdzi\u0142, \u017ce przyjecha\u0142 osobi\u015bcie, gdy\u017c dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce tu u nas powsta\u0142a jaka\u015b organizacja, warsztat a nawet zak\u0142ad piecz\u0105tkarski (fajna zabawa). Poniewa\u017c musieli spraw\u0119 wyja\u015bni\u0107, wi\u0119c zarz\u0105dzili \u201ekipisz\u201d. M\u00f3wi, \u017ce wie, \u017ce ja mam autorytet w\u015br\u00f3d ludzi, \u017ce ludzie mnie na\u015bladuj\u0119 (internowani) i mam mo\u017cliwo\u015b\u0107 na nich wp\u0142ywa\u0107. Na to wtr\u0105ci\u0142 si\u0119 kpt. Klemens, kt\u00f3ry przyszed\u0142 w tej chwili i poskar\u017cy\u0142 si\u0119, \u017ce niestety internowani\u00a0 na\u015bladuj\u0105 mnie w negatywnym post\u0119powaniu. Poprosi\u0142em o konkrety, wi\u0119c da\u0142 przyk\u0142ad spaceru (kontaktowanie si\u0119 z Pawilonem VII), stosunek do funkcjonariuszy SB (traktuj\u0119 ich jak powietrze), wieczorne \u015bpiewanie Hymnu i Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119 itp. itd. . M\u00f3wi, \u017ce od mojego przyjazdu ludzie si\u0119 zmienili (najwy\u017cszy czas). P\u0142k (prawdopodobnie w tej randze jest go\u015b\u0107 z KW) jeszcze raz m\u00f3wi, \u017ce powinienem odpowiednio wykorzysta\u0107 sw\u00f3j wp\u0142yw na ludzi. ja stwierdzi\u0142em jasno: Nie liczcie na to, \u017ce b\u0119d\u0119 kierowa\u0142 lud\u017ami tak jak wy chcecie. Mo\u017cemy p\u00f3j\u015b\u0107 na pewne sprawy porz\u0105dkowe i organizacyjne, je\u017celi komendant p\u00f3jdzie na ust\u0119pstwa je\u017celi chodzi o widzenia (powinny by\u0107 d\u0142u\u017csze i co najmniej dwa razy w miesi\u0105cu). Pytam si\u0119 pu\u0142kownika czy wie, \u017ce np. dzi\u015b sporo rodzin sta\u0142o pod murami wi\u0119zienia i nie zosta\u0142o wpuszczonych. On twierdzi, \u017ce taki jest regulamin, a jednocze\u015bnie powiedzia\u0142 wcze\u015bniej, \u017ce regulamin nie jest \u015bcis\u0142y i pozwala na do\u015b\u0107 du\u017c\u0105 dowolno\u015b\u0107 interpretacyjn\u0105. Powiedzia\u0142, \u017ce na te tematy mo\u017cemy rozmawia\u0107 z kapitanem. Poza tym powiedzia\u0142 w ten spos\u00f3b, \u017ce im nie wolno pozwala\u0107 na \u017cadne formy organizacyjne w\u015br\u00f3d nas, ale p\u00f3jdzie na to abym ja rozmawia\u0142 z nimi jako szef tej grupy internowanych! Oczywi\u015bcie sprawa jest dla mnie jasna. Chc\u0105 mnie wszelkimi sposobami skaperowa\u0107. Trzeba bardzo uwa\u017ca\u0107. W ka\u017cdym razie stwierdzi\u0142em, \u017ce wszystkie rozmowy w sprawach internowanych b\u0119d\u0105 si\u0119 odbywa\u0142y z przedstawicielstwem (kilkuosobowym) internowanych. Nie podejm\u0119 rozm\u00f3w indywidualnych i samodzielnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Potem rozmawiali\u015bmy na temat naszego stosunku\u00a0 do SB. Wtr\u0105ci\u0142 si\u0119 jaki\u015b m\u0142ody ubek, kt\u00f3ry m\u00f3wi, \u017ce jak tylko wchodzi kt\u00f3ry\u015b z nich na korytarz to z naszej celi idzie tekst, \u017ce \u201ena korytarzu \u015bmierdzi:. Pozostawiam bez dodatkowych komentarzy. W tej sprawie r\u00f3wnie\u017c wypowiedzia\u0142em si\u0119 jasno. Po pierwsze: je\u017celi ludzie wzywani na rozmowy (przes\u0142uchania) przez ubek\u00f3w s\u0105 zmuszani (bardziej psychicznie, nie fizycznie) do podpisywania wsp\u00f3\u0142pracy lub innych o\u015bwiadcze\u0144 to SB-ecja po prostu si\u0119 kompromituje.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pu\u0142kownik stwierdzi\u0142, \u017ce nie jest to zgodne z prawd\u0105. M\u00f3wi\u0119 mu, \u017ce mam dok\u0142adne informacje na temat rozm\u00f3w jego funkcjonariuszy z naszymi lud\u017ami. On na to czy ja tak wierz\u0119 wszystkim swoim ludziom. Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce z tego wynika i\u017c mam wi\u0119ksze podstawy wierzy\u0107 swoim ludziom ni\u017c on swoim.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">On mi na to w te p\u0119dy. Czy ma uwierzy\u0142by tak bardzo np. Tulaszowi gdyby powiedzia\u0142, \u017ce SB namawia go do wsp\u00f3\u0142pracy albo Orliczowi (pytanie bardzo precyzyjne i nie mog\u0142em pope\u0142ni\u0107 b\u0142\u0119du w odpowiedzi). Ja mu na to, \u017ce to jest moja sprawa, kt\u00f3rym ludziom wierz\u0119. Potem przeszli\u015bmy do spraw og\u00f3lnych. ja mu powiedzia\u0142em, \u017ce poprzez wprowadzenie stanu wojennego Rz\u0105d utraci\u0142 ostatni\u0105 szans\u0119 porozumienia si\u0119 ze spo\u0142ecze\u0144stwem, a on o dziwo! \u2013 przytakn\u0105\u0142 mi. Poza tym stwierdzi\u0142em, \u017ce oni, czyli milicja a g\u0142\u00f3wnie SB ani teraz ani po zako\u0144czeniu tego stanu nie mog\u0105 ju\u017c liczy\u0107 na \u017cadne poparcie ze strony spo\u0142ecze\u0144stwa. On stwierdzi\u0142, \u017ce nie jest tak, \u017ce nawet obecnie jest bardzo wielu ludzi, kt\u00f3rzy zg\u0142aszaj\u0105 si\u0119 dobrowolnie do pomocy. Poza tym stwierdzi\u0142, \u017ce ja nie mog\u0119 mie\u0107 monopolu na w\u0142adz\u0119. Odpowiedzia\u0142em: Nasz zwi\u0105zkowy \u201emonopol\u201d na w\u0142adz\u0119 zwi\u0105zkow\u0105 le\u017cy tam w zak\u0142adach pracy, w\u015br\u00f3d ludzi i nawet je\u017celi nas zniszcz\u0105 nigdy ju\u017c nie zniszcz\u0105 ducha w narodzie. Stwierdzi\u0142, \u017ce zeszli\u015bmy na tematy futurologiczne, a ja wyczu\u0142em, ze dosy\u0107 cienko poczu\u0142 si\u0119 w tych tematach. Czasami jest mi ich rzeczywi\u015bcie \u017cal. Mo\u017ce tak nie powinno by\u0107, ale cz\u0119sto w tych ubekach widz\u0119 r\u00f3wnie\u017c ludzi, ale ludzi s\u0142abych i oszukiwanych.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Podczas tej rozmowy wpad\u0142 jeszcze raz ten nadgorliwy ubek. Wchodzi\u0142 nawet na dwa sto\u0142ki, aby zajrze\u0107 do zbiornika z wod\u0105 (szkoda, \u017ce nie spad\u0142 na g\u0142ow\u0119). Musia\u0142 si\u0119 wykaza\u0107 przynajmniej gorliwo\u015bci\u0105 przed pu\u0142kownikiem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Komendant po\u017cegna\u0142 si\u0119 i wyszed\u0142. Wspomnia\u0142 jeszcze raz o moim depozycie i o \u015bpiewniku, kt\u00f3ry zabra\u0142 kapitan. Powiedzia\u0142, \u017ce z depozytem to sprawa b\u0119dzie za\u0142atwiona, natomiast \u015bpiewnik otrzymam, tylko zama\u017c\u0105 piecz\u0119cie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tymczasem sko\u0144czyli przewalanki w celach. Wypuszczali ludzi ze \u015bwietlicy, kolejno celami i rewidowali wszystkich na korytarzu. Ludzi naszych, z naszej celi trzymali oczywi\u015bcie do ko\u0144ca. Obejrzeli\u015bmy p\u00f3\u017aniej pobojowisko w celach. Rzeczywi\u015bcie \u2013 tak jakby przeszed\u0142 tajfun. W\u0142a\u015bciwie nie znale\u017ali nic konkretnego. Kilka ksi\u0105\u017cek ostemplowanych, kilka kopert. Zwin\u0119li troch\u0119 narz\u0119dzi warsztatowych, jakie\u015b scyzoryki, grza\u0142ki, klucze, pieni\u0105dze. W\u0142a\u015bciwie nic konkretnego. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce akcja ca\u0142kowicie nie wypali\u0142a. A tak si\u0119 nam\u0119czyli. To co zwin\u0119li w przeci\u0105gu kilku dni uzupe\u0142nimy. To jest prawie pewne, \u017ce s\u0105 mi\u0119dzy nami ludzie, kt\u00f3rzy kabluj\u0105, ale dop\u00f3ki nie mamy pewno\u015bci nie mo\u017cemy ich zdemaskowa\u0107. Potrzeba nam jeszcze troch\u0119 czasu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Z dzisiejszych wizyt przynie\u015bli mi ludzie ciekaw\u0105 informacj\u0119. Ubecy (a szczeg\u00f3lnie ten m\u00f3j opiekun), pr\u00f3buj\u0105 ludzi odsun\u0105\u0107 ode mnie i od Krzy\u015bka Kubusiaka. Strasz\u0105 ich, \u017ce je\u017celi b\u0119d\u0105 nas s\u0142uchali to wiele strac\u0105 itp. itd.. Wida\u0107, \u017ce pr\u00f3buj\u0105 wprowadzi\u0107 roz\u0142am mi\u0119dzy nami. A ludzie, przynajmniej ci zaufani, od razu przychodz\u0105 i przekazuj\u0105 informacje. Z innych spraw po dzisiejszym widzeniu to jedna taka wzruszaj\u0105ca. Zbyszek Taraszkiewicz dosta\u0142 20 paczek papieros\u00f3w i na ka\u017cdej paczce podpisany by\u0142 ofiarodawca. Poza tym podczas widze\u0144 bardzo mocno pilnowali Krzy\u015bka Tulasza i Jurka Popio\u0142a. Ciekawe kiedy b\u0119d\u0119 si\u0119 m\u00f3g\u0142 zobaczy\u0107 z Zuzi\u0105?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Z innej beczki teraz:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na obiad by\u0142a zupka na kaszy mannej a na drugie tzw. beton (kapusta z grochem). O godz. 19<sup>00<\/sup> jak zwykle \u015bpiewamy. Po \u015bpiewie wpada do nas sier\u017cant dy\u017curny i bardzo podenerwowany m\u00f3wi, \u017ce nie wolno nam \u015bpiewa\u0107, \u017ce nas pozamyka. Wydaje mi si\u0119, \u017ce on musi to robi\u0107. Poszed\u0142 do niego Krzysiek Kubasiak i da\u0142 mu wyk\u0142ad. Chyba troch\u0119 zrozumia\u0142. B\u0119dziemy \u015bpiewali mimo to, \u017ce nam gro\u017c\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W czasie dziennika\u00a0 TV wyprali\u015bmy sobie troch\u0119 ciuch\u00f3w. Ok. godziny 20<sup>00<\/sup> apel. Pocz\u0105tkowo sier\u017cant pozamyka\u0142 cele (chyba nie zna\u0142 uzgodnie\u0144 z komendantem). Postanowili\u015bmy, \u017ce przy zamkni\u0119tej kracie nikt si\u0119 nie podniesie z \u0142\u00f3\u017cka. Przed samym apelem pootwierali jednak i wstali\u015bmy gdy przyszed\u0142 oficer dy\u017curny.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 23<sup>30<\/sup>. O 22<sup>00 <\/sup>zgasili nam \u015bwiat\u0142o. Poniewa\u017c zabrali nam \u017car\u00f3wk\u0119, wi\u0119c piszemy i czytamy przy \u015bwieczkach. Troch\u0119 ciemno, ale lepiej tak ni\u017c wcale. W tej chwili chyba sier\u017cant wyci\u0105gn\u0105\u0142 Jurka Popio\u0142a z s\u0105siedniej celi na korytarz i pr\u00f3buje mu wyperswadowa\u0107, \u017ceby zgasili \u015bwiat\u0142o i poszli spa\u0107. Ch\u0142opcy wymy\u015blili takie sprytne ustrojstwo, \u017ce zapalaj\u0105 \u015bwiat\u0142o w celi zewn\u0119trznym wy\u0142\u0105cznikiem b\u0119d\u0105c w \u015brodku (Wy\u0142\u0105czniki do \u015bwiat\u0142a dla ka\u017cdej celi s\u0105 na zewn\u0105trz na korytarzu.) U nas ju\u017c od dziesi\u0105tej dwa razy zagl\u0105dali i zapalali \u015bwiat\u0142o, \u017ceby zobaczy\u0107 co robimy. Chyba nied\u0142ugo p\u00f3jdziemy spa\u0107. Tak up\u0142yn\u0105\u0142 nam kolejny dzie\u0144 odsiadki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>15 STYCZNIA 1982 r. (pi\u0105tek) 34 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Pr\u00f3ba pobudki \u2013 jak zwykle ok. godz. 7<sup>00<\/sup>. Troch\u0119 \u017ale si\u0119 czu\u0142em rano, tak jakby przysz\u0142o przezi\u0119bienie. W nocy by\u0142o bardzo zimno. Zmarz\u0142em nawet pod trzema kocami. Nasza cela jest i tak najcieplejsza. W innych jest bardzo zimno. Ok. godz. 9<sup>00<\/sup> mieli\u015bmy wyj\u015b\u0107 na spacer, ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mia\u0142 nas pilnowa\u0107 st. kapral Karczewski (ten, kt\u00f3ry wczoraj narozrabia\u0142), wi\u0119c wszyscy zrezygnowali\u015bmy ze spaceru. Na \u015bniadanie jedli\u015bmy zup\u0119 mleczn\u0105 z wczorajszej kolacji. P\u00f3\u017aniej na spacer wyszed\u0142 Wa\u0142brzych (z pawilonu VII). Przez okno poinformowali\u015bmy ich o tym co zasz\u0142o i za chwil\u0119 solidarnie wszyscy zeszli z dziedzi\u0144ca. Po godz. 10<sup>00<\/sup> nagle zamkn\u0119li nam cele. Sier\u017cant (by\u0142 troch\u0119 na gazie) stwierdzi\u0142, \u017ce nakazano im \u015bci\u015ble stosowa\u0107 si\u0119 do regulaminu. W tym momencie ma zacz\u0119li\u015bmy stuka\u0107 do drzwi o ka\u017cdy drobiazg. Potrzeba nam by\u0142o co\u015b podgrza\u0107 na maszynce, trzeba by\u0142o i\u015b\u0107 po ciep\u0142\u0105 wod\u0119 itp. itd.. Stra\u017cnik bidny musia\u0142 si\u0119 troch\u0119 nabiega\u0107. Ja zg\u0142osi\u0142em si\u0119 dzisiaj do lekarza, gdy\u017c zrobi\u0142 mi si\u0119 wrz\u00f3d na nodze. Nie mogli\u015bmy si\u0119 dosta\u0107 do lekarza od 9<sup>00<\/sup> do 12<sup>00<\/sup> (Jurek Nalichowski, Rysiek \u0141o\u015b, Zbyszek Nawrocki i ja). W pewnym momencie przyszed\u0142 sier\u017cant i m\u00f3wi do mnie, \u017cebym zdj\u0105\u0142 znaczek, gdy\u017c nie wolno nam ich nosi\u0107 (mam ten du\u017cy znaczek z pomnikiem, kt\u00f3ry przemyci\u0142a Zuzia w paczce). Powiedzia\u0142em, \u017ce znaczka nie zdejm\u0119, chyba, \u017ce mnie zmusz\u0105 tzn. \u015bci\u0105gn\u0105 na si\u0142\u0119. Na razie nie odwa\u017cyli si\u0119. Ok. godz. 12<sup>00<\/sup> poszli\u015bmy do lekarza. Piel\u0119gniarka zrobi\u0142a mi opatrunek. Spotka\u0142em si\u0119 z Micha\u0142em Orliczem i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wczoraj mieli r\u00f3wnie\u017c \u201ekipisz\u201d w izbie chorych, ale w celach Wa\u0142brzycha nie robili. Z tego wynika, \u017ce mieli namiar na Jeleni\u0105 G\u00f3r\u0119\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W izbie chorych znale\u017ali okoliczno\u015bciowe linoryty i jakie\u015b narz\u0119dzia. Rozmawia\u0142em z lud\u017ami z Wa\u0142brzycha. Wyja\u015bni\u0142em im dok\u0142adnie o co chodzi z tym spacerem. Ustalili\u015bmy, \u017ce nie wyjdziemy dop\u00f3ki nie zmieni\u0105 kaprala. Micha\u0142 m\u00f3wi, \u017ce maj\u0105 przenie\u015b\u0107 izb\u0119 chorych (tzn. te cztery osoby z Jeleniej G\u00f3ry) z powrotem do naszego bloku. Ciekawe, \u017ce tak na komend\u0119 ich wyleczyli. W czasie gdy byli\u015bmy u lekarza pod nasz blok podjecha\u0142 autobus z \u201ePolsportu\u201d. Przyje\u017cd\u017ca tu co jaki\u015b czas i zabieraj\u0105 pi\u0142ki, kt\u00f3re robi\u0105 wi\u0119\u017aniowie (w naszym bloku jest magazyn). Po przyj\u015bciu od lekarza \u2013 obiad \u2013 kapu\u015bniak a na drugie \u0142azanki z kapust\u0105. Jad\u0142em tylko zup\u0119. Przy pobieraniu obiadu sta\u0142 ubek \u2013 ten cwaniaczek, kt\u00f3ry by\u0142 przy widzeniu i kt\u00f3ry buszowa\u0142 mi w celi. Pyta\u0142em go czy kazali im te\u017c zagl\u0105da\u0107 w gary. On na to, \u017ce tylko sobie stoi. Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce przynajmniej powinien m\u00f3wi\u0107 smacznego. Po chwili koledzy powiedzieli mi, \u017ce znikn\u0105\u0142. Cele nadal by\u0142y zamkni\u0119te. Po obiedzie troch\u0119 czytali\u015bmy i zasn\u0105\u0142em. Ok. godz. 16<sup>00<\/sup> przyszed\u0142 sier\u017cant i przyni\u00f3s\u0142 mi list, kt\u00f3ry by\u0142 we wczorajszej paczce (musieli mie\u0107 czas na dok\u0142adne przeczytanie). Pisze mama i Zuzia. Zuzia pisze, \u017ce nie dosta\u0142a si\u0119 i \u017ce obiecali widzenie w nast\u0119pny czwartek. Poza tym pisze, \u017ce dzieci zaczynaj\u0105 t\u0119skni\u0107. Bardzo ci\u0119\u017cko jest mi pisa\u0107 listy do domu, do Zuzi. Musz\u0119 jednak napisa\u0107 list do dzieci. Poza tym wiem, \u017ce gdybym indywidualnie poprosi\u0142 kapitana o dodatkowe widzenie dla mnie to na pewno poszliby mi na r\u0119k\u0119. Z drugiej strony wiem, \u017ce nie mog\u0119 tego zrobi\u0107. Nie mam po prostu prawa tego zrobi\u0107. Oni nie mog\u0105 widzie\u0107 u mnie \u017cadnej chwili s\u0142abo\u015bci. Je\u017celi nawet mam takie chwile, jak ka\u017cdy cz\u0142owiek, to musze je skrz\u0119tnie ukrywa\u0107. Ci ubecy, kt\u00f3rzy kr\u0119c\u0105 si\u0119 po korytarzu po to s\u0105, aby nas obserwowa\u0107 i wykorzystywa\u0107 te nasze chwile s\u0142abo\u015bci. Jedno jest wa\u017cne, \u017ce jako\u015b nie maj\u0105 odwagi zbli\u017ca\u0107 si\u0119 do naszej celi, a tym bardziej wchodzi\u0107. Pr\u00f3buj\u0105 tego z innymi, ale z nami wiedz\u0105, \u017ce nie powinni.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Uzyskali\u015bmy informacj\u0119, \u017ce \u015brednio ma wychodzi\u0107 od nas ok. 5 os\u00f3b na tydzie\u0144. Nie wiem, czy to jest prawda, natomiast wczoraj wyszed\u0142 Edek P\u00f3\u0142torak z Kopalni Skalnych Surowc\u00f3w Drogowych z Lubania, a dzi\u015b wyszed\u0142 Franek Kostecki z Dolwisu i Andrzej Kozera z KSSD Luba\u0144 (nazywali\u015bmy go \u201ecz\u0142owiek z bazaltu\u201d). O godz. 16<sup>00<\/sup> otworzyli cele i dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce ma by\u0107 wizyta ludzi z Okr\u0119gowego Zarz\u0105du Penitencjarnego. Byli\u015bmy w tym czasie w celi 51 \u2013 grali\u015bmy w karty. Przyszed\u0142 major w mundurze i cywil wychowawca z pawilonu VI. Rozmawiali\u015bmy n\/t. warunk\u00f3w bytowych panuj\u0105cych w obozie. Szczeg\u00f3lnie uskar\u017cali si\u0119 na panuj\u0105ce zimno, na zamykanie cel i na drastyczne ograniczanie widze\u0144. Poza ty poruszyli\u015bmy spraw\u0119 st. kaprala Karczewskiego i major stwierdzi\u0142, \u017ce by\u0107 mo\u017ce da si\u0119 to za\u0142atwi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Major wygl\u0105da\u0142 na rozs\u0105dnego i rozs\u0105dnie m\u00f3wi\u0142, ale wydaje mi si\u0119, \u017ce oni s\u0105 wszyscy z jednej gliny. By\u0107 mo\u017ce krzywdz\u0119 niekt\u00f3rych, albo wi\u0119kszo\u015b\u0107, ale z tego co zauwa\u017cy\u0142em wszelkie skargi i \u017c\u0105dania po prostu znikaj\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Je\u017celi chodzi o te wyj\u015bcia to zdaj\u0105 sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce ja jestem w tej grupie, kt\u00f3ra z definicji bedzie siedzia\u0142a najd\u0142u\u017cej i nie robi\u0119 sobie nadziei. S\u0105dz\u0119, \u017ce do grupy tej nale\u017c\u0105: Krzysiek Kubasiak, Krzysiek Tulasz, Micha\u0142 Orlicz, Bolek G\u00f3rak, Rysiek Matusiak, Jurek Popi\u00f3\u0142, Rysiek Kulesza i jeszcze kilku innych. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 \u017ce 16.01 maj\u0105 tu przywie\u017a\u0107 Staszka Kostk\u0119 (ZNTK Luba\u0144 \u2013 cz\u0142onek Prezydium ZR). On by\u0142 tu na pocz\u0105tku, ale po\u0142ama\u0142 sobie \u017cebra (po\u015blizgn\u0105\u0142 si\u0119). Trzymali go z tymi po\u0142amanymi \u017cebrami 13 dni! Pocz\u0105tkowo, przez 4 dni siedzia\u0142 w dwuosobowej karceli (nr.17 w bloku VII), p\u00f3\u017aniej wzi\u0119li go na izb\u0119 chorych. W ko\u0144cu lekarz si\u0119 ulitowa\u0142 i pu\u015bcili go chyba do domu. Ma zwolnienie do 16 stycznia i prawdopodobnie tu wr\u00f3ci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przed kolacj\u0105 przysz\u0142a czw\u00f3rka z izby chorych z wszystkimi betami. Micha\u0142 poszed\u0142 do celi nr 46 (niepal\u0105cy), Bolek G\u00f3rak i Zbyszek Bobak (KWP \u201eTur\u00f3w\u201d) poszli do celi 60 (tam gdzie siedz\u0105 ludzie z Opola) a Marek Dutkiewicz wr\u00f3ci\u0142 na swoj\u0105 cel\u0119 nr 40. Micha\u0142 m\u00f3wi\u0142, \u017ce w\u015br\u00f3d Wa\u0142brzyszan nie ma jednolito\u015bci. Szczeg\u00f3lnie ostro dzia\u0142a tam ubecja (ubecy przyje\u017cd\u017caj\u0105 do nich specjalnie z Wa\u0142brzycha). U nas zaczynam zauwa\u017cam dobre objawy. ludzie si\u0119 konsoliduj\u0105. Kiedy przyjecha\u0142em \u2013 byli bardzo nerwowi, wybucha\u0142y cz\u0119sto sprzeczki. Cz\u0119ste g\u0142o\u015bne przekle\u0144stwa, wzajemne obrzucanie si\u0119 inwektywami z klawiszami. Nie pomaga\u0142o to ani jednej ani drugiej stronie. Uwa\u017cam, \u017ce dla nas najwa\u017cniejsze obecnie to spok\u00f3j i opanowanie i zdecydowanie. Tu za kratami nie mamy mo\u017cliwo\u015bci walki z tymi, kt\u00f3rzy nas prze\u015bladuj\u0105. Jedyn\u0105 form\u0105 protestu i walki jest konsekwencja w stosunku do ubecji i zdecydowanie. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce bardzo podnosi ludzi na duchu ten codzienny, wsp\u00f3lny \u015bpiew. W\u0142a\u015bciwie drobiazg, pi\u0119\u0107 minut a jak bardzo wa\u017cny. Wiem, \u017ce przed pierwszym \u015bpiewaniem wielu ludzi si\u0119 ba\u0142o, bali si\u0119 o to \u017ce utrac\u0105 te namiastki wolno\u015bci (och\u0142apy) jakimi s\u0105: otwieranie cel, mo\u017cliwo\u015b\u0107 kontaktowania si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105, telewizja. Teraz widz\u0119, \u017ce wielu przesta\u0142o si\u0119 ba\u0107 (mimo, \u017ce ci\u0105gle po \u015bpiewie strasz\u0105 nas konsekwencjami). Widz\u0119, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 jest gotowa ponie\u015b\u0107 konsekwencje, aby nie odda\u0107 im tej zwrotki Hymnu Narodowego i Hymnu Bo\u017cego. Dzi\u015b o godz. 18<sup>00 <\/sup>w Olszynie Luba\u0144skiej w ko\u015bciele by\u0142a msza w intencji Zb. Taraszkiewicza (z Olszy\u0144skiej Fabryki Mebli) i w intencji internowanych. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, nie podobaj\u0105 mi si\u0119 takie \u201eindywidualne\u201d msze \u015bw. za poszczeg\u00f3lnych internowanych. W zwi\u0105zku z tym, Zbyszek poprosi\u0142 o umo\u017cliwienie mu spowiedzi i przyj\u0119cia komunii \u015bw.. Przed 19<sup>00<\/sup> przyby\u0142 ksi\u0105dz (ten m\u0142ody z Kamiennej G\u00f3ry). Akurat w tym czasie jak spowiada\u0142, my jak zwykle \u015bpiewali\u015bmy. S\u0142u\u017cb\u0119 ma dzi\u015b sier\u017cant Garsija. Dopytywa\u0142 si\u0119 tylko czy nam wolno \u015bpiewa\u0107, a gdy zacz\u0119li\u015bmy to powiedzia\u0142, \u017ce to nie jego sprawa i schowa\u0142 si\u0119 w dy\u017curce. Do\u015b\u0107 r\u00f3wny jest ten sier\u017cant. P\u00f3\u017aniej ogl\u0105dali\u015bmy DTV. Najwa\u017cniejsza wiadomo\u015b\u0107 to decyzja o zwo\u0142aniu Sejmu na 25 stycznia. Najbardziej niepokoi nas w programie Sejmu projekt ustawy o zatwierdzeniu Dekretu o Stanie Wojennym. Je\u017celi Sejm to zatwierdzi to obawiam si\u0119, \u017ce ta wojna mo\u017ce d\u0142ugo potrwa\u0107. Z drugiej strony jest to dziwne, gdy\u017c zgodnie z Konstytucj\u0105 (Krzysiek ju\u017c od kilku dni studiuje szczeg\u00f3\u0142owo konstytucj\u0119 i m\u00f3wi, ze napisze projekt nowej, demokratycznej konstytucji). No wi\u0119c zgonie z konstytucj\u0105, Rada Pa\u0144stwa ma prawo wprowadzi\u0107 Stan wojenny i nie musi tego zatwierdza\u0107 sejm. Czuj\u0119 po ko\u015bciach, \u017ce znowu co\u015b szykuj\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godzina 22<sup>45<\/sup>. Sier\u017cant jeszcze nie zgasi\u0142 nam \u015bwiat\u0142a, wi\u0119c zas\u0142onili\u015bmy okna kocami (jest to konieczne, \u017ceby nie wkopa\u0107 sier\u017canta, gdy\u017c \u015bwiat\u0142o widzi stra\u017cnik z bloku z naprzeciwka, dzwoni\u0105 do niego i ka\u017cd\u0105 mu gasi\u0107).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przed chwil\u0105 przyszed\u0142 zajrza\u0142 przez judasz, zobaczy\u0142 \u017ce mamy koce na oknach i spyta\u0142 si\u0119 czy jeszcze chcemy mie\u0107 \u015bwiat\u0142o i zostawi\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rysiu otworzy\u0142 galaret\u0119. Jemy kolacj\u0119. Zjad\u0142em kromk\u0119 chleba.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b przy kolacji by\u0142 \u015bmieszny incydent. Znowu ubek zagl\u0105da\u0142 do gar\u00f3w \u2013 tym razem ten ma\u0142y, kt\u00f3ry chcia\u0142 mi zabra\u0107 widzenie. Krzysiek poszed\u0142 po zup\u0119 (kasza manna) i chcia\u0142 mu da\u0107 w talerzu, ale ten niestety nie przyj\u0105\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. godz. 20.15 zarz\u0105dzili apel i wszyscy rozeszli\u015bmy si\u0119 do cel, ale sier\u017cant pozamyka\u0142 cele. Z tego wynika, \u017ce ma jakie\u015b polecenie odg\u00f3rne. Je\u017celi oni zamkn\u0119li kraty to my zgodnie z umow\u0105 nie podnosimy si\u0119 na apel. S\u0142yszeli\u015bmy jak oficer dy\u017curny dyskutowa\u0142 z lud\u017ami, ale ludzie odpowiadali twardo \u2013 przez kraty nie ma apelu. Oczywi\u015bcie najd\u0142u\u017cej by\u0142 przy celi 51. Krzysiek schowa\u0142 si\u0119 pod \u0142\u00f3\u017cko i oficer dy\u017curny musia\u0142 go szuka\u0107. Jurek tak mocno zasn\u0105\u0142, \u017ce nie mogli go dobudzi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">U nas ju\u017c nawet nie pr\u00f3bowa\u0142 dyskutowa\u0107. Mia\u0142 do\u015b\u0107. Policzy\u0142 tylko, powiedzia\u0142 dobranoc i poszed\u0142. Je\u017celi oni b\u0119d\u0105 nas szykanowa\u0107, my w ten sam spos\u00f3b b\u0119dziemy post\u0119powa\u0107 w stosunku do nich. Od tego te\u017c nie odst\u0119pujemy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W niedziel\u0119 b\u0119dzie msza. Prawdopodobnie przyjedzie ks. proboszcz z Kamiennej G\u00f3ry.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Chyba zaraz zgasz\u0105 \u015bwiat\u0142o. Spr\u00f3buj\u0119 jeszcze troch\u0119 poczyta\u0107 Bibli\u0119. Jestem aktualnie w I-szej Ksi\u0119dze Moj\u017ceszowej. Jakub przyby\u0142 na ziemi\u0119 Izraela i ma postawi\u0107 o\u0142tarz dzi\u0119kczynny. B\u00f3g nadaje mu imi\u0119 Izrael i daje w posiadanie ziemi\u0119 Abrahama i Izaaka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wolno mi idzie to czytanie, ale nad Bibli\u0105 trzeba si\u0119 skupi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tak up\u0142ywa kolejny dzie\u0144 naszej \u201eizolacji od spo\u0142ecze\u0144stwa\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 23.00<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>16 STYCZNIA 1982 r. (sobota) 35 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka dzisiaj ok. godz. 7<sup>00<\/sup>. Ma\u0142o kto si\u0119 podni\u00f3s\u0142. Dzi\u015b w nocy by\u0142o strasznie zimno. Poza tym spali\u015bmy pod dwoma kocami, gdy\u017c oddali\u015bmy po jednym kocu tym kt\u00f3rzy przyszli z izby chorych (nie dali im wczoraj wieczorem kocy). Mimo, \u017ce wr\u00f3cili \u2013 nie s\u0105 jeszcze zdrowi. Ok. godz. 8<sup>00<\/sup> przyszed\u0142 do naszej celi sier\u017cant Garsija. Zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do mnie (jako do przewodnicz\u0105cego). M\u00f3wi, \u017ce po wczorajszych incydentach dzisiaj, gdy sko\u0144czy\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 poszed\u0142 do komendanta. Postawi\u0142 tam spraw\u0119 jasno (rzekomo, bo nadal nie mam zaufania nawet do niego). Chodzi\u0142o o to aby komendant da\u0142 oddzia\u0142owym woln\u0105 r\u0119k\u0119 je\u017celi chodzi o sprawy porz\u0105dkowe na oddziale (zamykanie cel, wydawanie posi\u0142k\u00f3w, apele, telewizja itp.). Sier\u017cant stwierdzi\u0142, \u017ce nie chce aby ubecy wtr\u0105cali si\u0119 do tych spraw (to pokrywa si\u0119 z naszymi \u017c\u0105daniami). Poza tym m\u00f3wi\u0142, \u017ce je\u017celi to od niego zale\u017cy, to mo\u017cemy mie\u0107 cele otwarte przez ca\u0142y dzie\u0144 \u2013 dla niego jest nawet tak wygodniej, tylko my powinni\u015bmy spe\u0142ni\u0107 pewne warunki: 1) Porz\u0105dek w celach, 2) Porz\u0105dek podczas wydawania posi\u0142k\u00f3w, 3) Dyscyplina podczas apelu, kostka. Ja mu m\u00f3wi\u0119, \u017ce je\u017celi chodzi o nas to mog\u0119 doprowadzi\u0107 do spe\u0142nienia tych warunk\u00f3w, je\u017celi oni rzeczywi\u015bcie nie b\u0119d\u0105 zamykali cel. Wygl\u0105da mi ten sier\u017cant na do\u015b\u0107 porz\u0105dnego i uczciwego cz\u0142owieka. Po rozmowie z sier\u017cantem przeszed\u0142em po celach i porozmawia\u0142em z lud\u017ami. Wszyscy bez sprzeciw\u00f3w przyj\u0119li t\u0119 propozycj\u0119. Cele oczywi\u015bcie by\u0142y otwarte. P\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce po godz. 9<sup>00<\/sup> wysz\u0142o kilka os\u00f3b z Wa\u0142brzycha na spacer, ale kiedy zobaczyli, \u017ce jest st. kapral Karczewski \u2013 zrezygnowali. Nas chcieli wyprowadzi\u0107 ok. godz. 10<sup>00<\/sup>, ale nikt nie wyszed\u0142. Ciekawe, czy wywalczymy odsuni\u0119cie tego kaprala. Oko\u0142o godz. 12<sup>00<\/sup> przyby\u0142a delegacja \u2013 wizytacja z Okr\u0119gowego Zarz\u0105du Zak\u0142ad\u00f3w Karnych z Wroc\u0142awia \u2013 podpu\u0142kownik, 2-ch major\u00f3w i kapitan. G\u0142\u00f3wnie chodzi\u0142o im o sprawy socjalno-bytowe, wy\u017cywienie i warunki w Obozie. Ciekawe, \u017ce dzi\u015b rano przyszli wi\u0119\u017aniowie i wymienili grzejniki w tych celach w kt\u00f3rych by\u0142y najzimniejsze. Wizytacja zatrzyma\u0142a si\u0119 w celi 51 ( u Jurka Popio\u0142a) i d\u0142ugo tam dyskutowali. Na obiad dostali\u015bmy dzisiaj \u201elitra\u017c\u201d (tak nazywamy obiad bez drugiego dania) \u2013 kapu\u015bniak. Po obiedzie pograli\u015bmy troch\u0119 w bryd\u017ca. Ok. godz. 15<sup>30<\/sup> przywie\u017ali nowego cz\u0142owieka \u2013 Edward Kowalczyk z KWB Tur\u00f3w, cz\u0142onek Komitetu Za\u0142o\u017cycielskiego. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce kopalnia Tur\u00f3w sta\u0142a w niedziel\u0119 13 grudnia do godz. 20<sup>00<\/sup>. Ja pami\u0119tam Kowalczyka jeszcze z wrze\u015bnia 1980 roku \u2013 kiedy zak\u0142adali\u015bmy MKZ, przyjecha\u0142 do mnie do domu z Wackiem Hrynkiewiczem. By\u0142o to wtedy, kiedy nie mieli\u015bmy jeszcze ani lokalu, ani sprz\u0119tu. Mieli\u015bmy tylko r\u0119ce i gor\u0105ce g\u0142owy. Wydaje mi si\u0119, \u017ce to by\u0142o tak dawno i tak zupe\u0142nie inaczej. Nikt z nas nie przypuszcza\u0142, \u017ce wkroczyli\u015bmy na drog\u0119 d\u0142ugiej i tak ci\u0119\u017ckiej walki. Teraz tu w wi\u0119zieniu spotka\u0142a si\u0119 wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy zak\u0142adali \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d w sierpniu i wrze\u015bniu 1980 roku. Krzysiek Kubasiak mia\u0142 na dzisiaj zaplanowany \u015blub (dziewczyna jest w ci\u0105\u017cy, ma na imi\u0119 Maria). Jak wielu ludziom genera\u0142 pokrzy\u017cowa\u0142 plany osobiste i rodzinne. Jak wiele goryczy i nienawi\u015bci m\u00f3g\u0142 skupi\u0107 w sobie ten jeden cz\u0142owiek \u2013 nienawi\u015bci i r\u00f3wnie\u017c lito\u015bci. Wi\u0119c Krzysiek mia\u0142 mie\u0107 dzisiaj \u015blub. Wczoraj postanowili\u015bmy, \u017ce napisz\u0119 podanie do komendanta o zezwolenia na zwi\u0105zku ma\u0142\u017ce\u0144skiego w wi\u0119zieniu. Dzi\u015b akurat w trakcie wizyty ludzi z OZZK by\u0142 r\u00f3wnie\u017c kpt.- komendant. Krzysiek rozmawia\u0142 z nim o tym \u015blubie. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mo\u017cna udzieli\u0107 \u015blubu w biurze komendanta (\u015blub cywilny), ko\u015bcielny je\u017celi ksi\u0105dz si\u0119 zgodzi. Mo\u017ce by\u0107 obecna tylko najbli\u017csza rodzina, nie mo\u017ce by\u0107 obecny nikt z koleg\u00f3w internowanych. Krzysiek m\u00f3wi, \u017ce m\u00f3g\u0142by si\u0119 oby\u0107 bez w\u00f3dki i alkoholu, ale nie zgodzi si\u0119 na \u015blub na kt\u00f3rym \u015bwiadkami b\u0119d\u0105 klawisze i ubecy. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce Krzysiek jest dzisiaj niesw\u00f3j. On jest\u00a0 bardzo \u017cywy, jest dusz\u0105 tej grupy, kt\u00f3ra tutaj siedzi. M\u00f3wi\u0142 mi, \u017ce dop\u00f3ki nie przyjecha\u0142em \u2013 sam \u201ewalczy\u0142\u201d ze stra\u017cnikami i ubekami a nawet z naszymi lud\u017ami, kt\u00f3rzy (nie wszyscy) byli cz\u0119sto oboj\u0119tni i cz\u0119sto po prostu si\u0119 bali. Teraz wsp\u00f3lnie jako\u015b wyprowadzili\u015bmy wszystko i ju\u017c jest moim zdaniem dobrze. Mam nadziej\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 na \u015blubie Krzy\u015bka, ale w Wolnej Polsce. O godz. 19<sup>00<\/sup> jak co dzie\u0144 przygotowali\u015bmy si\u0119 do \u015bpiewania. Dzi\u015b po rannej rozmowie z sier\u017c. Garsij\u0105 wszystko by\u0142o w najlepszym porz\u0105dku. Cele ca\u0142y dzie\u0144 otwarte, ludzie nawet jako\u015b bardziej zadbali o porz\u0105dek w celach. Od 6<sup>00<\/sup> do 18<sup>00<\/sup> mia\u0142 dy\u017cur sier\u017c. (nie znam nazwiska, b\u0119d\u0119 go nazywa\u0142 d\u0142ugi bo jest chudy i ma d\u0142ug\u0105 twarz). Garsija przekaza\u0142 mu nasz uzgodnienia i by\u0142o OK. O godz. 18<sup>00<\/sup>przyszed\u0142 na dy\u017cur trzeci z nich sier\u017cant, kt\u00f3ry zawsze ma przyklejony do twarzy u\u015bmiech (dla mnie jest to wazeliniarz, zreszt\u0105 ludzie sygnalizowali, \u017ce kapuje). O godz. 19<sup>00<\/sup> jak zwykle rozchodzimy si\u0119 do cel, a on na to, \u017ce jeszcze nie ma apelu (wiedzia\u0142, ze zwykle \u015bpiewamy, ale udawa\u0142 wariata). Nie pozwoli\u0142 \u015bciszy\u0107 telewizora, ani zamkn\u0105\u0107 \u015bwietlicy. Podszed\u0142 do naszej celi i m\u00f3wi, \u017ce nie wolno nam \u015bpiewa\u0107. Zacz\u0105\u0142 mi grozi\u0107, \u017ce zamknie cele. Da\u0142em sygna\u0142 i zacz\u0119li\u015bmy \u015bpiewa\u0107 \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. W tym momencie zobaczy\u0142em z\u0142y b\u0142ysk w jego oczach, zatrzasn\u0105\u0142 nam krat\u0119 i drzwi stalowe, a my dalej \u015bpiewali\u015bmy, a on my dalej \u015bpiewali\u015bmy. Wszyscy \u015bpiewali, a on szybko zamyka\u0142 cele, ale \u015bpiewu nie uda\u0142o mu si\u0119 st\u0142umi\u0107. Hymn \u015bpiewali\u015bmy ju\u017c w zamkni\u0119ciu. Jak tylko nas zamkn\u0105\u0142 zacz\u0119\u0142o si\u0119 stukanie w drzwi w r\u00f3\u017cnych celach. Krzysiek chwyci\u0142 cebul\u0119, jajka, talerz. Zapukali\u015bmy, za\u017c\u0105dali\u015bmy, \u017ceby go wypu\u015bci\u0142 gdy\u017c chcemy zrobi\u0107 kolacj\u0119 (maszynka jest na ko\u0144cu korytarza). Krzysiek wyszed\u0142 a nas z powrotem zamkn\u0105\u0142. By\u0142em przekonany, \u017ce nas otworzy. Rzeczywi\u015bcie. O godz. 19<sup>15<\/sup> pootwiera\u0142 cele. Krzysiek m\u00f3wi\u0142, \u017ce sier\u017cant z nikim z naczalstwa nie kontaktowa\u0142 si\u0119, nie mia\u0142 \u017cadnego telefonu \u2013 zrobi\u0142 to wszystko z w\u0142asnej inicjatywy. Albo jest szuja, albo po prostu tak panicznie boi si\u0119 ubek\u00f3w. Nie wiem. Wiem tylko to, \u017ce tak nie powinien zachowywa\u0107 si\u0119 Polak. Ogl\u0105dali\u015bmy w telewizji losowanie Pi\u0142karskich Mistrzostw \u015awiata. Przed apelem sier\u017cant wywo\u0142a\u0142 Ry\u015bka Matusiaka do wychowawcy (przyszed\u0142 z-ca wychowawcy \u2013 m\u0142ody porucznik). Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Rysiek zna go jeszcze z Wroc\u0142awia z AWF-u (Rysiek w m\u0142odo\u015bci trenowa\u0142 biegi, startowa\u0142 w AZS-ie) i dlatego przypuszczalnie poprosi\u0142 Ry\u015bka gdy\u017c \u0142atwiej mu by\u0142o rozmawia\u0107. Rysiek wr\u00f3ci\u0142 i zda\u0142 nam relacj\u0119. Wszyscy klawisze strasznie boj\u0105 si\u0119 ubek\u00f3w. Ten nasz \u015bpiew strasznie ich wszystkich poruszy\u0142 i nie mog\u0105 znale\u017a\u0107 sposobu aby to zwalczy\u0107. Wychowawca zaproponowa\u0142 aby\u015bmy si\u0119 zastanowili czy od poniedzia\u0142ku nie powinni\u015bmy schodzi\u0107 si\u0119 na \u015bpiewanie co dzie\u0144 o godz. 19<sup>00<\/sup> na \u015bwietlicy. On potraktowa\u0142by to jako sta\u0142y punkt naszego porz\u0105dku dziennego i zosta\u0142o by to zatwierdzone przez komendanta. Je\u017celi potraktowa\u0107 to jako uczciw\u0105 propozycj\u0119 z ich strony to jest to po prostu nasze zwyci\u0119stwo. Takie codzienne spotkania na \u015bwietlicy pozwol\u0105 nam za\u0142atwi\u0107 wiele r\u00f3\u017cnych spraw. Poza tym b\u0119dzie to taki nasz zwi\u0105zkowy. Ja i Krzysiek nie ufamy im (klawiszom) jednak i ca\u0142y czas zastanawiamy si\u0119 sk\u0105d taka nag\u0142a zmiana stanowiska? By\u0107 mo\u017ce ma by\u0107 jaka\u015b wa\u017cna wizytacja w obozie, nie chc\u0105 zatarg\u00f3w a p\u00f3\u017aniej przykr\u0119c\u0105 \u015brub\u0119. Zobaczymy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 23<sup>00<\/sup>, cele s\u0105 otwarte, ludzie ogl\u0105daj\u0105 telewizj\u0119. Dziwne to wszystko i troch\u0119 mnie to niepokoi. Jednej rzeczy nauczy\u0142em si\u0119 w Strzebielinku (zawdzi\u0119czam to g\u0142\u00f3wnie Bogusiowi Szybulskiemu i Tadkowi Chmielewskiemu z Elbl\u0105ga). Nigdy nie mo\u017cna ufa\u0107 do ko\u0144ca klawiszowi i w \u017cadnym wypadku, ani na grosz nie nale\u017cy ufa\u0107 esbekom. T\u0119 zasad\u0119 stosuj\u0119 i na razie to skutkuje. Jutro o godz. 14<sup>00<\/sup> msz. \u015bw.. Odprawia\u0142 b\u0119dzie proboszcz z Kamiennej G\u00f3ry. W czasie mszy my\u015blami b\u0119d\u0119 przy Zuzi, przy Martusi i Tomaszku; przy ca\u0142ej rodzinie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mam nadziej\u0119, \u017ce w czwartek zobacz\u0119 si\u0119 z Zuzi\u0105. Napisa\u0142a w li\u015bcie, \u017ce przyjedzie. Nie wiem, czy j\u0105 wpuszcz\u0105. Nie b\u0119d\u0119 pisa\u0142 poda\u0144. W poniedzia\u0142ek postaram si\u0119 pogada\u0107 z komendantem. Powiem, \u017ce Zuzia b\u0119dzie w czwartek i powinni j\u0105 wpu\u015bci\u0107. Je\u015bli nie maj\u0105 zamiaru wpu\u015bci\u0107 to maj\u0105 obowi\u0105zek zawiadomi\u0107, \u017ceby niepotrzebnie nie przyje\u017cd\u017ca\u0142a. Jest telefon do domu i do pracy. Ich zasranym obowi\u0105zkiem jest to za\u0142atwi\u0107. Mam jednak nadziej\u0119, \u017ce wejdzie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ko\u0144czymy dzisiejszy dzie\u0144. Ludzie rozchodz\u0105 si\u0119 do cel. Sier\u017cant \u2013 nieprzyzwoicie grzeczny \u2013 chodzi, pr\u00f3buje zamyka\u0107 i prosi \u0142askawie o wystawienie kostek. Tak powinno by\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Od Jurka z 51 jak zwykle s\u0142ycha\u0107 stukanie. Warsztat pracuje, WRON-a kracze (s\u0142ycha\u0107 nocne wydanie DTV). Jeszcze jak\u0105\u015b herbat\u0119 i spa\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>17 STYCZNIA 1982 r. (niedziela) 36 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Pobudka \u2013 ok. godz. 7<sup>30<\/sup>. O 8<sup>00<\/sup> zarz\u0105dzili apel (wyj\u0105tkowo w niedziel\u0119, gdy\u017c w dzie\u0144 powszedni rano nie robi\u0105). Poniewa\u017c drzwi i kraty na apel by\u0142y otwarte, wi\u0119c zgodnie z umow\u0105, gdy wszed\u0142 oficer dy\u017curny \u2013 podnie\u015bli\u015bmy si\u0119. Na \u015bniadanie jedli\u015bmy zup\u0119 mleczn\u0105 (ry\u017cow\u0105) z soboty. Po \u015bniadaniu ok. godz. 9<sup>30<\/sup> spacer. Poniewa\u017c nie by\u0142o st. kaprala Karczewskiego, wi\u0119c wyszli\u015bmy na spacer. Wyprowadzi\u0142 nas oddzia\u0142owy \u2013 dy\u017cur ma T\u0142ok (nazwali\u015bmy sier\u017cant\u00f3w oddzia\u0142owych, \u017ceby nam si\u0119 nie mylili. Ten du\u017cy sier\u017cant \u2013 \u201eGarsija\u201d; ma\u0142y ci\u0105gle u\u015bmiechni\u0119ty \u2013 \u201eGnida\u201d; wysoki, kt\u00f3ry mia\u0142 dy\u017cur w nocy o d\u0142ugiej g\u0142owie \u2013 \u201eKo\u0144\u201d; i ten kt\u00f3ry mia\u0142 wczoraj dy\u017cur z rudymi w\u0105sami \u2013 \u201eT\u0142ok\u201d). Po spacerze grali\u015bmy w bryd\u017ca i nagle o godz. 11<sup>10<\/sup> T\u0142ok pozamyka\u0142 cele. Nie wiedzieli\u015bmy dlaczego. Ok. godz. 13<sup>00<\/sup> przynie\u015bli obiad, ale kalifakrzy (cela nr.42) zbuntowali si\u0119 i powiedzieli, \u017ce nie b\u0119d\u0105 wydawali posi\u0142k\u00f3w, gdy\u017c bezprawnie zostali\u015bmy zamkni\u0119ci w celach. Je\u017celi chodzi o obiad to niekt\u00f3rzy wzi\u0119li sobie sami, cz\u0119\u015b\u0107 nie jad\u0142a. Protest koleg\u00f3w z celi 42 jest s\u0142uszny, ale nie powinni\u015bmy dzia\u0142a\u0107 \u201ena wariata\u201d. Powinni przynajmniej poinformowa\u0107 wszystkich o tym i wyra\u017anie powiedzie\u0107, \u017ce to nie jest g\u0142od\u00f3wka, \u017ce oni po prostu tylko nie wydaj\u0105 posi\u0142k\u00f3w, a ka\u017cdy mo\u017ce sobie wzi\u0105\u0107 sam. Sytuacja by\u0142a niejasna. Niekt\u00f3rym, kt\u00f3rzy wzi\u0119li obiad dosta\u0142o si\u0119 od tych kt\u00f3rzy nie wzi\u0119li. Ja wzi\u0105\u0142em obiad i wi\u0119kszo\u015b\u0107 po mnie wzi\u0119\u0142a, gdy\u017c uwa\u017cam, \u017ce je\u017celi zdecydujemy si\u0119 na wyrzucenie misek (g\u0142od\u00f3wk\u0119) to tylko w ostateczno\u015bci w sprawach zasadniczych. Zreszt\u0105 ju\u017c kilkana\u015bcie dni temu rozmawiali\u015bmy i przyj\u0119li\u015bmy\u00a0 ten wariant jako ostateczny. O godz. 14<sup>00<\/sup> przyjecha\u0142 ksi\u0105dz proboszcz z Kamiennej G\u00f3ry. W naszej celi zrobi\u0142 konfesjona\u0142 \u2013 kilka os\u00f3b wyspowiada\u0142o si\u0119. Ok. godz. 14<sup>15<\/sup> w \u015bwietlicy (sali telewizyjnej) rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 msza \u015bw. Zaimprowizowany o\u0142tarz w rogu sali. Przyszli praktycznie wszyscy internowani z naszego bloku (nawet ci, kt\u00f3rzy zawsze m\u00f3wili, \u017ce s\u0105 niewierz\u0105cy). Ksi\u0105dz na pocz\u0105tku powiedzia\u0142, \u017ce wchodzimy w Tydzie\u0144 Jedno\u015bci chrze\u015bcijan \u2013 wszystkie ko\u015bcio\u0142y chrze\u015bcija\u0144skie na \u015bwiecie b\u0119d\u0105 modli\u0142y si\u0119 w tym tygodniu o pojednanie o po\u0142\u0105czenie. Je\u017celi chodzi o msz\u0119 to musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142a pi\u0119kna i wzruszaj\u0105ca. Ksi\u0105dz proboszcz wyg\u0142osi\u0142 pi\u0119kne \u2013 wzruszaj\u0105ce kazanie. M\u00f3wi\u0142 o Domu, o tym \u017ce ka\u017cdy musi mie\u0107 Dom Bo\u017cy, Dom Ojczysty i Dom Rodzinny, i \u017ce najwa\u017cniejszy jest ten Dom niematerialny, nadprzyrodzony. Nawi\u0105za\u0142 do sytuacji w kraju, \u017ce pr\u00f3buje si\u0119 zniszczy\u0107, zburzy\u0107 dom rodzinny i dom ojczysty. Jest to wielka zbrodnia. W czasie mszy by\u0142em z dzie\u0107mi, Zuzi\u0105 i rodzin\u0105. \u015apiewali\u015bmy kol\u0119dy. Wielu z nas przyst\u0105pi\u0142o do Komunii \u015bw. Po mszy od\u015bpiewali\u015bmy \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u2026\u201d. Ksi\u0105dz opowiedzia\u0142 nam jeszcze o tym co si\u0119 dzieje na zewn\u0105trz, o tym, \u017ce ludzie jednocz\u0105 si\u0119. Na koniec powiedzia\u0142 ciekawe s\u0142owa: \u201eTeraz jest wstyd nie siedzie\u0107 w wi\u0119zieniu, ale mimo to na wolno\u015bci s\u0105 jeszcze szlachetni ludzie\u201d. Po mszy podzi\u0119kowa\u0142em ksi\u0119dzu za naj\u015bwi\u0119tsz\u0105 ofiar\u0119 i powiedzia\u0142em: \u201eWalczyli\u015bmy o Dom Bo\u017cy i prawdziwy Dom Ojczysty i p\u00f3ki nam si\u0142 starczy b\u0119dziemy o ten Dom walczyli\u201d. Po naszej , o godz. 15<sup>00<\/sup> ksi\u0105dz odprawi\u0142 msz\u0119 \u015bw. w Pawilonie VII (Wa\u0142brzych) a o 16<sup>00<\/sup> dla skazanych. Powiedzia\u0142 jeszcze, \u017ce prowadzi rozmowy i czyni starania, aby w nast\u0119pn\u0105 niedziel\u0119 mo\u017cna by\u0142o odprawi\u0107 wsp\u00f3ln\u0105 msz\u0119 \u015bw. dla wszystkich internowanych i skazanych. Po mszy rozeszli\u015bmy si\u0119 do cel. Cz\u0119\u015b\u0107 zosta\u0142a na telewizji, a \u201eT\u0142ok\u201d znowu nas pozamyka\u0142. Kiedy zamyka\u0142 nasze cele pyta\u0142em go czy tak mu jest wygodnie \u2013 ona na to, \u017ce ma takie rozkazy, musi dzia\u0142a\u0107 zgodnie z regulaminem (kt\u00f3rego nie przyjeli\u015bmy). Grali\u015bmy dalej w bryd\u017ca.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Otworzy\u0142 cele ok. godz. 17<sup>00<\/sup>, ale kalifaktorzy dalej nie wydawali posi\u0142k\u00f3w. Atmosfera robi\u0142a si\u0119 coraz ci\u0119\u017csza. Ok. godz. 18<sup>00<\/sup> sier\u017cant poprosi\u0142 mnie na dy\u017curk\u0119 i t\u0142umaczy\u0142 si\u0119 dlaczego tak, a nie inaczej post\u0119puje. Ja mu m\u00f3wi\u0119, \u017ce nie b\u0119d\u0119 wp\u0142ywa\u0142 na kalifaktor\u00f3w, \u017ce s\u0142usznie protestuj\u0105. My rozmawiamy z komendantem i jego zwierzchnikami i oni m\u00f3wi\u0105 jedno, a oddzia\u0142owym wydaj\u0105 inne polecenia. T\u0142ok m\u00f3wi, \u017ce rano oficer dy\u017curny wyda\u0142 mu polecenie, aby dzia\u0142a\u0142 zgodnie z regulaminem. M\u00f3wi\u0142, \u017ce do kuchni wr\u00f3ci\u0142o ponad po\u0142ow\u0119 jedzenia z obiadu i zaczyna si\u0119 robi\u0107 \u201ekocio\u0142\u201d. M\u00f3wi, \u017ce my tu mamy bardzo dobrze, \u017ce nie mamy dyscypliny takiej jak skazani itp., itd.. Poza tym sugerowa\u0142, \u017ce musz\u0105 s\u0142ucha\u0107 polece\u0144 esbek\u00f3w. Ja mu na to, \u017ce esbecy nie s\u0105 jego prze\u0142o\u017conymi, ani\u00a0 naszymi. Oni mog\u0105 sobie \u017cyczy\u0107 rozm\u00f3w z nami, ale nie maj\u0105 prawa wkrochmala\u0107 si\u0119 w sprawy dyscypliny i porz\u0105dku na oddziale. Widzia\u0142em jednak, \u017ce klawisze strasznie boj\u0105 si\u0119 esbek\u00f3w (mo\u017ce najmniej Garsija). Na zako\u0144czenie powiedzia\u0142em mu, \u017ce je\u017celi jego w\u0142adza nie wywi\u0105zuje si\u0119 z umowy to my te\u017c jeste\u015bmy zwolnieni z obowi\u0105zku i wyszed\u0142em. Ok. godz. 18<sup>20<\/sup> (wcze\u015bniej o 40 min.) przyszed\u0142 na zmian\u0119 sier\u017cant \u201eKo\u0144\u201d. Wezwali go prawdopodobnie wcze\u015bniej gdy\u017c u nas by\u0142a sytuacja niejasna. Ten od razu na godz. 18<sup>30<\/sup>poprosi\u0142 na dy\u017curk\u0119 starszych cel. Z tymi starszymi cel, te\u017c s\u0105 numery. Oni sobie (klawisze) wyznaczyli w ka\u017cdej celi starszego, a my tego nie przyj\u0119li\u015bmy do wiadomo\u015bci. W naszej celi np. wyznaczyli mnie. Kiedy wi\u0119c og\u0142aszaj\u0105 zebranie starszych cel \u2013 my wysy\u0142amy na to przedstawicieli cel i przewa\u017cnie na ka\u017cde zebranie idzie z celi kto\u015b inny. No wi\u0119c na to spotkanie poszed\u0142 Krzysiek Kubasiak. Zebranie przeci\u0105gn\u0119\u0142o si\u0119, a o godz. 19<sup>00<\/sup> jak co dzie\u0144 rozpocz\u0119li\u015bmy \u015bpiew: \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d i Hymn. (Akurat o 19<sup>00<\/sup> og\u0142osili apel). Ludzie rozeszli si\u0119 do cel, wr\u00f3ci\u0142 Krzysiek. Na zebraniu Ko\u0144 pr\u00f3bowa\u0142 przekona\u0107 kalifaktor\u00f3w, \u017ceby wydawali posi\u0142ki. Teraz jednak wszyscy stan\u0119li twardo, \u017ce cele maj\u0105 by\u0107 przez ca\u0142y dzie\u0144 otwarte, a wtedy sprawy porz\u0105dkowe my sami sobie za\u0142atwiamy. Ko\u0144 pr\u00f3bowa\u0142 oponowa\u0107, ale w ko\u0144cu powiedzia\u0142, \u017ce jutro ma by\u0107 odprawa oddzia\u0142owych z komendantem i przeka\u017ce to.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>15<\/sup> \u2013 apel. Cele otwarte i dy\u017curny oficer wchodzi do celi, my wstajemy. Wychodzi m\u00f3wi dobranoc. Pe\u0142na kultura, nareszcie nauczyli si\u0119 czego\u015b. Apel przebieg\u0142 spokojnie \u2013 \u017cadnych star\u0107 i nieporozumie\u0144. Oddzia\u0142owy og\u0142asza zako\u0144czenie apelu \u2013 ludzie id\u0105 na DTV. W Dzienniku (nazywamy go \u201egebels\u00f3wa\u201d) nic nowego i nic ciekawego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Czuj\u0119 si\u0119 chory. Przezi\u0119bi\u0142em si\u0119. Postanawiamy zrobi\u0107 sobie kuracj\u0119 (Rysiek Matusiak te\u017c nieszczeg\u00f3lnie si\u0119 czuje). Jemy czosnek (nigdy nie jad\u0142em i nie lubi\u0142em czosnku. Poza tym \u015bmierdzi, ale w wi\u0119zieniu mo\u017cna sobie pozwoli\u0107) i cebul\u0119. Rysiek usma\u017cy\u0142 talerz cebuli z kie\u0142bas\u0105. Poza tym jem surow\u0105 cebul\u0119 i asprokol. Nie wolno zachorowa\u0107. Po godz. 21<sup>00<\/sup> Ko\u0144 zamyka cele. \u201eKostka\u201d dzisiaj u nas nieszczeg\u00f3lna \u2013 tylko dwie sztuki garderoby. Wieczorem jeszcze troch\u0119 rozmawiamy. Najwi\u0119cej \u015bmiechu by\u0142o z miejscem urodzenia Krzy\u015bka Kubasiaka. Okazuje si\u0119, \u017ce Krzysiek urodzi\u0142 si\u0119 w Niedo\u015bpielinie gm. Wielgom\u0142yny. Nikt z nas nie m\u00f3g\u0142 tego zapami\u0119ta\u0107, a szczeg\u00f3lnie Rysiek. Godz. 10<sup>00<\/sup> ga\u015bnie \u015bwiat\u0142o \u2013 zapalamy \u015bwieczki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zasypiam ok. godz. 23<sup>30<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Up\u0142yn\u0105\u0142 kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>18 STYCZNIA 1982 r. (poniedzia\u0142ek) 37 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Pobudka o godz. 6<sup>00<\/sup>. Jak zwykle Edek wstaje, zabiera kostk\u0119 i gasi \u015bwiat\u0142o. Wstajemy ok. godz. 8<sup>30<\/sup>. \u015aniadanie \u2013 kie\u0142basa (z domu) z cebul\u0105. Pomog\u0142a mi wczorajsza kuracja \u2013 czuj\u0119 si\u0119 zupe\u0142nie dobrze. Dzisiaj Rysiek ma dy\u017cur w celi. Wygoni\u0142 nas na korytarz, elegancko posprz\u0105ta\u0142, umy\u0142 pod\u0142og\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. godz. 9<sup>30<\/sup> chcieli nas wzi\u0105\u0107\u00a0 na spacer, ale nikt nie poszed\u0142 bo zjawi\u0142 si\u0119 st. sier\u017cant Karczewski.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kurczewski zosta\u0142 w pawilonie, gdy\u017c oddzia\u0142owi maj\u0105 odpraw\u0119 z komendantem. Dzi\u015b zjawi\u0142 si\u0119 kpt. Klemens (w cywilu). Zdaje mi si\u0119, \u017ce\u00a0\u00a0 ??? okre\u015bla si\u0119 w kierunku esbecji. Powiedzia\u0142em mu, \u017ce mam ochot\u0119 z nim pogada\u0107. On na to z g\u0142upi\u0105 uprzejmo\u015bci\u0105: \u201eO kt\u00f3rej godzinie pan sobie \u017cyczy? Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce mi oboj\u0119tne. Chyba b\u0119dzie rozmowa po tej odprawie. Musz\u0119 wreszcie za\u0142atwi\u0107 spraw\u0119 depozytu, \u015bpiewnika i widzenia. Jest teraz godz. 1145. Rysiek czyta ksi\u0105\u017ck\u0119, Krzysiek montuje ramk\u0119, w kt\u00f3rej powiesi sobie nad \u0142\u00f3\u017ckiem Decyzj\u0119 o internowaniu, a Edek gra gdzie\u015b w szachy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Bolek G\u00f3rak by\u0142 u lekarza. Okazuje si\u0119, \u017ce ma jakie\u015b powa\u017cne zapalenia ucha. Lekarz zdecydowa\u0142, \u017ce musi pojecha\u0107 do szpitala. Bolek otrzyma\u0142 skierowanie do Kliniki Laryngologicznej we Wroc\u0142awiu. Ciekawe kiedy go wezm\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 13.00 \u2013 obiad krupnik, pulpet z sosem i ziemniakami, buraczki. Poniewa\u017c cele s\u0105 otwarte i obiecali, \u017ce b\u0119d\u0105 otwarte, wi\u0119c kalifaktorzy zgodzili si\u0119 prowadzi\u0107 dalej swoj\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107. Jeszcze przed obiadem sko\u0144czy\u0142a si\u0119 odprawa oddzia\u0142owych. Franek Buga\u0144ski przyszed\u0142 i m\u00f3wi, \u017ce dogadali si\u0119. Cele maj\u0105 by\u0107 otwarte, kostki nie b\u0119d\u0105 wystawiane. Z apelem \u2013 tak jak si\u0119 um\u00f3wili\u015bmy. Je\u017celi chodzi o \u015bpiew to prosz\u0105, \u017ceby \u015bpiewa\u0107 ciszej (\u015bmieszne). Z tego wynika, \u017ce praktycznie wywalczyli\u015bmy to co chcieli\u015bmy. Ok. godz. 14.00 poprosi\u0142 mnie kpt. Klemens. Przedtem siedzia\u0142 u niego Bolek G\u00f3rak prawie p\u00f3\u0142torej godziny. Widz\u0119, \u017ce ludziom to nie podoba si\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Moja wizyta trwa\u0142a ok. 4 minuty. Za\u017c\u0105da\u0142em:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">1) Umo\u017cliwienia mi przejrzenia depozytu \u2013 stwierdzi\u0142, \u017ce jutro mi to umo\u017cliwi\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">2) Oddania \u015bpiewnika zabranego podczas rewizji \u2013 powiedzia\u0142, \u017ce jutro mi odda.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">3) Poinformowania, \u017cony o tym, \u017ce jej nie wpuszcz\u0105 na widzenie (je\u017celi maj\u0105 takowy zamiar), \u017ceby niepotrzebnie nie je\u017adzi\u0142a. Poprosi\u0142em, je\u017celi jest to mo\u017cliwe \u2013 umo\u017cliwienie wizyty, ale on otworzy\u0142 regulamin i stwierdzi\u0142, \u017ce raz w miesi\u0105cu i 60 min. Nie mia\u0142em ochoty z nim dyskutowa\u0107. Poda\u0142em numer telefonu do domu i za\u017c\u0105da\u0142em aby powiadomili Zuzi\u0119 je\u017celi nie b\u0119d\u0105 chcieli jej wpu\u015bci\u0107 w czwartek.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na zako\u0144czenie pyta czy to ju\u017c wszystko \u2013 ja powiedzia\u0142em, \u017ce wszystko. On na to, \u017ce szkoda. Wsta\u0142em i wyszed\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Bardzo chcia\u0142bym si\u0119 z Zuzi\u0105 zobaczy\u0107, ale on tylko czeka na to, \u017cebym wykaza\u0142 swoj\u0105 s\u0142abo\u015b\u0107. Nie mog\u0119 tego zrobi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po mnie by\u0142 Rysiek Kulesza i Krzysiek Kubasiak. Ich wizyty trwa\u0142y po ok. 2 min. Tak powinno by\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po po\u0142udniu grali\u015bmy w bryd\u017ca. O 19.00 jak co dzie\u0144 \u015bpiew. Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce by\u0142 na rozmowie z esbekiem Zbyszek Nawrocki i spotkanie to trwa\u0142o 2 godz. 45 min (dobrowolnie!). To jest skandal i on jest cz\u0142onkiem zarz\u0105du. Uwa\u017cam, \u017ce nie powinni\u015bmy w og\u00f3le rozmawia\u0107 z esbekami, gdy\u017c nie s\u0105 to przes\u0142uchania, nie ma z tego protoko\u0142\u00f3w. Robi\u0105 to bezprawnie i my nie mamy obowi\u0105zku zg\u0142asza\u0107 si\u0119 na te rozm\u00f3wki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Apel przebieg\u0142 spokojnie \u2013 zgodnie z za\u0142o\u017ceniem. Dy\u017cur nocny ma T\u0142ok. Zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o i pozamyka\u0142 cele punktualnie o godz. 21.00. Oczywi\u015bcie u Jurka w celi 51. mial trudno\u015bci ze zgaszeniem \u015bwiat\u0142a. Za ka\u017cdym razem po zgaszeniu, \u015bwiat\u0142o jako\u015b dziwnie zapala\u0142o si\u0119. Po kilku pr\u00f3bach T\u0142ok poszed\u0142 po sto\u0142ek (ludzie na to gwizdali). Wszed\u0142 na sto\u0142ek i zacz\u0105\u0142 grzeba\u0107\u00a0 w instalacji na korytarzu. Twierdzi\u0142, \u017ce oni za\u0142o\u017cyli dodatkow\u0105 instalacj\u0119. Niestety spad\u0142 ze sto\u0142ka i narobi\u0142 strasznego ha\u0142asu (by\u0142a godz. 23.00). Z cel posz\u0142y od razu teksty, \u017ce dobrze mu tak, na drugi raz nie b\u0119dzie pods\u0142uchiwa\u0142. Poza tym pozrywa\u0142 u Jurka w celi przewody, kt\u00f3re mieli przygotowane do grza\u0142ki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po zamkni\u0119ciu celi jeszcze troch\u0119 dyskutowali\u015bmy przy \u015bwieczkach. Zasn\u0105\u0142em ok. godz. 23.00.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Min\u0105\u0142 kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong><strong>19 STYCZNIA 1982 r. (wtorek) 38 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka i \u015bwiat\u0142o ok. 6.00. Jak zwykle gasimy. Na \u015bniadanie jemy zup\u0119 ry\u017cow\u0105 (mleczn\u0105) z wczorajszej kolacji.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kazik Grzelak (z KWB Tur\u00f3w) wczoraj dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce ma dzi\u015b wyj\u015b\u0107. Ju\u017c o godz. 6.30 by\u0142 z manatkami na dy\u017curce. Rozumiem, \u017ce ka\u017cdy chcia\u0142by wyj\u015b\u0107, ale trzeba zachowa\u0107 godno\u015b\u0107 cz\u0142owieka i nie wolno si\u0119 da\u0107 zeszmaci\u0107. Ostatecznie wyszed\u0142 o godz. 10.00. Z kopalni Tur\u00f3w zosta\u0142 tylko Wacek Hrynkiewicz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b rano dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce od wczoraj Rysiek Kulesza\u00a0 rozpocz\u0105\u0142 g\u0142od\u00f3wk\u0119. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Rysiek ju\u017c prowadzi\u0142 g\u0142od\u00f3wk\u0119. Rozpocz\u0105\u0142 j\u0105 od razu po przyje\u017adzie tutaj, a zako\u0144czy\u0142 18 stycznia \u2013 w pi\u0105tek. Najciekawsze jest to dlaczego zako\u0144czy\u0142. G\u0142\u00f3wnym postulatem tej g\u0142od\u00f3wki by\u0142o uchylenie decyzji o internowaniu. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zacz\u0119\u0142y si\u0119 naciski na Ry\u015bka aby zako\u0144czy\u0142 g\u0142od\u00f3wk\u0119. Oczywi\u015bcie niekt\u00f3rzy pr\u00f3bowali odwie\u017a\u0107 go od tego ze wzgl\u0119du na jego zdrowie, ale najgorsze jest to \u017ce niekt\u00f3rzy pr\u00f3bowali go nak\u0142oni\u0107 do przerwania g\u0142od\u00f3wki ze wzgl\u0119du na zagro\u017cenie bezpiecze\u0144stwa pozosta\u0142ych internowanych. To jest nie do przyj\u0119cia. Zamiast poprze\u0107 go i pom\u00f3c mu \u2013 wyizolowano go i zmuszono do zako\u0144czenia. Dlatego uwa\u017cam, \u017ce teraz musimy mu pom\u00f3c i w tym kontek\u015bcie prowadzimy rozmowy z lud\u017ami. Oto tekst pisma, kt\u00f3re Rysiek przekaza\u0142 wczoraj Kpt. Klemensowi:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Ryszard Kulesza\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Kamienna G\u00f3ra dn. 18.01.82 r.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>ZK w Kamiennej G\u00f3rze<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Minister Spraw Wewn\u0119trznych<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 za po\u015brednictwem<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Komendanta KW MO w Jeleniej G\u00f3rze.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Dnia 16.12.81 r. wys\u0142a\u0142em skarg\u0119 dotycz\u0105c\u0105 uwi\u0119zienia mnie w ZK w Kamiennej G\u00f3rze adresowan\u0105 m.in. do ministra Spraw Wewn\u0119trznych i Komendanta KW MO w Jeleniej G\u00f3rze. Do dnia dzisiejszego nie otrzyma\u0142em odpowiedzi na moje pismo. Informuj\u0119, \u017ce w wi\u0119zieniu przebywam nadal. W pierwszych dniach stycznia wr\u0119czono mi decyzj\u0119 o tzw. \u201einternowaniu\u201d. O\u015bwiadczam, \u017ce decyzji tej nie przyjmuj\u0119 do wiadomo\u015bci z nast\u0119puj\u0105cych powod\u00f3w:<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>1) Dekret o Stanie Wojennym stanowi o wszczynaniu post\u0119powania o spr. tzw. \u201einternowania\u201d od chwili wej\u015bcia w \u017cycie dekretu tj. od 13.12.81 r.. Tymczasem zatrzymano mnie 13.12.81 r. o godz. 030. Zatrzymuj\u0105cy mnie funkcjonariusze SB nie podali powod\u00f3w zatrzymania. Grozili mi nawet u\u017cyciem broni palnej. Niemo\u017cliwym wydaje si\u0119 fakt trwania post\u0119powania w sprawie tzw. \u201einternowania\u201d w czasie 30min.. Dekret m\u00f3wi wyra\u017anie o wr\u0119czeniu decyzji w chwili zatrzymania. Uwa\u017cam, \u017ce wobec mnie pope\u0142niono bezprawie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>2) Decyzj\u0119 o tzw. \u201einternowaniu\u201d opatrzona nieczytelnym podpisem Kom. KW MO nie podaje zarzut\u00f3w z powodu kt\u00f3rych znalaz\u0142em si\u0119 w wi\u0119zieniu. Poniewa\u017c moje post\u0119powanie na wolno\u015bci by\u0142o zawsze zgodne z prawem, domniemanie, \u017ce m\u00f3g\u0142bym zagra\u017ca\u0107 bezpiecze\u0144stwu Pa\u0144stwa uwa\u017cam za bezprawne. W ka\u017cdym pa\u0144stwie \u2013 nawet totalitarnym \u2013 zamykaj\u0105c obywateli okre\u015bla si\u0119 wobec nich zarzuty. jest to kolejne bezprawie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>3) Dekret o Stanie Wojennym m\u00f3wi, \u017ce w sprawach o kt\u00f3rych dekret nie stanowi inaczej, obowi\u0105zuj\u0105 dotychczasowe przepisy. Zgodnie z tym Kodeks Post\u0119powania Karnego obowi\u0105zuje nadal. Tymczasem wobec mojej osoby nikt nie stosuje tego aktu prawnego. Po zatrzymaniu w ci\u0105gu 48 godzin nikt nie przedstawi\u0142 mi ani nakazu aresztowania, ani te\u017c \u017cadnych zarzut\u00f3w (decyzja o tzw. \u201einternowaniu\u201d jak ju\u017c wcze\u015bniej wspomina\u0142em obraca si\u0119 w sferze domniemania). Usi\u0142owano ze mn\u0105 prowadzi\u0107 jakie\u015b \u201erozmowy\u201d nie informuj\u0105c w jakiej sprawie i w jakim charakterze jestem przes\u0142uchiwany. Nie sporz\u0105dzano te\u017c protoko\u0142\u00f3w z tych przes\u0142ucha\u0144. W czasie jednej z \u201erozm\u00f3w\u201d prowadz\u0105cy je funkcjonariusz SB poinformowa\u0142 o przeprowadzonej rewizji w zajmowanym przez mnie mieszkaniu przy ulicy Daszy\u0144skiego 5 w Jeleniej G\u00f3rze. Mieszkanie to nie jest wprawdzie moj\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105, ale zamieszkiwa\u0142em tam, tam by\u0142y moje rzeczy i przy rewizji powinienem by\u0107 obecny. Do dnia dzisiejszego nie przedstawiono mi ani nakazu rewizji podpisanego przez prokuratora ani protoko\u0142u z jej przeprowadzenia. Nie wiem te\u017c jakim prawem zabrano mi (wed\u0142ug s\u0142\u00f3w funkcjonariusza SB) moje osobiste notatki i dokumenty. Niestosowanie KPK w stosunku do mnie uwa\u017cam r\u00f3wnie\u017c za bezprawie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>4) W stosunku do tzw. \u201einternowanych\u201d zastosowano regulamin dla tymczasowo aresztowanych z niewielkimi zmianami. Poniewa\u017c nie jestem tymczasowo aresztowany, regulamin ten uwa\u017cam za uw\u0142aczaj\u0105cy mojej osobie i z tego powodu nie zamierzam go przestrzega\u0107. Dwa razy zgodnie z tym regulaminem przeprowadzono w mojej celi rewizj\u0105. Podczas ostatniej dn. 14.01.82 zabrano nale\u017c\u0105cy do mnie nr 9\/81\u00a0 miesi\u0119cznika \u201eTw\u00f3rczo\u015b\u0107\u201d z prywatnymi listami i notatkami a tak\u017ce klucze do mieszkania. Wed\u0142ug w\/w regulaminu dla tymczasowo aresztowanych ksi\u0105\u017cki, listy i klucze nie s\u0105 przedmiotami warto\u015bciowymi i nie mog\u0105 podlega\u0107 umieszczaniu w depozycie. Z tego te\u017c wzgl\u0119du zabranie tych przedmiot\u00f3w uwa\u017cam za kradzie\u017c. To te\u017c jest bezprawie.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>5) Dn. 31.12.81r. otrzyma\u0142em pismo od dyrektora JPCz \u201eAnilux\u201d gdzie jestem zatrudniony powiadomienie mnie o rozwi\u0105zaniu umowy o prac\u0119 z dn. 22.12.81 r. w zwi\u0105zku z nieusprawiedliwion\u0105 nieobecno\u015bci\u0105 od dnia 14.12.81 r.. Poniewa\u017c 13.12.81 r. zosta\u0142em uwi\u0119ziony, nie mia\u0142em mo\u017cliwo\u015bci poinformowania zak\u0142adu pracy o mojej nieobecno\u015bci. Uwa\u017cam, \u017ce obowi\u0105zkiem instytucji, kt\u00f3ra zastosowa\u0142a wobec mnie \u015brodek przymusu, czyli wi\u0119zienie, jest niezw\u0142oczne poinformowanie zak\u0142adu pracy o tym fakcie. Zwolnienie mnie z pracy uwa\u017cam za represj\u0119 w stylu s\u0142awnych wyczyn\u00f3w SB w Radomiu, Ursusie i innych miastach w roku 1976.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>W zwi\u0105zku z powy\u017cszym, z dn. 18.01.82 r. podejmuj\u0119 g\u0142od\u00f3wk\u0119 protestacyjn\u0105 \u017c\u0105daj\u0105c:<\/em><\/p>\n<ol style=\"text-align: justify;\">\n<li><em>Przedstawienia mi na pi\u015bmie zarzut\u00f3w z powodu kt\u00f3rych znalaz\u0142em si\u0119 w wi\u0119zieniu.<\/em><\/li>\n<li><em>Okre\u015blenie terminu mojego pobytu w wi\u0119zieniu.<\/em><\/li>\n<li><em>Przedstawienie nakazu rewizji podpisanego przez prokuratora i protoko\u0142u z jej przeprowadzenia w mieszkaniu przy ul. Daszy\u0144skiego 5 w Jeleniej G\u00f3rze.<\/em><\/li>\n<li><em>Natychmiastowego zwrotu zakwestionowanych podczas rewizji notatek i dokument\u00f3w.<\/em><\/li>\n<li><em>Natychmiastowego zwrotu skradzionych mi przedmiot\u00f3w podczas rewizji 14.01.82 w celi nr 51.<\/em><\/li>\n<li><em>Pisemnego potwierdzenia powt\u00f3rnego przyj\u0119cia mnie do pracy JPCz \u201eAnilux\u201d na dotychczasowych warunkach.<\/em><\/li>\n<\/ol>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>O\u015bwiadczam, \u017ce po spe\u0142nieniu wszystkich z w\/w \u017c\u0105da\u0144 g\u0142od\u00f3wk\u0119 przerw\u0119.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>O\u015bwiadczam te\u017c, \u017ce nie b\u0119d\u0119 prowadzi\u0142 \u017cadnych rozm\u00f3w z funkcjonariuszami SB.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 \/-\/ Ryszard Kulesza<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Do wiadomo\u015bci:<\/em><\/p>\n<ol style=\"text-align: justify;\">\n<li><em>Prokurator Woj. w Jeleniej G\u00f3rze<\/em><\/li>\n<li><em>Naczelnik ZK w Kamiennej G\u00f3rze<\/em><\/li>\n<li><em>a\/a<\/em><\/li>\n<\/ol>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pismo jest obszerne na pewno mo\u017cna niekt\u00f3re punkty \u0142atwo podwa\u017cy\u0107, ale uwa\u017cam, \u017ce pismo to oddaje sytuacj\u0119 internowanych i wi\u0119kszo\u015b\u0107 internowanych powinna przyj\u0105\u0107 je za swoje. Ja mimo, \u017ce nie pisa\u0142em \u017cadnej skargi ani odwo\u0142ania pod tymi \u017c\u0105daniami Ry\u015bka si\u0119 podpisuj\u0119 si\u0119 obur\u0105cz. Dzi\u015b zdecydujemy (po dyskusji w celach) jak mo\u017cna pom\u00f3c Ry\u015bkowi. By\u0107 mo\u017ce zaistnieje konieczno\u015b\u0107 podj\u0119cia g\u0142od\u00f3wki. Jestem na to przygotowany od dawna. Jest to praktycznie jedyna skuteczna bro\u0144 z naszej strony. Gdy ludzie na zewn\u0105trz co dzie\u0144 s\u0105 nara\u017ceni na szykany, represje i wi\u0119zienia my nie mo\u017cemy siedzie\u0107 tu bezczynnie. Wiem, \u017ce s\u0105 po\u015br\u00f3d nas osoby, kt\u00f3re kategorycznie sprzeciwiaj\u0105 si\u0119 g\u0142od\u00f3wce. Cz\u0119\u015b\u0107 os\u00f3b chorych trzeba b\u0119dzie zwolni\u0107, nie zastosujemy przymusu. Ka\u017cdy kto przyst\u0105pi do tej akcji zrobi to dobrowolnie. Przedtem skontaktujemy si\u0119 z Wa\u0142brzychem i je\u017celi b\u0119dzie to mo\u017cliwe podejmiemy t\u0119 akcj\u0119 wsp\u00f3lnie. Oczywi\u015bcie istnieje niebezpiecze\u0144stwo, \u017ce nas rozwal\u0105 po ca\u0142ej Polsce (tak jak rozwie\u017ali tych z Opola) ale nie mo\u017cemy siedzie\u0107 bezczynnie. mamy moralne prawo i obowi\u0105zek walczy\u0107 o swoje prawa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 14.15. Na obiad by\u0142 kapu\u015bniak i \u0142azanki. Po wczorajszej rozmowie z kpt. Klemensem dzi\u015b mia\u0142em telefon z tzw. dzia\u0142u rozmieszczenia w sprawie tzw. depozytu. Panienka odczyta\u0142a mi list\u0119 przedmiot\u00f3w znajduj\u0105cych si\u0119 w depozycie. Powiedzia\u0142a, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 tych rzeczy wzi\u0105\u0142 kpt. Klemens i ma mi przynie\u015b\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 14.30 \u2013 oddzia\u0142owy poprosi\u0142 mnie do kpt. Klemensa. Odda\u0142 mi dekret o Stanie Wojennym, regulamin internowanych, Ustaw\u0119 o ??\u00a0 i Przedsi\u0119biorstwie, Statut zwi\u0105zku i Uchwa\u0142\u0119 programow\u0105 wydan\u0105 przez BIPS oraz (o dziwo!) \u015bpiewnik z nienaruszonymi piecz\u0105tkami. Powiedzia\u0142em mu, \u017ce je\u017celi ma ochot\u0119 to niech wyrwie stron\u0119 tytu\u0142ow\u0105 z tego modlitewnika. Nie zdecydowa\u0142 si\u0119 \u2013 odda\u0142 mimo \u017ce narzeka\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz.\u00a0 22.00.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b imieniny Mariana \u2013 porucznik, nasz wychowawca obchodzi imieniny. Po apelu oficer dy\u017curny by\u0142 na bani. Garsija te\u017c chyba sobie waln\u0105\u0142. W tej chwili cele s\u0105 zamkni\u0119te. Okna s\u0105 zas\u0142oni\u0119te kocami, gdy\u017c pod tym warunkiem Garsija zostawi\u0142 \u015bwiat\u0142o do godz. 2300. Na korytarzu sprz\u0105taj\u0105 ludzie z celi 51. (Jurki i Krzysiek). Czuj\u0119, \u017ce sprz\u0105tanie b\u0119dzie trwa\u0142o do rana.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Spotkali\u015bmy si\u0119 z lud\u017ami z innych cel i rozmawiali\u015bmy g\u0142\u00f3wnie o sprawie g\u0142od\u00f3wki Ry\u015bka Kuleszy. Postanowili\u015bmy, \u017ce za\u017c\u0105damy spotkania z komendantem KW MO w Jeleniej G\u00f3rze i Komisarzem Wojskowym, Termin damy do ko\u0144ca tygodnia (czyli do niedzieli). Je\u017celi nie przyb\u0119d\u0105 do tego czasu to podejmiemy jak\u0105\u015b akcj\u0119. Je\u017celi chodzi o Ry\u015bka to nie b\u0119dziemy go nak\u0142ania\u0107 do przerwania g\u0142od\u00f3wki, natomiast zaproponujemy mu wstrzymanie si\u0119 do niedzieli. Je\u017celi nie przyb\u0119d\u0105 ci panowie to po niedzieli podejmiemy wsp\u00f3ln\u0105 akcj\u0119. Poza tym chcemy przes\u0142a\u0107 pismo z zaproszeniem do biskupa Gulbinowicza \u2013 oficjalnymi drogami i innymi kana\u0142ami. Przypuszczamy, \u017ce b\u0119d\u0105 nam robili ogromne trudno\u015bci w tym wzgl\u0119dzie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ze spraw bie\u017c\u0105cych \u2013 pr\u00f3bujemy jutro spotka\u0107 si\u0119 z komendantem Jankowskim (komendant o\u015brodka Internowanych) i spr\u00f3bujemy za\u0142atwi\u0107 spraw\u0119 spaceru. W zwi\u0105zku z tym przekazali\u015bmy porucznikowi (wychowawcy) pismo nast\u0119puj\u0105cej tre\u015bci:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Kamienna G\u00f3ra dn. 19.01.1882 r.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ob. Komendant O\u015brodka dla Internowanych<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 w Kamiennej G\u00f3rze<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>W zwi\u0105zku ze skarg\u0105, kt\u00f3ra mia\u0142a by\u0107 z\u0142o\u017cona dn. 14.01.82 r. a zosta\u0142a zabrana podczas przeszukania z celi 51 prosimy o ustosunkowanie si\u0119 do tre\u015bci skargi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Zwracamy uwag\u0119, \u017ce od tygodnia w oczekiwaniu na za\u0142atwienie powy\u017cszego internowani z pawilonu 6 i 7 nie wychodz\u0105 na spacer. Odbija si\u0119 to ujemnie na zdrowiu i samopoczuciu internowanych.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 w imieniu Internowanych z pawilonu VI<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 \/-\/ Ryszard Matusiak<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Do wiadomo\u015bci:<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u2013 Lekarz odpowiedzialny za stan zdrowia internowanych<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jutro rano mamy si\u0119 ponownie spotka\u0107 i uzgodni\u0107 tre\u015b\u0107 pism do komendanta KW MO, Komisarza wojskowego i Arcybiskupa Gulbinowicza.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">We czwartek widzenia. Odebra\u0142em wreszcie zdj\u0119cie Zuzi z depozytu i mam na szafce nocnej. M\u00f3wi\u0119, \u017ce wreszcie za\u0142atwili mi sta\u0142e widzenie z \u017con\u0105 (w ??? jak mi oddali zdj\u0119cie). Mam nik\u0142\u0105 nadziej\u0119, \u017ce wpuszcz\u0105 Zuzi\u0119. Je\u017celi nie to zobaczymy si\u0119 dopiero w lutym.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Up\u0142ywa kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia. Jakie b\u0119d\u0105 nast\u0119pne?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>20 STYCZNIA 1982 r. (\u015broda) 39 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka jak zwykle o godz. 6.00 i jak zwykle nie wstajemy na pobudk\u0119. \u015aniadanie zupa z wczorajszej kolacji. Ok. godz. 10.00 przyszed\u0142 komendant kpt. Jankowski. My\u015bleli\u015bmy, \u017ce przyszed\u0142 aby spotka\u0107 si\u0119 z nami zgodnie z wczorajsz\u0105 pro\u015bb\u0105. Tymczasem zacz\u0119\u0142y si\u0119 rozmowy indywidualne. Na pierwszy ogie\u0144 poszed\u0142 Jurek Popio\u0142 i dosta\u0142 kar\u0119 \u2013 miesi\u0105c bez korespondencji za to \u017ce w ksi\u0105\u017cce, kt\u00f3r\u0105 on wypo\u017cyczy\u0142 z wi\u0119ziennej biblioteki znalaz\u0142a si\u0119 piecz\u0105tka Obozu internowanych. Oni twierdz\u0105, \u017ce takie ksi\u0105\u017cki musz\u0105 likwidowa\u0107. Jurek m\u00f3wi, \u017ce mo\u017ce zap\u0142aci\u0107 za ksi\u0105\u017ck\u0119 ale nie zgodzili si\u0119. P\u00f3\u017aniej poszed\u0142 Jurek Nalichowski (cela nr 51) z t\u0105 sam\u0105 spraw\u0105 i po t\u0105 sam\u0105 kar\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej ja. Odczyta\u0142 mi dwa raporty st. kaprala Karczewskiego z 12 i 14 stycznia, kt\u00f3re m\u00f3wi\u0142y, \u017ce wbrew regulaminowi kontaktowa\u0142em si\u0119 z internowanymi z pawilonu VII. Poza tym Karczewski napisa\u0142, \u017ce Kubasiak grozi\u0142 mu skr\u00f3ceniem o g\u0142ow\u0119 (by\u0142o akurat odwrotnie). Kiedy spyta\u0142em dlaczego nie rozpatrzono naszej skargi \u2013 komendant stwierdzi\u0142, \u017ce skarg zbiorowych nie rozpatruje si\u0119. Powiedzia\u0142em, \u017ce nie uznaj\u0119 Regulaminu Internowanych i nie przyjmuj\u0119 kary do wiadomo\u015bci. On poza tym powiedzia\u0142, \u017ce wg, regulaminu mamy obowi\u0105zek wychodzi\u0107 na spacer, za nie wychodzenie b\u0119dzie stosowa\u0142 kary regulaminowe. Powiedzia\u0142em jeszcze, \u017ce domagamy si\u0119 spotkania z Komendantem KW MO i Komisarzem Wojskowym. Ona na to w czyim imieniu m\u00f3wi\u0119. Ja, \u017ce w imieniu internowanych, wi\u0119c on twierdzi, \u017ce zbiorowych protest\u00f3w nie przyjmuje. Mia\u0142em ju\u017c do\u015b\u0107 tej rozmowy i wyszed\u0142em. Potem poszed\u0142 Krzysiek Kubaszak. Poszed\u0142 oczywi\u015bcie po kar\u0119 regulaminow\u0105. Komendant mia\u0142 raporty, \u017ce Krzysiek chcia\u0142 wiesza\u0107 komunist\u00f3w, \u017ce bardziej mu si\u0119 podoba Orze\u0142 ni\u017c WRON-a i \u017ce chcia\u0142 skr\u00f3ci\u0107 Karczewskiego o g\u0142ow\u0119! Kara \u2013 miesi\u0105c bez korespondencji (wysy\u0142anie i przyjmowanie). P\u00f3\u017aniej poszed\u0142 Rysiek Matusiak a komendant czepia\u0142 si\u0119, \u017ce podpisa\u0142 skarg\u0119 w imieniu internowanych. Rysiek uchowa\u0142 si\u0119 od kary regulaminowej. By\u0142 jeszcze Rysiek Kulesza i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce komendant nie przyjmuje do wiadomo\u015bci g\u0142od\u00f3wki Ry\u015bka. \u015amieszne. Zastanawia\u0142em si\u0119 z Jurkiem Nalichowskim czy pisa\u0107 podanie do komendanta o dodatkowe widzenie. Mam wstr\u0119t je\u017celi chodzi o pisanie poda\u0144 do nich, ale gdy pomy\u015bl\u0119, \u017ce Zuzia znowu zarwie sobie ca\u0142y dzie\u0144 i b\u0119dzie sta\u0142a pod murem to decyduj\u0119 si\u0119 na napisanie. Napisa\u0142em podanie o nast\u0119puj\u0105cej tre\u015bci:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eZwracam si\u0119 o przyznanie mi dodatkowego widzenia z \u017con\u0105 w dn. 21.01.1982 r. Nadmieniam, \u017ce od 13 grudnia 1981 roku mia\u0142em tylko jedno widzenia z rodzin\u0105.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pismo podobnej tre\u015bci napisa\u0142 Jurek i z\u0142o\u017cyli\u015bmy je u oddzia\u0142owego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po obiedzie spotkali\u015bmy si\u0119 (przedstawiciele cel) aby om\u00f3wi\u0107 dalsze dzia\u0142anie je\u017celi chodzi o g\u0142od\u00f3wk\u0119 Ry\u015bka, o spacer i o spotkanie z oficjelami. Aha! Oczywi\u015bcie kapitan przed obiadem nie spotka\u0142 si\u0119 z szerszym forum, mimo i\u017c mu to proponowa\u0142em. Po tej dzisiejszej rozmowie musz\u0119 stwierdzi\u0107, \u017ce ten komendant jest po prostu ograniczony.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">No wi\u0119c po obiedzie spotkali\u015bmy si\u0119 i om\u00f3wili\u015bmy te wszystkie sprawy. Na wst\u0119pie uzgodnili\u015bmy tre\u015b\u0107 pism do Komendanta KW MO, Komisarza Wojskowego oraz listu do arcybiskupa Gulbinowicza. S\u0105 one nast\u0119puj\u0105ce:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Kamienna G\u00f3ra dn. 20.01.82 r.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ob. Komendant KWMO<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 w Jeleniej G\u00f3rze<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Powodowani trosk\u0105 o spokojny i prawid\u0142owy przebieg internowania dzia\u0142aczy NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d w o\u015brodku odosobnienia w Kamiennej G\u00f3rze prosimy ob. komendanta o spotkanie si\u0119 z internowanymi do ko\u0144ca bie\u017c\u0105cego tygodnia. Pismo o podobnej tre\u015bci skierowali\u015bmy do ob. Komisarza Wojskowego WRON na terenia woj. jeleniog\u00f3rskiego. Prosimy o skoordynowanie terminu spotkania tak, aby odby\u0142o si\u0119 ono wsp\u00f3lnie z Komisarzem Wojskowym.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Internowani<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 (podpisy 36 os\u00f3b)<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Pismo o identycznej tre\u015bci skierowali\u015bmy do Komisarza Woskowego.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Oto tre\u015b\u0107 listu do arcybiskupa Gulbinowicza:<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Jego Eminencja<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ks. Arcybiskup Diecezji Wroc\u0142awskiej<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Henryk Gulbinowicz<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Prosimy ksi\u0119dza arcybiskupa o Jego duszpastersk\u0105 wizyt\u0119 w o\u015brodku odosobnienia dla internowanych dzia\u0142aczy NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d z wojew\u00f3dztw jeleniog\u00f3rskiego i wa\u0142brzyskiego w Kamiennej G\u00f3rze. Nasz ponad miesi\u0119czny pobyt w odizolowaniu od rodzin i dom\u00f3w staramy si\u0119 znie\u015b\u0107 godnie i po chrze\u015bcija\u0144sku. Wizyta Jego Eminencji podniesie na duchu i doda si\u0142 internowanym.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Podpisy internowanych<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Postanowili\u015bmy, \u017ce pisma do Komendanta i Komisarza przeka\u017cemy przez kpt. Klemensa, oraz damy do wiadomo\u015bci Komendantowi O\u015brodka dla Internowanych, natomiast pismo do arcybiskupa prze\u015blemy wszystkimi mo\u017cliwymi drogami \u2013 oficjalnymi i nieoficjalnymi. Postanowili\u015bmy, \u017ce w najbli\u017cszych dniach \u2013 pi\u0105tek i sobota ustalimy tematy do rozm\u00f3w i podzielimy si\u0119 materia\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po po\u0142udniu przepisali\u015bmy pisma, ludzie podpisali i kopie przekazali\u015bmy przez wychowawc\u0119 do komendanta.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wieczorem czyta\u0142em troch\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119. Dy\u017cur nocny ma Gnida i niestety \u015bwiat\u0142o zgasi\u0142 ju\u017c o 2200. Rozmawiali\u015bmy jeszcze troch\u0119 i postanowili\u015bmy wcze\u015bniej zasn\u0105\u0107, \u017ceby jutro \u2013 we czwartek wcze\u015bniej wsta\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>21 STYCZNIA 1982 r. (czwartek) 40 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong><strong>\u00a0<\/strong>Pobudka \u2013 godz. 6.00 \u2013 oczywi\u015bcie zgasili\u015bmy \u015bwiat\u0142o. Wsta\u0142em ok. godz. 8.00. Umy\u0142em si\u0119, po\u015bcieli\u0142em \u0142\u00f3\u017cko. Na wszelki wypadek przygotowa\u0142em kilka brudnych rzeczy (tych grubszych, kt\u00f3re bardzo ci\u0119\u017cko si\u0119 tu pierze), gdyby by\u0142o widzenie. Zjedli\u015bmy na \u015bniadanie kasz\u0119 mann\u0119 \u2013 z wczorajszej kolacji. Ok. godz. 900 przybieg\u0142 zdyszany z-ca wychowawcy (ten m\u0142ody sportowiec), wywo\u0142a\u0142 mnie i Jurka Nalichowskiego do naczelnika wi\u0119zienia. Jurek jeszcze spa\u0142, ale ubra\u0142 si\u0119 i poszli\u015bmy. Oczywi\u015bcie chodzi\u0142o o widzenia (nasze podania). Pierwszy poszed\u0142 Jurek. Wyszed\u0142 po chwili i powiedzia\u0142, \u017ce ma pozytywnie za\u0142atwione. Wszed\u0142em do naczelnika. Siedzia\u0142 tam kpt. Klemens. Naczelnik m\u00f3wi, \u017ce wezwa\u0142 mnie w zwi\u0105zku z podaniem, kt\u00f3re z\u0142o\u017cy\u0142em. M\u00f3wi, \u017ce przecie\u017c mia\u0142em widzenie w styczniu. Ja na to, \u017ce by\u0142o to pierwsze od 13 grudnia. On mi na to, \u017ce dodatkowe widzenia s\u0105 pewn\u0105 form\u0105 nagrody, a poniewa\u017c ja zachowuj\u0119 si\u0119 nagannie (tak s\u0142ysza\u0142!), wi\u0119c nie wie jak w tej sytuacji mo\u017ce mi przyzna\u0107 nagrod\u0119! Wiedzia\u0142em, \u017ce jest to rozmowa dziada z obrazem, wi\u0119c chcia\u0142em maksymalnie skr\u00f3ci\u0107 t\u0119 wizyt\u0119. M\u00f3wi\u0119 wi\u0119c, \u017ce kpt. Klemens poinformowa\u0142 mnie \u0142askawie, \u017ce dzwonili do \u017cony aby nie przyje\u017cd\u017ca\u0142a (kpt. Klemens powiedzia\u0142 mi o tym wczoraj ok. 14.00), ale poniewa\u017c od 13 grudnia oszukiwali moj\u0105 rodzin\u0119, wi\u0119c wiem, \u017ce\u00a0 \u017cona nie ma zaufania do SB i MO i w tej sytuacji mimo wszystko mo\u017ce przyjecha\u0107. Poniewa\u017c traci na to ca\u0142y dzie\u0144 nie chcia\u0142bym aby niepotrzebnie jecha\u0142a. Zacz\u0119li t\u0142umaczy\u0107 i\u017c to nie ich wina, \u017ce rodzina nie wiedzia\u0142a, gdzie jestem. W ko\u0144cu komendant za\u0142atwi\u0142 podanie odmownie, ja podzi\u0119kowa\u0142em, odwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 na pi\u0119cie i wyszed\u0142em. Jednocze\u015bnie postanowi\u0142em sobie, \u017ce jest ot moje pierwsze i ostatnie podanie w mojej sprawie osobistej w wi\u0119zieniu. Nie dam im mo\u017cliwo\u015bci igrania sobie ze mn\u0105 i z Zuzi\u0105. B\u0119dziemy uzgadniali z Zuzi\u0105 wizyty tak, \u017ce nie b\u0119dzie potrzeby nic pisa\u0107. Nie b\u0119d\u0119 ich prosi\u0142 o \u0142ask\u0119. Kiedy przyszli\u015bmy do pawilonu, skre\u015bli\u0142em kilka s\u0142\u00f3w\u00a0 do Zuzi i do dzieci. Postanowi\u0142em przekaza\u0107 ten list przez ludzi, kt\u00f3rzy mieli dzisiaj wizyty. Przed godz. 10<sup>00<\/sup> przyszed\u0142 kpt. Klemens. Poszed\u0142em od razu do niego i zanios\u0142em mu pisma do komendanta KW MP i do komisarza. Boczy\u0142 si\u0119 na to, \u017ce s\u0105 to pisma zbiorowe, ale w ko\u0144cu m\u00f3wi, \u017ce to sprawa specyficzna, wi\u0119c przeka\u017ce te pisma. By\u0107 mo\u017ce jutro dostaniemy odpowied\u017a. Nie mo\u017ce jednak zagwarantowa\u0107, czy przyjad\u0105 do niedzieli. Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce termin dali\u015bmy ze wzgl\u0119du na g\u0142od\u00f3wk\u0119 Ry\u015bka, a on mi na to, \u017ce Komendant oficjalnie nie wie o g\u0142od\u00f3wce, gdy\u017c Rysiek przes\u0142a\u0142 pismo do Ministra Spraw Wewn\u0119trznych (Oczywi\u015bcie przez komendanta) ale nie z\u0142o\u017cy\u0142 o\u015bwiadczenia, \u017ce z dn. 18.01 rozpoczyna g\u0142od\u00f3wk\u0119. To co m\u00f3wi\u0142 kpt. jest celow\u0105 bzdur\u0105 i wzburzy\u0142o mnie to. Ale nie chcia\u0142em z nim dyskutowa\u0107. Pyta\u0142 si\u0119 czy mam jeszcze co\u015b do niego (chcia\u0142 pewnie abym go prosi\u0142 o zgod\u0119 na widzenie) ale ja powiedzia\u0142em, \u017ce to wszystko i wyszed\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 10.00 og\u0142osili spacer, ale poniewa\u017c mia\u0142 z nami spacerowa\u0107 st. kapral Karczewski wi\u0119c jak co dzie\u0144 nikt nie wyszed\u0142 (\u015bci\u015blej wyszed\u0142 tylko Zbyszek Nawrocki i spacerowa\u0142 z Karczewskim!). Ok godz. 10.45 poprosi\u0142 mnie kpt. Klemens.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nb. Wiem, \u017ce od wczesnego rana stoj\u0105 pod bram\u0105 wi\u0119zienia rodziny, \u017cony i dzieci internowanych i wiem, \u017ce komendant i te pozosta\u0142e skurczybyki (nie mog\u0119 ich nazwa\u0107 inaczej) trzymaj\u0105 ludzi pod bram\u0105 i bawi\u0105 si\u0119 z nimi. Dla mnie jest to po prostu faszyzm i my im za to zap\u0142acimy z nawi\u0105zk\u0105. Poniewa\u017c nie wyszli\u015bmy na spacer, wi\u0119c nie pu\u015bcili nikogo na widzenie do godz. 11.00 (niby, \u017ce jeste\u015bmy na spacerze) No wi\u0119c przed 11.00 poprosi\u0142 mnie kpt. Klemens. Oczywi\u015bcie chodzi\u0142o o spacer. Rozmowa by\u0142a ostra i tym razem do\u015b\u0107 d\u0142uga. On m\u00f3wi\u0142 m.in., \u017ce pozwolili nam na wiele swob\u00f3d, ale nie mog\u0105 pozwoli\u0107 na to aby d\u0142u\u017cej trwa\u0142 taki zorganizowany protest, jak nie chodzenie na spacery. Ja mu na to, \u017ce nie jest to zorganizowane, \u017ce ludzie nie wyszli na spacer spontanicznie i nikt tym nie kierowa\u0142 \u2013 po incydencie z Karczewskim. Poza tym, po wczorajszej rozmowie z komendantem, kiedy stwierdzi\u0142em, \u017ce komendant wierzy k\u0142amliwym o\u015bwiadczeniom Karczewskiego, a nie chce bra\u0107 pod uwag\u0119 naszych skarg, postanowi\u0142em, \u017ce nie wyjd\u0119 na spacer z Karczewskim, \u017ceby mnie mieli poci\u0105\u0107 na kawa\u0142ki. Przypuszczam, \u017ce podobnie my\u015bli wielu ludzi. Proponowali\u015bmy komendantowi, aby wypuszczali nas na spacery bez dozoru (nie jest to niezgodne z \u201ejego regulaminem\u201d). My w\u00f3wczas zagwarantujemy porz\u0105dek i dyscyplin\u0119. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce im (tzn. kpt. Klemensowi i komendantowi Jankowskiemu) zale\u017cy na tym, \u017ceby w obozie by\u0142 spok\u00f3j i porz\u0105dek, ale po ostatnich kontaktach utwierdzi\u0142em si\u0119, \u017ce im bardziej chodzi o paragrafy i przepisy ni\u017c o ludzkie sprawy. Pyta\u0142 si\u0119 czy ja wczoraj stwierdzi\u0142em podczas rozmowy z komendantem, \u017ce nie uznaj\u0119 Dekretu o Stanie wojennym i Regulaminu o Internowanych. M\u00f3wi\u0119 mu, \u017ce nie jestem szale\u0144cem aby im m\u00f3wi\u0107, \u017ce nie uznaj\u0119 dekretu. On mo\u017ce mi si\u0119 podoba\u0107 czy nie, ale Wy macie czo\u0142gi i karabiny. Trudno wi\u0119c nie uznawa\u0107 takiego dekretu. Nie uznaj\u0119 natomiast Regulaminu dla Internowanych, gdy\u017c jest on sprzeczny z Mi\u0119dzynarodowymi Paktami Praw Cz\u0142owieka i obywatela, tylko \u017ce jest to r\u00f3wnie\u017c retoryka, gdy\u017c oni maj\u0105 narz\u0119dzia wojny w r\u0119ku i ka\u017cdy nawet najg\u0142upszy regulamin mog\u0105 wprowadzi\u0107 si\u0142\u0105. Powiedzia\u0142em mu, \u017ce komendant sam \u017ale robi, \u017ce nie chce si\u0119 spotka\u0107 z reprezentacj\u0105 internowanych. W ten spos\u00f3b nigdy si\u0119 nie dogadamy. Nie wiem ile tu b\u0119dziemy siedzieli. Jeste\u015bmy lud\u017ami mamy swoj\u0105 godno\u015b\u0107 i nie pozwolimy si\u0119 tej godno\u015bci pozbawi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nast\u0119pnie poruszy\u0142 spraw\u0119 \u015bpiewania. M\u00f3wi, \u017ce mamy pozwolenie od komendanta na ciche \u015bpiewanie w celach \u2013 i rozweseli\u0142o mnie to, dalej, \u017ce poniewa\u017c jeden z nas wychodzi na korytarz i m\u00f3wi trzy cztery, wi\u0119c jest to \u015bpiew zorganizowany, a tego nam nie wolno. Pytam go jak oni rozr\u00f3\u017cniaj\u0105 t\u0119 subteln\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119 gdzie grupa ludzi niezorganizowana zaczyna si\u0119 organizowa\u0107. Czy np. to, \u017ce wychodzimy kolejno celami po obiad \u2013 nie jest przejawem zorganizowania. Poza tym jak oni potrafi\u0105 rozr\u00f3\u017cni\u0107 kiedy \u015bpiew jest za g\u0142o\u015bny, a kiedy w sam raz. Wreszcie m\u00f3wi\u0119 \u2013 ten \u015bpiew jest dyktowany nasz\u0105 wewn\u0119trzn\u0105 potrzeb\u0105, utrzymuje duchow\u0105 wi\u0119\u017a mi\u0119dzy nami a ojczyzn\u0105 i tego nie pozwolimy sobie odebra\u0107. M\u00f3wi\u0119 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce oni (milicja i s\u0142u\u017cba wi\u0119zienna) pewnie nie rozumiej\u0105 i nigdy nie zdo\u0142aj\u0105 zrozumie\u0107 czym jest dla nas ten \u015bpiew. Na zako\u0144czenie rozmowy on m\u00f3wi, \u017ce w tej sytuacji b\u0119dziemy czeka\u0107 po prostu na rozw\u00f3j wypadk\u00f3w. Zgodzi\u0142em si\u0119 z tym i wyszed\u0142em. Kpt. Klemens jest inteligentnym cz\u0142owiekiem a z takimi milicjantami trzeba by\u0107 bardzo ostro\u017cnym. Jest to szczwany lis i my musimy si\u0119 mie\u0107 na baczno\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wielu ludzi ma dzisiaj wizyty. Zdzichu z Lubania, Rysiek \u0141o\u015b z Boles\u0142awca, Jurek Nalichowski z Kowar, Rysiek Kulesza, Micha\u0142 Orlicz. Nie wpu\u015bcili \u017cony do W\u0142adka Kosiaradzkiego i to prawdopodobnie w chamski spos\u00f3b. P\u0142aka\u0142a przy bramie, dzwoni\u0142a do naczelnika a ten cham powiedzia\u0142 jej, \u017ce W\u0142adek nie chce widzenia bo nie napisa\u0142 podania. \u015awi\u0144stwo. Nie wpu\u015bcili matki do Irka ?? z Kowar. Nie wpuszczaj\u0105 \u017cadnych koleg\u00f3w ani znajomych. Przyjechali kumple z PKS-u do W\u0142adka i przywie\u017ali jemu i Markowi Dutkiewiczowi (te\u017c z PKS-u) paczki z zak\u0142adu pracy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dziwna jest sprawa Zbyszka Nawrockiego. Chodzi\u0142 dzisiaj kilka razy na dy\u017curk\u0119 do Karczewskiego. Mia\u0142 wizyt\u0119 (ponad 2 godziny). Chyba ju\u017c trzeci\u0105 w tym miesi\u0105cu. Ludzie go nie lubi\u0105. Ci\u0105gle s\u0105 spi\u0119cia mi\u0119dzy nimi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jakie wie\u015bci ze \u015bwiata?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po pierwsze to dzia\u0142a \u201erezerwowa\u201d Komisja Krajowa. Wydali ju\u017c nawet 10 numer biuletynu. Apeluj\u0105 do internowanych o spok\u00f3j i niepodejmowanie nieprzemy\u015blanych akcji protestacyjnych. Ponownie by\u0142a okupacja Stoczni Gda\u0144skiej i ponownie rozwalono czo\u0142gami. By\u0142a strzelanina w Gda\u0144sku, prawdopodobnie w Stoczni. S\u0105 informacje o Romanie Niegoszu. Prawdopodobnie kiedy wyszed\u0142 31 grudnia wieczorem, zacz\u0105\u0142 g\u0142o\u015bno opowiada\u0107 w autobusie gdzie by\u0142. Dojecha\u0142 do Jeleniej G\u00f3ry tam go ponownie zgarn\u0119li i prawdopodobnie jest we Wroc\u0142awiu w wi\u0119zieniu (niekt\u00f3rzy m\u00f3wi\u0105, \u017ce w Piszu). Na zewn\u0105trz panuje przygn\u0119bienie, ale jednocze\u015bnie ludziom\u00a0 coraz bardziej zaciskaj\u0105 si\u0119 pi\u0119\u015bci. W zak\u0142adach (wielu zak\u0142adach) praktycznie trwa strajk w\u0142oski. Ludzie zaczynaj\u0105 pracowa\u0107 zgodnie z przepisami BHP i w takiej sytuacji mo\u017ce stan\u0105\u0107 \u00be przemys\u0142u.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W Jeleniej G\u00f3rze i okolicy pojawiaj\u0105 si\u0119 od czasu do czasu ulotki i plakaty. Skoczylas jest zdrajc\u0105 \u2013 to pewne. Prawdopodobnie zeszmacili si\u0119 Rodziwicz\u00a0 i Lipi\u0144ski oraz Wiesiek Stanis\u0142awski. G\u0142adzik prawdopodobnie r\u00f3wnie\u017c zdradzi\u0142 (czytali\u015bmy artyku\u0142 w Dzienniku Ludowym oparty na jego wypowiedziach \u2013 stek bzdur i k\u0142amstw). Dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce W\u0142adek \u015aliwa pobi\u0142 milicjant\u00f3w, kt\u00f3rzy po niego przyszli, p\u00f3\u017aniej oni pobili jego. Waldek by\u0142 w szpitalu i niewiadomo co si\u0119 z nim dzieje. M\u00f3wi\u0105, \u017ce zamkn\u0119li jego \u017con\u0119, gdy\u017c rzuci\u0142a si\u0119 na milicjant\u00f3w. Dowiedzia\u0142em si\u0119 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce w pi\u0105tek by\u0142a rewizja u mnie w domu. Ciekawe czy co\u015b znale\u017ali. Panosz\u0105 si\u0119 teraz esbecy bezkarnie, ale kiedy\u015b za to odpowiedz\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 22.45. O godz. 22.00 Ko\u0144 zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o i pisz\u0119 przy \u015bwieczce. Rysiu czyta ksi\u0105\u017ck\u0119 o piramidach egipskich, Edek ju\u017c przysypia, ja pisz\u0119 a Krzysiek snuje plany jak po wojnie esbecy, I sekretarze i inni \u201ewojacy\u201d b\u0119d\u0105 musieli pracowa\u0107. Spo\u0142ecze\u0144stwo nie wsadzi ich do wi\u0119zie\u0144 (szkoda pieni\u0119dzy) ale wy\u015blemy ich do najci\u0119\u017cszej pracy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Postanowili\u015bmy z Edkiem, \u017ce od jutra ca\u0142kowicie rzucamy palenie \u2013 mimo, \u017ce palimy ma\u0142o. Og\u0142osimy, \u017ce nasza cela jest \u201eniepal\u0105ca\u201d (Krzysiek i Rysiek nie pal\u0105). Krzysiek jednocze\u015bnie postanowi\u0142, \u017ce od jutra nie b\u0119dzie u\u017cywa\u0142 \u201ebrzydkich s\u0142\u00f3w\u201d wobec nas, tzn. koleg\u00f3w, natomiast b\u0119dzie ich u\u017cywa\u0142 wobec esbek\u00f3w i na przes\u0142uchaniach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mija kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia. Prawdopodobnie m\u00f3j list wyszed\u0142 na zewn\u0105trz. Aha! Dzi\u015b pierwszy raz rewidowali naszych ludzi, kt\u00f3rzy szli na widzenia. Rewizj\u0119 osobist\u0105 robi\u0142 T\u0142ok.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz kiedy postanowi\u0142em definitywnie, \u017ce nie b\u0119d\u0119 ich prosi\u0142 o widzenie \u2013 jestem spokojniejszy. Wiem, \u017ce spotkam si\u0119 z Zuzi\u0105 za dwa tygodnie \u2013 w pierwszy czwartek lutego i spokojnie b\u0119d\u0119 czeka\u0142 na to.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 2300. Ko\u0144cz\u0119 bo ju\u017c mnie bol\u0105 oczy od \u015bwieczki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>22 STYCZNIA 1982 r. (pi\u0105tek) 41 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Rok temu, 22 stycznia 81 roku w sali widowiskowej MDK \u201eGencjana\u201d o godz. 1600 rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 zebranie przedstawicieli Komisji Zak\u0142adowych woj. jeleniog\u00f3rskiego w sprawie pakietu postulat\u00f3w, kt\u00f3re wysun\u0119li\u015bmy do Rz\u0105du PRL. By\u0142o to najd\u0142u\u017csze chyba w historii zebranie bo zako\u0144czy\u0142o si\u0119 po 19 dniach \u2013 dopiero 10 lutego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ten rok czasu powoduje refleksje. Dopiero teraz w wi\u0119zieniu po roku czasu dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce sanatorium \u201eGratnit\u201d przyj\u0119\u0142o na leczenie pierwszych robotnik\u00f3w. Jaki b\u0119dzie nast\u0119pny rok. Jaki b\u0119dzie rok 1982? Co nam przyniesie?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka dzi\u015b jak zwykle o godz. 6.30. wstali\u015bmy ok. godz. 8.00. O 9.00 pr\u00f3bowali wyprowadzi\u0107 nas na spacer. Z Karczewskim wyszed\u0142 tylko Zb. Nawrocki. Poszli\u015bmy jednak wytrzepa\u0107 koce i chodniki. O godz. 10.00 \u2013 \u0142a\u017ania. Po k\u0105pieli siedli\u015bmy do bryd\u017ca. Ju\u017c o godz. 12.00 przynie\u015bli obiad. Kapu\u015bniaku nie brali\u015bmy, a \u0142azanki wzi\u0119li\u015bmy na p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. godz. 13.00 przyszed\u0142 kpt. Klemens i poprosi\u0142 mnie do siebie (Pok\u00f3j wychowawcy znajduje si\u0119 dok\u0142adnie naprzeciw naszej celi). Pierwsza sprawa to m\u00f3wi, \u017ce nasze pro\u015bby do komendanta KW MO i Komisarza Wojskowego nie \u201enabra\u0142y biegu\u201d gdy\u017c s\u0105 to pro\u015bby zbiorowe, a takich si\u0119 nie rozpatruje. Ja mu na to, \u017ce jest to z ich strony harcerstwo i zabawa w kotka i myszk\u0119. Uwa\u017cam, \u017ce mam do czynienia z lud\u017ami niepowa\u017cnymi. Kpt. Klemens m\u00f3wi, \u017ce mog\u0119 napisa\u0107 do komendanta pro\u015bb\u0119 indywidualn\u0105. Ja na to, \u017ce nigdy tego nie zrobi\u0119. On poza tym prosi, aby wi\u0119cej nie pisa\u0107 skarg zbiorowych, gdy\u017c za to mu si\u0119 obrywa! (Strasznie mi go \u017cal). Powiedzia\u0142em mu, \u017ce przeka\u017c\u0119 ludziom t\u0119 odpowied\u017a, ale nie wiem jak na to zareaguj\u0105. Potraktowa\u0142em t\u0119 spraw\u0119 za zako\u0144czon\u0105. Poza tym powiedzia\u0142em mu, \u017ce je\u017celi b\u0119dzie mia\u0142 do nas jakie\u015b sprawy og\u00f3lne, dotycz\u0105ce wszystkich to ja sam, indywidualnie nie b\u0119d\u0119 z nim rozmawia\u0142 w sprawach og\u00f3\u0142u internowanych.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nast\u0119pnie on poruszy\u0142 inn\u0105 spraw\u0119. M\u00f3wi, \u017ce moja \u017cona ma przyjecha\u0107 na widzenie w niedziel\u0119 (Spodziewa\u0142em si\u0119 tej zagrywki). Pytam go kto \u017con\u0119 wprowadza w b\u0142\u0105d. On m\u00f3wi, \u017ce po prostu \u017cona ma przyjecha\u0107 w niedziel\u0119 na widzenie i on by\u0142by sk\u0142onny wp\u0142yn\u0105\u0107 na naczelnika aby zmieni\u0142 decyzj\u0119, tylko ja musia\u0142bym napisa\u0107 jeszcze jedno podanie o dodatkowe widzenie. Pytam jakie warunki s\u0105 z ich strony gdy\u017c spodziewam si\u0119, \u017ce bezinteresownie nie chc\u0105 da\u0107 mi tego widzenia. On m\u00f3wi, \u017ce z jego strony zasadniczo nie ma \u017cadnych warunk\u00f3w natomiast komendant m\u00f3g\u0142by jakie\u015b mie\u0107. Ja mu na to, \u017ce to co napisa\u0142em w \u015brod\u0119 by\u0142o pierwszym i ostatnim podaniem do nich w mojej osobistej sprawie. Nie pozwol\u0119 aby igrali sobie ze mn\u0105 i z moj\u0105 rodzin\u0105. Poza tym pogodzi\u0142em si\u0119 z tym, \u017ce widzenie b\u0119d\u0119 mia\u0142 najwcze\u015bniej w pierwszy czwartek lutego, a spodziewam si\u0119 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce i to widzenie mog\u0105 mi odebra\u0107. Nic od nich nie chc\u0119. Na tym rozmow\u0119 zako\u0144czy\u0142em i wyszed\u0142em. Przekona\u0142em si\u0119 ostatecznie, \u017ce oni podobnie jak faszy\u015bci chwytaj\u0105 si\u0119 wszelkich metod aby cz\u0142owieka poni\u017cy\u0107, upodli\u0107 i zgnoi\u0107. Mam nadziej\u0119, \u017ce Zuzia otrzyma\u0142a list i przyjedzie dopiero w lutym. Przypuszczam, \u017ce je\u017celi przyjecha\u0142aby w niedziel\u0119 to powiedz\u0105 jej, \u017ce ja nie chc\u0119 widzenia. Mam nadziej\u0119, \u017ce Zuzia w to nie uwierzy i zachowa si\u0119 godnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Spotkali\u015bmy si\u0119 z lud\u017ami w sprawie tej pro\u015bby, kt\u00f3rej nie nadano toku. W najbli\u017cszych dniach podejmiemy decyzj\u0119. Ja jestem za \u201et\u0105pni\u0119ciem\u201d. To jest przecie\u017c walka o nasz honor, o honor Polaka. Je\u017celi st\u0105d wyjd\u0119 to musz\u0119 wyj\u015b\u0107 z podniesion\u0105 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jest godz. 19<sup>30<\/sup>. Rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 \u201egebels\u00f3wa\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong><strong>23 STYCZNIA 1982 r. (sobota) 42 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Dzisiejszy dzie\u0144 jest jaki\u015b \u201ebezp\u0142ciowy\u201d. W\u0142a\u015bciwie nic konkretnego si\u0119 nie zdarzy\u0142o. Prawie prze ca\u0142y dzie\u0144 czyta\u0142em ksi\u0105\u017ck\u0119 Azembskiego \u201ePod sztandarem proroka\u201d opisuj\u0105c\u0105 narodziny i rozw\u00f3j islamu. Od Mahometa do nafty. Du\u017co my\u015bl\u0119 o sytuacji, w kt\u00f3rej znalaz\u0142 si\u0119 nasz kraj i my \u2013 internowani. Wiem, \u017ce nie mo\u017cemy si\u0119 podda\u0107, musimy walczy\u0107, ale zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce jeste\u015bmy w ich r\u0119kach i mamy bardzo ograniczone pole manewru. Ca\u0142y czas dyskutujemy i zastanawiamy si\u0119 nad tym czy w zwi\u0105zku z nie rozpatrzeniem naszej pro\u015bby i nieuznawaniem naszej reprezentacji powinni\u015bmy podj\u0105\u0107 g\u0142od\u00f3wk\u0119 czy nie. Zdania s\u0105 bardzo r\u00f3\u017cne i podzielone zreszt\u0105 tak samo by\u0142o i o pracy zwi\u0105zkowej. najbardziej dra\u017cni\u0105 mnie argumenty wyra\u017cane przez niekt\u00f3rych, \u017ce tak\u0105 akcj\u0119 mo\u017cemy spowodowa\u0107, \u017ce nas rozwal\u0105 i rozwioz\u0105 po Polsce, \u017ce mo\u017cemy pogorszy\u0107 swoje warunki, \u017ce mo\u017cemy zaszkodzi\u0107 sobie na zdrowiu. Ja te\u017c nie jestem szale\u0144cem, ale wiem, \u017ce nawet tu nie mo\u017cna siedzie\u0107 bezczynnie i patrze\u0107 jak nas \u201egnoj\u0105\u201d. To nie le\u017cy w mojej naturze. Dla mnie, walka z nimi jest walk\u0105 o m\u00f3j honor i honor zwi\u0105zku. Jestem zdecydowany podj\u0105\u0107 g\u0142od\u00f3wk\u0119 ju\u017c od poniedzia\u0142ku, ale pod warunkiem, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas j\u0105 podejmie. Dzisiaj dyskutowali\u015bmy t\u0119 spraw\u0119. Ok. 12 os\u00f3b jest zdecydowanych podj\u0105\u0107 akcj\u0119 natychmiast. Mniej wi\u0119cej tyle samo jest ca\u0142kowicie przeciwnych i taka sama liczba ludzi jest niezdecydowana. Zda\u0142em sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce w takiej sytuacji nie mo\u017cemy podj\u0105\u0107 \u017cadnej akcji, gdy\u017c podj\u0119cie tej akcji do kt\u00f3rej 2\/3 ludzi nie b\u0119dzie przekonanych do s\u0142uszno\u015bci mo\u017ce by\u0107 nasz\u0105 przegran\u0105. Wydaje mi si\u0119, \u017ce musimy to odsun\u0105\u0107 w czasie i musimy po prostu nawi\u0105za\u0107 \u015bci\u015blejszy kontakt z lud\u017ami, skonsolidowa\u0107 si\u0119. Trzeba du\u017co rozmawia\u0107. Trzeba ludzi przekonywa\u0107. To d\u0142ugie zamkni\u0119cie ma wp\u0142yw na psychik\u0119, wzmaga w ludziach agresywno\u015b\u0107, u\u0142atwia spi\u0119cia, zadra\u017cnienia, sprzeczki. Temu musimy przeciwdzia\u0142a\u0107. Je\u017celi chodzi o mnie to po pierwszym, dwutygodniowym okresie takiego wewn\u0119trznego rozdra\u017cnienia, dzi\u015b po sze\u015bciu tygodniach jestem spokojny. Potrafi\u0119 wiele rzeczy kalkulowa\u0107 na zimno, ucz\u0119 si\u0119 rozwa\u017ca\u0107 za i przeciw wy\u0142\u0105czaj\u0105c swoje ja. Ucz\u0119 si\u0119 obiektywizmu. Mimo, \u017ce w ka\u017cdej chwili mam ochot\u0119 naplu\u0107 tym oprawc\u0105 w twarz \u2013 ucz\u0119 si\u0119 opanowania i stwierdzam, \u017ce odnosi to wi\u0119kszy skutek ni\u017c nieprzemy\u015blane wyskoki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Poza tym jestem przewodnicz\u0105cym Zarz\u0105du. Wiem, \u017ce posiadam pewien autorytet w\u015br\u00f3d tych ludzi z kt\u00f3rymi siedz\u0119, wiem \u017ce obserwuj\u0105 moje poczynania i wiem, \u017ce w wielu momentach wzoruj\u0105 si\u0119 na nich. Dlatego najwa\u017cniejsz\u0105 spraw\u0105 dla mnie jest rozwaga i jeszcze raz rozwaga. Wiem, \u017ce z tego okr\u0119tu zejd\u0119 ostatni. Po rozmowie z lud\u017ami o\u015bwiadczy\u0142em, \u017ce w tej sytuacji nie mo\u017cna podj\u0105\u0107 g\u0142od\u00f3wki. Niekt\u00f3rzy stwierdzili, \u017ce w tej sytuacji podejmie g\u0142od\u00f3wk\u0119 te kilkana\u015bcie os\u00f3b nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 na reszt\u0119. Jestem temu ca\u0142kowicie przeciwny. Mo\u017ce to spowodowa\u0107 ca\u0142kowite rozbicie w naszej grupie. Mam nadziej\u0119, \u017ce ludzie to rozumiej\u0105. Jednocze\u015bnie daj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce Rysiek ju\u017c pi\u0105ty dzie\u0144 g\u0142oduje i jemu te\u017c musimy pom\u00f3c. Wszystko to jest skomplikowane. Niekt\u00f3rym wydaje si\u0119, \u017ce odsiadka to jest bardzo prosta sprawa. Ja po tych sze\u015bciu tygodniach mog\u0119 stwierdzi\u0107 jedno. \u0141atwiej jest siedzie\u0107 samemu czy w dwu- trzy osobowych celach ni\u017c w takiej du\u017cej grupie. Im wi\u0119ksza grupa tym bardziej musi by\u0107 zorganizowana aby gasi\u0107 konflikty. Jest to paradoks, ale takie jest moje odczucie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wysuni\u0119to postulat aby\u015bmy \u015bpiewali rano Rot\u0119 np. o godz. 8<sup>00<\/sup> i by\u0142by to nasz poranny apel. Ja jestem ca\u0142kowicie za tym. Ma\u0142o tego uwa\u017cam, \u017ce powinni\u015bmy to robi\u0107 jednak albo na korytarzu albo w \u015bwietlicy, bez wzgl\u0119du na ich widzimisi\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Widz\u0119, \u017ce wielu ludzi jest zm\u0119czonych psychicznie. Wiem, \u017ce niekt\u00f3rym jest bardzo ci\u0119\u017cko i tym w\u0142a\u015bnie musimy pom\u00f3c. To zm\u0119czenie przejawia si\u0119 cz\u0119sto w oboj\u0119tno\u015bci marazmie i zwi\u0119kszonej wybuchowo\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">T\u0119sknimy za rodzinami, za bliskimi, za \u017conami i dzie\u0107mi. Im bardziej rozbudza si\u0119 t\u0119 t\u0119sknot\u0119 tym trudniej jest \u017cy\u0107 tu za kratkami. Dlatego tak bardzo potrzebna jest wewn\u0119trzna dyscyplina, samokontrola i opanowanie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Uwa\u017cam, \u017ce ci kt\u00f3rzy to ju\u017c opanowali powinni opiekowa\u0107 si\u0119 reszt\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 23<sup>15<\/sup>. Ogl\u0105dali\u015bmy wieczorem romans francuski w telewizji. Siedzimy w celi. Ch\u0142opcy czytaj\u0105 a ja pisz\u0119. Jutro niedziela. B\u0119dzie msza \u015bw., mo\u017ce jakie\u015b wiadomo\u015bci. Nie wiem jak z tym widzeniem. Mam nadziej\u0119, \u017ce Zuzia otrzyma\u0142a list i nie przyjedzie. Chcia\u0142bym bardzo zobaczy\u0107 si\u0119 z Zuzi\u0105, ale nie mo\u017cemy podda\u0107 si\u0119 ich manipulacjom. W tej chwili prawdopodobnie ten g\u0142upi esbek (czeladnik) zgasi\u0142 nam \u015bwiat\u0142o \u2013 ko\u0144cz\u0119 pisanie. Poczytam jeszcze troch\u0119 i id\u0119 spa\u0107. Sze\u015b\u0107 tygodni temu o tej porze dobiega\u0142o ko\u0144ca posiedzenie KK. P\u00f3\u017aniej wypadki potoczy\u0142y si\u0119 b\u0142yskawicznie i czarna WRON-a napad\u0142a na Or\u0142a. Jestem przekonany, \u017ce panowanie WRON-y musi si\u0119 nied\u0142ugo zako\u0144czy\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong><strong>24 STYCZNIA 1982 r. (niedziela) 43 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Min\u0105\u0142 sz\u00f3sty tydzie\u0144 odsiadki. Sze\u015b\u0107 tygodni temu w niedziel\u0119 siedzieli\u015bmy w koszarach ZOMO w Gda\u0144sku przy ul. Kartuskiej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudka ok. godz. 7<sup>00<\/sup>. Jak zwykle w niedziel\u0119 o godz. 8<sup>00<\/sup> zrobili apel. Ok. godz. 10<sup>00<\/sup> wyszli\u015bmy na spacer (dzi\u015b jak w ka\u017cd\u0105 niedziel\u0119 nie ma Karczewskiego). Spacer trwa godzin\u0119. Po nas Wa\u0142brzych te\u017c by\u0142 na spacerze. Rozmawia\u0142em z Mirkiem So\u015bnickim (przyjecha\u0142 z Strzebielinka \u2013 siedzieli\u015bmy w jednej celi). Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w Strzebielinku zostali ludzie z Gda\u0144ska i najbli\u017cszych okolic. Pozosta\u0142ych rozwie\u017ali do region\u00f3w. Obiad \u2013 kasza, sos, pulpet (granat), buraczki, zupa ( nie wiadomo co). Ok. godz. 14<sup>50<\/sup> przyby\u0142 ksi\u0105dz. Przedtem przygotowali\u015bmy \u015bwietlic\u0119. Dzi\u015b po spacerze zeszli\u015bmy si\u0119 w celi i po\u015bpiewali\u015bmy sobie. Nauczyli\u015bmy si\u0119 Hymnu Internowanych. Przed msz\u0105 ludzie przyst\u0105pili do spowiedzi. Podczas spowiedzi rozmawia\u0142em d\u0142ugo z ksi\u0119dzem o r\u00f3\u017cnych sprawach. Jest to m\u0142ody ksi\u0105dz i chyba niedawno wy\u015bwi\u0119cony. O godz. 14<sup>20<\/sup>rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 msza. Przed msz\u0105 jeszcze od\u015bpiewali\u015bmy Hymn Internowanych. Jednej bardzo wa\u017cnej rzeczy nauczy\u0142em si\u0119 przez te sze\u015b\u0107 tygodni. Potrafi\u0119 teraz autentycznie uczestniczy\u0107 we mszy \u015bwi\u0119tej. Tego te\u017c trzeba si\u0119 uczy\u0107. Msza \u015bw. jest dla mnie autentycznym prze\u017cyciem duchowym. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce ludzie jako\u015b odwa\u017cniej podchodz\u0105 do \u015bpiewu podczas mszy. To te\u017c jest wa\u017cne. Na tablicy widnia\u0142 tekst Hymnu Internowanych. Podczas kazania ksi\u0105dz nawi\u0105za\u0142 do tygodnia modlitw o jedno\u015b\u0107 chrze\u015bcijan. M\u00f3wi\u0142 o jedno\u015bci i pojednaniu. Nawi\u0105zywa\u0142 do homilii Prymasa wyg\u0142oszonej dzi\u015b o godz. 9.00 rano (wys\u0142uchali\u015bmy rano mszy transmitowanej przez PR). Na zako\u0144czenie od\u015bpiewali\u015bmy dwie zwrotki \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. Sporo przyst\u0105pi\u0142o do komunii \u015bw. Po mszy jak zwykle podzi\u0119kowa\u0142em ksi\u0119dzu w imieniu wszystkich a ksi\u0105dz powiedzia\u0142 nam o wa\u017cnych sprawach. M\u00f3wi\u0142 o tym, \u017ce ludzie na zewn\u0105trz s\u0105 skonsolidowani i zjednoczeni, \u017ce na wysokim szczeblu trwaj\u0105 rozmowy w sprawie internowanych, \u017ce ko\u015bci\u00f3\u0142 \u2013 ka\u017cda parafia \u2013 jest niemal\u017ce zobligowana przez Episkopat do pomocy rodzinom internowanych, ludziom zwalnianym z pracy. Ksi\u0105dz wspomina\u0142 o tym aby\u015bmy ka\u017cd\u0105 akcj\u0119, kt\u00f3r\u0105 chcemy podj\u0105\u0107 kilkakrotnie rozwa\u017cyli, aby akcje nie spowodowa\u0142y przypadkiem podzielenia nas i aby\u015bmy swoimi akcjami nie zaszkodzili rozmowom, kt\u00f3re s\u0105 prowadzone w naszej sprawie. Apelowa\u0142 o rozwag\u0119. Po mszy dyskutowali\u015bmy o naszej sytuacji. P\u00f3\u017aniej grali\u015bmy troch\u0119 w bryd\u017ca.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 17<sup>30<\/sup> spotkali\u015bmy si\u0119 w wi\u0119kszym gronie aby przedyskutowa\u0107 ostatecznie spraw\u0119 poniedzia\u0142ku. By\u0142o ok. 20 os\u00f3b. Dyskusja rzeczywi\u015bcie ci\u0119\u017cka, bardzo r\u00f3\u017cne zdania. Jedno co zrozumia\u0142em to to, \u017ce nie mo\u017cemy podj\u0105\u0107 g\u0142od\u00f3wki, ze wzgl\u0119du na niejednolito\u015b\u0107 pogl\u0105d\u00f3w. W takiej sytuacji mogli\u015bmy sobie i nie tylko sobie zaszkodzi\u0107. Ustalili\u015bmy r\u00f3wnie\u017c, \u017ce jutro wychodzimy wszyscy na spacer i zaraz po wyj\u015bciu ustawiamy si\u0119 w szeregu i \u015bpiewamy Hymn Internowanych. Mia\u0142a to by\u0107 pewna forma protestu przeciwko nie rozpatrzeniu naszego pisma do komendanta i komisarza i nie rozpatrzeniu skargi w sprawie spaceru. Przypuszczam, \u017ce wbrew pozorom mo\u017ce to by\u0107 mocne uderzenie i wprowadzi to troch\u0119 zamieszania w ich szeregach. Spodziewam si\u0119, \u017ce natychmiast przyb\u0119dzie komendant Jankowski i rozpoczn\u0105 si\u0119 rozmowy indywidualne. Jedno jest wa\u017cne aby tych indywidualnych rozmowach \u017c\u0105da\u0107 wsp\u00f3lnego spotkania a w innych sprawach nie rozmawia\u0107. Zobaczymy jak to wyjdzie. Teraz jest godz. 21<sup>30<\/sup>. Ch\u0142opcy ogl\u0105dali dziennik. Kraty jeszcze otwarte (dy\u017cur ma Gnida). Wczoraj otrzymali\u015bmy informacj\u0119 od mecenasa Lachowicza. Przys\u0142a\u0142 list do nas z pytaniem czy nie znale\u017ali\u015bmy jego szarej koszuli (oczywi\u015bcie blef). Wychowawca przyni\u00f3s\u0142 ten list (kierowany by\u0142 do komendanta) i z\u0142apali\u015bmy adres. Mecenas Lachowicz i Ratyni s\u0105 w Dar\u0142\u00f3wku. Adres: 76-253 Dar\u0142\u00f3wek ul. S\u0142owia\u0144ska 26. Czyli tak jak si\u0119 spodziewali\u015bmy. Wywie\u017ali ich nad morze. Trzeba zawiadomi\u0107 o tym rodzin\u0119 Lachowicza. Dzi\u015b, z tej dyskusji nasuwaj\u0105 mi si\u0119 pewne smutne refleksje. Jest tutaj kilku ludzi , kt\u00f3rzy autentycznie si\u0119 boj\u0105 (to nie by\u0142oby najgorsze) ale zgadzaj\u0105 si\u0119 z zarzutami, kt\u00f3re im postawiono w decyzji o internowaniu i uwa\u017caj\u0105, \u017ce siedz\u0105 zgodnie z prawem. Ludzie ci uwa\u017caj\u0105, \u017ce powinni\u015bmy tu przetrwa\u0107 (przezimowa\u0107) za wszelk\u0105 cen\u0119, nie nara\u017caj\u0105c si\u0119 w \u017cadnym przypadku na uszczerbek. Takiej postawy nigdy nie zaakceptuj\u0119. Szcz\u0119\u015bcie, \u017ce jest ich niewielu. Siad\u0142em zaraz do czytania Biblii. Ta Biblia du\u017co mi pomaga. Mam o czym my\u015ble\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>25 STYCZNIA 1982 r. (poniedzia\u0142ek) 44 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka ok. godz. 7<sup>00<\/sup>. Wsta\u0142em o 7<sup>30<\/sup>. Czuj\u0119 si\u0119 troch\u0119 przezi\u0119biony. Boj\u0119 si\u0119, \u017ceby mnie nie wzi\u0119\u0142a choroba. Wczoraj troch\u0119 mnie przewia\u0142o, gdy\u017c siedzieli\u015bmy przy otwartym oknie. Staram si\u0119 je\u015b\u0107 du\u017co witaminy C i Multiwitaminy, czosnku, cebuli i cytryny. Mo\u017ce uda mi si\u0119 przetrzyma\u0107 to przezi\u0119bienie bez lekarza. Lekarz daje tylko Asprokol i witaminy. O godz. 9<sup>00<\/sup> zjedli\u015bmy \u015bniadanie \u2013 chleb ze smalcem, kaw\u0119 wi\u0119zienn\u0105 (czarna kawa z dodatkiem bromu).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 9<sup>30<\/sup> przyszed\u0142 st. kapral Karczewski i og\u0142osi\u0142 spacer. Zdziwienie jego (i oddzia\u0142owego) by\u0142o ogromne, kiedy 21 os\u00f3b ubra\u0142o si\u0119 i wysz\u0142o na spacer (niestety nie wszyscy \u2013 niekt\u00f3rzy si\u0119 po prostu bali tego co wczoraj ustalili\u015bmy, inni spali). Wyszli\u015bmy, zrobili\u015bmy kilka k\u00f3\u0142ek, ustawili\u015bmy si\u0119 w dw\u00f3jki, nast\u0119pnie stan\u0119li\u015bmy w dwuszeregu. Ty\u0142em do naszego bloku \u2013 przodem do bloku VI, gdzie jest Wa\u0142brzych.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">(Plan obozu)<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">No wi\u0119c po ustawieniu si\u0119 w dwuszeregu zdj\u0119li\u015bmy nakrycia g\u0142owy i od\u015bpiewali\u015bmy jedn\u0105 zwrotk\u0119 i refren Hymnu Internowanych.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wa\u0142brzych by\u0142 oczywi\u015bcie w oknach. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mieli tekst Hymnu ale nie znali melodii. Mieli wi\u0119c okazj\u0119 nauczy\u0107 si\u0119 melodii. P\u00f3\u017aniej podczas naszego spaceru (dalej odbywali\u015bmy w spokoju spacer) s\u0142yszeli\u015bmy jak koledzy z Wa\u0142brzycha \u0107wiczyli \u015bpiew. Wiedzieli\u015bmy, \u017ce oni te\u017c wyjd\u0105 na spacer i te\u017c od\u015bpiewaj\u0105 Hymn. Zamieni\u0142em par\u0119 s\u0142\u00f3w z Jurkiem Szulcem , Jackiem Pilichowskim, Mirkiem So\u015bnickim i Andrzejem Ratajczakiem (znajomi z Wa\u0142brzycha). Poniewa\u017c nie zna\u0142em tekstu drugiej zwrotki Hymnu Internowanych (zapomnia\u0142em), wi\u0119c poprosi\u0142em ludzi z Wa\u0142brzycha aby rzucili mi kartk\u0119 z tekstem. W mi\u0119dzyczasie przyszed\u0142 Kamerton (Esbek o nazwisku Niemiec. M\u00f3wi\u0105 te\u017c na niego \u015apiewak.) ten ma\u0142y kt\u00f3ry kiedy\u015b grozi\u0142 mi odebraniem widzenia. No i akurat rzucili mi kartk\u0119 z Wa\u0142brzycha. Kamerton zauwa\u017cy\u0142 to i rzuci\u0142 si\u0119 w moj\u0105 stron\u0119 aby odebra\u0107 mi kartk\u0119. Poniewa\u017c byli\u015bmy w grupie przekaza\u0142em komu\u015b z ty\u0142u. P\u00f3\u017aniej Krzysiek w\u0142o\u017cy\u0142 j\u0105 do kieszeni. Esbek podskoczy\u0142 do niego, a Krzysiek wyj\u0105\u0142 r\u0119ce z kieszeni i pokaza\u0142 mu \u017ce, ma papierosy. W tym czasie kartka spad\u0142a na ziemi\u0119, ale zanim ubek si\u0119 zorientowa\u0142, z\u0142apa\u0142 j\u0105 Krzysiek Kubasiak. Kamerton zacz\u0105\u0142 go goni\u0107 (bardzo pociesznie to wygl\u0105da\u0142o \u2013 to jak esbek bawi si\u0119 z nami w berka), ale Krzysiek wzi\u0105\u0142 kartk\u0119 do ust i udawa\u0142 \u017ce zjad\u0142. Kamerton mia\u0142 prawie \u0142zy w oczach. Stan\u0105\u0142 na \u015brodku (w najgorszym \u015bniegu \u2013 Jurek zwr\u00f3ci\u0142 mu uwag\u0119, \u017ce zmoczy sobie n\u00f3\u017cki) i pilnowa\u0142, \u017cebym nie zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do Krzy\u015bka i nie odebra\u0142 kartki. Tymczasem st. kapral Karczewski stoj\u0105c na baczno\u015b\u0107 meldowa\u0142 przez radiotelefon o zaj\u015bciu i wzywa\u0142 posi\u0142ki. Okaza\u0142o si\u0119 \u2013 kiedy chcia\u0142em wzi\u0105\u0107 kartk\u0119 od Krzy\u015bka, \u017ce on te\u017c ju\u017c tej kartki nie ma. Przyby\u0142y posi\u0142ki. Oficer dy\u017curny z bia\u0142o-czerwon\u0105 opask\u0105 na r\u0119kawie, sier\u017cant \u2013 fachowiec od \u201ekipiszu\u201d (rewizji). Weszli do pawilonu na dole. Zosta\u0142 st. kapral Karczewski. Wzi\u0105\u0142em od ludzi t\u0119 kartk\u0119 i nie ukrywaj\u0105c si\u0119 (widzia\u0142 to Karczewski) przeczyta\u0142em. By\u0142 tam oczywi\u015bcie tekst drugiej zwrotki Hymnu Internowanych<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201e<em>O us\u0142ysz Panie skargi nasze<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>O us\u0142ysz nasz tu\u0142aczy \u015bpiew.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Znad Odry, Wis\u0142y, Sanu, Bugu<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>M\u0119cze\u0144ska do ci\u0119 wo\u0142a krew.\u201d<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przypomnia\u0142em sobie tekst, nauczy\u0142em si\u0119 na pami\u0119\u0107 i schowa\u0142em do kieszeni (oczywi\u015bcie tak, \u017ceby kapral to dok\u0142adnie widzia\u0142.) Sko\u0144czyli\u015bmy spacer i poszli\u015bmy do pawilonu. Wszed\u0142em do celi, nie zd\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 rozebra\u0107 i przyszed\u0142 oficer dy\u017curny i poprosi\u0142 mnie w kurtce (tak jak by\u0142em ubrany) na dy\u017curk\u0119. By\u0142 tam T\u0142ok, Kamerton, Karczewski, oficer dy\u017curny i ten specjalista od rewizji. Kamerton do mnie (by\u0142 ca\u0142y czerwony i bardzo zdenerwowany): Panie Piesiak, niech pan natychmiast odda t\u0119 kartk\u0119. No wi\u0119c ze stoickim spokojem wyj\u0105\u0142em kartk\u0119 z kieszeni rozwin\u0105\u0142em j\u0105 i poda\u0142em mu (by\u0142a jeszcze troch\u0119 mokra, bo Krzysiek j\u0105 jad\u0142) Widzia\u0142em, \u017ce jak czyta\u0142 to zrobi\u0142 si\u0119 jeszcze bardziej czerwony i prawie p\u0142aka\u0142. Spodziewa\u0142 si\u0119 pewnie jaki\u015b tajnych instrukcji, poufnego listu czy innych podobnych rzeczy, a tu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nagania\u0142 si\u0119 za jedn\u0105 zwrotk\u0105 pie\u015bni religijnej. To by\u0142 dla niego cios. M\u00f3wi do mnie, \u017ce on nie pozwoli sobie, \u017ceby\u015bmy \u201egrali z nim w gumki\u201d. Ja mu na to, \u017ce to przecie\u017c on nas gania\u0142 po podw\u00f3rku a nie my jego. On na to, \u017ce napisze na mnie raport. Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce od tego jest, \u017ceby pisa\u0142 raporty, za to mu p\u0142ac\u0105. Spyta\u0142em si\u0119 czy to ju\u017c wszystko. Przytakn\u0119li i wyszed\u0142em. Pograli\u015bmy p\u00f3\u017aniej troch\u0119 w bryd\u017ca. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce przyjecha\u0142o czterech esbek\u00f3w z KWMO z Jeleniej G\u00f3ry. Kto\u015b pu\u015bci\u0142 farb\u0119, \u017ce jest Kempa (szef esbek\u00f3w), ale p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to jest kaczka. Wezwali Ry\u015bka Soko\u0142a na rozmow\u0119 i do\u015b\u0107 d\u0142ugo go trzymali. P\u00f3\u017aniej przyszed\u0142 Kamerton po Jurka Popio\u0142a, aby przyszed\u0142 na d\u00f3\u0142 na rozmow\u0119. Jurek na to, \u017ce nie ma o czym z nimi rozmawia\u0107 i \u017ce nie p\u00f3jdzie. Chyba, \u017ce przynios\u0105 formalne wezwanie na przes\u0142uchanie. P\u00f3\u017aniej Kamerton przyszed\u0142 do mnie do celi. Le\u017ca\u0142em akurat na \u0142\u00f3\u017cku i czyta\u0142em w Gazecie Robotniczej wypociny genera\u0142 Jaruzelskiego. On (Kamerton) m\u00f3wi do mnie, \u017ce prosz\u0105 mnie na rozmow\u0119 na d\u00f3\u0142. Pytam kto? Panowie z KWMO w Jeleniej G\u00f3rze. Ja na to, \u017ce nie mam im nic do powiedzenia i nie p\u00f3jd\u0119. Kamerton spyta\u0142 jeszcze czy ma to przekaza\u0107 im i poszed\u0142. Jurek jeszcze krzykn\u0105\u0142 za nim, \u017ce je\u017celi maj\u0105 co\u015b do nas to jeste\u015bmy na g\u00f3rze. I na tym sprawa si\u0119 sko\u0144czy\u0142a. Po p\u00f3\u0142 godzinie panowie esbecy opu\u015bcili nasz Pawilon. Wr\u00f3ci\u0142 Rysiek Sok\u00f3\u0142. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce przyjecha\u0142 esbek, kt\u00f3ry bezpo\u015brednio opiekuje si\u0119 ich zak\u0142adem \u2013 Fabryk\u0105 Dywan\u00f3w. Oczywi\u015bcie pr\u00f3bowa\u0142 Ry\u015bkowi zasugerowa\u0107, \u017ceby co\u015b podpisa\u0142, \u017ceby da\u0142 si\u0119 nam\u00f3wi\u0107 na wsp\u00f3\u0142prac\u0119. Poza tym m\u00f3wi\u0142 mu, \u017ce ju\u017c nie ma co szuka\u0107 w swoim dawnym \u015brodowisku \u2013 w zak\u0142adzie, gdy\u017c ludzie go nie chc\u0105 zna\u0107 (tzn. Ry\u015bka). S\u0105 to stare i wypr\u00f3bowane metody esbecji, ale my mieli\u015bmy czas, \u017ceby nad tym si\u0119 zastanowi\u0107 i tak \u0142atwo nie damy si\u0119 wrobi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jest godz. 15<sup>40<\/sup> ju\u017c po obiedzie. Zuzia pewnie wr\u00f3ci\u0142a z dzie\u0107mi z przedszkola. Kiedy Was zobacz\u0119? Dzieci pewnie rosn\u0105. Nie wiem czy mnie poznaj\u0105 jak wr\u00f3c\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jeszcze wracam do spaceru. Po naszym spacerze ok. godz. 11<sup>00<\/sup>wyszed\u0142 Wa\u0142brzych na spacer (prawie w komplecie). Zatoczyli kilka k\u00f3\u0142ek, ustawili si\u0119 naprzeciwko naszego pawilonu, zdj\u0119li nakrycia z g\u0142\u00f3w i od\u015bpiewali Hymn Internowanych. To jest to. To jest Solidarno\u015b\u0107. Takie dzia\u0142anie mocniej oddzia\u0142uje na tych oprawc\u00f3w ni\u017c g\u0142od\u00f3wki. Dajemy dow\u00f3d, \u017ce jeste\u015bmy zjednoczeni. P\u00f3\u017aniej Wa\u0142brzych chodzi\u0142 i \u015bpiewa\u0142 tak\u0105 piosenk\u0119. (Na melodi\u0119 jednej z zakazanych piosenek okupacyjnych.)<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>1) Dwunastego grudnia roku pami\u0119tnego<\/em><br \/>\n<em>Wylecia\u0142a WRON-a z gniazda czerwonego<\/em><br \/>\n<em>Lec\u0105 WRON-y lec\u0105 od wieczora do dnia<\/em><br \/>\n<em>Wkr\u00f3tce po p\u00f3\u0142nocy zacz\u0119\u0142a si\u0119 zbrodnia<\/em><br \/>\n<em>Hunta nas u\u015bpi\u0142a nar\u00f3d zniewoli\u0142a<\/em><br \/>\n<em>Lecz zwi\u0105zkowiec twardy nie zniesie pogardy<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Ref. Wolno\u015bci dla Polski i \u201eSolidarno\u015bci\u201d x 2<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>2) Nie ma dzisiaj zwi\u0105zku po\u015br\u00f3d spo\u0142ecze\u0144stwa<\/em><br \/>\n<em>A za nami \u0142azi S\u0142u\u017cba Bezpiecze\u0144stwa<\/em><br \/>\n<em>W nocy nalatuj\u0105 domy przeszukuj\u0105<\/em><br \/>\n<em>I naszych zwi\u0105zkowc\u00f3w ci\u0105gle aresztuj\u0105<\/em><br \/>\n<em>Ci\u0105gle obiecuj\u0105 \u201eB\u0119dzie wam jak w raju\u201d<\/em><br \/>\n<em>Zamiast tego mamy stan wojenny w kraju<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>3) Jad\u0105 suki jad\u0105. Wszystkie na sygnale<\/em><br \/>\n<em>Ca\u0142a \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d siedzi w kryminale<\/em><br \/>\n<em>Chocia\u017c dzi\u015b siedzimy dobrze o tym wiemy<\/em><br \/>\n<em>Jeszcze zwi\u0105zkowcami wolnymi b\u0119dziemy<\/em><br \/>\n<em>Bez wyroku s\u0105du w imi\u0119 racji stanu<\/em><br \/>\n<em>Hunta da\u0142a prezent czerwonemu panu.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>4) Przyniesiemy wolno\u015b\u0107 dla ludzi dla kraju<\/em><br \/>\n<em>B\u0119dzie demokracja jak po 3-cim maju<\/em><br \/>\n<em>Przyniesiemy wolno\u015b\u0107 dla kraju dla ludzi<\/em><br \/>\n<em>Nie z\u0142amie nas hunta niech si\u0119 ju\u017c nie \u0142udzi<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>5) Miast wolnych wybor\u00f3w, swob\u00f3d demokracji<\/em><br \/>\n<em>Wysz\u0142a banda ZOMO do pacyfikacji<\/em><br \/>\n<em>Trzy krzy\u017ce stan\u0119\u0142y los\u00f3w kraju karty<\/em><br \/>\n<em>teraz my musimy postawi\u0107 krzy\u017c czwarty<\/em><br \/>\n<em>Na kopalni Wujek pad\u0142o siedmiu braci<\/em><br \/>\n<em>Kt\u00f3rych rozwalili generalscy kaci<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godzina 19<sup>00<\/sup> \u2013 inaczej ni\u017c ka\u017cdego dnia. Tym razem schodzimy si\u0119 w \u015bwietlicy, Przychodz\u0105 prawie wszyscy. Punktualnie o si\u00f3dmej \u015bpiewamy Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119 (dwie zwrotki) Hymn Polski. Na zako\u0144czenie od\u015bpiewujemy dwie zwrotki Hymnu Internowanych. Dy\u017cur dzisiaj mia\u0142 Ko\u0144. Zdziwi\u0142 si\u0119 troch\u0119, \u017ce inaczej ni\u017c zwykle \u015bpiewamy, ale nie interweniowa\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej dziennik \u2013 ohydne przem\u00f3wienie gen Jaruzelskiego. S\u0142uchaj\u0105c tego, a szczeg\u00f3lnie fragmentu m\u00f3wi\u0105cego o umo\u017cliwieniu ludziom osiedlenia si\u0119 w innych krajach (dobrowolna deportacja) \u2013 mamy nieodparte wra\u017cenie, \u017ce przemawia do nas nie Polak. To wra\u017cenie nurtuje mnie ju\u017c od dawna.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ko\u0144czy si\u0119 kolejny dzie\u0144 odsiadki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>26 STYCZNIA 1982 r. (wtorek) 45 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Pobudka ok. godz. 6<sup>15<\/sup>. Dzie\u0144 rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 nam o godz. 7<sup>45<\/sup>. \u015aniadanie \u2013 wczorajsza kasza manna i chleb z marmolad\u0105. O godz. 9<sup>00<\/sup>wyprowadzili na spacer Wa\u0142brzych (pewnie my\u015bleli, \u017ce w tym uk\u0142adzie kiedy oni wyjd\u0105 jako pierwsi to nie b\u0119d\u0105 \u015bpiewali). Po zatoczeniu kilku k\u00f3\u0142ek, ustawiaj\u0105 si\u0119 w dwuszeregu naprzeciw naszego bloku, zdejmuj\u0105 nakrycia g\u0142\u00f3w i \u015bpiewaj\u0105 dwie zwrotki Hymnu Internowanych. Za nimi stoi Karczewski z w\u0142\u0105czonym radiotelefonem i nadaje jak op\u0119tany. Dzi\u015b pogoda bardzo wietrzna. My wychodzimy o godz. 9<sup>30<\/sup>. Poniewa\u017c jest zimno wychodzi 22 osoby (na 35 wszystkich \u2013 Bolek na izbie chorych). Po kilku k\u00f3\u0142kach ustawiamy si\u0119 w dwuszeregu twarz\u0105 do Wa\u0142brzycha, zdejmujemy nakrycia g\u0142owy i \u015bpiewamy dwie zwrotki Hymnu Internowanych. Wsp\u00f3lnie z nami \u015bpiewaj\u0105 w oknach koledzy z Wa\u0142brzycha (Oni maj\u0105 t\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 gdy\u017c nie maj\u0105 blind na oknach. U nas na oknach s\u0105 blindy ze szk\u0142a zbrojonego i bezpo\u015brednio z okna nie wida\u0107 dziedzi\u0144ca.) Z Karczewskim (st. kapral) pojawi\u0142 si\u0119 jeszcze oficer dy\u017curny i jaki\u015b sier\u017cant. Po zako\u0144czeniu \u015bpiewu m\u00f3wi\u0105, \u017ce je\u017celi b\u0119dziemy \u015bpiewali to b\u0119dziemy wychodzi\u0107 na spacer po pi\u0119\u0107 os\u00f3b. My na to, \u017ce w tej sytuacji b\u0119d\u0105 mieli 7 razy wi\u0119cej hymnu. P\u00f3\u017aniej podczas dalszego spaceru przywita\u0142em si\u0119 z Andrzejem z Wa\u0142brzycha (oczywi\u015bcie z daleka). Karczewski skoczy\u0142 do mnie natychmiast, \u017ce je\u017celi jeszcze raz zatrzyma si\u0119 przy oknie to zejd\u0119 ze spaceru. No wi\u0119c nie zatrzymywa\u0142em si\u0119 i rozmawiali\u015bmy w biegu. Karczewski podszed\u0142 do pawilonu VI. Stan\u0105\u0142 jak \u017candarm i pilnowa\u0142. By\u0142o dosy\u0107 zimno i ludzie zacz\u0119li schodzi\u0107 ze spaceru. Zostali\u015bmy we czw\u00f3rk\u0119. Karczewski w swojej czapce bez nausznik\u00f3w zacz\u0105\u0142 marzn\u0105\u0107. Za\u0142o\u017cyli\u015bmy kaptury i\u2026 wytrzymali\u015bmy na spacerze pe\u0142n\u0105 godzin\u0119. St. kapral po prostu zesztywnia\u0142, zas\u0142ania\u0142 si\u0119 ko\u0142nierzem. Chcia\u0142 nas zgoni\u0107 pi\u0119\u0107 minut przed terminem, ale powiedzieli\u015bmy mu, \u017ce zgodnie z ich regulaminem spacer mo\u017ce skr\u00f3ci\u0107 tylko komendant.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po spacerze wychowawca przyni\u00f3s\u0142 katalog ksi\u0105\u017cek w bibliotece.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 18<sup>30<\/sup> i dopiero sko\u0144czy\u0142em wypisywanie ksi\u0105\u017cek. szczeg\u00f3lnie wybra\u0142em sobie pozycje ze staro\u017cytnej historii i filozofii wschodniej. Dzi\u015b by\u0142 dosy\u0107 dobry obiad \u2013 kapu\u015bniak, makaron z sosem, sztuka mi\u0119sa, sur\u00f3wka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jest ju\u017c po kolacji \u2013 owsianka na mleku. W tej chwili przez g\u0142o\u015bnik leci transmisja (a w\u0142a\u015bciwie retransmisja fragment\u00f3w posiedzenia).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W tej chwili zgas\u0142o \u015bwiat\u0142o \u2013 chyba w ca\u0142ej Kamiennej G\u00f3rze.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pisz\u0119 dalej przy \u015bwieczce (z margaryny). Wszyscy jeste\u015bmy zbulwersowani wyst\u0105pieniem pos\u0142a (w\u0142a\u015bciwie os\u0142a) Janusza Przymanowskiego. Wyst\u0105pienie to mo\u017cna por\u00f3wna\u0107 do wyst\u0119pu ma\u0142py w cyrku objazdowym. Jest to kompletna kompromitacja najwy\u017cszego organu w\u0142adzy pa\u0144stwowej. Jest cz\u0119\u015b\u0107 uczciwych pos\u0142\u00f3w w Sejmie ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich to tak jak w piosence Ma\u0107ka Zembatego (Maciek pewnie siedzi te\u017c gdzie\u015b w ???) Sejm g\u0142uchych i \u015blepych.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u201eStuk, stuk lask\u0105 w pod\u0142og\u0119. Sejm, sejm wyra\u017ca zgod\u0119.<\/em><br \/>\n<em>Stuk, stuk lask\u0105 o blat sejm m\u00f3wi tak.\u201d<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Za oknami gwi\u017cd\u017ce wiatr. W tej chwili zapali\u0142o si\u0119 \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>27 STYCZNIA 1982 r. (\u015broda) 46 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wczoraj o godz. 7<sup>00<\/sup> zeszli\u015bmy si\u0119 na \u015bwietlicy. Przyszli prawie wszyscy ludzie od nas (opr\u00f3cz kilku, kt\u00f3rzy rzeczywi\u015bcie si\u0119 boj\u0105). Od\u015bpiewali\u015bmy 2 zwrotki Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119, jedn\u0105 zwrotk\u0119 Hymnu Polskiego i dwie zwrotki Hymnu Internowanych. \u0141adnie to zabrzmia\u0142o. Trz\u0105s\u0142 si\u0119 ca\u0142y pawilon.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wieczorem troch\u0119 czytali\u015bmy. Zgasili \u015bwiat\u0142o zaraz po godzinie 9<sup>00<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudka ok. godz. 7<sup>00<\/sup>. Oddzia\u0142owy d\u0142ugo mocowa\u0142 si\u0119 z zamkiem i nawet nie krzykn\u0105\u0142 pobudka. P\u00f3\u017aniej kto\u015b (chyba oddzia\u0142owy) zgasi\u0142 nam \u015bwiat\u0142o. Dziwne!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Edek s\u0142ysza\u0142 dzi\u015b rano ok. godz. 6<sup>40<\/sup> \u015bmieszn\u0105 rozmow\u0119 na dy\u017curce przez telefon. Dzi\u015b o 6.00 przyj\u0105\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 jaki\u015b inny oddzia\u0142owy (chyba Gnida zachorowa\u0142). Przed si\u00f3dm\u0105 zadzwoni\u0142 telefon i oddzia\u0142owy. Spyta\u0142: \u201eOdmyka\u0107? Z tamtej strony chyba kazali odmyka\u0107, wi\u0119c oddzia\u0142owy powiedzia\u0142 \u201eDobra!\u201d i poszed\u0142 otwiera\u0107 cele. Poniewa\u017c nikt z cel nie ruszy\u0142 si\u0119 (mimo zapalonych \u015bwiate\u0142) wi\u0119c oddzia\u0142owy pewnie my\u015bla\u0142, \u017ce pope\u0142ni\u0142 b\u0142\u0105d i pogasi\u0142 \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wstali\u015bmy ok. godz. 7<sup>45<\/sup>. Na \u015bniadanie jad\u0142em chleb z d\u017cemem. Ju\u017c o godz. 8<sup>30<\/sup> wygonili na spacer Wa\u0142brzych (pewnie my\u015bleli, \u017ce \u015bpiochy nie wyjd\u0105!) Wa\u0142brzych stawi\u0142 si\u0119 prawie w komplecie i od\u015bpiewali Hymn. U nas na drzwiach \u015bwietlicy powiesili zarz\u0105dzenie podpisane przez wychowawc\u0119 por. Henryka Majaka, \u017ce na spacer wychodzimy w dw\u00f3ch turach: I tura cele 46, 50, 51, 52 (my) i II tura: 36,37, 40, 41, 42. Pewnie my\u015bleli, \u017ce jak b\u0119dziemy w mniejszych grupach to nie odwa\u017cymy si\u0119 \u015bpiewa\u0107. Wyszli\u015bmy o godz. 9<sup>30 <\/sup>Nasza strona wysz\u0142a w komplecie \u2013 14 ch\u0142opa i od\u015bpiewali\u015bmy pi\u0119knie i g\u0142o\u015bno 2 zwrotki Hymnu Internowanych. Potem podczas spaceru \u015bpiewali\u015bmy jeszcze \u201e13 grudnia\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Za drzwiami w odleg\u0142o\u015bci ok. 200 m jest ulica, mieszkaj\u0105 ludzie. Cz\u0119sto zatrzymuj\u0105 si\u0119 podczas naszego spaceru, przyja\u017anie machaj\u0105. Dzi\u015b stan\u0105\u0142 jaki\u015b dziadek i pr\u00f3bowali\u015bmy si\u0119 porozumie\u0107. On krzycza\u0142 tylko: \u201eKiedy wyjdzieta?\u201d My na to: \u201eTo od was zale\u017cy.\u201d Na koniec on podni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119 z gestem \u201eVictoria\u201d. U nas te\u017c pow\u0119drowa\u0142y r\u0119ce z liter\u0105 \u201eV\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po nas, o godz. 10<sup>30<\/sup> wysz\u0142a na spacer druga grupa z naszego pawilonu (kilka os\u00f3b nie wysz\u0142o). Mimo, \u017ce obawiali\u015bmy si\u0119 o ich \u015bpiew, jednak twardo stan\u0119li i od\u015bpiewali.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przed obiadem przyby\u0142 bibliotekarz. Moje zam\u00f3wienie zrealizuj\u0105 prawdopodobnie jutro. Szczeg\u00f3lnie zale\u017cy mi na \u201eFilozofii Indyjskiej\u201d. Dzi\u015b dostali\u015bmy troch\u0119 ksi\u0105\u017cek z Historii Staro\u017cytnej. Staram si\u0119 nie traci\u0107 tutaj czasu. Zafrapowa\u0142a mnie Biblia i historia staro\u017cytna do tego stopnia, \u017ce nie mam nawet ochoty na gr\u0119 w bryd\u017ca. Dzi\u015b ok. 12.00 przywie\u017ali nowego \u201etowarzysza niedoli\u201d. Miros\u0142aw Zygmunt, cz\u0142onek NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d w Woj. Przeds. Sprz\u0119tu i Transportu Wod. Melioracyjnego w Jeleniej G\u00f3rze. Facet do\u015b\u0107 dziwny. rzekomo zajmuje si\u0119 rusznikarstwem (konserwuje bro\u0144 my\u015bliwsk\u0105 i pewnie w tej dziedzinie mia\u0142 szerokie kontakty z milicj\u0105, SB i prominentami). Prawdopodobnie na pocz\u0105tku tego tygodnia w Kowarach zosta\u0142 zabity milicjant (podczas przeszukania) i rzekomo dlatego zamkni\u0119to tego rusznikarza. W\u0142a\u015bciwie nikt go nie zna. On nie bardzo wie za co siedzi, nie wie kto jest dyrektorem jego zak\u0142adu (firma zbankrutowa\u0142a w ostatnich dniach). Siedzia\u0142 prawdopodobnie ju\u017c od 19 do 23 grudnia w areszcie KMMO przy ul. Armii Czerwonej (siedzia\u0142 w\u00f3wczas prawdopodobnie z lud\u017ami z Or\u0142a, kt\u00f3rych zwin\u0119li za ulotki). Wypu\u015bcili go i ponownie zamkn\u0119li przedwczoraj czyli 25 stycznia. Dot\u0105d nie otrzyma\u0142 decyzji. Sprawa jest co najmniej dziwna. Trzeba to wszystko dok\u0142adnie sprawdzi\u0107. O godz. 18.00 przyszed\u0142 komendant Jankowski. Rozpatrywa\u0142 podania o dodatkowe widzenia. Rozmawia\u0142 m.in. z Krzy\u015bkiem Tulaszem, Jurkiem Nalichowskim, Frankiem Buga\u0144skim, Irkiem Kwiatoszem?? i kilku innymi. Ja do niego nie mia\u0142em sprawy i on do mnie te\u017c nie mia\u0142. Akurat w tym czasie jak siedzia\u0142 w pokoju wychowawcy my zeszli\u015bmy si\u0119 o godz. 19.00 w \u015bwietlicy i gromkim g\u0142osem od\u015bpiewali\u015bmy nasz codzienny apel, nasz\u0105 codzienn\u0105 modlitw\u0119. Na pewno mu si\u0119 spodoba\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej dziennik\u2026 i zaraza. Podwy\u017cki od 1 lutego. Straszne podwy\u017cki, przyt\u0142aczaj\u0105ce. trudno nam, siedz\u0105cym tutaj wyobrazi\u0107 sobie jak ludzie na to zareaguj\u0105. \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d bez wytchnienia walczy\u0142a z tymi podwy\u017ckami. Oni maj\u0105 czelno\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce podwy\u017cka ta wzmacnia pieni\u0105dz, \u017ce ludno\u015b\u0107 poprzez rekompensaty otrzyma o 90 mld wi\u0119cej pieni\u0119dzy ni\u017c wyniesie wzrost koszt\u00f3w utrzymania. Skandal. Sejm, Rada Ministr\u00f3w, i KC z genera\u0142em na czele to Parada Oszust\u00f3w. Nie wiem ale wydaje mi si\u0119, \u017ce nar\u00f3d si\u0119 nie ugnie. Je\u017celi ludzie zaprotestuj\u0105 to my na pewno mamy siedzenie co najmniej do maja, ale to jest w tej chwili mniej wa\u017cne. Najwa\u017cniejsze jest dobro spo\u0142ecze\u0144stwa. Tylko junta mo\u017ce wprowadzi\u0107 podwy\u017cki lufami czo\u0142g\u00f3w i karabin\u00f3w a to nigdy nie da pewno\u015bci, \u017ce b\u0119d\u0105 mogli spokojnie podnie\u015b\u0107 te lufy do g\u00f3ry.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Micha\u0142 mia\u0142 dzisiaj dziwny telefon od te\u015bciowej! Zawo\u0142ali go do drugiego pawilonu (te\u017c dziwne). Te\u015bciowa przekaza\u0142a, \u017ce Teresa (jego \u017cona, kt\u00f3ra jest w 3-gim miesi\u0105cu ci\u0105\u017cy.) jest chora i prawdopodobnie p\u00f3jdzie w poniedzia\u0142ek do szpitala. Mo\u017ce to jeszcze jedna manipulacja esbek\u00f3w? Mo\u017ce b\u0119d\u0105 go chcieli szanta\u017cowa\u0107?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b podczas spaceru dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce do Wa\u0142brzycha przywie\u017ali dw\u00f3ch noszowych. Studenci \u2013 jeden z Uniwersytetu Wroc\u0142awskiego, drugi z KUL-u lubelskiego. Trzymali ich (i przes\u0142uchiwali) dziesi\u0119\u0107 dni, w KWMO w Wa\u0142brzychu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rysiu Kulesza od wczoraj (po wizycie lekarza, zreszt\u0105 wymuszonej przez nas) jest na izbie chorych. Prowadzi g\u0142od\u00f3wk\u0119 i czuje si\u0119 w miar\u0119 dobrze.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jutro czwartek, dzie\u0144 odwiedzin. Kilka os\u00f3b b\u0119dzie mia\u0142o odwiedziny. Ja na t\u0119 godzin\u0119 musz\u0119 czeka\u0107 jeszcze tydzie\u0144. Licz\u0119 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c z tym, \u017ce mog\u0105 mi nie da\u0107 tego widzenia w lutym, ale takie s\u0105 regu\u0142y ich walki, ich faszystowskiej walki ze spo\u0142ecze\u0144stwem i \u201eSolidarno\u015bci\u0105\u201d .<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W \u017cadnym wypadku nie mo\u017cna si\u0119 im podda\u0107. Tego wymaga honor Polaka i honor \u201eSolidarno\u015bci\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mija godzina 23<sup>00<\/sup>. Garsija pewnie za chwil\u0119 zgasi nam \u015bwiat\u0142o (z nim zawsze mo\u017cna wytargowa\u0107 i wtedy okna zas\u0142aniamy kocami). W tej chwili na korytarzu kursuje esbek (pods\u0142uchiwacz nocny) albo kpt. Jankowski. Jeszcze nie rozpoznali\u015bmy dok\u0142adnie<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mija kolejny dzie\u0144 niewoli.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>08 LUTY 1982 r. (poniedzia\u0142ek) 58 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>W niedziel\u0119 wieczorem wpadli do nas klawisze \u2013 Ko\u0144 i T\u0142ok. By\u0142a godz. 21.30. Mieli\u015bmy zapalone \u015bwiat\u0142o (swoim sposobem). Ko\u0144 i T\u0142ok byli pijani. Dy\u017cur mia\u0142 T\u0142ok. Zacz\u0119li grzeba\u0107 po sali. Zabrali nam grza\u0142k\u0119. Potem zorientowali si\u0119, \u017ce \u015bwiat\u0142o zapalamy od \u015brodka. T\u0142ok wdrapa\u0142 si\u0119 i powyrywa\u0142 wszystkie przewody z puszki. Krzyczeli, \u017ce komendant nas ukarze itd. itp. Na tym si\u0119 chwilowo sko\u0144czy\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b rano pr\u00f3bowali nas zbudzi\u0107. O godz. 6<sup>15<\/sup> na pobudk\u0119, ale wstali\u015bmy jak zwykle o godz. 7<sup>45<\/sup>. Rano wypu\u015bcili na spacer najpierw Wa\u0142brzych. Potem od nas tych z lewej strony pawilonu. W tym czasie gdy nasi byli na spacerze, wychowawca poprosi\u0142 nas na dy\u017curk\u0119. Odczyta\u0142 mi decyzj\u0119 komendanta, kt\u00f3ra m\u00f3wi\u0142a o tym, \u017ce w zwi\u0105zku z tym, \u017ce \u015bpiewamy na spacerze pozbawia nas na okres tygodnia spaceru. Nas tzn. cele 46,49,50,51,52. Decyzja ta podparta jest odpowiednim paragrafem regulaminu (m\u00f3wi on, \u017ce w wypadku zagro\u017cenia bezpiecze\u0144stwa komendant mo\u017ce pozbawi\u0107 spaceru). Powiedzia\u0142em, \u017ce nie przyjmuj\u0119 do wiadomo\u015bci. Poza tym powiedzia\u0142em porucznikowi, \u017ce powinien wszystkich o tym zawiadomi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b ju\u017c na spacerze nie byli\u015bmy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>00<\/sup> jak co dzie\u0144 na \u015bwietlicy zebrali\u015bmy si\u0119 aby od\u015bpiewa\u0107 nasze codzienne pie\u015bni \u2013 Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119, Hymn Polski i Hymn Internowanych. Ca\u0142y dzie\u0144 w\u0142a\u015bciwie czyta\u0142em. Histori\u0119 Staro\u017cytn\u0105 i Filozofi\u0119 Indyjsk\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wczoraj pozrywali nam instalacj\u0105, a dzi\u015b ju\u017c mieli\u015bmy grza\u0142k\u0119 i \u015bwiat\u0142o. Wieczorem po godz. 22<sup>00<\/sup> zas\u0142onili\u015bmy okna kocami i do godz. 24<sup>00<\/sup> czytali\u015bmy sobie przy \u015bwietle. Tak nam up\u0142yn\u0105\u0142 kolejny dzie\u0144.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>09 LUTY 1982 r. (wtorek) 59 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 6<sup>10<\/sup> zapalaj\u0105 si\u0119 \u015bwiat\u0142a i Ko\u0144 og\u0142asza na pobudk\u0119. Oczywi\u015bcie nie reagujemy. Rysiek wsta\u0142 zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o i zamkn\u0105\u0142 drzwi. Po pi\u0119ciu minutach znowu zapalaj\u0105 \u015bwiat\u0142o i zamykaj\u0105 kraty i drzwi na klucz. Czuj\u0119, \u017ce co\u015b si\u0119 szykuje. Wykr\u0119camy \u017car\u00f3wk\u0119 i \u015bpimy dalej. S\u0142ysz\u0119 szum na korytarzu. S\u0142ysz\u0119, \u017ce jest ich tam wi\u0119cej ni\u017c zwykle. Wygl\u0105da na to, \u017ce szykuje si\u0119 pot\u0119\u017cny kipisz. Za chwil\u0119 krata otwiera si\u0119, wchodzi Ko\u0144, wchodzi na sto\u0142ek i wkr\u0119ca \u017car\u00f3wk\u0119. Dyryguje nim znany sk\u0105din\u0105d kapitan (siwy) dow\u00f3dca stra\u017cy wi\u0119ziennej. W\u0142a\u017c\u0105 do celi. M\u00f3wi co\u015b do mnie, ale naci\u0105gam koc na g\u0142ow\u0119 i odwracam si\u0119 do niego ty\u0142em. To samo robi\u0105 pozostali koledzy. Kt\u00f3ry\u015b z klawiszy m\u00f3wi do mnie \u201epanie Piesiak prosz\u0119 wsta\u0107\u201d. Na to ten siwy, wyra\u017anie prowokacyjnie \u2013 \u201ejaki tam pan\u201d. Wyszli. Wykr\u0119camy ponownie \u017car\u00f3wk\u0119. Wracaj\u0105. Kapitan-esesman rozkazuje Koniowi wkr\u0119ci\u0107 \u017car\u00f3wk\u0119 i pozrywa\u0107 napisy \u2013 has\u0142a kt\u00f3re Krzysiek ma nad \u0142\u00f3\u017ckiem. Ko\u0144 skwapliwie wdrapuje si\u0119 na sto\u0142ek i zrywa te napisy. Zostawia tylko nekrolog ??? i Grudnia! Doskona\u0142e! Wtedy kapitan zrywa nam znad drzwi naklejk\u0119 z \u201eSolidarno\u015bci\u0105\u201d niszcz\u0105c przy okazji obrazki \u015bwi\u0119te (po prostu podar\u0142). Nie wytrzyma\u0142em i warkn\u0105\u0142em spod koca \u2013 Esesman! Musia\u0142o go to ruszy\u0107. Pytaj\u0105 dlaczego wykr\u0119ci\u0142em \u017car\u00f3wk\u0119. Edek na to \u2013 po to aby\u015bcie j\u0105 wkr\u0119cali. Esesman jeszcze raz nakazuje nam wsta\u0107, gdy\u017c chc\u0105 zrobi\u0107 przeszukanie. S\u0142ysz\u0119 przez drzwi, \u017ce ludzie z innych cel s\u0105 ju\u017c na \u015bwietlicy, a gorliwi klawisze przewracaj\u0105 wszystko do g\u00f3ry nogami. My \u015bpimy dalej. Godz. 7<sup>45<\/sup>. Wstajemy. jak co dzie\u0144 robi\u0119 gimnastyk\u0119. Myj\u0119 si\u0119. Przychodzi znowu esesman. M\u00f3wi, \u017ce jednak mo\u017cna wsta\u0107. my na to, \u017ce jest to nasza normalna pora wstawania. Po\u015bcielili\u015bmy \u0142\u00f3\u017cka i ubrali\u015bmy si\u0119. Esesamn m\u00f3wi, \u017ce mamy wyj\u015b\u0107 na \u015bwietlic\u0119, bo oni chc\u0105 zrobi\u0107 przeszukanie. My na to, \u017ce nie wyjdziemy a przeszukanie mog\u0105 sobie zrobi\u0107, my im nie przeszkadzamy. Wyszed\u0142. Za chwil\u0119 wraca. Je\u017celi nie wyjdziecie do godz. 8<sup>15<\/sup> to na rozkaz komendanta u\u017cyjemy si\u0142y. My na to, \u017ce w takim razie czekamy, a\u017c nas wyrzuc\u0105 si\u0142\u0105. Zrobili\u015bmy sobie \u015bniadanie \u2013 chleb z kie\u0142bas\u0105 i spokojnie spo\u017cywamy posi\u0142ek. O godz. 8<sup>20<\/sup>przychodzi Ko\u0144 i prosi mnie do komendanta. Okazuje si\u0119, \u017ce przyby\u0142o naczalstwo. Major Jankowski i naczelnik (kapitan). Wszed\u0142em do pokoju wychowawcy. Jankowski jak zwykle w swej esesma\u0144skiej sk\u00f3rze. On do mnie: \u201eCo to ma znaczy\u0107 to, \u017ce nie wstali\u015bmy na pobudk\u0119 i to, \u017ce utrudniamy im przeszukanie. Ja oczywi\u015bcie nic. Naczelnik do mnie czy zdaj\u0119 sobie spraw\u0119 z tego gdzie si\u0119 znajduj\u0119. Ja m\u00f3wi\u0119, ze zdaj\u0119 sobie spraw\u0119 dok\u0142adniej ni\u017c on sobie wyobra\u017ca. Jankowski \u2013 7 dni \u015bcis\u0142ego za niesubordynacj\u0119 od zaraz. Wykona\u0107! Porucznik Majak \u2013 wychowawca, oczywi\u015bcie s\u0142u\u017calczo, tak jest. Wtr\u0105ca\u0142 si\u0119 esesman, ja mu m\u00f3wi\u0119, ze nie pozwol\u0119 aby nas obra\u017ca\u0142 (powiedzia\u0142 na nas w celi gnojki). M\u00f3wi\u0119, \u017ce maj\u0105c wzgl\u0105d na jego siwe w\u0142osy, nie obrazi\u0142em go jeszcze. On na to, \u017ce m\u00f3wi\u0142em na niego esesman. Ja na to, \u017ce niestety z jego post\u0119powania wynika, \u017ce tak jest. Wr\u00f3ci\u0142em, wzi\u0119li mnie na \u015bwietlic\u0119. Rewizja osobista. tak gorliwie to robili, ze a\u017c kazali mi si\u0119 rozbiera\u0107 do bielizny. Idioci. I tak nadgorliwiec nie znalaz\u0142 tego czego nie m\u00f3g\u0142 znale\u017a\u0107. Odpi\u0119li mi znaczek. Ale dopiero gdy sam si\u0119 do niego dorwa\u0142 to pozwoli\u0142em. Sam im nie odda\u0142em. Powiedzia\u0142, \u017ce zaniesie do komendanta. Za chwil\u0119 jeszcze raz poszed\u0142em do komendanta w sprawie tego znaczka. Oczywi\u015bcie rozmowa g\u0142upia. M\u00f3wi, ze poniewa\u017c zwi\u0105zek jest zawieszony to nie wolno nam nosi\u0107 znaczk\u00f3w. Ja mu na to, \u017ce boj\u0105 si\u0119 znaczk\u00f3w, boj\u0105 si\u0119 \u015bpiewu. Poza tym m\u00f3wi\u0119, \u017ce nie ma o czym rozmawia\u0107, gdy\u017c nie rozmawiam z Polakiem. To go ruszy\u0142o. M\u00f3wi, \u017ce jest zarz\u0105dzenie aby zdejmowa\u0107 znaczki. Ja wiem, ze nie ma takiego zarz\u0105dzenia, wi\u0119c do niego, \u017ceby mi je pokaza\u0142. On m\u00f3wi, \u017ce znaczek przechowaj\u0105 w depozycie. Je\u017celi nie b\u0119dzie polecenia to nie zniszcz\u0105 znaczk\u00f3w (!!). Sami tego na pewno nie zrobi\u0105, gdy\u017c im na tym nie zale\u017cy. Poza tym zacz\u0105\u0142 mnie straszy\u0107 dekretem! Za\u015bmia\u0142em mu si\u0119 w twarz i wyszed\u0142em!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Poszed\u0142em do celi obserwowa\u0107 przewalank\u0119. robili to dok\u0142adnie i skrupulatnie \u2013 fachowo. Oczywi\u015bcie prawie nic nie znale\u017ali. Kilka kopii pism, kt\u00f3re wysy\u0142ali\u015bmy w r\u00f3\u017cne strony. Poza tym zabrali ksi\u0105\u017ck\u0119 \u201eParasol\u201d z piecz\u0105tkami z tego obozu. Za\u017c\u0105da\u0142em zwrotu albo pokwitowania. Powiedzia\u0142em im, \u017ce jest to normalna kradzie\u017c mojego mienia! Siwy jeszcze raz zosta\u0142 wyzwany od esesman\u00f3w. W naszej celi buszowa\u0142o chyba z sze\u015bciu. Poza tym o czym ju\u017c wspomina\u0142em nic innego nie znale\u017ali. Sko\u0144czyli po godz. 10.00. W trakcie komendant spotka\u0142 si\u0119 na \u015bwietlicy z przedstawicielami cel. Powiedzia\u0142, \u017ce dali nam zbyt du\u017c\u0105 swobod\u0119, \u017ce \u0142amiemy regulamin, \u017ce \u015bpiewamy na spacerze itp.. W zwi\u0105zku z tym cele b\u0119d\u0105 otwarte tylko zgodnie z ich regulaminem, tj. 8<sup>00<\/sup> \u2013 10<sup>00<\/sup>, 14<sup>00<\/sup>-17<sup>00<\/sup> i 19<sup>30<\/sup>-21<sup>00<\/sup>. Zabrania \u015bpiewu na \u015bwietlicy. To wszystko.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 10<sup>00<\/sup> gorliwy Ko\u0144 oczywi\u015bcie pozamyka\u0142. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 t\u0142uczenie krzes\u0142ami o kraty. Biega\u0142 jak z p\u0119cherzem. To kto\u015b chcia\u0142 ciep\u0142ej wody, to do maszynki itp.. O godz. 11<sup>30<\/sup> wzi\u0105\u0142 mnie, Ry\u015bka i Krzy\u015bka do lekarza. Przed wykonaniem wyroku lekarz musi zbada\u0107. Po drodze spotkali\u015bmy si\u0119 z lud\u017ami z Wa\u0142brzycha. Wa\u0142brzych kiedy dowiedzia\u0142 si\u0119 o tym wszystkim (ju\u017c wcze\u015bniej) zszed\u0142 ze spaceru. Z naszych spacerowali tylko Micha\u0142 O. (ze wzgl\u0119du na zdrowie) i Zbyszek B. Lekarz by\u0142 zmartwiony t\u0105 kar\u0105 (albo udawa\u0142). Podpisa\u0142 kwity, \u017ce zdolni. Wr\u00f3cili\u015bmy. Ko\u0144 kaza\u0142 nam spakowa\u0107 swoje rzeczy. Koce, materace, rzeczy osobiste. Pozwolili nam wsi\u0105\u015b\u0107 ksi\u0105\u017cki, zeszyty. Dobre i to. Po obiedzie pierwszy wyby\u0142 Krzysiek K. Osiedli\u0142 si\u0119 w celi nr 6 (na dole, tam gdzie urz\u0119duj\u0105 esbecy). Potem Rysiu \u2013 cele nr 4. P\u00f3\u017aniej ja \u2013 cela nr 1 (jest godzina 13<sup>55<\/sup> \u2013 nasi jeszcze s\u0105 zamkni\u0119ci w celach). Jestem ju\u017c w jedynce \u2013 wymiary 1,5m x 3 m. Wyposa\u017cenie: \u0142\u00f3\u017cko metalowe, stolik, taboret, zlew, muszla klozetowa, kosz na \u015bmieci, p\u00f3\u0142ka wisz\u0105ca i to wszystko. Nie jest zbyt brudno, wida\u0107 \u017ce by\u0142y bielone \u015bciany. Na pod\u0142odze jeszcze rozmazane wapno. Brudne okna. Ma\u0142o przez nie wida\u0107. Poza tym podw\u00f3jne kraty \u2013 zewn\u0119trze i wewn\u0119trzne (kt\u00f3rych nie mo\u017cna otwiera\u0107). No i na zewn\u0105trz ta cholerna blinda \u2013 z grubego zbrojonego szk\u0142a. Okna mo\u017cna tylko uchyli\u0107. Najgorzej, ze \u015bwiat\u0142em. \u017bar\u00f3wka \u2013 chyba 60-ka nad drzwiami, we wn\u0119ce za grub\u0105 kart\u0105. Daje bardzo ma\u0142o \u015bwiat\u0142a. Ci\u0119\u017cko b\u0119dzie z czytaniem. Nie mam \u015bwieczki. Zaraz po przybyciu \u2013 sto\u0142kiem w kraty. Przyszed\u0142 Ko\u0144. Za\u017c\u0105da\u0142em wrz\u0105tku na herbat\u0119, ciep\u0142ej wody i szmaty do umycia pod\u0142ogi. Je\u017celi chodzi o wrz\u0105tek to m\u00f3wi\u0142, \u017ce tu b\u0119dzie trudno. Ja mu na to, \u017ce nic mnie to nie obchodzi jak on to zrobi, ale ja chc\u0119 pi\u0107 herbat\u0119 i koniec. Powiedzia\u0142, \u017ce przyniesie. Zajrza\u0142 do mnie Franek (ten z Opola). M\u00f3wi, \u017ce krata jest otwarta to przyszed\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 15<sup>00<\/sup> na \u015bwietlicy ch\u0142opcy zacz\u0119li \u015bpiewa\u0107 Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119. Od\u015bpiewali\u015bmy wsp\u00f3lnie z nimi. potem Hymn Polski i Hymn Internowanych. Zaraz po \u015bpiewie Ko\u0144 pozamyka\u0142 ich w celach (Ko\u0144ska nadgorliwo\u015b\u0107). Przynie\u015bli nam wiadro z wod\u0105, szmat\u0119 i wrz\u0105tek na herbat\u0119. Przyszed\u0142 Ko\u0144 z Wackiem H, kt\u00f3ry jest kalifaktorem. Teraz jest godz. 16<sup>15<\/sup>. Szybko si\u0119 \u015bciemnia. Ciekawe jak to b\u0119dzie przez ten tydzie\u0144. S\u0105dz\u0119, \u017ce nie odczuj\u0119 tego zbytnio. B\u0119d\u0119 mia\u0142 wi\u0119cej czasu na przemy\u015blenia i czytanie. Najbardziej martwi\u0119 si\u0119 o czwartek. Czy wpuszcz\u0105 Zuzi\u0119 na widzenie? W zasadzie nie zosta\u0142em pozbawiony widzenia, ale z tymi esesmanami nic nie wiadomo. W tej celi w kt\u00f3rej siedz\u0119, siedzia\u0142 w grudniu Leszek Kaszubski. Wtedy by\u0142o bardzo zimno. W tej chwili jest ciep\u0142o. Kaloryfer \u2013 dwa \u017ceberka ciep\u0142y. Wsadzili nas specjalnie tak aby\u015bmy nie mogli si\u0119 porozumiewa\u0107 przez \u015bcian\u0119. Rysiek trzy cele dalej, Krzysiek dwie cele od Ry\u015bka. Stare faszystowskie metody. Dzi\u015b jeszcze jeden z gerber\u00f3w, kt\u00f3re dosta\u0142em od Zuzi by\u0142 zupe\u0142nie \u015bwie\u017cy. Dwa ju\u017c zwi\u0119d\u0142y. Tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce zwi\u0119d\u0142y w tym dniu, w kt\u00f3rym esesmani buszowali po celi. Jeden w\u0142o\u017cy\u0142em mi\u0119dzy kartki dzie\u0142a Lenina do zasuszenia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 20<sup>55<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 19<sup>00<\/sup> \u015bpiewali\u015bmy przez okna Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119, Hymn Polski, Hymn Internowanych (nasi ludzie na g\u00f3rze s\u0105 pozamykani w celach). Poniewa\u017c nie pozwolili \u015bpiewa\u0107 na \u015bwietlicy wi\u0119c \u015bpiewamy przez okna. Na kolacj\u0119 przynie\u015bli zup\u0119 mleczn\u0105 i p\u00f3\u0142 chleba. Mam smalec, jaki\u015b pasztet i cebul\u0119. Nie jest \u017ale. \u015awiat\u0142o rzeczywi\u015bcie bardzo s\u0142abe. Stawiam sobie st\u00f3\u0142 i krzes\u0142a na \u0142\u00f3\u017cku. Tak lepiej wida\u0107. Dy\u017cur nocny ma Gnida. O 19<sup>20<\/sup> apel \u2013 oficer dy\u017curny przebieg\u0142. Nie wstawa\u0142em \u2013 zreszt\u0105 on tego nie oczekiwa\u0142. Na DTV tamtych z g\u00f3ry wypu\u015bcili z cel. O 20<sup>00<\/sup> za\u017c\u0105dali\u015bmy wody na herbat\u0119. Przynie\u015bli Andrzej S. i Janusz P. z Gnid\u0105. Dosta\u0142em przy okazji \u015bwieczk\u0119. Wypi\u0142em herbat\u0119, zjad\u0142em chleb ze smalcem i z cebul\u0105. Jutro id\u0119 do lekarza, \u017ceby za\u0142atwi\u0142 z tym \u015bwiat\u0142em. Okno si\u0119 nie zamyka \u2013 trzeba podpiera\u0107 ko\u0142kiem. Brak sp\u0142uczki \u2013 sp\u0142ukuj\u0119 wiaderkiem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Og\u00f3lnie mo\u017cna wytrzyma\u0107 tylko koniecznie trzeba za\u0142atwi\u0107 tym \u015bwiat\u0142em. Ju\u017c po 2100 zaraz zgasz\u0105 \u015bwiat\u0142o. Trzeba si\u0119 umy\u0107 i spa\u0107. Mija kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia \u2013 troch\u0119 inny od poprzednich.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>10 LUTY 1982 r. (\u015broda) 60 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Jutro mam 28 urodziny. Jeszcze mi troch\u0119 \u017cycia zosta\u0142o i chyba zd\u0105\u017c\u0119 jeszcze co\u015b robi\u0107. W sobot\u0119 \u2013 13 lutego minie 2 miesi\u0105ce wojny i dwa miesi\u0105ce naszej odsiadki. To du\u017co. To zbyt du\u017co, je\u017celi spojrzy si\u0119 na to z punktu naszej obecnej bezczynno\u015bci. Dwa miesi\u0105ce stracone bezpowrotnie, dla kraju, dla zwi\u0105zku, dla naszych rodzin i naszego \u017cycia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W sobot\u0119 przyst\u0119pujemy do 24 godzinnego postu. W ten spos\u00f3b (skromny, ale jedyny mo\u017cliwy) zamanifestujemy sw\u00f3j protest przeciwko sytuacji w Polsce.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zbli\u017ca si\u0119 godz. 12<sup>00<\/sup>. Drugi dzie\u0144 samotno\u015bci. Nie odczuwam tego zbytnio. Przede mn\u0105 zdj\u0119cie. U\u015bmiecha si\u0119 do mnie Zuzia. Czy jutro wpuszcz\u0105 j\u0105 na widzenie? Jeszcze dok\u0142adnie nie wiadomo.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b T\u0142ok zrobi\u0142 nam pobudk\u0119 ok. 7.15. Oczywi\u015bcie nie wsta\u0142em. Dopiero kiedy powiedzia\u0142, \u017ceby i\u015b\u0107 na g\u00f3r\u0119 po kaw\u0119 i \u201emary\u015bk\u0119\u201d (margaryn\u0119) to si\u0119 podnios\u0142em. U g\u00f3ry prawie nikt nie wsta\u0142 na pobudk\u0119. Wlaz\u0142em do celi i po\u0142o\u017cy\u0142em si\u0119 do \u0142\u00f3\u017cka. Rano jest nieprzyjemnie. Ciemno \u2013 tylko \u017car\u00f3wka \u015bwieci spoza krat. Postanowi\u0142em, \u017ce wstan\u0119 jak b\u0119dzie jasno. Wsta\u0142em ok. godz. 9.00. Za\u017c\u0105da\u0142em wrz\u0105tku na herbat\u0119. Przyni\u00f3s\u0142 Pawe\u0142 J. Oczywi\u015bcie pilnowa\u0142 go T\u0142ok. Na \u015bniadanie zjad\u0142em dwie kromki z pasztetem (jeszcze z domu). P\u00f3\u017aniej czyta\u0142em histori\u0119. Zagonili Zygmunta do sprz\u0105tania korytarza, tu na dole. Powiedzia\u0142em, \u017ceby przekaza\u0142 wychowawcy spraw\u0119 \u015bwiat\u0142a. Poszed\u0142, wr\u00f3ci\u0142 z wychowawc\u0105. Porucznik stwierdzi\u0142, \u017ce nic nie mo\u017ce (nawet nie wszed\u0142 do celi!). Rano Wa\u0142brzych by\u0142 na spacerze. Porozmawia\u0142em z lud\u017ami. Mam tak\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 przez szpar\u0119 w oknie. Ludzie boj\u0105 si\u0119 podchodzi\u0107 do okna, gdy\u017c goni ich spacerowy. Wczoraj mieli dok\u0142adn\u0105 rewizj\u0119. Wpad\u0142o kilka wa\u017cnych rzeczy. Nie pozamykali ich jednak i nie zabronili \u015bpiewu na \u015bwietlicy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej wysz\u0142o na spacer kilku naszych (z lewej strony pawilonu) Zbyszek B., Antek N., Janusz P., Kowalczyk, Zbyszek T. i Micha\u0142 O. (ze wzgl\u0119du na zdrowie). Micha\u0142 powiedzia\u0142, \u017ce przekaza\u0142 lekarzowi spraw\u0119 \u015bwiat\u0142a. Lekarz powiedzia\u0142, \u017ce b\u0119dzie interweniowa\u0142. Mo\u017ce dzi\u015b uda si\u0119 za\u0142atwi\u0107. Siedz\u0119 sobie i tak my\u015bl\u0119 o tych moich karach. Zakaz korespondencji do 20 lutego, odebranie wypiski na luty, spacer na tydzie\u0144, tydzie\u0144 \u015bcis\u0142ego. Troch\u0119 za du\u017co na jednego. Nie wiem czy im starczy kar regulaminowych. I za co? Za \u015bpiewanie, za czytanie wieczorami, za noszenie znaczka \u201eSolidarno\u015bci\u201d, za to \u017ce nie mam ochoty rozmawia\u0107 z esbekami. Co oni chc\u0105 przez to uzyska\u0107? Czy chc\u0105 wzbudzi\u0107 w nas nienawi\u015b\u0107? Je\u017celi o to im chodzi to na pewno wybrali dobr\u0105 drog\u0119. Tylko nie wiem, czy im to wyjdzie na dobre.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pods\u0142ucha\u0142em rozmow\u0119 Bolka G. z ubekami (dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce w og\u00f3le poszed\u0142 na ni\u0105). Obraca\u0142o go dw\u00f3ch ubek\u00f3w. P\u0142aszczy\u0142 si\u0119 i kompromitowa\u0142. Pr\u00f3bowa\u0142 z nimi rozmawia\u0107 jak z lud\u017ami, a najbardziej znamienne jest to co mu powiedzieli na ko\u0144cu: \u201eWreszcie kto tu siedzi? Pan, panie G. czy my?\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W tej chwili znowu kogo\u015b obracaj\u0105. S\u0142abo s\u0142ysz\u0119 ale mo\u017cna troch\u0119 wy\u0142owi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W tej chwili zajrza\u0142 do mnie Franek, uda\u0142o mu si\u0119 przesmykn\u0105\u0107, bo by\u0142y otwarte kraty na schodach. Mi\u0119dzy do\u0142em a g\u00f3r\u0105 s\u0105 dwie kraty i dwie zamykaj\u0105. Dobijam si\u0119 teraz, \u017ceby dosta\u0107 si\u0119 do lekarza.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>15<\/sup><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Za oknami gwi\u017cd\u017ce wiatr. Na korytarzu trzaskaj\u0105 drzwi \u2013 nie zamykaj\u0105 si\u0119 gdy\u017c esbek kiedy\u015b zepsu\u0142 zamek. Poniewa\u017c komendant zabroni\u0142 \u015bpiewania na \u015bwietlicy, wi\u0119c \u015bpiewamy w celach przez okna. Nie wychodzi to r\u00f3wno, nie jest w tonacji, ale jest to bardzo przejmuj\u0105ce. Ten kto s\u0142ucha z boku na pewno czuje ciarki. \u015apiewamy \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d, Hymn Polski i Hymn Internowanych. Dzi\u015b nasi ch\u0142opcy u g\u00f3ry \u015bpiewali Hymn Internowanych o godz. 10<sup>00<\/sup> i o 15<sup>00<\/sup> \u2013 na korytarzu. Oczywi\u015bcie od razu T\u0142ok zamyka\u0142 wszystkich do cel. Ok. godz. 14<sup>00<\/sup> przyszed\u0142 do mnie porucznik (wychowawca) z jak\u0105\u015b pani\u0105 z prokuratury (zapomnia\u0142em nazwiska). Pyta\u0142a o szczeg\u00f3\u0142y mojego zatrzymania itp.. Teraz dopiero po 2-ch miesi\u0105cach prokuratura obudzi\u0142a si\u0119. Dopiero teraz zorientowali si\u0119, \u017ce jest troch\u0119 obywateli internowanych. Bzdura. To jeszcze jeden akt sztuki teatralnej odgrywanej tym razem przez pani\u0105 prokurator.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rozmowa by\u0142a raczej kr\u00f3tka. P\u00f3\u017aniej poszed\u0142em do lekarza. Trafi\u0142em na tego \u201eweterynarza\u201d \u2013 chyba jest esbekiem. Chodzi mi o to \u015bwiat\u0142o. M\u00f3wi\u0119 mu, \u017ce mam s\u0142aby wzrok i to \u015bwiat\u0142o mo\u017ce spowodowa\u0107 jeszcze pog\u0142\u0119bienie wady. On na to, \u017ceby nie czyta\u0107. Idiota. Akurat byli przy tym ludzie z Wa\u0142brzycha. Zmieszali go z b\u0142otem, a ja zrezygnowa\u0142em z jego us\u0142ug. Na obiad dzi\u015b dali zup\u0119 grochow\u0105 i \u0142azanki z mi\u0119sem. Po po\u0142udniu czyta\u0142em dalej histori\u0119 staro\u017cytn\u0105. Ok. godz. 17<sup>00<\/sup> robi si\u0119 ju\u017c ciemno. Powoli przyzwyczajam si\u0119 do tego \u015bwiat\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kolacja \u2013 zupa mleczna \u2013 jaka\u015b kasza i marmolada. Koledzy przynie\u015bli wrz\u0105tek i zrobili\u015bmy sobie herbat\u0119. O godz. 19<sup>20<\/sup> \u2013 apel, siedzia\u0142em na \u0142\u00f3\u017cku przykryty kocem i czyta\u0142em. Wszed\u0142 Ko\u0144 z oficerem dy\u017curnym. O apelu powiedzia\u0142 dopiero gdy pootwiera\u0142 drzwi i krat\u0119. Nie ruszy\u0142em si\u0119. Zreszt\u0105 czy dlatego, \u017ce nas tutaj wr\u0105bali \u2013 m.in. przyczyni\u0142 si\u0119 do tego Ko\u0144 \u2013 ja mam przed nimi sili\u0107 si\u0119 na grzeczno\u015b\u0107?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jutro czwartek. Rysiek M. m\u00f3wi, \u017ce jestem na li\u015bcie tych, kt\u00f3rym przys\u0142uguj\u0105 widzenia. Mam nadziej\u0119, \u017ce jutro b\u0119d\u0119 si\u0119 widzia\u0142 z Zuzi\u0105. Jutro bior\u0119 si\u0119 za Filozofi\u0119 Indyjsk\u0105. Ko\u0144czy si\u0119 dzie\u0144. O 21<sup>00<\/sup>zgasz\u0105 \u015bwiat\u0142o. Mam \u015bwieczk\u0119, ale nie mam ochoty siedzie\u0107 przy niej po nocach. Wol\u0119 zaczeka\u0107 jak b\u0119dzie jasno. Znowu min\u0105\u0142 dzie\u0144. Jeszcze pi\u0119\u0107 dni samotno\u015bci. Dzi\u015b by\u0142em w naszej celi 52. Jeszcze jeden czerwony gerber (z tych, kt\u00f3re Zuzia przynios\u0142a 2 tyg. temu) trzyma si\u0119 zupe\u0142nie dobrze.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>17 LUTY 1982 r. (\u015broda) 67 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Poniewa\u017c wczoraj nie ustalili\u015bmy nic konkretnego z pobudk\u0105, wi\u0119c postanowi\u0142em, \u017ce dzi\u015b wstan\u0119 na pobudk\u0119 aby nie zaostrza\u0107 sytuacji. Garsija zrobi\u0142 nam pobudk\u0119 o 6<sup>00<\/sup>. Wstali\u015bmy z Ry\u015bkiem. Niedo\u015bpielin (tak nazywamy Krzy\u015bka gdy\u017c urodzi\u0142 si\u0119 we wsi Niedo\u015bpielin gm. Wielgom\u0142yny) nie wsta\u0142. O godz. 6<sup>20<\/sup> przyszed\u0142 Ko\u0144 z oficerem dy\u017curnym i widzia\u0142em, \u017ce by\u0142 strasznie zdziwiony, \u017ce zobaczy\u0142 nas na nogach. Pyta si\u0119 dlaczego Krzysiek \u015bpi, a ja mu m\u00f3wi\u0119, \u017ce jest po prostu zm\u0119czony. Napisa\u0142em list do komendanta.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Kamienna G\u00f3ra dn. 17.02.82<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ob. Komendant<\/em><br \/>\n<em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Obozu Internowanych<\/em><br \/>\n<em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 w Kamiennej G\u00f3rze<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Zwracam si\u0119 u umo\u017cliwienie mi wizyty u lekarza okulisty. Mam du\u017c\u0105 wad\u0119 wzroku (kr\u00f3tkowzroczno\u015b\u0107 \u2013 4,0 dioptrie i rozszczepienie). Warunki o\u015bwietleniowe s\u0105 fatalne. Przez ca\u0142y dzie\u0144 musimy korzysta\u0107 ze sztucznego o\u015bwietlenia, kt\u00f3re zmieszane ze \u015bwiat\u0142em dziennym ma fatalny wp\u0142yw na wzrok i na samopoczucie. Poza tym 7-dniowe przebywanie w celi jednoosobowej (9.02-16.02), w kt\u00f3rej przez ca\u0142y dzie\u0144 panowa\u0142 p\u00f3\u0142mrok spowodowa\u0142o u mnie odczuwalne pogorszenie wzroku. Po tak d\u0142ugim pobycie w tych warunkach stwierdzam, \u017ce wp\u0142ywa to bardzo ujemnie na m\u00f3j wzrok. Wina za uszczerbek na zdrowiu w tym wzgl\u0119dzie obci\u0105\u017ca w\u0142adze Zak\u0142adu Karnego w Kamiennej G\u00f3rze, kt\u00f3re od pocz\u0105tku wiedzia\u0142y o istniej\u0105cych warunkach i ob. Komendant nie uczyni\u0142 nic w kierunku zmiany tych warunk\u00f3w na lepsze.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 A.P.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">Po pobudce, Ko\u0144 od razu gorliwie zamyka cele. Otwiera dopiero o godz. 8<sup>00<\/sup>. O godz. 9<sup>00<\/sup> spotykamy si\u0119 wszyscy w celi nr 40 (w\u0142a\u015bciwie prawie wszyscy \u2013 na 36 os\u00f3b przyby\u0142o 26). Obawia\u0142em si\u0119 tego spotkania ale w dziwo przebiega\u0142o spokojnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Co ustalili\u015bmy?<\/p>\n<ol style=\"text-align: justify;\">\n<li>Porz\u0105dek dnia: pobudka godz. 7<sup>00<\/sup>, o godz. 8<sup>00<\/sup>-9<sup>00<\/sup> spotkanie na \u015bwietlicy, \u015bpiew, praktyki religijne i godz. 9<sup>00<\/sup> spotkanie na \u015bwietlicy, od\u015bpiewanie Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119, Hymn Polski, Hymn Internowanych, godz. 22<sup>30<\/sup> zamykanie cel, godz. 23<sup>00<\/sup> gaszenie \u015bwiat\u0142a.<\/li>\n<li>Ze wzgl\u0119du na to, \u017ce cele s\u0105 zamkni\u0119te, ju\u017c od dzi\u015b nie respektujemy apelu wieczornego (nie wstajemy).<\/li>\n<li>Od jutra przez tydzie\u0144 wszyscy maj\u0105 wstawa\u0107 o godz. 7<sup>00<\/sup>. P\u00f3\u017aniej, po tygodniu, zasada jest taka, \u017ce wstajemy najp\u00f3\u017aniej o godz. 7<sup>00<\/sup>.<\/li>\n<li>Nie ma \u015bpiewu na spacerze.!<\/li>\n<li>Trzyosobowa ekipa (Irek K., W\u0142adek K., Franek B.) przed\u0142o\u017c\u0105 te ustalenia wychowawcy.<\/li>\n<li>Je\u017celi nie otworz\u0105 krat, to od poniedzia\u0142ku kalifaktorzy nie wydaj\u0105 posi\u0142k\u00f3w, nie wychodzimy z cel po jedzenie i nie sprz\u0105tamy korytarzy, nie respektujemy apeli.<\/li>\n<\/ol>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zebranie sko\u0144czy\u0142o si\u0119 po 10<sup>00<\/sup>. Ko\u0144 pr\u00f3bowa\u0142 pods\u0142uchiwa\u0107 ale Krzysiek pilnowa\u0142 i nie dopu\u015bci\u0142 go. O godz. 10<sup>20<\/sup> \u2013 nasza strona wychodzi na spacer. Ok. godz. 11<sup>00<\/sup> posz\u0142a do komendanta ta tr\u00f3jka. Wr\u00f3cili dopiero po godz. 12<sup>00 <\/sup>. My ju\u017c siedzieli\u015bmy zamkni\u0119ci w celach. O godz. 12<sup>15<\/sup> Ko\u0144 otworzy\u0142 cele i zeszli\u015bmy si\u0119 na \u015bwietlicy. Koledzy zdali nam relacj\u0119. Po pierwsze okaza\u0142o si\u0119, \u017ce prowadzili negocjacje z komendantem, a nie powinni tego robi\u0107. Komendant stwierdzi\u0142, \u017ce je\u017celi chodzi o pobudk\u0119 i capstrzyk to on nie mo\u017ce podj\u0105\u0107 decyzji. Musi si\u0119 skontaktowa\u0107 z okr\u0119giem. Zgodzi si\u0119 na praktyki religijne i na \u015bpiewanie o godz. 19<sup>00<\/sup> ale zastrzeg\u0142, \u017ce tylko te 3 pie\u015bni i to bez zmian w tek\u015bcie! Poza tym powiedzia\u0142, \u017ce odpowied\u017a uzyskamy w poniedzia\u0142ek.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wynik\u0142 problem czy w zwi\u0105zku z tym podporz\u0105dkowujemy si\u0119 dzi\u015b apelowi, czy nie. Z dyskusji wynika, \u017ce przewa\u017ca ton zachowawczy tzn. ludzie chc\u0105 aby wstrzyma\u0107 wszystkie dzia\u0142ania do poniedzia\u0142ku. Nie tak sobie to wyobra\u017ca\u0142a, ale widz\u0119, \u017ce nie ma innego wyj\u015bcia. Musimy wstrzyma\u0107 wszystkie akcje do poniedzia\u0142ku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 14<sup>00<\/sup>. Ko\u0144 otworzy\u0142 cele. Mamy mie\u0107 otwarte do godz. 15<sup>00<\/sup> (zgodnie z ich regulaminem). Tego zebrania nie sko\u0144czyli\u015bmy gdy\u017c zacz\u0105\u0142 si\u0119 obiad. Musimy si\u0119 dzi\u015b spotka\u0107 jeszcze raz. Po po\u0142udniu \u2013 cele zamkni\u0119te. Wypu\u015bcili nas na kolacj\u0119, zupa mleczna, kasza. Przed godz. 19<sup>00<\/sup> na \u015bwietlic\u0119. Chcemy od\u015bpiewa\u0107 swoje pie\u015bni. Gnida na to, \u017ce musi dowiedzie\u0107 si\u0119 od wychowawcy. P\u00f3\u017aniej przyszed\u0142 wzi\u0105\u0142 Krzy\u015bka na dy\u017curk\u0119. Okazuje si\u0119, \u017ce przeprowadzi\u0142 konfrontacj\u0119 pomi\u0119dzy Krzy\u015bkiem a Frankiem B., kt\u00f3ry by\u0142 w tej tr\u00f3jce u komendanta. My powiedzieli\u015bmy Gnidzie, \u017ce komendant zezwoli\u0142 na \u015bpiewanie tych trzech hymn\u00f3w. Tak rzeczywi\u015bcie mo\u017cna interpretowa\u0107 wyniki tych rozm\u00f3w. Tymczasem Franek, nadgorliwiec stwierdzi\u0142 (na dy\u017curce przy Gnidzie i wychowawcy), \u017ce mo\u017cna to r\u00f3\u017cnie interpretowa\u0107 no i, \u017ce nie jest zupe\u0142nie pewien czy komendant wyrazi\u0142 zgod\u0119. To ten spos\u00f3b nadgorliwo\u015b\u0107 Franka zepsu\u0142a nam spraw\u0119. Poza tym pok\u0142\u00f3cili si\u0119 z Krzy\u015bkiem, tam na dy\u017curce przy nich. Krzysiek jest impulsywny. Franek lubi du\u017co m\u00f3wi\u0107, wi\u0119c wiadomo jak to mog\u0142o wygl\u0105da\u0107. Tutaj znowu jaskrawo wyszed\u0142 spos\u00f3b w jaki oni pr\u00f3buj\u0105 nas sk\u0142\u00f3ci\u0107. Te konfrontacje doprowadzaj\u0105 do sprzeczek mi\u0119dzy nami i to jest im na r\u0119k\u0119. Poza tym dla mnie jest ca\u0142kowit\u0105 bzdur\u0105 proszenie komendanta o zgod\u0119 na \u015bpiewanie pie\u015bni narodowych i ko\u015bcielnych. Ja nigdy bym nie upad\u0142 tak nisko, \u017ceby go o to prosi\u0107. Po prostu uwa\u017cam, \u017ce nie maj\u0105 prawa nam tego zabroni\u0107. je\u017celi chodzi o sytuacj\u0119 u ans w grupie. Uwa\u017cam, po d\u0142ugim namy\u015ble, \u017ce nie mamy innego wyj\u015bcia, ale przynajmniej do poniedzia\u0142ku musimy si\u0119 podporz\u0105dkowa\u0107 \u015bci\u015ble ich regulaminowi. Tylko w ten spos\u00f3b mo\u017cna wreszcie doprowadzi\u0107 do zgodno\u015bci tutaj, mi\u0119dzy nami. Jestem zdecydowany dla dobra sprawy przekona\u0107 do tego koleg\u00f3w z naszej strony pawilonu. Wiem jak trudno ust\u0119powa\u0107 i czuj\u0119 to samo co wielu moich koleg\u00f3w, ale uwa\u017cam, \u017ce wszystko, wszystkie dzia\u0142ania powinni\u015bmy teraz podporz\u0105dkowa\u0107 d\u0105\u017ceniu do jedno\u015bci tu w\u015br\u00f3d nas. Uwa\u017cam, \u017ce targi o ten regulamin, o pobudki, o apele to jest kompletna bzdura i drobiazg. Przecie\u017c w Strzebielinku nigdy ten problem w zasadzie tak ostro nie stawa\u0142. Od pocz\u0105tku nie ustawiali\u015bmy si\u0119 na pobudk\u0119, nie wystawiali\u015bmy kostki i nie stawiali\u015bmy na apel. Ka\u017cdy uwa\u017ca\u0142, \u017ce jest to oczywiste. \u015apiew przez okna rano i wieczorem, na spacerze w po\u0142udnie \u2013 to r\u00f3wnie\u017c by\u0142y sprawy oczywiste i bezdyskusyjne. tutaj, tak jak zreszt\u0105 powiedzia\u0142 ksi\u0105dz, ka\u017cdy drobiazg mo\u017ce urosn\u0105\u0107 do rangi problemu. Musimy przekroczy\u0107 ten pr\u00f3g i dla mnie ust\u0119pstwo tej naszej bardziej radykalnej strony jest krokiem naprz\u00f3d do poprawy tutaj atmosfery.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ostatecznie o 19<sup>00<\/sup> nie wypu\u015bcili nas. Potem apel. Otwierali kraty, wstali\u015bmy. Przed dziennikiem wypu\u015bcili nas. O godz. 19<sup>30<\/sup> zeszli\u015bmy si\u0119 na \u015bwietlicy i od\u015bpiewali\u015bmy codzienne pie\u015bni. Przysz\u0142o ok. 70% ludzi. Potem w naszej celi zacz\u0119\u0142a si\u0119 ostra dyskusja. Przyszed\u0142 Jurek N., Franek S. z celi 50, Bolek. Wyja\u015bnili\u015bmy spraw\u0119 tego apelu. Wydaje mi si\u0119, \u017ce Jurka przekonali\u015bmy, a Franek powiedzia\u0142, \u017ce si\u0119 zastanowi. O godz. 20<sup>45<\/sup> Gnida pozamyka\u0142 kraty, a o 21<sup>15<\/sup> zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o. Pogadali\u015bmy jeszcze chwil\u0119 i ok. 22<sup>00<\/sup> zasn\u0105\u0142em.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>18 LUTY 1982 r. (czwartek) 68 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>\u00a0<\/strong>Pobudka dzi\u015b o godz. 6<sup>15<\/sup>. Wstali\u015bmy z Ry\u015bkiem, Krzysiek mia\u0142 ma\u0142e k\u0142opoty, ale wsta\u0142 r\u00f3wnie\u017c. Ubrali\u015bmy si\u0119 i po\u015bcielili\u015bmy \u0142\u00f3\u017cka. Krzysiek po\u015bcieli\u0142 \u0142\u00f3\u017cko, przykry\u0142 si\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0105 i w ubraniu znowu przysn\u0105\u0142. Ok. 6<sup>30<\/sup> przyszed\u0142 wychowawca. Sprawdzi\u0142 czy wstali\u015bmy. M\u00f3wi, \u017ce kto\u015b przyszed\u0142 na kontrol\u0119 i mia\u0142 pretensje, \u017ce Krzysiek \u015bpi. Ja mu powiedzia\u0142em, \u017ce przecie\u017c jest ubrany i ma po\u015bcielone, a teraz po prostu odpoczywa. Od rana cele otwarte. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wszyscy wstali na pobudk\u0119. To dobrze. Dla mnie to oznacza, \u017ce jest mo\u017cliwo\u015b\u0107 wsp\u00f3lnego dzia\u0142ania. \u017be mo\u017cemy si\u0119 tu dogada\u0107. Zgodnie z nasz\u0105 propozycj\u0105 o godz. 8<sup>00<\/sup> schodzimy si\u0119 na \u015bwietlicy. Przysz\u0142o ok. 20 os\u00f3b. \u015apiewamy \u201eKiedy ranne wstaj\u0105 zorze\u201d potem \u201eOjcze nasz\u201d, \u201eZdrowa\u015b Mario\u201d, \u201eWierz\u0119 w Boga\u201d. Nast\u0119pnie odmawiamy Litani\u0119 Narodu Polskiego i na zako\u0144czenie jedna zwrotka \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. Ustalamy, \u017ce godz. 8<sup>00<\/sup> rano i 19<sup>00<\/sup> wieczorem s\u0105 to sta\u0142e terminy, kt\u00f3rych nie b\u0119dziemy zmienia\u0107. To r\u00f3wnie\u017c wprowadza spok\u00f3j i pomaga w konsolidacji. Teraz zbli\u017ca si\u0119 godz. 11<sup>00<\/sup>. O godz. 10<sup>00<\/sup> T\u0142ok (ma dzi\u015b dy\u017cur) zamkn\u0105\u0142 cele. Przypuszczam, \u017ce oni tym zamykaniem i otwieraniem b\u0119d\u0105 teraz szafowali jako swoim koronnym argumentem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dziwna sprawa jest z kar\u0105 Jurka N., Jurka P. i Adama D.. Do dzi\u015b nie przenie\u015bli ich na d\u00f3\u0142. Mimo, \u017ce komendant udzieli\u0142 im tej kary, jednak wychowawca twierdzi, \u017ce nie ma jeszcze rozkazu do wykonania tej kary. Wysz\u0142a r\u00f3wnie\u017c ciekawa sprawa z wczorajszym apelem. Jeszcze wieczorem, przed samym apelem Krzysiek T. pyta\u0142 mnie przez okno jak powinni si\u0119 zachowa\u0107. Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce uwa\u017cam i\u017c powinni wsta\u0107. Oni od d\u0142u\u017cszego czasu nie wstaj\u0105 na apel traktuj\u0105c to jako protest przeciwko zamykaniu kart przez ca\u0142y dzie\u0144. Wczoraj te\u017c nie wstali. Poniewa\u017c wczoraj wieczorem po rozmowie z Jurkiem N. przekona\u0142em go co do s\u0142uszno\u015bci zmiany post\u0119powania, poszli dzisiaj do wychowawcy i powiedzieli, \u017ce to wczoraj to by\u0142o nieporozumienie i po prostu wypadek przy pracy. W tej sytuacji oddzia\u0142owy Gnida wycofa\u0142 sw\u00f3j wczorajszy raport. To s\u0105 drobiazgi, ale najwa\u017cniejsze jest to, \u017ce cela kt\u00f3ra najbardziej par\u0142a i prze do protestu potrafi\u0142a podporz\u0105dkowa\u0107 si\u0119 i post\u0105pi\u0107 nawet niezgodnie ze swoj\u0105 wol\u0105. To jest bardzo wa\u017cna sprawa i uwa\u017cam to za sukces. Dzi\u015b widzenia. Posz\u0142o ju\u017c kilka os\u00f3b: Franek B., Pawe\u0142 J., Andrzej S., i Rysiek \u0141.. Krzysiek K. spodziewa si\u0119 dzisiaj widzenia ze swoj\u0105 przysz\u0142\u0105 \u017con\u0105, kt\u00f3ra jest w ci\u0105\u017cy. Mam nadziej\u0119, \u017ce b\u0119dzie mia\u0142 to widzenie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 11<sup>00<\/sup> \u2013 nasza strona wychodzi na spacer. Tamta strona by\u0142a na spacerze przedtem. Na spacerze incydent. Krzysiek K. wdrapa\u0142 si\u0119 na mur, na kracie przy oknie i powygl\u0105da\u0142 sobie na wolno\u015b\u0107. Zjawi\u0142 si\u0119 akurat oficer dy\u017curny (ten niesympatyczny porucznik, kt\u00f3ry w czasie apelu m\u00f3wi \u201epochwalony\u201d). Podszed\u0142 do Krzy\u015bka, kaza\u0142 mu zej\u015b\u0107 z muru. M\u00f3wi\u0142 co\u015b o niebezpiecze\u0144stwie i o strzelaniu. Zabra\u0142 Krzy\u015bka na dy\u017curk\u0119. Tam oczywi\u015bcie odby\u0142a si\u0119 ma\u0142a awantura. Krzysiek wr\u00f3ci\u0142 a p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest dla niego paczka na dy\u017curce. Z tego prosty wniosek, \u017ce kto\u015b do niego przyjecha\u0142 i nie wpu\u015bcili. Prawdopodobnie przyjecha\u0142a jego Marika w ci\u0105\u017cy a te skurczybyki (inaczej ich nie mog\u0119 w tej chwili nazwa\u0107) zagrali sobie z ni\u0105 i nie wpu\u015bcili. P\u00f3\u017aniej dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce nie wpu\u015bcili sporo rodzin na widzenia. Do Jurka N. (z dzie\u0107mi), do Jurka P. (ojciec, starszy cz\u0142owiek, kt\u00f3ry w poprzednim tygodniu nie czeka\u0142 si\u0119), do Adama D. (\u017cona), oraz do Zbyszka Z., tego z Nysy. Ze Zbyszkiem to chyba najgorsza sprawa. Przyjecha\u0142a jego \u017cona, w sz\u00f3stym miesi\u0105cu ci\u0105\u017cy a\u017c z Nysy. Ca\u0142y dzie\u0144 drogi po to aby upokorzy\u0107 si\u0119 przed komendantem i odej\u015b\u0107 z niczym. To jest \u015bwi\u0144stwo. To s\u0105 faszystowskie, nieludzkie metody. Widz\u0119, \u017ce Zbyszek Z. zaci\u0105\u0142 si\u0119 i widz\u0119 w nim ogromn\u0105 nienawi\u015b\u0107 do komendanta i do ca\u0142ej tej w\u0142adzy. Nie dziwi\u0119 si\u0119. Jak mo\u017cna z nimi, z komendantem rozmawia\u0107 po ludzku. Jak mo\u017cna negocjowa\u0107, Przecie\u017c to s\u0105 zwierz\u0119ta.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po po\u0142udniu cele zamkni\u0119te. Dy\u017cur wieczorem o 18<sup>00<\/sup> przejmuje Ko\u0144. Grali\u015bmy troch\u0119 w bryd\u017ca. Dzi\u015b przynie\u015bli st\u00f3\u0142 do pinponga i ustawili w celi 47 (dotychczas wolna). Poniewa\u017c o 19<sup>00<\/sup> cele zamkni\u0119te, wi\u0119c \u015bpiew b\u0119dzie przed dziennikiem. Apel \u2013 wstajemy zgodnie z umow\u0105. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Zbyszek i Franek (50) zbojkotowali apel. Niedobrze. Powinni jednak mimo goryczy Zbyszka wytrzyma\u0107 od poniedzia\u0142ku. Godz. 19<sup>25<\/sup> \u2013 schodzimy si\u0119 na \u015bwietlicy \u2013 ok. 20 os\u00f3b. Zaczynamy \u015bpiewa\u0107 \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. Ko\u0144 z hukiem zatrzaskuje krat\u0119. Cz\u0119\u015b\u0107 \u015bpiewa na korytarzu. Potem wracamy do celi. Czytamy do wieczora, a Ko\u0144 (co znowu jest dziwne) gasi \u015bwiat\u0142o dopiero o 22<sup>30<\/sup>. Zasypiamy ok. godz. 23<sup>00<\/sup>. Na dworze obni\u017cy\u0142a si\u0119 temperatura \u2013 w nocy ok. \u2013 14\u00b0C.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>19 LUTY 1982 r. (pi\u0105tek) 69 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Sumienny Garsija budzi nas punktualnie o godz. 6<sup>00<\/sup>, ale kraty zostaj\u0105 zamkni\u0119te. Wyskakujemy z Ry\u015bkiem z \u0142\u00f3\u017cek, a Niedo\u015bpielin jak zwykle ma trudno\u015bci. Potem przychodzi Garsija i sprawdza. Krzysiek le\u017cy w ubraniu na \u0142\u00f3\u017cku, a sier\u017cant ju\u017c si\u0119 czepia. Wyj\u0105tkowa nadgorliwo\u015b\u0107. Wczoraj dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce klawisze ostatnio dostali do\u015b\u0107 wysokie podwy\u017cki. Na \u015bniadanie podsma\u017cyli\u015bmy kotlety, kt\u00f3re wczoraj dosta\u0142 Krzysiek. Wczoraj Micha\u0142 O. mia\u0142 widzenie. Przyjecha\u0142a \u017cona Teresa. Otrzyma\u0142em informacj\u0119 od Zuzi, \u017ce przyjedzie 4 marca z dzie\u0107mi. Bardzo si\u0119 za nimi st\u0119skni\u0142em. Jednocze\u015bnie ostatnio na widzeniu um\u00f3wi\u0142em si\u0119 z Zuzi\u0105, \u017ce przyjedzie 25 lutego. Z tym widzeniem sprawa jest niejasna. Ja uwa\u017cam (tak samo jak Krzysiek T.), \u017ce tego widzenia nie by\u0142o. Zreszt\u0105 okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wychowawca nie odnotowa\u0142 tego w ksi\u0105\u017cce. Dzisiaj po po\u0142udniu b\u0119d\u0119 w tej sprawie rozmawia\u0142 z porucznikiem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 8<sup>00<\/sup>. \u201eKiedy ranne wstaj\u0105 zorze\u201d, modlitwa i \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. Na \u015bwietlicy ok. 20 os\u00f3b. O godz. 10<sup>00<\/sup> wychodzimy na spacer. Podczas spaceru okaza\u0142o si\u0119, \u017ce podjecha\u0142 w\u00f3z z WUT-u. Zak\u0142adaj\u0105 instalacj\u0119 telefoniczn\u0105. Porozmawia\u0142em z nimi. W WUT spok\u00f3j. M\u00f3wili, \u017ce ludzie nie wyst\u0119puj\u0105 ze zwi\u0105zku. Dyrektorem jest Paszkiewicz. Nie rozmawia\u0142em d\u0142ugo bo wyszed\u0142 esesman (siwy). Nie chcia\u0142em ch\u0142opak\u00f3w nara\u017ca\u0107. Podczas spaceru Garsija pr\u00f3bowa\u0142\u00a0 \u015bci\u0105ga\u0107 ludzi do esbek\u00f3w. Chcieli widzie\u0107 Irka K., Jurka N., Krzy\u015bka K., ale nikt nie poszed\u0142. P\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119, \u017ce poszed\u0142 Zbyszek B. i Zbyszek T.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">K\u0105piel, obiad. Cele zamkni\u0119te. Ok. 15<sup>00<\/sup> poszed\u0142em do wychowawcy w sprawie widzenia. On m\u00f3wi, \u017ce widzenie normalnie si\u0119 odby\u0142o itp. itd.. Potem jeszcze raz poszli\u015bmy do niego z Krzy\u015bkiem T.. Teraz nie wytrzyma\u0142em i wygarn\u0105\u0142em mu. On m\u00f3wi, \u017ce je\u017celi b\u0119dziemy grzeczni i potulni to wszystko b\u0119dzie w porz\u0105dku z widzeniami. Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce to jest karygodne. Oni, widz\u0105c, \u017ce nie mog\u0105 nas zgnoi\u0107 zn\u0119caj\u0105 si\u0119 nad rodzinami. Powiedzia\u0142em mu, \u017ce tego im nigdy nie zapomnimy i spo\u0142ecze\u0144stwo te\u017c im tego nie zapomni. Wyszli\u015bmy i zdecydowa\u0142em si\u0119 nie prosi\u0107 o \u0142ask\u0119, a tym bardziej nie mo\u017ce prosi\u0107 ich Zuzia i nasze rodziny. Napisa\u0142em pismo do komendanta KWMO w Jeleniej G\u00f3rze.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Ob. Komendant KWMO w Jeleniej G\u00f3rze<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Wyra\u017cam stanowczy protest przeciwko praktykom stosowanym przez funkcjonariuszy S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa w O\u015brodku Odosobnienia dla Internowanych w Kamiennej G\u00f3rze. W dn. 11.02.1982 r. o godz. 12<sup>15<\/sup>rozpocz\u0105\u0142em zgodnie z regulaminem widzenie z rodzin\u0105. Przyby\u0142 na widzenie \u017cona i matka. Widzenie to zosta\u0142o specjalnie zaaran\u017cowane przez funkcjonariuszy SB. Odbywa\u0142o si\u0119 w innej sali ni\u017c pozosta\u0142e widzenia nie by\u0142o nikogo ze s\u0142u\u017cby penitencjarnej Zak\u0142adu Karnego w Kamiennej G\u00f3rze. Podczas trwania widzenia ujawni\u0142em, \u017ce pod sto\u0142em zosta\u0142 ukryty magnetofon kasetowy czyli, \u017ce w prymitywny spos\u00f3b pr\u00f3bowano nagra\u0107 moj\u0105 prywatn\u0105 rozmow\u0119. Uwa\u017cam, \u017ce takie post\u0119powanie jest niezgodne z normami moralnymi i podstawowymi prawami obywatelskimi. W zwi\u0105zku z tym incydentem, matka moja, kt\u00f3ra jest chora na serce \u2013 dosta\u0142a ataku serca. Potrzebna by\u0142a natychmiastowa pomoc lekarska. Zwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 do funkcjonariusza SB obecnego na sali o sprowadzenie lekarza, a ten nie zareagowa\u0142. Lekarz zosta\u0142 sprowadzony po pewnym czasie przez inne osoby bior\u0105ce udzia\u0142 w widzeniu. Po udzieleniu pierwszej pomocy, inni funkcjonariusze SB pr\u00f3bowali bezpodstawnie i w spos\u00f3b arogancki przerwa\u0107 widzenie. Jednocze\u015bnie, swoim zachowaniem (starszyli??) \u017con\u0119 i matk\u0119 oraz rodzin\u0119 Chrystoforosa Tulasza (\u017con\u0119 i siostr\u0119). Zagrozi\u0142o to ponownie pogorszeniem si\u0119 stanu mojej matki. Po zako\u0144czeniu widzenia podczas wyj\u015bcia z wi\u0119zienia, na polecenie funkcjonariuszy SB w poni\u017caj\u0105cy spos\u00f3b zrewidowano moj\u0105 \u017con\u0119. W tej sytuacji kiedy nie z mojej winy zak\u0142\u00f3cono normalny tok widzenia \u2013 widzenie to praktycznie nie odby\u0142o si\u0119. Uwa\u017cam, \u017ce przys\u0142uguje mi widzenie za miesi\u0105c luty. Zwracam uwag\u0119, \u017ce pr\u00f3by szykanowania naszych rodzin maj\u0105ce na celu wymuszenie na nas okre\u015blonego post\u0119powania s\u0105 niehumanitarne i nieludzkie. \u015awiadczy to dobitnie, \u017ce wbrew oficjalnym o\u015bwiadczeniom w \u015brodkach masowego przekazu w naszym kraju nie respektuje si\u0119 Pakt\u00f3w Praw Cz\u0142owieka i Obywatela i \u0142amie si\u0119 podstawowe zasady Konstytucji PRL. Jednocze\u015bnie \u015bwiadczy to negatywnie o kulturze osobistej i przygotowaniu fachowym funkcjonariuszy odpowiedzialnych za przestrzeganie porz\u0105dku prawnego.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Do wiadomo\u015bci:<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Komendant O\u015brodka odosobnienia dla Internowanych w Kamiennej G\u00f3rze<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">A.P.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 20<sup>10<\/sup>. O godz. 19<sup>25<\/sup> \u015bpiewali\u015bmy w \u015bwietlicy jak co dzie\u0144. By\u0142o troch\u0119 ma\u0142o ludzi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 21<sup>15<\/sup>. Cele ju\u017c pozamykane, ale \u015bwieci si\u0119 \u015bwiat\u0142o. Dy\u017cur nocny ma T\u0142ok. T\u0142ok wsypa\u0142 si\u0119 niechc\u0105cy przy poruczniku (wychowawcy), \u017ce by\u0142 w tym czasie na bramie kiedy Zuzi\u0119 wzi\u0119li na rewizj\u0119. To jest w tym momencie ju\u017c pewne, \u017ce by\u0142a ta rewizja. Nie wiem jeszcze czy pozosta\u0142e kobiety by\u0142y r\u00f3wnie\u017c rewidowane. Dowiem si\u0119 dopiero 4 marca. Ko\u0144czy si\u0119 dzie\u0144. Ile jeszcze takich dni. Ile \u017cycia nam zabior\u0105? S\u0105 pewne sprawy, kt\u00f3rych si\u0119 nie wybacza. Tej wojny spo\u0142ecze\u0144stwo im nie wybaczy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>20 LUTY 1982 r. (sobota) 70 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">To ju\u017c siedemdziesi\u0105t dni. Nigdy bym nie pomy\u015bla\u0142a, \u017ce tyle czasu b\u0119d\u0119 w wi\u0119zieniu w Polsce Ludowej. A ile jeszcze pozosta\u0142o?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b Gnida robi pobudk\u0119 o godz.7<sup>00<\/sup>. Przed godz. 7<sup>30<\/sup> apel. Na razie apel przebiega bez zak\u0142\u00f3ce\u0144, tzn. ludzie dotrzymuj\u0105 umowy. Godz. 8<sup>00<\/sup>\u015bwietlica. Przysz\u0142o ok. 15 os\u00f3b. \u015apiewamy \u201eKiedy ranne wstaj\u0105 zorze\u201d, potem Ojcze nasz i Zdrowa\u015b Mario. nast\u0119pnie odczyta\u0142em fragment Ewangelii wg \u015bw. Mateusza \u2013 Kazanie na g\u00f3rze. P\u00f3\u017aniej Litania Narodu Polskiego. Podczas odmawiania litanii zajrza\u0142 Gnida, trzasn\u0105\u0142 drzwiami i zamkn\u0105\u0142 nas. Na zako\u0144czenie jedna zwrotka \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. Wychodzimy ze \u015bwietlicy, a g\u0142upi Gnida notuje kto bra\u0142 w tym udzia\u0142. M\u00f3wi, \u017ce musi to by\u0107 zg\u0142oszone komendantowi, \u017ce nie wolno. Wskoczy\u0142em na niego i m\u00f3wi\u0119, \u017ce troch\u0119 przesadzaj\u0105. M\u00f3wi\u0119 mu, \u017ceby nie robi\u0142 takich rzeczy, kt\u00f3rych by si\u0119 wstydzi\u0142 na zewn\u0105trz, za kt\u00f3re ludzie go rozlicz\u0105. je\u017celi chodzi o wsp\u00f3ln\u0105 modlitw\u0119 to nawet sam Genera\u0142 nam tego nie zabroni.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 10<sup>00<\/sup> spacer. Przedtem dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce Mietek D. (z celi 41) ma mie\u0107 widzenie. Dosta\u0142 paczk\u0119 a Gnida powiedzia\u0142 mu, \u017ce za\u0142atwi\u0105 mu \u201ewidzonko.\u201d Podczas spaceru poszed\u0142 na widzenie. W sytuacji kiedy we czwartek komendant nie wpu\u015bci\u0142 pi\u0119\u0107 rodzin a w sobot\u0119 a w\u0142asnej inicjatywy daj\u0105 widzenie innemu cz\u0142owiekowi, to jest to jeszcze jeden przyk\u0142ad perfidnego dzia\u0142ania tej w\u0142adzy. Demonstracyjnie daj\u0105 dodatkowe widzenie jednemu z najspokojniejszych ludzi, aby nas sk\u0142\u00f3ci\u0107. Po spacerze Gnida zostawi\u0142 otwarte drzwi. Tak jak my\u015bla\u0142em, \u017congluj\u0105 strasznie tym otwieranie i zamykaniem. Podczas spaceru z-ca wychowawcy (ten m\u0142ody porucznik) poprosi\u0142 na rozmow\u0119 Franka B., Irka K., W\u0142adka K. \u2013 tych, kt\u00f3rzy byli u komendanta \u2013 aby ich powiadomi\u0107, \u017ce komendant jest chory (grypka biedactwo zmog\u0142a) i w zwi\u0105zku z tym w poniedzia\u0142ek sprawy nie nabior\u0105 biegu. Nasi stwierdzili (prawdopodobnie), \u017ce my dotrzymali\u015bmy umowy, a je\u017celi\u00a0 oni nie dotrzymali to my nie odpowiadamy za reakcj\u0119 ludzi. P\u00f3\u017aniej, po obiedzie pograli\u015bmy troch\u0119 w bryd\u017ca. Gra\u0142em z Irkiem K., Zbyszkiem B. i Ry\u015bkiem \u0141.. Sko\u0144czyli\u015bmy o godz. 15<sup>30<\/sup>. P\u00f3\u017aniej Irek nam\u00f3wi\u0142 mnie na kanast\u0119. Przy okazji nauczy\u0142em si\u0119 gra\u0107 w kanast\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O 18<sup>00<\/sup> zamykaj\u0105 si\u0119 drzwi. Dy\u017cur przejmuje Garsija. Apel, dziennik. Do\u015b\u0107 wa\u017cna wiadomo\u015b\u0107. 26-27 lutego posiedzenie Sejmu PRL. M.in. maj\u0105 by\u0107 omawiane zmiany w Konstytucji. Co oni jeszcze wymy\u015bl\u0105? Znamienne jest to, \u017ce przed posiedzeniem sejmu zbiera si\u0119 VII Plenum KC. Sejm znowu biernie podporz\u0105dkuje si\u0119 rozkazom genera\u0142a. Mimo wszystko, to posiedzenie sejmu mo\u017ce by\u0107 bardzo wa\u017cne \u2013 by\u0107 mo\u017ce, \u017ce nawet prze\u0142omowe.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wieczorem czyta\u0142em Bibli\u0119 \u2013 Ksi\u0119g\u0119 Powt\u00f3rzonego Prawa. W ostatnim tygodniu troch\u0119 si\u0119 opu\u015bci\u0142em. Ma\u0142o czytam, nie robi\u0119 gimnastyki rannej i wieczornej. Postanowili\u015bmy z Krzy\u015bkiem, \u017ce od poniedzia\u0142ku narzucamy sobie znowu dyscyplin\u0119 i bierzemy si\u0119 ostro do roboty. Godz. 22<sup>00<\/sup> \u2013 Garsija gasi \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>21 LUTY 1982 r. (niedziela) 71 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">To jest dziesi\u0105ta niedziela w wi\u0119zieniu \u2013 zaczyna si\u0119 dziesi\u0105ty tydzie\u0144 wojny. W\u0142adzy re\u017cimu ze spo\u0142ecze\u0144stwem. Znale\u017ali\u015bmy w \u017bo\u0142nierzu Polskim oryginalny tekst Hymnu Polskiego z 1797 r. (J. Wybicki \u2013 Pie\u015b\u0144 Legion\u00f3w Polskich). Chcemy od jutra \u015bpiewa\u0107 hymn w\u0142a\u015bnie w tej wersji.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">Jeszcze Polska nie umar\u0142a, kiedy my \u017cyjemy<br \/>\nCo nam obca moc wydar\u0142a, szabl\u0105 odbijemy.<br \/>\nJak Czarnecki do Poznania wraca\u0142 si\u0119 przez morze<br \/>\nDla ojczyzny ratowania po szwedzkim rozbiorze<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przejdziem Wis\u0142\u0119, przejdziem Wart\u0119, b\u0119dziem Polakami<br \/>\nDa\u0142 nam przyk\u0142ad Bonaparte jak zwyci\u0119\u017ca\u0107 mamy.<br \/>\nNiemiec, Moskal nie osi\u0119dzie gdy j\u0105wszy pa\u0142asza<br \/>\nHas\u0142em wszystkich zgoda b\u0119dzie i Ojczyzna nasza.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ju\u017c tam ojciec do swej Basi m\u00f3wi zap\u0142akany<br \/>\nS\u0142uchaj jeno pono nasi bij\u0105 w tarabany<br \/>\nNa te wszystkich jedne g\u0142osy dosy\u0107 tej niewoli<br \/>\nMamy rac\u0142awickie kosy, Ko\u015bciuszk\u0119 B\u00f3g pozwoli.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudka o godz. 700, godz. 745 apel. O \u00f3smej ok. 15 os\u00f3b. Schodzi si\u0119 na \u015bwietlicy (niekt\u00f3rzy niestety przestraszyli si\u0119 po wczorajszym spisywaniu). Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wczoraj Gnida wystosowa\u0142 elegancki raport na t\u0119 okoliczno\u015b\u0107. Dzi\u015b dy\u017cur ma Ko\u0144. Przed \u00f3sm\u0105 zamkn\u0105\u0142 \u015bwietlic\u0119 i wyszed\u0142 z pawilonu, ale my swoim sposobem otworzyli\u015bmy drzwi. Zaczynamy \u201eKiedy ranne wstaj\u0105 zorze\u201d. Dzi\u015b odczyta\u0142em Fragment Listu \u015bw. Paw\u0142a do Galat\u00f3w \u2013 \u201eR\u00f3\u017cne upomnienia\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz siedzimy z Krzy\u015bkiem w celi. Jest ju\u017c po spacerze. Ko\u0144 pozamyka\u0142 cele. Zbli\u017ca si\u0119 godz. 12<sup>00<\/sup>. O godz. 14<sup>00<\/sup> msza \u015bw. Pewnie przyb\u0119dzie dzisiaj ks. proboszcz. Nasz\u0142a mnie jedna, troch\u0119 smutna refleksja ze spaceru. Akurat na zewn\u0105trz, drog\u0105, kt\u00f3r\u0105 wida\u0107 od nas wracali ludzie z ko\u015bcio\u0142a. Wida\u0107, \u017ce ludzie s\u0105 bardzo zastraszeni. Cz\u0119sto przechodz\u0105 ko\u0142o wi\u0119zienia boj\u0105 si\u0119 nawet spojrze\u0107, a co m\u00f3wi\u0107 o pokiwaniu r\u0119k\u0105. Nie wszyscy oczywi\u015bcie. Niekt\u00f3rzy (zreszt\u0105 nieliczni) i to najcz\u0119\u015bciej ludzie starsi przystaj\u0105, przygl\u0105daj\u0105 si\u0119 i machaj\u0105 r\u0119k\u0105. jest to w\u0142a\u015bciwie drobiazg ale wielu z nas to boli. Wszyscy zdawali\u015bmy sobie spraw\u0119, \u017ce w przypadku jakiej\u015b \u201ewywrotki\u201d my musimy i\u015b\u0107 na pierwszy ogie\u0144. Jednocze\u015bnie ka\u017cdy tak pod\u015bwiadomie ma nadziej\u0119, \u017ce ludzie tam na zewn\u0105trz nie zapomn\u0105 o nas. Nie wymagamy ofiar i po\u015bwi\u0119ce\u0144 dla nas. Energi\u0119 trzeba zachowa\u0107 dla Ojczyzny, kt\u00f3rej my jeste\u015bmy ma\u0142\u0105 cz\u0105stk\u0105, ale ka\u017cde oznaki pami\u0119ci tam, na zewn\u0105trz podtrzymuj\u0105 nas na duchu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 14<sup>00<\/sup> \u2013 msza \u015bw.. Przyszed\u0142 proboszcz miejscowej parafii. Przedtem spowiada\u0142a w naszej celi. Z tych wszystkich pomieszcze\u0144 tutaj nasza cela jeszcze jako\u015b porz\u0105dnie wygl\u0105da. Rozpocz\u0119li\u015bmy msz\u0119 pie\u015bni\u0105 \u201eMy chcemy Boga\u201d. Ewangelia wg \u015bw. Marka \u2013 o uzdrowieniu paralityka. P\u00f3\u017aniej kazanie, bardzo m\u0105dre i naturalistyczne. Ksi\u0105dz m\u00f3wi\u0142 o potrzebie jedno\u015bci w narodzie, o spo\u0142ecze\u0144stwie. M\u00f3wi\u0142 o tym, \u017ce potrzeba jest wi\u0119\u017a duchowa z Bogiem, wi\u0119\u017a duchowa mi\u0119dzy lud\u017ami. Na tej bazie mo\u017cemy dopiero budowa\u0107 woln\u0105 niepodleg\u0142\u0105 Ojczyzn\u0119. M\u00f3wi\u0142, \u017ce niekt\u00f3rzy ludzie, Rz\u0105d dzia\u0142a celowo w kierunku zniszczenia wiary w spo\u0142ecze\u0144stwie.\u00a0 Kilka os\u00f3b przyst\u0105pi\u0142o do komunii \u015bw.. Na zako\u0144czenie mszy \u2013 \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. Potem jeszcze od\u015bpiewali\u015bmy Hymn Internowanych i widzia\u0142em, \u017ce ksi\u0119dzu bardzo si\u0119 to podoba\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po odprawieniu mszy u nas, ksi\u0105dz odprawia msz\u0119 w Wa\u0142brzychu. Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce informacja o pods\u0142uchu na widzeniach dotar\u0142a do Episkopatu Polskiego. Poza tym, ks. bp Adam Dyczkowski z\u0142o\u017cy\u0142 podanie o umo\u017cliwienie przyjazdu tutaj. Prawdopodobnie decyzja o umo\u017cliwieniu wizyty biskupowi le\u017cy w gestii miejscowych w\u0142adz wojew\u00f3dzkich.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po mszy od\u015bpiewali\u015bmy na \u015bwietlicy Rot\u0119. Wprawdzie \u015bpiewa\u0142o tylko ok. 10, ale dobre i to.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po mszy Ko\u0144 pozamyka\u0142 cele. Czytali\u015bmy troch\u0119 ksi\u0105\u017cki. Potem kolacja, dziennik. Dy\u017cur wieczorem ma Gnida. czyta\u0142em p\u00f3\u017aniej Bibli\u0119. Troch\u0119 si\u0119 czuj\u0119 przezi\u0119biony, ale poratowa\u0142 mnie mi\u00f3d, kt\u00f3ry Zuzia przynios\u0142a. \u015awiat\u0142o zgas\u0142o ok. 22<sup>30<\/sup>. Zaczyna si\u0119 nowy tydzie\u0144. W tym tygodniu Plenum i Sejm. Czy co\u015b si\u0119 zmieni?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>22 LUTY 1982 r. (poniedzia\u0142ek) 72 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rano znowu Ko\u0144 na dy\u017curze. Pobudka o godz. 6<sup>15<\/sup>. Oczywi\u015bcie krat\u0119 zostawia zamkni\u0119t\u0105. Wstajemy. Po wczorajszej kuracji miodem czuj\u0119 si\u0119 ju\u017c zupe\u0142nie dobrze. Zjawi\u0142 si\u0119 Zdzichu z celi 40 i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce tamta strona ma cele otwarte. Znowu wprowadzaj\u0105 zam\u0119t. Jest to celowa robota. P\u00f3\u017aniej s\u0142yszymy scysj\u0119 Konia z cel\u0105 51 (nasi s\u0105siedzi.). Rano wstali i \u015bpiewali \u201epobudka wsta\u0107, koniom wody da\u0107\u2026\u201d. Potem \u201eM\u00f3j ko\u0144, m\u00f3j ko\u0144\u2026 polubi\u0142 siana wo\u0144.\u201d Podj\u0119li dyskusj\u0119 z Koniem. On zacz\u0105\u0142 si\u0119 rzuca\u0107. Pytali go dlaczego jedna strona ma otwarte cele, a druga zamkni\u0119te. On powiedzia\u0142, \u017ce jak b\u0119dzie chcia\u0142 to wszystko pozamyka itp. itd..<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 8<sup>00<\/sup> otworzy\u0142 cele. Poprosi\u0142em go, aby otworzy\u0142 \u015bwietlic\u0119. Mia\u0142 opory, \u017ce nie ma przecie\u017c nic w programie. Ja mu powiedzia\u0142em, \u017ce my mamy w\u0142asny program i otworzy\u0142. Na \u015bwietlicy dzi\u015b by\u0142o 13 os\u00f3b. Ma\u0142o troch\u0119, ale mam nadziej\u0119, \u017ce si\u0119 przyzwyczaj\u0105 i b\u0119d\u0105 przychodzi\u0107. Program modlitwy taki jak co dzie\u0144. Odczyta\u0142em ze Starego Testamentu Psalm nr 58. Zaczyna si\u0119 on tak.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eWyrwij mnie, m\u00f3j Bo\u017ce, od moich nieprzyjaci\u00f3\u0142,<br \/>\nChro\u0144 mnie od powstaj\u0105cych na mnie.<br \/>\nWyrwij mnie od z\u0142oczy\u0144c\u00f3w,<br \/>\ni od m\u0119\u017c\u00f3w krwawych mnie wybaw.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Charakterystyczny jest refren tego psalmu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eWracaj\u0105 wieczorem, warcz\u0105 jak psy<br \/>\ni kr\u0105\u017c\u0105 po mie\u015bcie\u2026<br \/>\nW\u0142\u00f3cz\u0105 si\u0119 szukaj\u0105c \u017ceru;<br \/>\nskowycz\u0105 gdy si\u0119 nie nasyc\u0105.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godzinie 9<sup>00<\/sup> zebrali\u015bmy si\u0119 w celi 40, aby uzgodni\u0107 co robimy w przypadku gdy nie uzyskamy odpowiedzi od Komendanta. Zdania by\u0142y podzielone. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 jednak jest za tym, aby od jutra wprowadzi\u0107 w \u017cycie te ustalenia. Wstawanie o godz. 7<sup>00<\/sup>, domagamy si\u0119 przynoszenia posi\u0142k\u00f3w do cel poniewa\u017c jeste\u015bmy zamkni\u0119ci, nie sprz\u0105tamy korytarza. Ustalili\u015bmy, \u017ce przedstawiciele cel spotkaj\u0105 si\u0119 o godz. 14<sup>00<\/sup> z konkretnym zdaniem poszczeg\u00f3lnych cel na ten temat. Godz. 10<sup>45<\/sup>, nasza strona wychodzi na spacer. Podczas spaceru Ko\u0144 wyszed\u0142 z kartk\u0105 i wywo\u0142ywa\u0142 ludzi na rozmowy do esbek\u00f3w. Po kolei Irek K., Adam D., Rysiek M., Jurek P., Krzysiek K., Bolek G.. Wszyscy odm\u00f3wili p\u00f3j\u015bcia na rozmowy. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w tym czasie z cel wywo\u0142ywali Krzy\u015bka T., Ry\u015bka K. i Ry\u015bka S.. Oni te\u017c odm\u00f3wili z tym, \u017ce im ju\u017c zagro\u017cono, \u017ce zostanie u\u017cyta si\u0142a. Ja z Ry\u015bkiem wr\u00f3cili\u015bmy wcze\u015bniej do celi. Rysiek by\u0142 u wychowawcy i wychowawca (por. Majak) zagrozi\u0142 u\u017cyciem si\u0142y. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wszyscy, kt\u00f3rzy byli wzywani do esbek\u00f3w, przechodzili przez wychowawc\u0119, kt\u00f3ry grozi\u0142, \u017ce u\u017cyj\u0105 si\u0142y. Jurek P. poszed\u0142 do esbeka i wr\u00f3ci\u0142 po ok. 2 min. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mimo i\u017c poszed\u0142 to i tak nie maj\u0105 o czym rozmawia\u0107. Koledzy przyszli do cel i czytali\u015bmy troch\u0119. Godz. 13<sup>00<\/sup> \u2013 obiad. Ziemniaki i bigos. Ok. godz. 13<sup>45<\/sup> zauwa\u017cyli\u015bmy, \u017ce do naszego bloku schodz\u0105 si\u0119 funkcjonariusze wi\u0119zienni pod dow\u00f3dztwem esesmana (siwego). Naliczyli\u015bmy ich oko\u0142o 15. Na korytarzu s\u0142yszeli\u015bmy jaki\u015b ruch i przygotowania.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O 14<sup>00<\/sup> nie otworzyli cel i wiedzieli\u015bmy ju\u017c, \u017ce szykuj\u0105 si\u0119 albo do kipiszu, albo do u\u017cycia si\u0142y. To dziwne, uczucie, kiedy siedzi si\u0119 za kratami, a oni tam co\u015b szykuj\u0105. jednak zdecydowali si\u0119 u\u017cy\u0107 si\u0142y. Na pierwszy ogie\u0144 poszed\u0142 Bolek G.. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Bolek by\u0142 u naczelnika (przyby\u0142 do nas r\u00f3wnie\u017c naczelnik wi\u0119zienia) i poniewa\u017c usiad\u0142 bez pozwolenia, naczelnik strasznie si\u0119 obruszy\u0142 i praktycznie na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Bolek wr\u00f3ci\u0142 do celi. teraz dzia\u0142anie rozpocz\u0105\u0142 esesman \u2013 siwy ze swoimi gorylami. Poslzi do celi Bolka, wzi\u0119li go na si\u0142\u0119 pod r\u0119ce, do komendanta gdzie otrzyma\u0142 kar\u0119 \u2013 7 dni \u015bcis\u0142ego \u2013 i na d\u00f3\u0142. Nast\u0119pnie Irek K. to samo. Potem Jurek P., Rysiek i Krzysiek (z naszej celi). Potem Rysiek K.. S\u0142ysza\u0142em przez drzwi jak go wprowadzili do naczelnika. Naczelnik urz\u0119dowa\u0142 w pokoju wychowawcy \u2013 naprzeciw naszej cel. Rysiek Kulesza wyszed\u0142 od niego i skierowa\u0142 si\u0119 biegiem do swojej celi. Us\u0142ysza\u0142em tylko warkni\u0119cie siwego \u2013 Bra\u0107 go i us\u0142ysza\u0142em szamotanin\u0119. Zatkali mu chyba usta. Przedtem zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze krzykn\u0105\u0107 \u2013 bandyci. S\u0142ysza\u0142em jak go rzucili na \u015bcian\u0119. Potem doprowadzili do schod\u00f3w (przy naszej celi). Nast\u0119pnie, chyba siwy zepchn\u0105\u0142 go ze schod\u00f3w. Z tego co s\u0142ysza\u0142em Rysiek utrzyma\u0142 si\u0119 na nogach, ale zatrzyma\u0142 si\u0119 dopiero przy kracie na dole. Z do\u0142u jeszcze zd\u0105\u017cy\u0142 krzykn\u0105\u0107: esesmani!, gnoje!, odpowiecie za to! Esesman warkn\u0105\u0142 do dziewi\u0105tki z nim. Dziewi\u0105tka to jest karcela na dole. Najci\u0119\u017csza chyba w tym wi\u0119zieniu. Nie ma tam okna, nie ma \u017cadnych kant\u00f3w. Jest po prostu wszystko zupe\u0142nie g\u0142adkie. Cztery \u015bciany, prycza. Ubikacja i umywalka za \u015bcian\u0105, \u017ceby tam przej\u015b\u0107 wi\u0119ziony musi sprowadzi\u0107 funkcjonariusza, kt\u00f3ry otwiera to pomieszczenie. Nast\u0119pnie wyci\u0105gn\u0119li Krzy\u015bka T. (z 51), Adama D. (z 46) i Jurka N (51). \u0141\u0105cznie zaci\u0105gn\u0119li na d\u00f3\u0142 dziesi\u0119ciu. Po pewnym czasie\u00a0 wr\u00f3ci\u0142 z do\u0142u Rysiek M. o Rysiek S.. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ich jako\u015b \u015bci\u0105gn\u0119li do esbek\u00f3w. Oczywi\u015bcie \u017cadnych rozm\u00f3w nie by\u0142o. Potraktowali (esbecy) widocznie to jako wystarczaj\u0105ce, wi\u0119c Rysiek M. i Rysiek S. zostali zwolnieni z kary. Akcja zako\u0144czy\u0142a si\u0119 po godz. 15<sup>00<\/sup>. Ca\u0142a ekipa goryli wysz\u0142a. O godz. 15<sup>15<\/sup> otworzyli nam cele. O 15<sup>30<\/sup>spotkali\u015bmy si\u0119 i ustalili\u015bmy, \u017ce od jutra zaczynamy. Wprawdzie niekt\u00f3rzy nie s\u0105 zdecydowani, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 jest za.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 18<sup>15<\/sup>. Zanios\u0142em Krzy\u015bkowi na d\u00f3\u0142 wszystkie rzeczy, po\u015bciel, ciuchy, troch\u0119 jedzenia, naczynia. Rozpakowali ich po ca\u0142ym dole, tak aby jak najbardziej mieli utrudnione porozumienie si\u0119. Godz. 19<sup>20<\/sup> \u2013 apel. Jeszcze dzisiaj. Wstali\u015bmy 19<sup>30<\/sup>. Zbieramy si\u0119 na \u015bwietlicy na \u015bpiew. Przychodzi 16 os\u00f3b. Licz\u0105c tych, kt\u00f3rzy s\u0105 zamkni\u0119ci na dole to du\u017co ludzi przysz\u0142o na \u015bwietlic\u0119. Od\u015bpiewali\u015bmy hymn. Potem dziennik. Ja zosta\u0142em w celi. Poczyta\u0142em sobie propozycje Komitetu RM d\/s Zwi\u0105zk\u00f3w Zawodowych w sprawie przysz\u0142o\u015bci ruchu zwi\u0105zkowego. Mo\u017cna to okre\u015bli\u0107 jednym s\u0142owem: chamstwo. Chc\u0105 zupe\u0142nie zniszczy\u0107 niezale\u017cny ruch zwi\u0105zkowy i tylko stwarzaj\u0105 pozory legalno\u015bci. Podczas rozm\u00f3w z esbekami, zdarza si\u0119, \u017ce strasz\u0105 naszych ludzi deportacj\u0105. Taki chwyt zastosowali w stosunku do Ry\u015bka M.. Zreszt\u0105 powtarzaj\u0105 si\u0119 sygna\u0142y, \u017ce strasz\u0105 ludzi wywiezieniem na zach\u00f3d. Tak sobie my\u015bl\u0119, \u017ce kiedy WRON-a nie b\u0119dzie mia\u0142a innego wyj\u015bcia to zdecyduj\u0105 si\u0119 na ten krok. Co wtedy z rodzinami? Lepiej w tej chwili nie my\u015ble\u0107 o tym. By\u0107 mo\u017ce nie b\u0119dzie musia\u0142o do tego doj\u015b\u0107. Godz. 21<sup>30<\/sup> T\u0142ok gasi \u015bwiat\u0142o. Rysiek jest na telewizji. Jeszcze troch\u0119 gimnastyki, myj\u0119 si\u0119 i id\u0119 spa\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>23 LUTY 1982 r. (wtorek) 73 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka o godz. 6<sup>15<\/sup> \u2013 budzi nas T\u0142ok. Oczywi\u015bcie nie wstajemy, gdy\u017c wczoraj uzgodnili\u015bmy, \u017ce pobudka jest o godz. 7<sup>00<\/sup>. Potem chodzi\u0142 jeszcze jaki\u015b porucznik i przymilnie nadawa\u0142: \u201e\u015apioszki wstawa\u0107 ju\u017c po pobudce\u201d. Wstali\u015bmy przed si\u00f3dm\u0105. Od rana drzwi i kraty otwarte. Dy\u017cur ma Garsija. Godz. 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlicy schodzi si\u0119 ok. 10 os\u00f3b. Ma\u0142o, ale reszta siedzi na dole. Modlitwa taka jak co dzie\u0144. Dzi\u015b czytam Psalm 35 ze Starego Testamentu \u201eWo\u0142anie o pomoc przeciw niewdzi\u0119cznikom.\u201d Ciekawe jest to, \u017ce s\u0142owa te napisane ok. 2000 lat temu jak ula\u0142 pasuj\u0105 do naszej, dzisiejszej sytuacji:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eNiech przyjdzie na nich zag\u0142ada niespodziana,<br \/>\na sid\u0142o, kt\u00f3re zastawili niech ich pochwyci;<br \/>\nniechaj sami wpadn\u0105 w d\u00f3\u0142, kt\u00f3ry wykopali\u201d<br \/>\n\u201eBo nie m\u00f3wi\u0105 o tym, co s\u0142u\u017cy pokojowi,<br \/>\na dla spokojnych w kraju obmy\u015blaj\u0105 zdradliwe plany\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 9<sup>00<\/sup> zrobili\u015bmy spotkanie przedstawicieli cel. Po pierwsze to okaza\u0142o si\u0119, \u017ce cele 41, 42 nie podporz\u0105dkowa\u0142y si\u0119 naszym decyzjom. \u0141\u0105cznie 11 os\u00f3b wsta\u0142o dzisiaj na pobudk\u0119. Ok. 17 os\u00f3b z g\u00f3ry + 8 os\u00f3b z do\u0142u nie wsta\u0142o. Uwa\u017cam, \u017ce te 11 os\u00f3b (opr\u00f3cz Zbyszka Z., kt\u00f3remu wywin\u0119li ten\u00a0 numer z widzeniem), po prostu boj\u0105 si\u0119 o zyski o te drobne u\u0142atwienia, kt\u00f3re tu za kratkami maj\u0105. W zasadzie nie mam do nich pretensji o pogl\u0105dy, natomiast mam pretensje o to, \u017ce nie podporz\u0105dkowali si\u0119 wi\u0119kszo\u015bci. To ich dyskwalifikuje w oczach pozosta\u0142ych. Ustalili\u015bmy, \u017ce je\u017celi kraty b\u0119d\u0105 zamkni\u0119te to domagamy si\u0119 posi\u0142k\u00f3w\u00a0 do cel, nie sprz\u0105tamy i nie respektujemy apelu. Kalifaktorzy stwierdzili, \u017ce poniewa\u017c nie wszyscy do tego przyst\u0105pi\u0105 to b\u0119d\u0105 wydawali posi\u0142ki tym, kt\u00f3rzy przyjd\u0105 na posi\u0142ki, ale nie b\u0119d\u0105 nosili do cel. Ustalili\u015bmy, \u017ce dwie osoby jeszcze p\u00f3jd\u0105 do wychowawcy aby dowiedzie\u0107 si\u0119 czy komendant spe\u0142ni nasze postulaty. Wydelegowali\u015bmy Zbyszka T. i Waldka K.. Godz. 9<sup>50<\/sup> \u2013 spacer. Wypuszczaj\u0105 ca\u0142\u0105 grup\u0119. Podczas spaceru przyszed\u0142 siwy \u2013 esesman. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce komendant wezwa\u0142 na rozmowy W\u0142adka K. i Franka B.. Irka K. nie, dlatego, \u017ce siedzi na dole. Zdecydowali\u015bmy, \u017ce dla dobra sprawy powinni i\u015b\u0107. Spacer zako\u0144czyli\u015bmy po godz. 11<sup>00<\/sup>. Cele oczywi\u015bcie zamkni\u0119te. Po korytarzu kr\u0119c\u0105 si\u0119 esbecy: czeladnik i jaki\u015b nowy, kt\u00f3rego nie znam. O godz. 12<sup>00<\/sup> wr\u00f3cili nasi z rozmowy. Zeszli\u015bmy si\u0119 na \u015bwietlicy. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce komendant praktycznie zgodzi\u0142 si\u0119 na nasze postulaty. Tzn. cele b\u0119d\u0105 otwarte ca\u0142y dzie\u0144, pobudka o godz. 7<sup>00<\/sup>. Blindy maj\u0105 \u015bci\u0105gn\u0105\u0107. \u015apiew o godz. 19<sup>00<\/sup> na \u015bwietlicy, o godz. 8<sup>00<\/sup> modlitwa. Jeden tylko warunek \u2013 spok\u00f3j i bez rozr\u00f3by. Poza tym dzi\u015b jeszcze b\u0119d\u0105 zamkni\u0119te cele 46,49,51 i 52 (niby, \u017ce nie wstali na pobudk\u0119.) Oczywi\u015bcie nie wsta\u0142o dzi\u015b wi\u0119cej os\u00f3b, ale oni nadal pr\u00f3buj\u0105 nas por\u00f3\u017cni\u0107. Ostatecznie wytrzymamy dzi\u015b. mam natomiast \u017cal do tych, kt\u00f3rzy dzi\u015b rano si\u0119 przestraszyli. Najwy\u017cej cele otworzyli by wszystkim dopiero jutro. Ale trudno. Jeszcze jedna sprawa. Komendant stwierdzi\u0142, \u017ce musimy chodzi\u0107 do esbek\u00f3w. Je\u017celi nie to b\u0119d\u0105 nas doprowadzali si\u0142\u0105. W tej chwili siedzia\u0142 u mnie Rysiek \u0141. Porucznik \u2013 wychowawca wzi\u0105\u0142 go do esbeka. S\u0105dz\u0119, \u017ce nigdy nie uzyskali\u015bmy tego gdyby\u015bmy siedzieli pokornie. Uwa\u017cam, \u017ce s\u0105 to drobiazgi, ale wywalczyli\u015bmy sobie to.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 17<sup>30<\/sup>. Po obiedzie Garsija otworzy\u0142 cele i ju\u017c w zasadzie zostawi\u0142 nam otwarte. Teraz wszyscy maj\u0105 otwarte (oczywi\u015bcie opr\u00f3cz tych na dole). Wydaje si\u0119, \u017ce tych o\u015bmiu naszych koleg\u00f3w na dole to cena, kt\u00f3r\u0105 zap\u0142acili\u015bmy za te otwarte cele i za te ulgi. Chodz\u0105 pog\u0142oski, \u017ce maj\u0105 ich tam zostawi\u0107 na dole. Je\u017celi tak, to wydaje mi si\u0119, \u017ce za tydzie\u0144 b\u0119dziemy musieli podj\u0105\u0107 akcj\u0119, aby ich wyci\u0105gn\u0105\u0107. Dzi\u015b po po\u0142udniu urz\u0119dowa\u0142 w pokoju wychowawcy esbek (ten, kt\u00f3rego spotkali\u015bmy po spacerze). Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce przyjecha\u0142 tutaj aby nak\u0142ania\u0107 ludzi do podpisywania o\u015bwiadcze\u0144. Przywi\u00f3z\u0142 plik gotowych, wydrukowanych o\u015bwiadcze\u0144 nast\u0119puj\u0105cej tre\u015bci:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O\u015bwiadczam niniejszym, co potwierdzam w\u0142asnor\u0119cznym podpisem, \u017ce zobowi\u0105zuj\u0119 si\u0119 \u015bci\u015ble przestrzega\u0107 obowi\u0105zuj\u0105cego porz\u0105dku prawnego, a w szczeg\u00f3lno\u015bci nie podejmowa\u0107 jakiejkolwiek\u00a0 dzia\u0142alno\u015bci szkodliwej dla PRL.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">w\u0142asnor\u0119czny podpis<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Z tego co wiem byli u niego (wzywani) Rysiek \u0141., Franek B. (dwa razy), Wacek H., Zdzichu B., Walek K., Marek D.. Franek B. podpisa\u0142 to o\u015bwiadczenie. Rysiek \u0141 podpisa\u0142, ale wykre\u015bli\u0142 ten porz\u0105dek prawny i na odwrocie napisa\u0142, \u017ce je\u017celi dzia\u0142alno\u015b\u0107 w\u0142adz czy kierownictwa b\u0119dzie zmierza\u0142a do niszczenia pa\u0144stwa, to zawsze b\u0119dzie temu przeciwdzia\u0142a\u0142 (to nie jest dos\u0142ownie przepisane). Prawdopodobnie podpisa\u0142 Wacek H.. Jak wygl\u0105da sprawa podpisywania tych o\u015bwiadcze\u0144? Uwa\u017cam, \u017ce wszelkie tego typu o\u015bwiadczenia podpisane w wi\u0119zieniu s\u0105 podpisane pod presj\u0105 psychiczn\u0105 i dlatego s\u0105 niewa\u017cne. Po drugie, tre\u015b\u0107 tego o\u015bwiadczenia powoduje, \u017ce podpisuj\u0105cy akceptuje stan wojenny i dekret, i w zwi\u0105zku z tym mo\u017cna go na wolno\u015bci nawet szanta\u017cowa\u0107 tym o\u015bwiadczeniem. Po trzecie: podpisywanie tych i innych o\u015bwiadcze\u0144 nie ma wed\u0142ug mnie \u017cadnego wp\u0142ywu\u00a0 na wypuszczenie delikwenta z wi\u0119zienia. Wydaje mi si\u0119, \u017ce (z obserwacji i w przeci\u0105gu tych dwu miesi\u0119cy), \u017ce oni (tzn. KWMO WRON-a) maj\u0105 sprecyzowany plan zwalniania ludzi z oboz\u00f3w internowanych. Wiedz\u0105 jaka grupa ma pozosta\u0107 do ko\u0144ca. W zwi\u0105zku z tym, robi\u0105 na nas do\u015bwiadczenia. Po prostu esbecy\u00a0 maj\u0105 woln\u0105 r\u0119k\u0119 a pewnie dostali polecenia: co mo\u017cecie to jeszcze z nich wyci\u0105gnijcie i je\u015bli si\u0119 uda to zmu\u015bcie do podpisania o\u015bwiadcze\u0144. W ka\u017cdym razie ja powiedzia\u0142em wyra\u017anie, \u017ce nic im nie podpisz\u0119. Mam o tyle jasn\u0105 sytuacj\u0119, \u017ce wiem i\u017c z tych ludzi, kt\u00f3rzy tu siedz\u0105 powinienem wyj\u015b\u0107 jako ostatni. Dopiero jak wyjd\u0105 wszyscy. Poza tym jak m\u00f3g\u0142bym spojrze\u0107 w oczy tym, kt\u00f3rzy za nie podpisanie\u00a0 o\u015bwiadcze\u0144 zostali zwolnieni z pracy i to tam, na zewn\u0105trz, gdzie sta\u0142y czo\u0142gi, gdzie wojsko i milicja sta\u0142y z karabinami maszynowymi. Poza tym ja tu nie siedz\u0119 prywatnie, ale jako przewodnicz\u0105cy Zarz\u0105du z mandatem tych, kt\u00f3rzy mnie wybrali. I im w\u0142a\u015bnie nie mam prawa sprawi\u0107 zawodu. Oni b\u0119d\u0105 mnie rozliczali z dzia\u0142alno\u015bci a nie milicja, SB i WRON-a. Wydaje mi si\u0119, \u017ce pr\u00f3bowali wczoraj t\u0105 akcj\u0105 nas zastraszy\u0107. Poza tym pewnie maj\u0105 polecenie aby jeszcze aby jeszcze wypu\u015bci\u0107 ludzi przed Sejmem. Do tego dochodzi sprawa mo\u017cliwego przyjazdu biskupa Dyczkowskiego. No i sprawa ostatnia, S\u0105dz\u0119, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas, zachowuje si\u0119 dobrze i nie da\u0142a si\u0119 im zastraszy\u0107. To jest bardzo wa\u017cne i dlaczego jednak mimo wszystko wysoko oceniam tych moich koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy mimo r\u00f3\u017cnego rodzaju nie ugi\u0119li si\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Sytuacja na \u015bwiecie staje si\u0119 dla Polski jednoznaczna. Je\u017celi nie zostanie odwo\u0142any stan wojenny, to po prostu zach\u00f3d og\u0142osi bankructwo i niewyp\u0142acalno\u015b\u0107 Polski. I co wtedy? Godz. 19<sup>00<\/sup> \u2013 schodzimy si\u0119 na \u015bwietlicy. \u015apiewamy \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d, jedn\u0105 zwrotk\u0119 Hymnu Polskiego i Hymn Internowanych. Jednak niewiele os\u00f3b przychodzi. Uwa\u017cam, \u017ce powinni przychodzi\u0107 wszyscy. Oni inaczej to oceniaj\u0105. Regularnie nie przychodz\u0105 na \u015bpiew Zbyszek B., Andrzej S., Staszek S., Zbyszek T., Witek G. i wielu innych. Nie potrafi\u0119 sobie tego wyt\u0142umaczy\u0107. Uwa\u017cam, \u017ce po prostu obawiaj\u0105 si\u0119 o w\u0142asne interesy. Godz. 19<sup>15<\/sup> apel. Po apelu pograli\u015bmy troch\u0119 w bryd\u017ca. \u015awiat\u0142o gasz\u0105 o 21<sup>30<\/sup><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>24 LUTY 1982 r. (\u015broda) 74 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudka o godz. 7<sup>00<\/sup> (zgodnie z umow\u0105). Zaraz po si\u00f3dmej wychowawca z oficerem dy\u017curnym chodzi\u0142, aby sprawdzi\u0107 czy wszyscy wstali. Wstali rzeczywi\u015bcie wszyscy. Godz. 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlic\u0119 przychodzi tylko 9 os\u00f3b. To ciekawe, \u017ce na msz\u0119 niedzieln\u0105 demonstracyjnie chodz\u0105 prawie wszyscy , a po to by zm\u00f3wi\u0107 litani\u0119 nie chce si\u0119 nikomu podej\u015b\u0107 te dwa kroki. Wydaje mi si\u0119, \u017ce jest to g\u0142\u00f3wnie wynikiem lenistwa. Odczyta\u0142em dzi\u015b fragment z listu \u015bw. Jana \u2013 \u201eMusimy zachowa\u0107 przykazania, zw\u0142aszcza przykazania wzajemnej mi\u0142o\u015bci\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej zrobi\u0142em sobie porz\u0105dne pranie (najwy\u017cszy ju\u017c czas). Znowu pojawili si\u0119 jacy\u015b nowi esbecy. Ok. godz. 11<sup>00<\/sup> w okolicach dy\u017curki dziwne zgrupowanie si\u0142. Oficer dy\u017curny, esbecy, ludzie z ochrony (od siwego). Zjawia si\u0119 r\u00f3wnie\u017c sam esesman. W tym czasie nasi koledzy z do\u0142u s\u0105 na spacerze (nie pozbawiono ich spaceru). W pewnym momencie widz\u0119 przez okno, \u017ce zjawia si\u0119 komendant Jankowski i naczelnik wi\u0119zienia. Po chwili Gnida z gorliwo\u015bci\u0105 zatrzaskuje wszystkie cele. W pierwszej chwili my\u015bla\u0142em, \u017ce szykuje si\u0119 kipisz, ale potem zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce s\u0105 to ich \u201esi\u0142y\u201d, kt\u00f3re maj\u0105 internowanych nak\u0142oni\u0107 do chodzenia na rozmowy do esbek\u00f3w i do komendanta. Naprawd\u0119 rozczuli\u0107 si\u0119 mo\u017cna tak\u0105 trosk\u0105. S\u0142ysza\u0142em przez drzwi jak wybierali si\u0119 do Ry\u015bka Kuleszy na d\u00f3\u0142. Posz\u0142o ich chyba sze\u015bciu. Rysiek jest szczup\u0142y, wysoki i raczej chorowity. Og\u00f3lnie to ch\u0142opak w\u0105t\u0142ego zdrowia, a te chamy tak si\u0119 na nim mszcz\u0105. Poza tym z do\u0142u u komendanta byli: Rysiek K., Jurek N., Jurek P., Bolek G. i Franek Sz. Przyszli sami nie dali si\u0119 pobrudzi\u0107 tej bandzie klawiszy. Prawie do wszystkich komendant mia\u0142 tak\u0105 sam\u0105 \u015bpiewk\u0119: dlaczego nie chodzimy do esbek\u00f3w? Je\u017celi nie b\u0119dziemy chodzili to oni musz\u0105 nas doprowadzi\u0107 si\u0142\u0105. Na koniec przyszed\u0142 wychowawca po mnie. Poszed\u0142em do komendanta. Mia\u0142 na mnie trzy raporty! Jeden jeszcze z tej rewizji, kiedy nazwa\u0142em ich hitlerowcami i z\u0142odziejami. Potwierdzi\u0142em to. Dwa nast\u0119pne z okresu kiedy by\u0142em na dole, za to, \u017ce dwa razy nie wsta\u0142em na pobudk\u0119. Powiedzia\u0142em Jankowskiemu, \u017ceby sam sobie spr\u00f3bowa\u0142 pomieszka\u0107 na dole i wstawa\u0107 na pobudk\u0119. Nic nie odpowiedzia\u0142. Powiedzia\u0142, \u017ce poniewa\u017c s\u0105 to stare raporty wi\u0119c postanowi\u0142 udzieli\u0107 mi tylko nagany. Na tym si\u0119 to sko\u0144czy\u0142o. Prawdopodobnie wizyta komendanta jest zwi\u0105zana z wczorajsz\u0105 nocn\u0105 akcj\u0105 naszych ch\u0142opak\u00f3w na dole. Po godz. 22<sup>00<\/sup> zacz\u0119li t\u0142uc w drzwi tak, \u017ce ca\u0142y blok si\u0119 trz\u0105s\u0142. Wyzywali przy okazji esbek\u00f3w i T\u0142oka, kt\u00f3ry by\u0142 na dy\u017curze. Chodzi\u0142o o Ry\u015bka Kulesz\u0119. Siedzia\u0142 tam, w tym termosie. Nie przyjmuje jedzenia, poza tym nie przyj\u0105\u0142 kocy, materacy i innych ciuch\u00f3w. Poza tym okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w celi jest bardzo zimno (Rysiek mia\u0142 zapalenie p\u0142uc) W zwi\u0105zku z tym , ch\u0142opcy za\u017c\u0105dali przeniesienia go do innej celi. No i poskutkowa\u0142o. Dzi\u015b po rozmowie z Ry\u015bkiem, komendant zdecydowa\u0142, \u017ce nale\u017cy go przenie\u015b\u0107. Przenie\u015bli go do jedynki, tam gdzie ja siedzia\u0142em tydzie\u0144 temu. I teraz, je\u017celi kto\u015b mi powie, \u017ce nale\u017cy grzecznie i cicho siedzie\u0107 to powiem mu, \u017ce plecie bzdury. Gdyby wczoraj si\u0119 nie postawili to Rysiek dalej siedzia\u0142by w tej puszce.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. godz. 12<sup>00<\/sup> ca\u0142a ekipa klawiszy wysz\u0142a. My wyszli\u015bmy na spacer.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Obiadu dzi\u015b nie brali\u015bmy \u2013 \u015aroda Popielcowa. Czterdzie\u015bci dni do \u015bwi\u0105t Wielkanocy. Czy sp\u0119dzimy te \u015bwi\u0119ta w domu? W tej chwili Gnida przyni\u00f3s\u0142 mi list od Joli z Zakopanego. dziwne, \u017ce nie przeszed\u0142 przez Urz\u0105d Cenzury. Oczywi\u015bcie otrzyma\u0142em list otwarty. Poza tym list zosta\u0142 wys\u0142any z Zakopanego 20 lutego, a dzi\u015b 24 lutego przyszed\u0142. Bardzo szybko. Jola urodzi\u0142a c\u00f3reczk\u0119, kt\u00f3rej dali imiona Anna, Katarzyna. Chc\u0105 \u017cebym by\u0142 chrzestnym, ale nie s\u0105dz\u0119, \u017ceby to przesz\u0142o. Zreszt\u0105 m\u00f3g\u0142bym mie\u0107 z\u0142y wp\u0142yw na to dziecko. Mama ju\u017c jest w Zakopanem. Przynajmniej troch\u0119 odpocznie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzisiaj ca\u0142y dzie\u0144 \u201ejedziemy\u201d na chlebie z margaryn\u0105 i z d\u017cemem. Niekt\u00f3rzy wstrzymali si\u0119 ca\u0142kowicie od przyjmowania posi\u0142k\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 15<sup>30<\/sup>. Za tydzie\u0144 zobacz\u0119 si\u0119 z Zuzi\u0105 i dzie\u0107mi. Czekam na to spotkanie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zacz\u0105\u0142em dzi\u015b porz\u0105dnie uczy\u0107 si\u0119 angielskiego. Krzysiek K. (Nieso\u015bpielin) dosta\u0142 samouczek do j. angielskiego. Bardzo stary, ale bardzo dobry. Postanowi\u0142em co dzie\u0144 po\u015bwi\u0119ci\u0107 ok. 2-ch godzin na angielski. Dzi\u015b \u2013 od 17<sup>00<\/sup> do 19<sup>00<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>00<\/sup> \u2013 \u015bpiew na \u015bwietlicy. Ma\u0142o ludzi przychodzi, z celi 41 nikt z 42 czasami jeden. Przychodzi ok. 13 os\u00f3b. Dziwne, \u017ce niekt\u00f3rzy tak regularnie ogl\u0105daj\u0105 DVT, a nie przychodz\u0105 na \u015bpiew. Nie potrafi\u0119 tego zrozumie\u0107. Wyt\u0142umaczenie jest jedno \u2013 strach przed tym, \u017ce mo\u017ce to wp\u0142yn\u0105\u0107 na przed\u0142u\u017cenie siedzenia. Wieczorem czyta\u0142em troch\u0119 Bibli\u0119. \u015awiat\u0142o T\u0142ok zgasi\u0142 o godz. 22<sup>00<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>25 LUTY 1982 r. (czwartek) 75 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka o godz. 7<sup>00<\/sup>. Zaraz po si\u00f3dmej porucznik (wychowawca) z jakim\u015b kapitanem sprawdzaj\u0105 czy wstali\u015bmy. Strasznie mnie to \u015bmieszy. Przypuszczam, ze oni prace doktorskie zrobi\u0105 na temat \u2013 \u017cycie internowanych. Porucznik Majak we\u017amie pewnie temat: \u201eJak internowany wstawa\u0142 na pobudk\u0119\u201d. Pewnie za\u0142apie za to jak\u0105\u015b gwiazdk\u0119. S\u0105 strasznie prymitywni. Nawet szkoda z nimi na ten temat dyskutowa\u0107. Tym bardziej mam pretensje do ludzi, kt\u00f3rzy p\u0142aszcz\u0105 si\u0119 przed nimi. My m\u00f3wimy. \u017ce punktuj\u0105. Jest w\u015br\u00f3d nas kilku takich. Godz. 8<sup>00<\/sup> \u2013 modlitwa. Przychodzi tylko 9 os\u00f3b. To te\u017c jest znamienne, \u017ce tak trudno po\u015bwi\u0119ci\u0107 dziennie te 15 minut, ju\u017c nie m\u00f3wi\u0119 dla Boga, ale dla nas i dla Was \u2013 tam na zewn\u0105trz. Kiedy\u015b Ci ludzie prawdopodobnie b\u0119d\u0105 st\u0105d wychodzili jako bohaterowie, a wielu z nich, mimo internowania nie zas\u0142uguje obecnie na miano dzia\u0142acza Solidarno\u015bci. To dobrze, \u017ce ludzie musz\u0105 si\u0119 okre\u015bli\u0107. Prawda, \u017ce wyb\u00f3r czasami jest trudny. Wyj\u015bcie na wolno\u015b\u0107 ci\u0105gnie jak magnes, czasami za mocno. Tutaj kraty, cela, \u015bmierdz\u0105cy \u201eklopik\u201d w rogu celi, godzina powietrza dziennie, blaszane miski. A tam dom, rodzina. Czekaj\u0105 bliscy, kt\u00f3rym na pewno jeste\u015bmy potrzebni, ale nie wolno nam stara\u0107 si\u0119 wyj\u015b\u0107 st\u0105d za wszelk\u0105 cen\u0119. Uwa\u017cam, \u017ce nie mamy prawa podpisywa\u0107 \u017cadnych kwit\u00f3w. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce niekt\u00f3rzy pr\u00f3buj\u0105 usprawiedliwia\u0107 przed sob\u0105, przed innymi podpisywanie tu w wi\u0119zieniu deklaracji lojalno\u015bci twierdz\u0105c, \u017ce to nie ma \u017cadnego wp\u0142ywu na ca\u0142o\u015b\u0107 sprawy. Uwa\u017cam, \u017ce nic nie t\u0142umaczy \u017cadnego z nas. Przecie\u017c tam na wolno\u015bci cz\u0119sto ludzie, kt\u00f3rzy odm\u00f3wi\u0105 podpisu s\u0105 wywalani z pracy, grozi si\u0119 im dekretem, wi\u0119zieniem (a nie internowaniem)! Tutaj, nie podpisuj\u0105c mo\u017cna sobie najwy\u017cej przed\u0142u\u017cy\u0107 pobyt (i to nie wiadomo, czy to ma jaki\u015b wp\u0142yw). Nie ma praktycznie tutaj \u017cadnego zagro\u017cenia. nie torturuj\u0105 nas, nie bij\u0105 a ewentualnie doprowadzaj\u0105 na si\u0142\u0119 do esbek\u00f3w. Czy mo\u017cna t\u0142umaczy\u0107 si\u0119 presj\u0105 psychiczn\u0105?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b jest dzie\u0144 widze\u0144. Na widzenie poszli W\u0142adek K., Zbyszek T., ci dwaj nowi z Elektrowni Tur\u00f3w i Krzysiek T. Krzysiek przyni\u00f3s\u0142 mi paczk\u0119 od Zuzi i \u0142adnego czerwonego gerbera. Chyba dotar\u0142a informacja \u017ceby nie przyje\u017cd\u017ca\u0142a. Przyjedzie z dzie\u0107mi czwartego marca.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jakie sygna\u0142y z zewn\u0105trz?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ukazuj\u0105 si\u0119 ulotki. Wygl\u0105da na to, \u017ce op\u00f3r spo\u0142ecze\u0144stwa nie maleje. Ludzie zaczynaj\u0105 coraz bardziej podnosi\u0107 g\u0142ow\u0119. W 64 rocznic\u0119 powstania Armii Radzieckiej po\u0142o\u017cono kwiaty pod Iwanem (dop. Pomnik ku czci Armii Radzieckiej na Pl. Bieruta w Jeleniej G\u00f3rze). Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce po 15 minutach wie\u0144ce zosta\u0142y rozniesione po Pl. Bieruta. W dn. 1-3 marca, we wszystkich O\u015brodkach Internowania w Polsce zostaje og\u0142oszona 3-dniowa g\u0142od\u00f3wka. Ciekawe ilu naszych przyst\u0105pi do tego. Zbyszek T. dosta\u0142 z domu tort urodzinowy! Obchodzi 46 urodziny. Nie podobaj\u0105 mi si\u0119 takie imprezy tu w wi\u0119zieniu. Dla kontrastu, bardzo trudn\u0105 sytuacj\u0119 rodzinn\u0105 ma Rusznikarz \u2013 Marian Zygmunt z Podg\u00f3rzyna. Jego zak\u0142ad zbankrutowa\u0142. \u017bona jest bez \u015brodk\u00f3w do \u017cycia, dziecko chore. Poza tym milicja szanta\u017cuje \u017con\u0119 aby wyda\u0142a bro\u0144 m\u0119\u017ca to wtedy mo\u017ce pom\u00f3c m\u0119\u017cowi! Takie metody stosuj\u0105. Mia\u0142 dwa razy widzenia i dwa razy dosta\u0142 tylko po kilka paczek papieros\u00f3w. Dzi\u015b chcia\u0142a mu da\u0107 10 dkg kie\u0142basy, ale nie wzi\u0105\u0142. Zebrali\u015bmy rano margaryn\u0119 (nie zjadamy wszystkiej) i marmolad\u0119. Wzi\u0105\u0142 to na widzenie i da\u0142 \u017conie. Ch\u0142opcy mieli troch\u0119 zapas\u00f3w domowych \u2013 mi\u0119so, konserwy. Te\u017c dali\u015bmy mu to i zani\u00f3s\u0142 na widzenie. Starali\u015bmy si\u0119 mu pom\u00f3c przez ko\u015bci\u00f3\u0142 ale jako\u015b to nie skutkuje. Trzeba jeszcze raz pr\u00f3bowa\u0107. Ja i Krzysiek T. dali\u015bmy mu troch\u0119 jedzenia z paczek, kt\u00f3re dostali\u015bmy z domu. M\u00f3wi, \u017ce nie mo\u017ce tego je\u015b\u0107, kiedy wie, \u017ce w domu dzieci nie maj\u0105 co je\u015b\u0107. Je\u017celi chodzi o naszych ch\u0142opak\u00f3w na dole to w najtrudniejszej sytuacji jest Franek Sz. (z Opola). Od momentu jak go dali na d\u00f3\u0142 (poniedzia\u0142ek) zaci\u0105\u0142 si\u0119. Nie przyj\u0105\u0142 \u017cadnych ciuch\u00f3w. Materace i koce le\u017c\u0105 po\u015brodku celi na kupie. Praktycznie od poniedzia\u0142ku nie \u015bpi albo \u015bpi na deskach. Nie przyjmuje posi\u0142k\u00f3w. Bardzo trudno jest mu pom\u00f3c. M\u00f3wi, \u017ce jest to jego protest przeciwko bezprawiu. Ale nie wiem czy poskutkuje. Obawiam si\u0119, \u017ce nie. Np. gdy rusznikarz g\u0142odowa\u0142 powiedzieli mu, \u017ce mo\u017ce g\u0142odowa\u0107 do samej \u015bmierci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rysiek Kulesza te\u017c g\u0142odowa\u0142 od poniedzia\u0142ku do \u015brody. Dzisiaj ju\u017c je.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Od Krzy\u015bka dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce jego \u017cona i siostra te\u017c by\u0142y rewidowane 11 lutego. Wr\u00f3ci\u0142y wszystkie do Jeleniej ok. godz. 19<sup>00<\/sup>. Dzi\u015b by\u0142a u niego matka. Krzysiek nie pisa\u0142 podania, ale matka by\u0142a u komendanta.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po po\u0142udniu czyta\u0142em Bibli\u0119. Potem 2 godziny uczy\u0142em si\u0119 angielskiego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 19<sup>00 <\/sup>na \u015bpiewie by\u0142o 13 os\u00f3b. Bardzo ma\u0142o. Opr\u00f3cz tych, kt\u00f3rzy s\u0105 na dole (8 os\u00f3b) u g\u00f3ry jest 28 os\u00f3b. Czyli nie przysz\u0142o 15 os\u00f3b.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz zbli\u017ca si\u0119 godz. 22<sup>00<\/sup>. My dzi\u015b mamy dy\u017cur. Rysiek zamiata korytarz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ko\u0144czy si\u0119 kolejny dzie\u0144 wi\u0119zienia. Od kilku dni wyczuwa si\u0119 jak\u0105 odwil\u017c w post\u0119powaniu klawiszy i obs\u0142ugi wi\u0119ziennej. Tak, jakby mia\u0142a nast\u0105pi\u0107 jaka\u015b zmiana. A mo\u017ce to s\u0105 z\u0142udzenia?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wydaje mi si\u0119, mam takie odczucie, \u017ce w ci\u0105gu najbli\u017cszych dni powinno wyj\u015b\u0107 kilka os\u00f3b. Dobrze by by\u0142o, \u017ceby wyszli ci, kt\u00f3rzy najgorzej to znosz\u0105. Mo\u017ce to jest zbyt brutalne, ale je\u017celi mia\u0142bym i\u015b\u0107 na jakiekolwiek uk\u0142ady to tylko po to, aby wyszli ci w\u0142a\u015bnie ludzie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W tej chwili zamiata\u0142em jeszcze schody. Poniewa\u017c krata na dole jest otwarta, to mog\u0142em sobie pogada\u0107 z ch\u0142opakami z do\u0142u. Oczywi\u015bcie na odleg\u0142o\u015b\u0107 przez krat\u0119 i przez zamkni\u0119te drzwi w celach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na pewno nie jest im lekko. Wiem, bo tam siedzia\u0142em, ale twardo si\u0119 trzymaj\u0105. O tych, kt\u00f3rzy siedz\u0105 na dole nie obawiam si\u0119, Oni nie dadz\u0105 si\u0119 z\u0142ama\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>26 LUTY 1982 r. (pi\u0105tek) 76 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka \u2013 godz. 7<sup>00<\/sup>. Zaraz po si\u00f3dmej chodzi\u0142 porucznik \u2013 oficer dy\u017curny (z bia\u0142o-czerwon\u0105 opask\u0105 na r\u0119kawie!) i sprawdza\u0142 czy internowani wstali na pobudk\u0119. Pyta\u0142em go czy nie ci\u0105\u017cy im ta praca i czy si\u0119 nie przepracowuj\u0105? To jest naprawd\u0119 odpowiedzialna fucha \u2013 kontrolowanie wstawania na pobudk\u0119. Niestety zawi\u00f3d\u0142 si\u0119 gdy\u017c wszyscy wstali. O godz. 8<sup>00<\/sup> \u2013 poranna modlitwa na \u015bwietlicy. Przysz\u0142o dziewi\u0119\u0107 os\u00f3b. Poza codzienn\u0105 modlitw\u0105 odczyta\u0142em Psalm 94 \u2013 \u201eWo\u0142anie o sprawiedliwo\u015b\u0107\u201d. Bardzo pasuje do dzisiejszej sytuacji nast\u0119puj\u0105cy fragment tego psalmu<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201ePojmijcie, g\u0142upcy w narodzie!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kiedy zm\u0105drzejecie, bezrozumni?\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b rano, gdy otworzy\u0142em oczy, pierwsze co zobaczy\u0142em to \u2013 czerwony gerber. Wczoraj by\u0142 troch\u0119 zwi\u0119dni\u0119ty ale dzi\u015b ju\u017c od\u017cy\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rano kto\u015b pu\u015bci\u0142 fam\u0119, \u017ce dw\u00f3ch wychodzi (Staszek S. i jeszcze jeden z celi nr 42). Ch\u0142opcy spakowali si\u0119, zebrali po\u015bciel i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to kaczka. Przykre jest to dla nich, ale z drugiej strony jest to dla nich nauczka. Po prostu za bardzo ufaj\u0105 klawiszom i za bardzo wierz\u0105 esbekom.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b rano na modlitwie zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce mimo i\u017c przysz\u0142o ma\u0142o ludzi, to jednak przyszli ci, kt\u00f3rzy nie chodzili od tygodnia. Mo\u017ce jest to drobiazg, ale symptomatyczny i wa\u017cny. Jednak zale\u017cy mi bardzo na tym aby\u015bmy utworzyli tu monolit, kt\u00f3rego nie b\u0119d\u0105 w stanie przebi\u0107 insynuacje esbek\u00f3w. Ta poranna modlitwa i wieczorny \u015bpiew to dla niekt\u00f3rych wiert\u0142o dr\u0105\u017c\u0105ce w z\u0119bie. Tak samo dzia\u0142a na naszych ch\u0142opak\u00f3w. Przypomina im po prostu kim s\u0105 i za co siedz\u0105. S\u0105dz\u0119, \u017ce nied\u0142ugo przyjdzie taka chwila, \u017ce wieczorem na \u015bwietlicy zjawi\u0105 si\u0119 wszyscy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przed po\u0142udniem gra\u0142em u Micha\u0142a O. w celi w kanast\u0119. Oczywi\u015bcie od tego s\u0142ynnego poniedzia\u0142ku mamy cele pootwierane od 7<sup>00<\/sup> rano do 21<sup>00<\/sup> wieczorem. Ok. godz. 10<sup>00<\/sup> \u2013 \u0142a\u017ania. Tym razem do \u0142a\u017ani nie po\u0142\u0105czyli nas z kolegami z do\u0142u. Przynajmniej by\u0142 wi\u0119kszy luz pod prysznicami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b przed po\u0142udniem znowu do\u015b\u0107 mocno grasowali esbecy. Na \u201erozmowach\u201d byli dzi\u015b: Zbyszek T, Edmund K. i Witek G. (z celi 41), Andrzej S. i Wacek H (z celi 42), oraz Rysiek S. (z 37). Praktycznie wszystkim proponowali wsp\u00f3\u0142prac\u0119 oraz podpisanie o\u015bwiadczenia o lojalno\u015bci. Z reakcji koleg\u00f3w wynika, \u017ce nikt nie podpisa\u0142. Mimo r\u00f3\u017cnych naszych nieporozumie\u0144 wewn\u0119trznych, uwa\u017cam, \u017ce pozosta\u0142a grupa (ci kt\u00f3rzy tutaj s\u0105) ludzi twardych (poza nielicznymi). Poza tym w codziennych kontaktach, rozmowach zawsze ludzi si\u0119 przekonuje i podtrzymuje na duchu. Tutaj widz\u0119 rol\u0119 grupy w pomaganiu s\u0142abszym kolegom. S\u0105dz\u0119, \u017ce znowu dzi\u015b kilka os\u00f3b po rozmowach z esbekami przekona\u0142o si\u0119 ju\u017c zupe\u0142nie o co tym panom chodzi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po obiedzie poczyta\u0142em troch\u0119 gazety. Zacz\u0105\u0142em czyta\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119 Lema \u201eOb\u0142ok Magellana\u201d. O godz. 18<sup>00<\/sup> obejrza\u0142em w telewizji \u201eCzarne chmury\u201d. Na telewizj\u0119 chodz\u0119 bardzo rzadko. Ostatnio nawet nie ogl\u0105dam dziennika. Przyprawia mnie o md\u0142o\u015bci widok pan\u00f3w w mundurach w ka\u017cdym miejscu i o ka\u017cdej porze na ekranie. Godz. 19<sup>00<\/sup>zaczynamy \u015bpiewa\u0107 w sze\u015b\u0107 os\u00f3b. Po \u015bpiewie \u2013 zaskoczenie zupe\u0142ne. Okazuje si\u0119, \u017ce by\u0142o 18 os\u00f3b! Nie przysz\u0142a tylko ca\u0142a cela 42, Franek B z 40, Zbyszek Z. Wydaje mi si\u0119, \u017ce w ludziach nast\u0105pi\u0142o prze\u0142amanie. Zreszt\u0105 znamienne jest to, \u017ce jeden z esbek\u00f3w w rozmowie z jednym naszych powiedzia\u0142, \u017ce ta trzydziestka, kt\u00f3ra tu zosta\u0142a sprawia im problemy i nie wiedz\u0105 jak nas ugry\u017a\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jest godz. 20<sup>40<\/sup>. Ogl\u0105dam dziennik, relacj\u0119 z Sejmu. Szkoda s\u0142\u00f3w. Ob\u0142uda i zak\u0142amanie. Wydaje mi si\u0119, \u017ce chc\u0105 spo\u0142ecze\u0144stwu udowodni\u0107 w praktyce has\u0142o \u201ePRZEZ G\u0141\u00d3D DO KOMUNIZMU\u201d. Telewizja raczy\u0142a nam poda\u0107 do wiadomo\u015bci, \u017ce z dniem dzisiejszym tj. 26 lutego 82 r. wchodzi w \u017cycie REFORMA GOSPODARCZA! Nasuwa mi si\u0119 jeszcze jedna refleksja (chyba po ka\u017cdym posiedzeniu sejmu to widz\u0119), \u017ce dobrze \u015bpiewa\u0142 Maciek Zembaty o naszym Sejmie: SEJM \u015aLEPYCH I G\u0141UCHYCH. Ko\u0144czy si\u0119 kolejny dzie\u0144, kolejny dzie\u0144 bezprawia w Polsce. Tych miesi\u0119cy wojny i okupacji historia nigdy WAM nie zapomni, obywatelu GENERALE!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>27 LUTY 1982 r. (sobota) 77 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka jak zwykle o godz. 7<sup>00<\/sup>. Wstajemy wszyscy. Zaraz po si\u00f3dmej wychowawca sprawdza czy internowani ju\u017c wstali. Jako\u015b przez ostatnie dni nie uda\u0142o im si\u0119 z\u0142apa\u0107 nikogo.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlicy 9 os\u00f3b. S\u0105 ju\u017c (ja to tak nazywam) stali bywalcy porannej modlitwy. Dzi\u015b odczyta\u0142em Psalm 144 \u201eModlitwa kr\u00f3la za nar\u00f3d\u201d i oto fragment tego psalmu, kt\u00f3ry jest dla nas wskaz\u00f3wk\u0105:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eNiech nasi synowie b\u0119d\u0105 szcz\u0119\u015bliwi,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">kt\u00f3rzy wyrastaj\u0105 w swojej m\u0142odo\u015bci!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niech b\u0119d\u0105 c\u00f3rki nasze na wz\u00f3r naro\u017cnych kolumn,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">rze\u017abione na wz\u00f3r kolumn \u015bwi\u0105tyni.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niech pe\u0142ne b\u0119d\u0105 nasze spichlerze<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">zasobne we wszystkie p\u0142ody.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niech trzody nasze tysi\u0105ckro\u0107 p\u0142odne<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">na polach naszych mno\u017c\u0105 si\u0119 tysi\u0105cami,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">niech nasze zwierz\u0119ta b\u0119d\u0105 ci\u0119\u017ckie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niech si\u0119 nie zdarza wypadek czy ucieczka<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">ani lament na naszych ulicach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Szcz\u0119\u015bliwy lud, kt\u00f3remu tak si\u0119 powodzi,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">szcz\u0119\u015bliwy lud, kt\u00f3rego Bogiem jest Jahwe!\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 10<sup>00<\/sup> \u2013 spacer. Kilkakrotnie odganiali mnie klawisze od drzwi naszych ch\u0142opak\u00f3w na dole i od Wa\u0142brzycha. W czasie spaceru kr\u0119ci\u0142 si\u0119 czeladnik. Pytam si\u0119 Micha\u0142a czy wie co to jest za szko\u0142a WOSKK. Micha\u0142 m\u00f3wi, \u017ce nie wie a czeladnik nadstawia ucha, \u017ceby us\u0142ysze\u0107. No to m\u00f3wi\u0119 Micha\u0142owi \u2013 Wy\u017csza Oficerska Szko\u0142a Kr\u0119cenia Kluczem. Esbek\u00f3w a\u017c rzuci\u0142o i od razu znikn\u0119li za bram\u0105. Po po\u0142udniu od godz. 16<sup>00<\/sup> uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. Korzystam tutaj z czasu i staram si\u0119 jak najwi\u0119cej czyta\u0107 i jak najwi\u0119cej uczy\u0107 si\u0119. Z Wa\u0142brzycha wypu\u015bcili dzi\u015b 3 osoby (m.in. wyszed\u0142 Idzi Gagatek \u2013 g\u00f3rnik). Ch\u0142opcy jak zwykle na po\u017cegnanie \u015bpiewali im Mazura Kajdaniarskiego. W Wa\u0142brzychu zosta\u0142o ich 40, a nas 36. Stany powoli zr\u00f3wnaj\u0105 si\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 19<sup>00<\/sup> jak co dzie\u0144 \u015bpiewali\u015bmy. Przychodzi coraz wi\u0119cej os\u00f3b. To dobrze dla nas wszystkich. Potem czyta\u0142em Lema. O godz. 21<sup>45<\/sup>T\u0142ok zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b w nocy up\u0142ywa 11 tydzie\u0144 wojny!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>28 LUTY 1982 r. (niedziela) 78 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wstajemy o godz. 7<sup>00<\/sup>. Poniewa\u017c jest niedziela wi\u0119c o godz. 7<sup>45<\/sup> apel. O godz. 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlicy spotyka si\u0119 tylko 7 os\u00f3b. Powiedzieli\u015bmy sobie kiedy\u015b ze Zdzichem, \u017ce nawet jakby\u015bmy mieli to robi\u0107 sami, we dw\u00f3ch to b\u0119dziemy to robi\u0107. Dzisiaj czytamy Psalm 64 \u201eB\u00f3g s\u0105dzi prze\u015bladowc\u00f3w\u201d. Najbardziej trafia do mnie z tego psalmu takie zdanie:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eZamach zosta\u0142 obmy\u015blany,<br \/>\nale wn\u0119trze cz\u0142owieka \u2013 serce, jest niezg\u0142\u0119bione.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 9<sup>00<\/sup> \u2013 transmisja msz \u015bw. z ko\u015bcio\u0142a z Warszawy. Ma zako\u0144czenie ksi\u0105dz odczyta\u0142 fragment listu biskup\u00f3w do wiernych, fragment bardzo znamienny, nawi\u0105zuj\u0105cy bezpo\u015brednio do aktualnej sytuacji. Ko\u015bci\u00f3\u0142 nawo\u0142uje do pojednania narodowego, ale stwierdza, \u017ce musz\u0105 zosta\u0107 odwieszone zwi\u0105zki zawodowe i nie mo\u017ce zabrakn\u0105\u0107 NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d, kt\u00f3ry posiada du\u017ce zaufanie spo\u0142eczne. Jest to bardzo znamienne i stawia ko\u015bci\u00f3\u0142 w pozycji, kt\u00f3rej WRON-a nie ma jak ugry\u017a\u0107. Wyra\u017anie powiedziano, \u017ce jest to ostatni dzwonek dla genera\u0142a. Czy skorzystaj\u0105 z tego? Od jutra cz\u0119\u015b\u0107 z nas przyst\u0119puje do trzydniowej g\u0142od\u00f3wki. Jest to jednolita akcja przeprowadzona we wszystkich obozach internowanych w Polsce. Podpisujemy si\u0119 pod nast\u0119puj\u0105cym o\u015bwiadczeniem, kt\u00f3re powinno trafi\u0107 do spo\u0142ecze\u0144stwa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n<p style=\"text-align: justify;\">Ob\u00f3z dla Internowanych\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Kamienna G\u00f3ra 28.02.82 r.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">WZK w Kamiennej G\u00f3rze<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O\u015aWIADCZAMY<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u017ce w dniach od 01 do 03 marca 1982 roku wstrzymujemy si\u0119 od przyjmowania posi\u0142k\u00f3w. W ten spos\u00f3b wyra\u017camy protest przeciwko \u0142amaniu w Polsce podstawowych praw cz\u0142owieka i obywatela. Jednocze\u015bnie jest to wyraz jedno\u015bci i solidarno\u015bci internowanych dzia\u0142aczy NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d i wszystkich ludzi uwi\u0119zionych za przekonania w PRL.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Internowani z woj. jeleniog\u00f3rskiego i opolskiego<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Do godz. 16<sup>00<\/sup> dn. 28.02 podpisa\u0142y 24 osoby.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 10<sup>15<\/sup> wychodzimy na spacer. Dowiedzia\u0142em si\u0119 od koleg\u00f3w z Wa\u0142brzycha, \u017ce od nich przyst\u0119puje na pewno ok. 90% ludzi do g\u0142od\u00f3wki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po spacerze obiad i czekamy jak co niedziela na ksi\u0119dza. Ch\u0142opcy przygotowali \u015bwietlic\u0119. napisali\u015bmy na tablicy pie\u015bni wielkopostne \u2013 \u201eWisi na krzy\u017cu\u201d i \u201eLudu m\u00f3j ludu\u201d. Pyta\u0142em dzisiaj kilkakrotnie oddzia\u0142owego czy puszcz\u0105 naszych z do\u0142u na msz\u0119. Stwierdzi\u0142, \u017ce oficer dy\u017curny nie wyrazi\u0142 zgody. Sformu\u0142owali to tak: jak kara to kara. Maj\u0105 siedzie\u0107. Ja przypuszczam, \u017ce jest to decyzja esbeka. Czeladnik ju\u017c po godz. 13<sup>00<\/sup> lata tutaj jak kot z p\u0119cherzem. Ch\u0142opcy na dole przed 14<sup>00<\/sup> zacz\u0119li t\u0142uc w drzwi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 14<sup>00<\/sup> punktualnie przyszed\u0142 ksi\u0105dz. Zwykle przychodzi\u0142 to za dziesi\u0119\u0107 druga. Teraz chyba przytrzymali go na bramie. Przed sam\u0105 msz\u0105 okaza\u0142o si\u0119, \u017ce gdzie\u015b zagin\u0105\u0142 krzy\u017c (ciekawe, \u017ce akurat dzisiaj). Przed msz\u0105 poprosili ksi\u0119dza na dy\u017curk\u0119 (by\u0142 tam czeladnik \u2013 esbek, porucznik i dw\u00f3ch sier\u017cant\u00f3w). Prawdopodobnie straszyli go. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ksi\u0105dz upomnia\u0142 si\u0119 o tych na dole. W ko\u0144cu kto\u015b tam wyda\u0142 decyzj\u0119, \u017ce ich puszcz\u0105. P\u00f3\u017aniej ksi\u0105dz przeszed\u0142 do spowiedzi, kt\u00f3r\u0105 jak zwykle odprawia\u0142 w naszej celi. Wszed\u0142em jako pierwszy. Po chwili rozmowy wszed\u0142 porucznik klawisz (podczas spowiedzi!) i znowu poprosi\u0142 ksi\u0119dza na dy\u017curk\u0119. Zabronili przeprowadzenia spowiedzi w naszej celi. Kazali przeprowadzi\u0107 spowied\u017a na \u015bwietlicy. To jest do\u015b\u0107 wa\u017cne dla mnie, gdy\u017c mo\u017ce \u015bwiadczy\u0107 o tym, \u017ce w naszej celi nie ma jednak pods\u0142uchu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Na mszy byli prawie wszyscy. Na pocz\u0105tku ksi\u0105dz posypa\u0142 g\u0142owy popio\u0142em ( w \u015brod\u0119 nie m\u00f3g\u0142 by\u0107 u nas). Ewangelia m\u00f3wi\u0142a o kuszeniu Jezusa przez szatana na pustyni. Na zako\u0144czenie od\u015bpiewali\u015bmy Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119 i Hymn Internowanych. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce ksi\u0105dz \u015bpiewa r\u00f3wnie\u017c z nami Hymn Internowanych tzn., \u017ce na zewn\u0105trz jest ju\u017c znany. Zapowiedzieli (esbecy) ksi\u0119dzu, \u017ce ma by\u0107 punktualnie o godz. 15<sup>00<\/sup> w nast\u0119pnym pawilonie. Uwa\u017cam, \u017ce wszystko to s\u0105 represje w stosunku do ksi\u0119dza i utrudnienie prowadzenia praktyk religijnych. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce jutro tj. w poniedzia\u0142ek ma odby\u0107 si\u0119 spotkanie ksi\u0119\u017cy u arcybiskupa Gulbinowicza we Wroc\u0142awiu. W nast\u0119pn\u0105 niedziel\u0119 prawdopodobnie otrzymamy tekst listu biskup\u00f3w, kt\u00f3rzy by\u0142 we fragmentach czytany dzi\u015b w radio.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 16<sup>15<\/sup>. Za oknami robi si\u0119 szaro. U nas spok\u00f3j. Zaraz siadam do angielskiego. Wczoraj podczas nauki przeczyta\u0142em takie zdanie: \u201eMy sweetheart is the prettiest of all girls\u201d co znaczy \u201eMoja ukochana jest naj\u0142adniejsza z wszystkich dziewcz\u0105t\u201d. Dzi\u015b wpad\u0142a mi w r\u0119ce ksi\u0105\u017cka z reporta\u017cami i artyku\u0142ami Ernesta Hemingwaya i takie zdanie: \u201e Pierwszym pancerzem dla \u017ale rz\u0105dzonego pa\u0144stwa jest inflacja, drugim wojna. Obydwie przynosz\u0105 chwilowy dobrobyt, obydwie przynosz\u0105 trwa\u0142\u0105 ruin\u0119. Ale obie s\u0105 ucieczk\u0105 dla praktycznych i ekonomicznych oportunist\u00f3w.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>00<\/sup>. Jak co dzie\u0144 spotykamy si\u0119 na \u015bwietlicy. Przychodzi sporo ludzi. To dobrze. To znaczy, \u017ce przekonuj\u0105 si\u0119. P\u00f3\u017aniej apel i dziennik. Wieczorem czytam Lema. P\u00f3\u017aniej jemy kolacj\u0119, do\u015b\u0107 obfit\u0105, bo nast\u0119pny posi\u0142ek dopiero za trzy dni.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wieczorem ok. 22<sup>10<\/sup> us\u0142yszeli\u015bmy na zewn\u0105trz dziwny ha\u0142as. Przez ok. 10 min s\u0142ycha\u0107 by\u0142o pracuj\u0105ce jakby w oddali silniki (samochod\u00f3w lub czo\u0142g\u00f3w). Tak jakby przemieszcza\u0142a si\u0119 jaka\u015b kolumna wojskowa. P\u00f3\u017aniej zauwa\u017cyli\u015bmy, \u017ce w wi\u0119zieniu panuje podwy\u017cszony stan gotowo\u015bci. Oficer dy\u017curny chodzi\u0142 po pawilonach. Towarzyszy\u0142 mu milicjant z psem. Weszli do naszego pawilonu. By\u0142a godz. 22<sup>30<\/sup>. Przeczuwaj\u0105c co\u015b zgasili\u015bmy \u015bwieczk\u0119. Wpadli do Krzy\u015bka (za \u015bcian\u0105) i zaatakowali go za palenie \u015bwieczki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Cisn\u0105 si\u0119 g\u0142upie my\u015bli do g\u0142owy po tym co s\u0142yszeli\u015bmy. Trzeba du\u017co silnej woli aby to zdusi\u0107. Wiemy, \u017ce w sytuacji podbramkowej czy w wi\u0119zieniu jeste\u015bmy zdani praktycznie na ich \u0142ask\u0119 i nie\u0142ask\u0119. Najgorsza w tym wszystkim jest bezsilno\u015b\u0107 ale po tych dw\u00f3ch miesi\u0105cach wiem ju\u017c, \u017ce mam do\u015b\u0107 si\u0142y aby to wytrzyma\u0107 i nie podda\u0107 si\u0119 za\u0142amaniu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>01 MARCA 1982 r. (poniedzia\u0142ek) 79 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudka jak zwykle o godz. 7<sup>00<\/sup>. Dy\u017cur ma Ko\u0144. Przyst\u0119pujemy do protestu. rano przynosz\u0105 \u015bniadanie. Ko\u0144 z niezwyk\u0142\u0105 troskliwo\u015bci\u0105 chodzi z kalifaktorem (kt\u00f3ry niesie margaryn\u0119) po celach i pyta czy jemy \u015bniadanie. Wie o tym, \u017ce jest g\u0142od\u00f3wka, gdy\u017c cz\u0119\u015b\u0107 z nas z\u0142o\u017cy\u0142a o\u015bwiadczenie na dy\u017curce ale jak to ko\u0144 musi robi\u0107 zamieszanie. Z mojego rozeznania wynika, \u017ce nie przyst\u0105pi\u0142o 10 os\u00f3b. O godz. 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlic\u0119 przychodzi zaledwie 7 os\u00f3b. Czytam dzi\u015b Psalm 33 \u201eB\u00f3g w\u0142adc\u0105 \u015bwiata\u201d. P\u00f3\u017aniej przez po\u0142udniem czytam Lema. Sko\u0144czy\u0142em ju\u017c Lema i ko\u0144cz\u0119 teraz Imperium Pers\u00f3w. O godz. 10<sup>00<\/sup> wyszli\u015bmy na spacer. Okazuje si\u0119, \u017ce Wa\u0142brzych przyst\u0105pi\u0142 do g\u0142od\u00f3wki w\u0142a\u015bciwie w ca\u0142o\u015bci. 7 os\u00f3b nie bierze udzia\u0142u, ale g\u0142\u00f3wnie s\u0105 to osoby chore. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce dzi\u015b przyby\u0142o do nas sze\u015bciu esbek\u00f3w. Buszuj\u0105 na dole i prowadz\u0105 swoje s\u0142ynne \u201erozmowy\u201d. Dzi\u015b podczas spaceru przechodzili ko\u0142o wi\u0119zienia dwaj m\u0142odzi ludzie. Pomachali\u015bmy do siebie r\u0119kami a oni krzykn\u0119li: \u201eTrzymajcie si\u0119. Ju\u017c nied\u0142ugo!\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Podczas obiadu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie przyst\u0105pi\u0142o do akcji 11 os\u00f3b: Franek B. (z 40), trzech ludzi z 41 (opr\u00f3cz Zbyszka T.), pi\u0119ciu a w\u0142a\u015bciwie czterech z 42 (opr\u00f3cz Andrzeja S. i Wacka H.) Irek K. z 46 ze wzgl\u0119du na chorob\u0119, jeden z 49. Zbyt du\u017co ludzi nie przyst\u0105pi\u0142o, ale trudno. Poza tym nie podoba mi si\u0119 post\u0119powanie ludzi z 42 \u2013 kalifaktor\u00f3w. Demonstracyjnie nawo\u0142uj\u0105 na obiad, stukaj\u0105 garami. Po prostu denerwuj\u0105 tych, kt\u00f3rzy przyst\u0105pili do g\u0142od\u00f3wki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. godz. 15<sup>00<\/sup> zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 niepokoi\u0107 o naszych koleg\u00f3w z do\u0142u. Dzi\u015b ko\u0144czy si\u0119 kara i powinni znale\u017a\u0107 si\u0119 na g\u00f3rze. Klawisze zaczynaj\u0105 co\u015b kr\u0119ci\u0107, ale nasi na dole postawili si\u0119 i ostatecznie ok. godz. 16<sup>00<\/sup>wr\u00f3cili na g\u00f3r\u0119. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pr\u00f3bowali ich przenie\u015b\u0107 do innych cel na dole. Nie wiadomo czy to jest wymys\u0142 Konia i wychowawcy czy decyzja komendanta. Zosta\u0142o na dole dw\u00f3ch Franek Sz. i Rysiek K ze wzgl\u0119du na g\u0142od\u00f3wk\u0119 kt\u00f3r\u0105 prowadz\u0105 ju\u017c od tygodnia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Franek od 22 lutego nie je i praktycznie nie \u015bpi. Klawisze pr\u00f3bowali go kilkakrotnie zaskoczy\u0107 na tym, \u017ce \u015bpi ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zawsze o ka\u017cdej porze dnia i nocy zastawali go siedz\u0105cego na taborecie. Zaci\u0105\u0142 si\u0119. Ile jeszcze wytrzyma? Dojdzie w ko\u0144cu do tego, \u017ce wezm\u0105 go nieprzytomnego do szpitala. Zdaje si\u0119, \u017ce wed\u0142ug ich przepis\u00f3w, po 10 dniach g\u0142od\u00f3wki stosuj\u0105 dokarmianie na si\u0142\u0119. czy ten jego protest co\u015b da? Czy uzyska spotkanie z przedstawicielami OZZK we Wroc\u0142awiu? Nie wiem. Jestem ca\u0142ym sercem i ca\u0142\u0105 dusz\u0105 za nim ale uwa\u017cam, \u017ce oni nie s\u0105 godni takiego po\u015bwi\u0119cenia z naszej strony. S\u0105 to dramaty. Indywidualne i nasze wsp\u00f3lne. Dramatem jest to co si\u0119 w Polsce zdarzy\u0142o. Ale przetrzymamy to i zwyci\u0119\u017cymy! Potwierdzi\u0142o si\u0119 dzisiaj to, \u017ce ostatniej nocy co\u015b si\u0119 tu dzia\u0142o. Otrzymali\u015bmy informacj\u0119, \u017ce w pobli\u017cu wi\u0119zienia wyl\u0105dowa\u0142y dwa \u015bmig\u0142owce transportowe. Nie wiadomo ile jest w tym prawdy. By\u0107 mo\u017ce chc\u0105 nas takimi informacjami zastraszy\u0107. W stosunku do niekt\u00f3rych na pewno uda\u0142o si\u0119 to.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b wielu ludzi by\u0142o na rozmowach z ubekami i wielu ju\u017c podpisa\u0142o te deklaracje lojalno\u015bci. Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce dzi\u015b podpisa\u0142 Zbyszek T. Podpisa\u0142o jeszcze kilku ale tego nie jestem pewien. Te deklaracje nie maj\u0105 wp\u0142ywu na wypuszczanie ludzi. By\u0107 mo\u017ce maj\u0105 ale minimalny. S\u0105 tacy, kt\u00f3rzy ju\u017c kilka tygodni temu podpisali i dot\u0105d siedz\u0105. S\u0105 tacy, kt\u00f3rzy nie podpisali i wyszli. Dzi\u015b z Wa\u0142brzycha wypu\u015bcili znowu jednego cz\u0142owieka. Zosta\u0142o ich trzydziestu dziewi\u0119ciu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tutaj u nas o\u017cywi\u0142o si\u0119 gdy wr\u00f3cili ch\u0142opcy z do\u0142u. O godz. 19<sup>00<\/sup>zebrali\u015bmy si\u0119 na \u015bwietlicy. Nareszcie by\u0142o tylu ilu powinno by\u0107. Pie\u015bni zabrzmia\u0142y pot\u0119\u017cnie i pi\u0119knie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 19<sup>45<\/sup>. Koledzy ogl\u0105daj\u0105 DTV. Oczywi\u015bcie pierwsza informacja w dzienniku to przyjmowana z wielk\u0105 pomp\u0105 partyjno-rz\u0105dowa delegacja polska w Moskwie. Co oni tam ustal\u0105? Co oni mog\u0105 tam ustali\u0107? Czy oni tam my\u015bl\u0105 o tym jak wprowadzi\u0107 jeszcze wi\u0119kszy zamordyzm.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Up\u0142ywa pierwszy dzie\u0144 bez jedzenia. Czuj\u0119 si\u0119 dobrze. Do\u015b\u0107 du\u017co pij\u0119. Nawet pogra\u0142em troch\u0119 w ping-ponga. S\u0105dz\u0119, \u017ce trzy dni up\u0142yn\u0105 spokojnie bez scysji. Przykre jest to, \u017ce ludzie zdrowi, cz\u0119sto z du\u017cymi brzuchami boj\u0105 si\u0119 odj\u0105\u0107 od ust kawa\u0142ka chleba, kiedy nawet niekt\u00f3rzy koledzy z chorobami \u017co\u0142\u0105dkowymi przyst\u0105pili bez dyskusji. S\u0105dz\u0119, \u017ce tutaj przynajmniej po cz\u0119\u015bci sprawdza si\u0119 zasada: Tyle mo\u017cesz da\u0107, ile potrafisz sobie odj\u0105\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>02 MARCA 1982 r. (wtorek) 80 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka o godz. 7<sup>00<\/sup>. Dy\u017cur rano ma T\u0142ok. Rozpoczyna si\u0119 drugi dzie\u0144 g\u0142od\u00f3wki. 10 os\u00f3b nie przyst\u0105pi\u0142o do akcji. Rano czuj\u0119 si\u0119 dobrze. Jako\u015b sprawa jedzenia odsun\u0119\u0142a si\u0119 na dalszy plan. Godz. 8<sup>00<\/sup> \u2013 na \u015bwietlicy spotyka si\u0119 10 os\u00f3b. \u015apiewamy \u201eKiedy ranne\u201d. P\u00f3\u017aniej \u201eOjcze nasz\u201d i \u201eZdrowa\u015b Mario\u201d. Potem czytam Psalm 57 \u201eW cieniu skrzyde\u0142\u201d. Odmawiam \u201eWierz\u0119 w Boga\u201d, nast\u0119pnie odmawiamy Litani\u0119 Narodu Polskiego. Na zako\u0144czenie \u015bpiewamy jedn\u0105 zwrotk\u0119 \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d Przed po\u0142udniem przychodz\u0105 do mnie: Zbyszek B., Rysiek \u0141. i Irek K.. Gramy w bryd\u017ca. Ok. godz. 11<sup>00<\/sup> spacer \u2013 pogoda niezbyt \u0142adna, pada deszcz, jest mokro i b\u0142otnisto. Po spacerze jeszcze ok. trzy godziny gramy w bryd\u017ca. Godz. 16<sup>00<\/sup>-18<sup>00<\/sup> ucz\u0119 si\u0119 angielskiego. S\u0105dz\u0119, \u017ce robi\u0119 pewne post\u0119py, ale potrzeba do tego du\u017co samozaparcia. Krzysiek Tulasz czuje si\u0119 coraz gorzej. Prawdopodobnie ma wrzody na dwunastnicy. Od oko\u0142o dw\u00f3ch tygodni podtrzymuj\u0105 go jedynie zastrzyki \u2013 atropina. Poza tym lekarze podaj\u0105 mu r\u00f3\u017cne mocne \u015brodki przeciwb\u00f3lowe. Ju\u017c wczoraj zauwa\u017cyli\u015bmy, \u017ce Krzysiek ma chwilowe zaniki \u015bwiadomo\u015bci i cz\u0119sto nie panuje nad sob\u0105. Dzi\u015b rano prawie nie wsta\u0142 z \u0142\u00f3\u017cka. Nie przyjmuje jedzenia. Miarka si\u0119 przebra\u0142a po po\u0142udniu. Na usilne monity koleg\u00f3w z celi Krzy\u015bka ok. godz. 12<sup>00<\/sup>przyszed\u0142 wreszcie jeden (ten ubek, kt\u00f3rej chyba nic z dziedziny medycyny nie potrafi). Zbada\u0142 Krzy\u015bkowi t\u0119tno i powiedzia\u0142, ze wszystko w porz\u0105dku. Powiedzia\u0142, \u017ce postaraj\u0105 si\u0119 co\u015b zrobi\u0107 aby wyjecha\u0142 do szpitala. Obiadu praktycznie nie zjad\u0142. Zupy na kolacj\u0119 ju\u017c nie potrafi\u0142 zje\u015b\u0107 o w\u0142asnych si\u0142ach. Jurek musia\u0142 go karmi\u0107. Krzysiek praktycznie jest nieprzytomny. Nie mo\u017cna ju\u017c z nim rozmawia\u0107. Ok. godz. 18<sup>00<\/sup> znowu przyszed\u0142 lekarz. Znowu zbada\u0142 t\u0119tno i powiedzia\u0142, \u017ce by\u0107 mo\u017ce jutro uda si\u0119 go wys\u0142a\u0107 do szpitala. No i oczywi\u015bcie poszed\u0142 sobie. Poszli\u015bmy ze Zdzichem do Konia dy\u017curk\u0119. M\u00f3wimy, \u017ce natychmiast trzeba \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 pogotowie i lekarza z prawdziwego zdarzenia. bo ch\u0142opak mo\u017ce si\u0119 wyko\u0144czy\u0107. Ko\u0144 na to, \u017ce jak my w og\u00f3le \u015bmiemy wysuwa\u0107 jakie\u015b \u017c\u0105dania. To ju\u017c by\u0142o za wiele. Machn\u0105\u0142em r\u0119k\u0105 i niestety musia\u0142em go nazwa\u0107 po imieniu. Zebrali\u015bmy przedstawicieli cel i przedyskutowali\u015bmy spraw\u0119. Wszyscy byli zgodni co do tego, \u017ce Krzysiek jak najszybciej musi si\u0119 znale\u017a\u0107 w szpitalu. Postanowili\u015bmy, \u017ce dwie osoby jeszcze raz p\u00f3jd\u0105 pogada\u0107 z Koniem, spraw\u0119 postawimy mocno oficerowi dy\u017curnemu na apelu i je\u017celi nie \u015bci\u0105gn\u0105 pogotowia to po prostu o godz. 21<sup>00<\/sup> nie wejdziemy na capstrzyk do cel. Tak d\u0142ugo b\u0119dziemy na korytarzu, a\u017c oni nie za\u0142atwi\u0105 sprawy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godzina 19<sup>20<\/sup>. Siedzimy w celach i czekamy na apel. Wieczorem by\u0142 u Krzy\u015bka sanitariusz i da\u0142 mu zastrzyk. Le\u017cy teraz nieprzytomny. Chyba niestety nie zobaczy si\u0119 z \u017con\u0105 i dzie\u0107mi. By\u0107 mo\u017ce ju\u017c we wtorek b\u0119dzie w szpitalu wi\u0119ziennym we Wroc\u0142awiu na Kleczkowksiej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O 19<sup>00<\/sup> jak co dzie\u0144 zeszli\u015bmy si\u0119 na \u015bwietlicy. Teraz przychodz\u0105 ju\u017c prawie wszyscy. Rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 apel. W tej chwili jest godz. 20<sup>15<\/sup>. Przyszed\u0142 dow\u00f3dca zmiany i oficer dy\u017curny (dzi\u015b pe\u0142ni t\u0119 funkcj\u0119 nasz wychowawca). Dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce ma przyjecha\u0107 pogotowie. Krzysiek w tej chwili \u015bpi. Franek Sz. ju\u017c dziesi\u0105ty dzie\u0144 prowadzi g\u0142od\u00f3wk\u0119. Dzisiaj przekaza\u0142 nam, \u017ce ju\u017c \u017ale si\u0119 czuje. 9 dni to nie jest b\u0142ahostka, tym bardziej, \u017ce on prawie nie \u015bpi i pije tylko przegotowan\u0105 czyst\u0105 wod\u0119. Spr\u00f3buj\u0119 si\u0119 jutro do niego dosta\u0107. Mo\u017ce uda mi si\u0119 go przekona\u0107 aby zako\u0144czy\u0142 g\u0142od\u00f3wk\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>03 MARCA 1982 r. (\u015broda) 81 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b jak zwykle pobudka o godz. 7<sup>00<\/sup>. Budzi nas Garsija. Zaczyna si\u0119 trzeci dzie\u0144 g\u0142od\u00f3wki. Czuj\u0119 si\u0119 dobrze, a nawet zdziwiony jestem, \u017ce tak dobrze. Trudno jest prowadzi\u0107 g\u0142od\u00f3wk\u0119, kiedy le\u017cy jedzenie przyniesione w paczkach, kiedy kalifaktorzy ustawi\u0105 pod drzwiami gary z gor\u0105cym obiadem czy kolacj\u0105. Ale jest to jeszcze jedno \u0107wiczenie woli. Uwa\u017cam, \u017ce jest to nieszkodliwe dla zdrowia a uodparnia nas na r\u00f3\u017cne nieprzewidziane okoliczno\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wczoraj po godz. 21<sup>00<\/sup> przyjecha\u0142o do Krzy\u015bka Tulasza pogotowie. Przyjecha\u0142 m\u0142ody lekarz z Kamiennej G\u00f3ry (jego \u017cona by\u0142a w poniedzia\u0142ek u Andrzeja Muszy\u0144skiego), sanitariusz. Cze\u015b\u0107 z nas w tym czasie g\u0142upi Konio zamkn\u0105\u0142 w \u015bwietlicy, cz\u0119\u015b\u0107 w celach. Pewnie po to, aby nie kontaktowa\u0107 si\u0119 z lekarzem. Film si\u0119 sko\u0144czy\u0142 i wyszli\u015bmy. Ko\u0144 pr\u00f3bowa\u0142 zagoni\u0107 nas do cel ale ludzie poroz\u0142azili si\u0119. Musia\u0142 ka\u017cdego po kolei odprowadza\u0107 do celi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Lekarz stwierdzi\u0142, \u017ce Krzysiek ju\u017c dawno powinien by\u0107 w szpitalu. By\u0142 przy tym wychowawca, d-ca zmiany i Ko\u0144. Wychowawca stwierdzi\u0142, \u017ce to nie jego sprawa. Po zbadaniu, lekarz wyda\u0142 diagnoz\u0119: natychmiast pod kropl\u00f3wk\u0119. Tamci ju\u017c si\u0119 nie sprzeciwiali. Karetka wjecha\u0142a na dziedziniec (spacernik) pod nasz pawilon nr VI. Przynie\u015bli nosze i Krzysiek pojecha\u0142. Nie wiemy dok\u0142adnie niestety czy go wzi\u0119li do szpitala w Kamiennej G\u00f3rze. nie wiemy co z nim esbecy zrobili za bram\u0105. Jurek pr\u00f3bowa\u0142 nak\u0142oni\u0107 lekarza, aby poszed\u0142 na d\u00f3\u0142 do Franka Sz., kt\u00f3ry g\u0142oduje ju\u017c 10 dni, ale klawisze kategorycznie nie zgodzili si\u0119. Lekarz chcia\u0142 i\u015b\u0107, m\u00f3wi\u0142, \u017ce powinien tam i\u015b\u0107, ale ni\u0107 nie m\u00f3g\u0142 zrobi\u0107. Nasuwa si\u0119 tylko taka smutna refleksja, \u017ce gdyby\u015bmy nie postawili si\u0119 w sprawie naszych chorych, to w\u0142adze wi\u0119zienne palcem nie kiwn\u0105 aby im pom\u00f3c. Niestety ale przy takim ich post\u0119powaniu w nas ro\u015bnie nienawi\u015b\u0107. Im wi\u0119cej takich krok\u00f3w z ich strony \u2013 tym bardziej ich nienawidzimy. I nawet ksi\u0105dz i Pismo \u015aw. tu nic nie pomo\u017ce. Teraz jest godz. 8<sup>45<\/sup>. O \u00f3smej spotkali\u015bmy si\u0119 na modlitwie. By\u0142o 10 os\u00f3b (Micha\u0142 M, Jurek N., Adam D., Edek W., Zdzichu B., Marek D., Rysiek M., Zygmunt W., Witek G. i ja). Jest to w\u0142a\u015bciwie sta\u0142a grupa, kt\u00f3ra regularnie przychodzi rano. Dzi\u015b modlili\u015bmy si\u0119 w intencji tych internowanych, kt\u00f3rzy choruj\u0105. Odczyta\u0142em Psalm 10 \u201eModlitwa o wyzwolenie\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rozmawia\u0142em z Garsij\u0105, \u017ceby pu\u015bci\u0142 mnie na 15 minut do Franka Sz.. Spr\u00f3buj\u0119 go przekona\u0107, aby przerwa\u0142 g\u0142od\u00f3wk\u0119. Jest dla niego dobry moment, gdy\u017c mo\u017ce sko\u0144czy\u0107 razem z nami wszystkimi. Garsija m\u00f3wi, \u017ce nie mo\u017ce mnie pu\u015bci\u0107, gdy\u017c na dole urz\u0119duj\u0105 ju\u017c esbecy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Okazuje si\u0119, \u017ce zak\u0142adaj\u0105 im tam telefon. Z tego wynika\u0142oby, \u017ce zadekowali si\u0119 tam na d\u0142u\u017cej. Powiedzia\u0142em oddzia\u0142owemu, \u017ce je\u017celi znajdzie jak\u0105\u015b luk\u0119 to powinien mnie pu\u015bci\u0107. Ciekawe czy zdecyduje si\u0119 mnie pu\u015bci\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Je\u017celi chodzi o g\u0142od\u00f3wk\u0119 to nie przyst\u0105pili: Franek Buga\u0144ski (LZPB Luba\u0144), Mietek Dro\u0144 (Dolmel Piechowice), Edward Kowalczyk (KWB Tur\u00f3w), Witek Grodzki (ZREMB), Wacek Hrynkiewicz (KWB Tur\u00f3w \u2013 chory), Zbigniew Bobak (KWB Turow \u2013 chory), Janusz Przyby\u0142a (El.Tur\u00f3w), Andrzej Surowy (PKP Jelenia G\u00f3ra ZR), Pawe\u0142 Jarosz (PKP Luba\u0144), Stanis\u0142aw Siewnuch (ZUG ???), Henryk Kraus (El.Tur\u00f3w).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 17<sup>00<\/sup>. Za oknami robi si\u0119 ju\u017c szaro. Dzi\u015b zdecydowali\u015bmy ze Zdzichem, \u017ce musimy si\u0119 dosta\u0107 do komendanta w sprawie Krzy\u015bka i Franka. Zg\u0142osi\u0142em to oddzia\u0142owemu \u2013 Garsji. Poinformowa\u0142 mnie, \u017ce b\u0119dziemy mieli rozmow\u0119 z komendantem po godzinie 14<sup>00<\/sup>. Rano o 11<sup>00<\/sup> mieli\u015bmy spacer. Potem przyszli koledzy na bryd\u017ca. Ok. godz. 14<sup>15<\/sup> przyszed\u0142 wychowawca i powiedzia\u0142, ze p\u00f3jd\u0119 do komendanta. Pytam dlaczego nie razem ze Zdzichem. Wychowawca powiedzia\u0142, \u017ce ma nas wsi\u0105\u015b\u0107 oddzielnie. Poniewa\u017c sprawa jest wa\u017cna, wi\u0119c nie dyskutowa\u0142em o formie. Poszed\u0142em do komendanta Jankowskiego. Pierwsza sprawa to zawiadomienie rodziny Krzy\u015bka. Powiedzia\u0142em mu, \u017ce mo\u017ce zadzwoni\u0107 do mnie do domu i \u017cona poinformuje rodzin\u0119 Krzy\u015bka. On na to, \u017ce nie trzeba robi\u0107 afer, \u017ce Krzysiek si\u0119 dobrze czuje. W ko\u0144cu stan\u0119\u0142o na tym, \u017ce je\u017celi przyjedzie jutro jego \u017cona z dzie\u0107mi, to skieruj\u0105 j\u0105 do szpitala. Zrozumia\u0142em z tego, \u017ce Krzysiek co najmniej do jutra b\u0119dzie tu w szpitalu w Kamiennej G\u00f3rze. Niemniej jednak komendant zapisa\u0142 numer telefonu. Druga sprawa z kt\u00f3r\u0105 poszed\u0142em to umo\u017cliwienie mi rozmowy z Frankiem Szelwickim. Pocz\u0105tkowo komendant nie chcia\u0142 si\u0119 zgodzi\u0107. W\u00f3wczas ja stwierdzi\u0142em, \u017ce daje mi do zrozumienia, i\u017c zale\u017cy im na tym, \u017ceby zniszczy\u0107 Franka, zniszczy\u0107 mu zdrowie. Komendant zacz\u0105\u0142 mi t\u0142umaczy\u0107, \u017ce Franek jeszcze si\u0119 dobrze czuje, \u017ce jeszcze nie istnieje konieczno\u015b\u0107 dokarmiania! Poza tym m\u00f3wi do mnie, czy pan ma taki autorytet \u017ceby go przekona\u0107. Ja mu na to, \u017ce nie wiem czy w og\u00f3le b\u0119d\u0119 go przekonywa\u0142 do przerwania g\u0142od\u00f3wki. Chc\u0119 po prostu z nim porozmawia\u0107. A o m\u00f3j autorytet to on nie powinien si\u0119 martwi\u0107. W ko\u0144cu zgodzi\u0142 si\u0119 na 15 minutow\u0105 rozmow\u0119. Nast\u0119pna sprawa to blindy. Obieca\u0142, \u017ce jak ustan\u0105 wiatry i poprawi si\u0119 pogoda to blindy z naszej strony zostan\u0105 zdj\u0119te. M\u00f3wi\u0142em jeszcze o za\u0142atwieniu sprawy \u015bwiat\u0142a. Chodzi o to aby wszyscy mieli zapalone do godz. 22<sup>00<\/sup>. Zrozumia\u0142em z tego, \u017ce wyrazi\u0142 na to zgod\u0119. Poza tym, wspania\u0142omy\u015blnie powiedzia\u0142, \u017ce szykuj\u0105 nam boisko do siatk\u00f3wki! \u015amiechu warte! Wr\u00f3ci\u0142em do pawilonu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po chwili przyszed\u0142 Garsija i zaprowadzi\u0142 mnie do Franka. Jak na 10 dni g\u0142od\u00f3wki to czuje si\u0119 dobrze. Wida\u0107, \u017ce jest os\u0142abiony ale my\u015bli trze\u017awo. To jest naprawd\u0119 twardy cz\u0142owiek i szkoda by by\u0142o, \u017ceby straci\u0142 zdrowie. Powiedzia\u0142em mu, \u017ce nie b\u0119d\u0119 go oszukiwa\u0142, \u017ce przyszed\u0142em aby z nim pogada\u0107 o zako\u0144czeniu g\u0142od\u00f3wki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jedna sprawa jest najwa\u017cniejsza i wiem, \u017ce Franek te\u017c to rozumie i kontroluje. Nie mo\u017ce dopu\u015bci\u0107 do tego by nieprzytomnego wzi\u0119li go na dokarmianie. W\u00f3wczas ani my ani on nic nie poradzimy. Z rozmowy wywnioskowa\u0142em, \u017ce ma zamiar zako\u0144czy\u0107 nied\u0142ugo, ale dok\u0142adnie nie powiedzia\u0142 kiedy. Obawiam si\u0119 jeszcze o to, \u017ce je\u017celi nie przerwie to jutro nie wpuszcz\u0105 mu \u017cony na widzenie. My\u015bl\u0119, \u017ce by\u0142oby bardzo \u017ale, gdy\u017c wtedy Franek prawdopodobnie zaci\u0105\u0142by si\u0119 zupe\u0142nie. Jestem w ka\u017cdym razie dobrej my\u015bli.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Franek nie je i pije tylko wod\u0119 z kranu. Poza tym nie przyj\u0105\u0142 po\u015bcieli i materacy. Wszystko to le\u017cy na kupie przy drzwiach celi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Up\u0142ywa trzeci dzie\u0144 naszej g\u0142od\u00f3wki. Czuj\u0119 si\u0119 dobrze. Mimo, \u017ce widz\u0119 jedzenie \u2013 nie chce mi si\u0119 je\u015b\u0107. Koledzy z tego co widz\u0119, te\u017c czuj\u0105 si\u0119 zupe\u0142nie dobrze. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce nie zaistnieje potrzeba og\u0142aszania jakiej\u015b d\u0142ugiej g\u0142od\u00f3wki. W ka\u017cdym razie zdajemy sobie spraw\u0119 co to znaczy i je\u017celi b\u0119dziemy u\u017cywali tej formy protestu to w pe\u0142ni \u015bwiadomie i w ostateczno\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>00<\/sup>. Prawie wszyscy stawiaj\u0105 si\u0119 na \u015bwietlicy. \u015apiewamy nasze pie\u015bni. Troch\u0119 s\u0142abszym g\u0142osem (ze wzgl\u0119du na trzy dni bez jedzenia) ale tak jak zawsze: \u017carliwie i z przekonaniem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej apel, dziennik. W dzienniku jak zwykle bzdury i propaganda sukcesu. Wstrz\u0105sn\u0105\u0142 wszystkim komunikat MSW \u2013 u\u0142atwienia paszportowe. Internowani i rodziny, kt\u00f3re chc\u0105 wyjecha\u0107 na sta\u0142e na zach\u00f3d mog\u0105 sk\u0142ada\u0107 podania o paszporty! Mnie wi\u0119cej komunikat ten pokrywa si\u0119 z moimi przypuszczeniami. By\u0107 mo\u017ce jest to p\u0142aszczyk pod kt\u00f3rym chc\u0105 przykry\u0107 przysz\u0142e deportowania, ale to s\u0105 tylko moje spekulacje. Niew\u0105tpliwe doskonale prowadz\u0105 wojn\u0119 psychologiczn\u0105 z narodem. Wyobra\u017cam sobie jak du\u017cy nacisk wywrze ten komunikat na nasze rodziny i na wielu z nas. Przy perspektywie d\u0142ugiej roz\u0142\u0105ki z rodzinami, z najbli\u017cszymi (podczas internowania) otwiera si\u0119 mo\u017cliwo\u015b\u0107 po\u0142\u0105czenia si\u0119, wyjazdu, pozbycia si\u0119 problem\u00f3w dnia codziennego. Jest to perfidna gra komunist\u00f3w na um\u0119czonym narodzie. Nie mo\u017cemy si\u0119 da\u0107 z\u0142ama\u0107, szczeg\u00f3lnie my. Bo je\u017celi nas z\u0142ami\u0105 to kto zostanie ludziom, spo\u0142ecze\u0144stwu? By\u0107 mo\u017ce mam troch\u0119 wypaczony obraz spo\u0142ecze\u0144stwa po tych dw\u00f3ch miesi\u0105cach wi\u0119zienia, jednak nie wierz\u0119 aby ludzie tak \u0142atwo pozwolili sobie zabra\u0107 to co zdobyli takim trudem od sierpnia 1980 roku. Wierz\u0119 w Nar\u00f3d Polski i w nasz\u0105 Ojczyzn\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jutro czwartek \u2013 widzenia. Przyjedzie Zuzia. Zobacz\u0119 nareszcie Tomaszka i Martusi\u0119. Na pewno bardzo si\u0119 zmieni\u0142y. Czy mnie poznaj\u0105? Jestem zaro\u015bni\u0119ty i dla nich troch\u0119 inny ni\u017c dwa miesi\u0105ce temu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ko\u0144czy si\u0119 nasz protest g\u0142odowy. Jutro rano pierwszy posi\u0142ek od dw\u00f3ch dni. Czuj\u0119 si\u0119 dobrze. Zbli\u017ca si\u0119 godzina 21<sup>00<\/sup>. Na pewno zaraz T\u0142ok zgasi \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>04 MARCA 1982 r. (czwartek) 82 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka godz. 7<sup>00<\/sup>. Dy\u017cur ma ten nowy sier\u017cant. Ko\u0144czy si\u0119 g\u0142od\u00f3wka. Czuj\u0119 si\u0119 dobrze, a\u017c za dobrze jak na te trzy dni bez jedzenia. Robimy sobie lekkie \u015bniadanie. Chleb z mas\u0142em i z pasztetem, herbata. Postanowili\u015bmy z Jurkiem N., \u017ce trzeba porozmawia\u0107 z Frankiem Sz. na dole. Poprosi\u0142em wychowawc\u0119, \u017ceby mnie pu\u015bci\u0142.. Zgodzi\u0142 si\u0119, ale powiedzia\u0142, ze robi to w tajemnicy przed komendantem. Oddzia\u0142owy zaprowadzi\u0142 mnie na d\u00f3\u0142, zostawi\u0142 otwarte drzwi i powiedzia\u0142, \u017ce jak us\u0142ysz\u0119 \u017ce kto\u015b idzie to mam wraca\u0107. Dla zmylenia przeciwnika wzi\u0105\u0142em kubek kawy. Przywita\u0142em si\u0119 z Frankiem. Pr\u00f3bowa\u0142em go przekona\u0107, aby przerwa\u0142 g\u0142od\u00f3wk\u0119 ale nie naciska\u0142em zbyt mocno. Ustalili\u015bmy, \u017ce je\u017celi przyjedzie jego \u017cona to zawiadomimy j\u0105, \u017ceby uparcie stara\u0142 si\u0119 uzyska\u0107 widzenie. My z tej strony te\u017c b\u0119dziemy naciskali. W tym czasie (godz. 8<sup>00<\/sup>) ch\u0142opcy na g\u00f3rze zacz\u0119li \u015bpiewa\u0107 \u201eKiedy ranne wstaj\u0105 zorze\u201d. U\u015bcisn\u0119li\u015bmy sobie d\u0142onie i wr\u00f3ci\u0142em na g\u00f3r\u0119. Powiedzia\u0142em wychowawcy, \u017ce Franek jest gotowy i\u015b\u0107 na widzenie, a porucznik stwierdzi\u0142, \u017ce to zale\u017cy od komendanta i lekarza czy go puszcz\u0105. Ju\u017c o godz. 9<sup>00<\/sup> rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 widzenia. Jako pierwsi poszli Krzysiek K. (z naszej celi), Micha\u0142 O., Andrzej S., Staszek S., Adam D.. Przed tym oddzia\u0142owy zawiadomi\u0142, \u017ce ma si\u0119 szykowa\u0107 do wyj\u015bcia Rysiek Sokol??. Wyszed\u0142 ok. godz. 9<sup>30<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. godz. 10<sup>00<\/sup> wywo\u0142ali Zbyszka B.. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pojecha\u0142 na prze\u015bwietlenie do szpitala w Kamiennej G\u00f3rze. D\u0142ugo ch\u0142opak\u00f3w nie by\u0142o z widzenia. Przyszli ok. godz. 11<sup>00<\/sup>. Krzysiek wreszcie widzia\u0142 si\u0119 z Marik\u0105. Jest w ci\u0105\u017cy, w sz\u00f3stym miesi\u0105cu. Trzykrotnie odsy\u0142ali s\u0105 spod bramy wi\u0119zienia. Ledwie Krzysiek si\u0119 rozebra\u0142 a ju\u017c oddzia\u0142owy krzykn\u0105\u0142: Kubasiak na widzenie?! Krzysiek ubra\u0142 si\u0119 i poszed\u0142 na drugie widzenie. Wr\u00f3ci\u0142 tymczasem Micha\u0142 O.. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce by\u0142 podczas widzenia razem ze Zbyszkiem B. na prze\u015bwietleniu w szpitalu. Zbyszek spotka\u0142 si\u0119 z Krzy\u015bkiem T., kt\u00f3rego wyprowadza\u0142 milicjant ze szpitala do karetki. Rano dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce Krzy\u015bka T, wywo\u017c\u0105 dzi\u015b do Wroc\u0142awia do szpitala wi\u0119ziennego. Krzysiek \u017ale wygl\u0105da, s\u0142ania si\u0119 na nogach. Poza tym milicja traktuje go brutalnie. Ma\u0142o tego. Kiedy Zbyszek poda\u0142 mu r\u0119k\u0119 tam w szpitalu i powiedzia\u0142 mu, \u017ce wioz\u0105 go do Wroc\u0142awia, milicjant uderzy\u0142 ich po r\u0119kach i zepchn\u0105\u0142 Krzy\u015bka ze schod\u00f3w. Bydlaki! Zbyszek m\u00f3wi\u0142, \u017ce kiedy wychodzi\u0142 na prze\u015bwietlenie tu, w wi\u0119zieniu milicjant grozi\u0142 mu, \u017ce go pobije pa\u0142k\u0105! Micha\u0142 przekaza\u0142 mi, \u017ce Zuzia ma dzi\u015b przyjecha\u0107 na widzenie z dzie\u0107mi. Potem przyszed\u0142 Krzysiek K. z widzenia. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mia\u0142 widzenie z Jank\u0105. Zaraz po wyj\u015bciu Mariki zjawi\u0142a si\u0119 Janka. \u201eOpieprzy\u0142a\u201d wychowawc\u0119 i zezwoli\u0142 jej na widzenie. Tak, \u017ce Krzysiek mia\u0142 trzy godziny widzenia. Potem Krzysiek przekaza\u0142 mi, ze Zuzia przyjedzie z dzie\u0107mi 11 marca, czyli za tydzie\u0144. Potem jeszcze raz przekazano mi t\u0119 sam\u0105 informacj\u0119. Troch\u0119 mnie to zmartwi\u0142o bo czeka\u0142am na to widzenie. Widocznie co\u015b musia\u0142o wypa\u015b\u0107 w pracy. Mo\u017ce nie przywioz\u0142a jeszcze dzieci? Mo\u017ce, kt\u00f3re\u015b choruje? Dowiem si\u0119 za tydzie\u0144. Widzenie mia\u0142a gdzie\u015b po\u0142owa ludzi. Marek D. ma dzisiaj urodziny \u2013 26. Ok godz. 14<sup>00<\/sup> zaprosi\u0142 wszystkich do siebie na cel\u0119 nr 40. Uda\u0142o mu si\u0119 przeszmuglowa\u0107 z domu butelk\u0119 lekkiego wina domowej roboty. Za\u015bpiewali\u015bmy mu sto lat i ka\u017cdy wypi\u0142 \u0142yczku tego wina. Potem od\u015bpiewali\u015bmy wszystkie piosenki, kt\u00f3re tu si\u0119 nauczyli\u015bmy \u2013 mazura, walczyka, wi\u0119zienne tango. Nawet ch\u0142opcy podrzucili Marka kilkakrotnie pod sufit. P\u00f3\u017aniej, po po\u0142udniu pograli\u015bmy troch\u0119 w bryd\u017ca.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Poniewa\u017c nie przyjecha\u0142a do Franka Sz. \u017cona (nie by\u0142o te\u017c nikogo do Zbyszka Z, a oni s\u0105 z Nysy) wi\u0119c postanowi\u0142em dosta\u0107 si\u0119 jeszcze do Franka. Uwa\u017ca\u0142em, \u017ce ja powinienem mu przekaza\u0107 t\u0119 informacj\u0119. Klawiszowi nie uwierzy i got\u00f3w jeszcze pomy\u015ble\u0107, \u017ce nie wpu\u015bcili \u017cony, aby odegra\u0107 si\u0119 za g\u0142od\u00f3wk\u0119. Mog\u0142oby to mie\u0107 nieodwracalne skutki, m\u00f3g\u0142by si\u0119 zaci\u0105\u0107 i wtedy nic by\u015bmy nie poradzili. O godz. 19<sup>00\u00a0<\/sup>jak zwykle \u015bpiew na \u015bwietlicy. po apelu poprosi\u0142em klawisza (by\u0142 akurat Garsija) aby mnie pu\u015bci\u0142 na chwil\u0119 na d\u00f3\u0142. Zgodzi\u0142 si\u0119 i poszed\u0142 ze mn\u0105. Przywita\u0142em si\u0119 z Frankiem i powiedzia\u0142em mu tylko to, \u017ceby si\u0119 nie martwi\u0142, \u017ce nie by\u0142o jego \u017cony. Widzia\u0142em, ze to go bardzo uspokoi\u0142o. Gryz\u0142 si\u0119 tym, gdy\u017c nie wiedzia\u0142 co jest z tym widzeniem. Zamienili\u015bmy z kilka s\u0142\u00f3w. Na koniec podali\u015bmy sobie r\u0119ce i powiedzia\u0142em mu tylko: \u201eTrzymaj si\u0119\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>05 MARCA 1982 r. (pi\u0105tek) 83 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudka jak zwykle o godz. 7<sup>00<\/sup>. Dy\u017cur ma Ko\u0144. Rano jemy \u015bniadanie. Godz. 8<sup>00<\/sup> \u2013 na \u015bwietlicy schodzi si\u0119 dziewi\u0119\u0107 os\u00f3b. Dzi\u015b odczytuj\u0119 Psalm 25 \u201eUfno\u015b\u0107 w\u015br\u00f3d niebezpiecze\u0144stw\u201d, kt\u00f3ry ko\u0144czy si\u0119 takimi s\u0142owami: \u201eNiechaj mnie chroni\u0105 niewinno\u015b\u0107 i prawo\u015b\u0107, bo w tobie Jahwe pok\u0142adam nadziej\u0119.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rysiek \u0141. mia\u0142 wczoraj widzenie i dosta\u0142 kaw\u0119, wi\u0119c po \u015bniadaniu wypili\u015bmy sobie kaw\u0119. Dzi\u015b jest pi\u0105tek, wi\u0119c ok. godz. 10<sup>00<\/sup> idziemy do \u0142a\u017ani. Rano Ko\u0144 powiedzia\u0142 Mirkowi Z. (nazywamy go rusznikarz), \u017ceby pakowa\u0142 manatki \u2013 do wyj\u015bcia, z tym \u017ce my przypuszczamy, \u017ce wywie\u017ali go do Wroc\u0142awia. Ju\u017c chodzi\u0142y takie s\u0142uchy, \u017ce maj\u0105 go zawie\u017a\u0107 do wi\u0119zienia we Wroc\u0142awiu. W jego decyzji o internowaniu napisali, ze prowadzi\u0142 dzia\u0142alno\u015b\u0107 przest\u0119pcz\u0105! Wi\u0119c dlaczego go internowali? Oczywi\u015bcie \u0142atwiej jest zastosowa\u0107 internowanie ni\u017c areszt tymczasowy bo pierwsze mo\u017cna uczyni\u0107 bezpodstawnie (i komendant KWMO nie musi si\u0119 z tego t\u0142umaczy\u0107) a drugie mo\u017cna zastosowa\u0107 z uzasadnieniem. W ka\u017cdym razie odczu\u0142em, \u017ce na Mirku kto\u015b si\u0119 m\u015bci i pr\u00f3buj\u0105 si\u0119 na nim odegra\u0107 (na pewno milicja). Po k\u0105pieli nast\u0119pna bomba. Ko\u0144 m\u00f3wi aby pakowali si\u0119 do wyj\u015bcia W\u0142adek K. i Franek B.. Ch\u0142opcy oczywi\u015bcie ucieszyli si\u0119 i zacz\u0119li pakowa\u0107. Przyszed\u0142 wychowawca z pawilonu VII i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce oni nie do wyj\u015bcia ale do komendanta. Po prostu kto\u015b zrobi\u0142 sobie makabryczny \u017carcik. Przypuszczam, ze to nie Ko\u0144 bo t\u0142umaczy\u0142 si\u0119 g\u0119sto, \u017ce tak zrozumia\u0142 przez telefon. No c\u00f3\u017c. pomy\u0142ki zdarzaj\u0105 si\u0119 nawet w wi\u0119zieniu. Poszli wi\u0119c do komendanta. My tymczasem wyszli\u015bmy na spacer. Podczas spaceru podszed\u0142em do okna celi, w kt\u00f3rej jest Franek Sz.. Rozmawiali\u015bmy chwil\u0119. Widzia\u0142em, \u017ce Franek nie czuje si\u0119 tak jak dwa dni temu. Ostatecznie dzi\u015b mija 11 dzie\u0144 jego g\u0142od\u00f3wki. M\u00f3wi\u0119 mu, \u017ceby jeszcze raz rozwa\u017cy\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107 zako\u0144czenia g\u0142od\u00f3wki dzisiaj. M\u00f3wi, ze rozwa\u017ca to, ale prosi\u0142 \u017ceby\u015bmy dowiedzieli si\u0119 u komendanta czy wys\u0142ali do OZZK we Wroc\u0142awiu jego skarg\u0119. Obieca\u0142em mu, \u017ce za\u0142atwimy to. Tymczasem wr\u00f3cili od komendanta W\u0142adek i Franek. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce u komendanta odby\u0142o si\u0119 ciekawe spotkanie. Przyjechali przedstawiciele organizacji \u201ePatronat\u201d, kt\u00f3ra zajmuje si\u0119 wi\u0119\u017aniami. Przyjechali: Maja Komorowska, pisarz Burhardt oraz ks. o. Ludno??? z zakonu ojc\u00f3w franciszkan\u00f3w z Wroc\u0142awia. Z naszej strony by\u0142 W\u0142adek i Franek, dwie osoby z Wa\u0142brzycha i komendant. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce komendant \u0142askawie zezwoli\u0142 na 3 minutow\u0105 rozmow\u0119 (s\u0142ownie trzy!). Oczywi\u015bcie zabroni\u0142 spotkania z wi\u0119ksz\u0105 grup\u0105 internowanych. Przywie\u017ali jakie\u015b paczki, kt\u00f3re prawdopodobnie przekaza\u0142 nam Prymas Polski.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Podczas spaceru wyszed\u0142 Franek Sz. \u2013 Ko\u0144 prowadzi\u0142 go do lekarza. Wszyscy powitali\u015bmy si\u0119 z nim serdecznie. To jest nieprawdopodobne jak ten ch\u0142op si\u0119 trzyma. Widzia\u0142em, \u017ce wszyscy z niedowierzaniem patrzyli na niego \u2013 tak jak na zjaw\u0119. Ja po prostu podziwiam tego cz\u0142owieka za up\u00f3r i za jednoznaczno\u015b\u0107 w dzia\u0142aniu. Jeszcze jak rozmawiali\u015bmy przez okno Franek powiedzia\u0142, ze Ko\u0144 mu dzi\u015b proponowa\u0142, aby zacz\u0105\u0142 je\u015b\u0107, a on tzn. Ko\u0144 nikomu o tym nie powie. Franek odebra\u0142 to negatywnie, natomiast ja my\u015bl\u0119, \u017ce w tych klawiszach te\u017c odzywaj\u0105 si\u0119 ludzkie odruchy. Wiem zreszt\u0105, \u017ce dla nich, szczeg\u00f3lnie dla komendanta ta g\u0142od\u00f3wka nie jest na r\u0119k\u0119, a klawisze po prostu boj\u0105 si\u0119 tego co Franek robi. By\u0107 mo\u017ce dlatego, \u017ce nie rozumiej\u0105 tego. No wi\u0119c Franek poszed\u0142 do lekarza. Podczas spaceru porozmawia\u0142em sobie z koleg\u0105 z Dzier\u017coniowa o tym co si\u0119 dzieje i o nastrojach w ich pawilonie. Nastroje og\u00f3lnie s\u0105 dobre. Jest tylko jeden mankament \u2013 to, \u017ce jeste\u015bmy zamkni\u0119ci. Sko\u0144czyli\u015bmy spacer i wr\u00f3ci\u0142em do celi. Krzysiek mia\u0142 ma\u0142y wypadek. Wczoraj wzi\u0105\u0142em zup\u0119 mleczn\u0105 z kolacji, postawi\u0142em misk\u0119 z t\u0105 zup\u0105 na szafie u g\u00f3ry i prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c zapomnia\u0142em o niej. Z do\u0142u nie wida\u0107 czy miska jest pe\u0142na czy pusta. Krzysiu spieszy\u0142 si\u0119 po jedzenie, chwyci\u0142a misk\u0119 i\u2026 zupka mleczna z ry\u017cem znalaz\u0142a si\u0119 po prostu na nim i na ziemi. Dobrze si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce Krzysiek ma dzisiaj dy\u017cur w celi, wi\u0119c przy okazji wzi\u0105\u0142 si\u0119 za sprz\u0105tanie ca\u0142ej celi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce Franek wr\u00f3ci\u0142 od lekarza i jest u siebie w celi 50. Poszed\u0142em tam. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce lekarz chcia\u0142 da\u0107 Frankowi zastrzyk (chyba glukoz\u0119) ale Franek nie zgodzi\u0142 si\u0119. Lekarz zdecydowa\u0142 si\u0119 wi\u0119c, ze Franek ma i\u015b\u0107 na izolatk\u0119. Franek oczywi\u015bcie powiedzia\u0142, \u017ce nie p\u00f3jdzie. Pytam wi\u0119c go, czy decyduje si\u0119 przerwa\u0107 g\u0142od\u00f3wk\u0119. On m\u00f3wi, ze tak, gdy\u017c nie pozwoli aby karmili go na si\u0142\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W celi by\u0142 Zbyszek Z., Jurek N. i kilku innych. Przyszed\u0142 Ko\u0144 i m\u00f3wi, \u017ce zgodnie z decyzj\u0105 lekarza bierze Franka na izolatk\u0119. Franek mu na to, \u017ce nie p\u00f3jdzie dobrowolnie. Ko\u0144 m\u00f3wi, \u017ce w tej sytuacji musi go wzi\u0105\u0107 si\u0142\u0105, a Franek \u2013 \u017ceby spr\u00f3bowa\u0142. Strasznie jest hardy. Widz\u0119, \u017ce Ko\u0144 jest w trudnej sytuacji, a \u017ce Franek nie ust\u0105pi. Sytuacja po prostu patowa. Poza tym widz\u0119, ze Ko\u0144 nie bardzo wie jak si\u0142\u0105 Franka zaprowadzi\u0107 do izolatki. \u0141atwo na pewno by mu nie posz\u0142o. Wyszed\u0142em z celi i czekam gdy\u017c wiem, \u017ce Ko\u0144 musi wr\u00f3ci\u0107 na dy\u017curk\u0119. Poszed\u0142em razem z nim. Widzia\u0142em, \u017ce jest strasznie zdenerwowany. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 papierosa i pocz\u0119stowa\u0142 mnie. M\u00f3wi: \u201eNo i co jaj mam robi\u0107? Proponowa\u0142em rano, \u017ceby jad\u0142, \u017ce nie powiem tego nikomu, ale on nie i nie.\u201d Proponuj\u0119 Koniowi aby Franek zosta\u0142 w celi 50 pod nasz\u0105 opiek\u0105. Praktycznie przerwa\u0142 g\u0142od\u00f3wk\u0119. Ko\u0144 na to, \u017ce musi wykona\u0107 decyzj\u0119 lekarza. Proponuj\u0119 mu, \u017ce p\u00f3jd\u0119 porozmawia\u0107 z lekarzem. Pocz\u0105tkowo nie bardzo chcia\u0142 ale w ko\u0144cu si\u0119 zgodzi\u0142. Wyszli\u015bmy na podw\u00f3rko i na szcz\u0119\u015bcie z\u0142apa\u0142em lekarza (pan S.) ju\u017c przy samej bramie. Wychodzi\u0142. M\u00f3wi\u0119 mu jaka jest sytuacja. Proponuj\u0119, \u017ce bierzemy Franka pod swoj\u0105 opiek\u0119 i po prostu sami go dopilnujemy, \u017ceby jad\u0142. Lekarz tylko pyta gdzie jest, na dole czy na g\u00f3rze. Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce na g\u00f3rze i nie pozwolimy do zabrania go na d\u00f3\u0142. W tym momencie lekarz m\u00f3wi, \u017ce zgadza si\u0119 na to. Ja m\u00f3wi\u0119, ze musi to przekaza\u0107 oddzia\u0142owemu, ale lekarz machn\u0105\u0142 tylko r\u0119k\u0105. Akurat podszed\u0142 Ko\u0144. Lekarz m\u00f3wi: no to ustalili\u015bcie, \u017ce ma zosta\u0107 na g\u00f3rze (tzn. ja z kolegami)? No to dobrze zgadzam si\u0119 na to. Widzia\u0142em min\u0119 Konia, kt\u00f3ry nie bardzo wiedzia\u0142 co ma w tej sytuacji zrobi\u0107. Po prostu sier\u017cantowi W\u0141ADZA wymkn\u0119\u0142a si\u0119 z r\u0119ki. Lekarz zawo\u0142a\u0142 sanitariusza, kt\u00f3ry w pierwszej chwili przybieg\u0142 ze strzykawk\u0105 i rur\u0105 do sondy. Zosta\u0142 op\u2026 przez lekarza i zaraz wr\u00f3ci\u0142 z garnkiem w kt\u00f3rym by\u0142 przygotowany kleik. Wzi\u0105\u0142em ten garnek i wr\u00f3ci\u0142em do pawilonu. Tu musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce lekarz zachowa\u0142 si\u0119 bardzo przyzwoicie. Zreszt\u0105 Ko\u0144 te\u017c w zasadzie dobrze si\u0119 zachowa\u0142 ale przypuszczam, \u017ce nie mia\u0142 wyboru. Zreszt\u0105 powiedzia\u0142em mu wprost na dy\u017curce, ze je\u017celi b\u0119dzie chcia\u0142 zabra\u0107 Franka si\u0142\u0105 po prostu musi sobie poradzi\u0107 z nami wszystkimi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tymczasem ch\u0142opcy przekonali ju\u017c Franka \u017ceby przeszed\u0142 na izolatk\u0119. Przyszed\u0142em, powiedzia\u0142em im jak sprawa zosta\u0142a za\u0142atwiona i Franek zosta\u0142. Uwa\u017cam, \u017ce jemu mniej teraz jest potrzebne jedzenie, a po prostu potrzebuje nas. Nadal twierdz\u0119, \u017ce jest w pe\u0142ni \u015bwiadomy tego co robi i nawet nie bardzo trzeba go pilnowa\u0107 \u017ceby przypadkiem si\u0119 nie przejad\u0142. Znalaz\u0142em tylko u Irka K. glukoz\u0119 w kostkach RFN-owsk\u0105. Wiem, \u017ce po takiej g\u0142od\u00f3wce nie mo\u017ce pi\u0107 herbaty a tylko przegotowan\u0105 wod\u0119 z glukoz\u0105 i lekkie mleko (mleko w proszku rozrobione dwa razy rzadziej). Zanios\u0142em to Frankowi. Niekt\u00f3rzy m\u00f3wi\u0105, ze trzeba go pilnowa\u0107 itd. itp.. Ja sobie z nim pogada\u0142em i wiem, \u017ce da sobie rad\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. godz. 13<sup>30<\/sup> zrobili\u015bmy spotkanie przedstawicieli cel w sprawie paczek, kt\u00f3re przysz\u0142y do nas z Episkopatu. Ustalili\u015bmy, ze wsp\u00f3lna komisja od nas i z Wa\u0142brzycha powinna te dary rozdzieli\u0107 na pawilony. My tutaj stwierdzimy co ewentualnie b\u0119dzie nam przydatne, a s\u0142odycze i inne rzeczy przeka\u017cemy na zewn\u0105trz przez nasze rodziny. Tak ustalili\u015bmy gdy\u017c tylko w ten spos\u00f3b mamy kontrol\u0119 nad tym co przysz\u0142o. Ustalili\u015bmy, \u017ce do rozdzia\u0142u tego p\u00f3jd\u0105 do pawilonu VII W\u0142adek K., Zdzichu B. i Micha\u0142 O.. To pierwsze spotkanie nasze w tym wiezieniu, na kt\u00f3rym by\u0142a jednomy\u015blno\u015b\u0107. Po po\u0142udniu, do godz. 18 uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. Przerabiam ju\u017c 14-t\u0105 lekcj\u0119 z samouczka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce przysz\u0142y nast\u0119puj\u0105ce rzeczy: ???<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Micha\u0142 i Zdzichu zrobi\u0105 u nas rozeznanie co jest mniej wi\u0119cej potrzebne i jutro rano b\u0119dzie ostatecznie rozdzielane. By\u0142 dzi\u015b u nas Franek. Widz\u0119 \u017ce czuje si\u0119 dobrze. Jad\u0142 troch\u0119. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce Franek cz\u0119sto z nami (ze mn\u0105 i Krzy\u015bkiem) rozmawia, gdy\u017c po prostu rozumiemy si\u0119 do\u015b\u0107 dobrze. Jestem zadowolony, \u017ce uda\u0142o si\u0119 go nak\u0142oni\u0107 do jedzenia. By\u0107 mo\u017ce ma do nas uraz, ale w tej chwili najwa\u017cniejsze jest to, \u017ce jest z nami i przychodzi powoli do siebie. Wydaje mi si\u0119, \u017ce wp\u0142yn\u0119\u0142a na to wszystko rozmowa, kt\u00f3r\u0105 przeprowadzi\u0142em z nim przedwczoraj.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>00<\/sup> \u2013 schodzimy si\u0119 na \u015bwietlicy, \u015bpiewamy. Pierwszy raz troszk\u0119 sp\u00f3\u017anili\u015bmy si\u0119 na \u015bwietlic\u0119, gdy\u017c w\u0142a\u015bnie rozmawiali\u015bmy z Frankiem. Przyj\u0119li\u015bmy tu tak\u0105 zasad\u0119, \u017ce nie wo\u0142amy ludzi przed godz. 19<sup>00<\/sup>. Po prostu ka\u017cdy wie, ze punktualnie o 19<sup>00<\/sup> rozpoczyna si\u0119 \u015bpiew i tyle os\u00f3b ile jest o tej porze na \u015bwietlicy \u2013 rozpoczyna, a reszta po prostu przychodzi. Po \u015bpiewaniu \u2013 apel. Dy\u017cur ma ten nowy oddzia\u0142owy (jeszcze bez pseudonimu). po apelu pomy\u015bla\u0142em sobie, \u017ce dobrze by\u0142o \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 na g\u00f3r\u0119 Ry\u015bka Kulesz\u0119, kt\u00f3ry nadal siedzi na dole. Pozosta\u0142 tam ju\u017c samotnie. Akurat przyszed\u0142 na g\u00f3r\u0119 wychowawca. Pytam wi\u0119c dlaczego Rysiek siedzi na dole, gdy\u017c wiemy, \u017ce wczoraj przerwa\u0142 g\u0142od\u00f3wk\u0119. Porucznik stwierdzi\u0142, \u017ce komendant za\u017c\u0105da\u0142 o\u015bwiadczenia na pi\u015bmie a Rysiek nie chcia\u0142 napisa\u0107. Wiem, \u017ce Rysiek jest uparty ale poniewa\u017c znam go do\u015b\u0107 dobrze, wi\u0119c zaproponowa\u0142em wychowawcy aby pu\u015bcili mnie na chwil\u0119 do Ry\u015bka. Pytam tylko czy je\u017celi on teraz napisze to o\u015bwiadczenie to natychmiast wyjdzie na g\u00f3r\u0119. Wychowawca m\u00f3wi, \u017ce tak. Zgodzi\u0142 si\u0119 abym zszed\u0142 na d\u00f3\u0142. Poszed\u0142 ze mn\u0105 sier\u017cant. Rysiu siedzi w jedynce \u2013 tam gdzie mnie wrzucili na odbywanie kary. Sier\u017cant wpu\u015bci\u0142 mnie do \u015brodka. Rysiek oczywi\u015bcie ob\u0142o\u017cony stertami ksi\u0105\u017cek. Przywitali\u015bmy si\u0119. Pytam go czy chce i\u015b\u0107 na g\u00f3r\u0119. On, \u017ce chce ale domagaj\u0105 si\u0119 od niego o\u015bwiadczenia o tym. Twierdzi, \u017ce poniewa\u017c nie pisa\u0142 o\u015bwiadczenia o tym, \u017ce rozpoczyna g\u0142od\u00f3wk\u0119, wi\u0119c uwa\u017ca, \u017ce nie powinien pisa\u0107 o zako\u0144czeniu. Oczywi\u015bcie zgadzam si\u0119 z nim, przyznaj\u0119 mu racj\u0119. Jednocze\u015bnie m\u00f3wi\u0119, \u017ce to jest bzdura uwa\u017cam, \u017ce powinien dla \u015bwi\u0119tego spokoju napisa\u0107 jedno zdanie. Proponuj\u0119 aby napisa\u0142 taki tekst:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eO\u015bwiadczam, \u017ce od dn. 04 marca 82 r. przyjmuj\u0119 posi\u0142ki\u201d. W ko\u0144cu zdecydowa\u0142 si\u0119, napisa\u0142, podpisa\u0142 i na g\u00f3r\u0119. Wzi\u0105\u0142em paczk\u0119 z ksi\u0105\u017ckami i torb\u0119. Na g\u00f3rze okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest pewien problem. Wychowawca twierdzi, \u017ce Rysiu ma i\u015b\u0107 do celi 49 (decyzja komendanta) czyli tam gdzie mieszka Bolek i dw\u00f3ch nowych koleg\u00f3w El. Tur\u00f3w, natomiast Rysiu twierdzi, \u017ce przeniesie si\u0119 do celi 50. Stoj\u0119 wi\u0119c na korytarzu z tymi paczkami a ko\u0142o mnie stoi wychowawca. Wychodzi Bolek G. i m\u00f3wi do wychowawcy kr\u00f3tko: \u201eMia\u0142 pan z nami spok\u00f3j? A chce mie\u0107 pan z nami spok\u00f3j i porz\u0105dek? No to Rysiek ma i\u015b\u0107 do celi nr 50. U nas nie ma miejsca. Tak ustalili\u015bmy i koniec\u201d. Wychowawca pr\u00f3buje t\u0142umaczy\u0107, \u017ce komendant\u2026, \u017ce SB, ze kpt. Klemens\u2026 Bolek jeszcze raz m\u00f3wi kr\u00f3tko. Nic mnie nie obchodzi co ustali\u0142 komendant. Rysiek K. Wraca do celi 50. Ja w tym czasie stoj\u0119 z tymi paczkami na korytarzu i oczywi\u015bcie nie odzywam si\u0119. Pytam w ko\u0144cu Bolka (Bolka nie porucznika) \u2013 gdzie mam zanie\u015b\u0107 te rzeczy? Bolek m\u00f3wi do celi 50, wi\u0119c ja pos\u0142usznie zanosz\u0119 tam. Przychodzi Rysiek z do\u0142u z ciuchami i pyta (oczywi\u015bcie Bolka) gdzie ma i\u015b\u0107. Bolek kr\u00f3tko \u2013 Do celi nr 50. Wychowawca pr\u00f3bowa\u0142 protestowa\u0107, ale ja stwierdzi\u0142em, \u017ce moja rola si\u0119 sko\u0144czy\u0142a a Bolek stwierdzi\u0142, \u017ce nie ma czasu na dyskusj\u0119. Biedny wychowawca zosta\u0142 sam ze swoimi my\u015blami. tak wi\u0119c jeste\u015bmy wszyscy \u2013 33 osoby \u2013 na g\u00f3rze. Jestem z tego bardzo zadowolony. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce od kilku dni zapanowa\u0142a do\u015b\u0107 du\u017ca odwil\u017c w stosunku klawiszy i komendanta do nas. Mo\u017ce to potwierdza\u0107 tez\u0119, \u017ce w najbli\u017cszym czasie sporo z nas wyjdzie. Dzi\u015b wielu ludzi (od nas) by\u0142o na rozmowach z esbekami. Powtarzaj\u0105 si\u0119 propozycje wsp\u00f3\u0142pracy, podpisywanie deklaracji lojalno\u015bci i przeb\u0105kiwanie o wyjazdach na zach\u00f3d. Dzi\u015b dostali\u015bmy informacj\u0119, ze USA i Wlk Brytania odm\u00f3wi\u0142y przyjmowania internowanych na sw\u00f3j teren, ze wzgl\u0119du na \u0142amanie praw i konwencji w Polsce. Sprawa jest teraz o tyle jasna, \u017ce je\u017celi kto\u015b wyjedzie to znaczy, \u017ce zosta\u0142 deportowany na si\u0142\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zbli\u017ca si\u0119 godz. 23<sup>30<\/sup> koniec na dzi\u015b.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>06 MARCA 1982 r. (sobota) 84 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka jak zwykle o godz. 7<sup>00<\/sup>. Dy\u017cur dzi\u015b ma T\u0142ok. Poniewa\u017c jest wolna sobota wi\u0119c ok. 7<sup>30<\/sup> jest apel. O 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlicy spotyka si\u0119 9 os\u00f3b. Dzi\u015b odczytuj\u0119 psalm z Ksi\u0119gi Psalm\u00f3w \u2013 jak co dzie\u0144.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok godz. 9<sup>00<\/sup> \u2013 niespodzianka. Wi\u0119\u017aniowie zdejmuj\u0105 blendy z okien. Nareszcie. Zobaczymy wreszcie niebo. Wprawdzie przez kraty, ale b\u0119dzie troch\u0119 ja\u015bniej. Zacz\u0119li od naszej celi. Dali\u015bmy im za to papierosy. Zdejmuj\u0105 blendy tylko od strony spacernika. Z przeciwnej strony zostan\u0105. Przypuszczam, \u017ce dlatego, i\u017c z drugiej strony, blisko za ogrodzeniem jest nasyp kolejowy i na pewno obawiaj\u0105 si\u0119, \u017ce b\u0119dziemy si\u0119 kontaktowali.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 10<sup>00<\/sup> \u2013 wychodzimy na spacer. Wi\u0119\u017aniowie ko\u0144cz\u0105 \u015bci\u0105ganie blend. Dziwnie teraz wygl\u0105da blok. Przyzwyczaili\u015bmy si\u0119 do zakrytych okien.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b zacz\u0105\u0142em czyta\u0107 bardzo dobr\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 pt. \u201eZapomniany \u015bwiat Sumer\u00f3w\u201d Mariana Bielickiego. We czwartek Teresa przynios\u0142a j\u0105 Micha\u0142owi na widzenia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. 13<sup>00<\/sup> obiad \u2013 \u201elitra\u017c\u201d, czyli tylko jedno danie, zupa grochowa z makaronem i ze wszystkim co si\u0119 nawin\u0119\u0142o kucharzowi pod r\u0119k\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Us\u0142yszeli\u015bmy jak Wa\u0142brzych \u015bpiewa Mazura Kajdaniarskiego. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wychodzi od nich jeden z koleg\u00f3w \u2013 Bogu\u015b P. z Dzier\u017coniowa. Jednocze\u015bnie przywie\u017ali nowego z Wa\u0142brzycha.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b po spacerze Micha\u0142 O., Zdzichu B. i W\u0142adek K. rozdzielali paczki. Ze s\u0142odyczy dostali\u015bmy czekolady, pomara\u0144cze, dropsy mi\u0119towe. Poza tym cukier w kostkach, mleko w proszku, myd\u0142o, pasty do z\u0119b\u00f3w, szczoteczki do z\u0119b\u00f3w i par\u0119 innych drobiazg\u00f3w. Przygotowa\u0142em dwie paczki dla dzieci. Dam im we czwartek na pewno si\u0119 uciesz\u0105. W\u0142o\u017cy\u0142em tam po dwie pomara\u0144cze, dwie czekolady, mleko w proszku, taki piernik, cukierki. Poza tym mamy jeszcze dosta\u0107 kapcie i skarpety. S\u0105 to dary przys\u0142ane przez Episkopat Polski. Po po\u0142udniu po obiedzie zagrali\u015bmy sobie w Bryd\u017ca. Ja gram zawsze z Irkiem K. gdy\u017c on zna wsp\u00f3lny j\u0119zyk, Lubi\u0119 gra\u0107 bryd\u017ca ale nie za du\u017co. Dwie, trzy godziny nie d\u0142u\u017cej. Zreszt\u0105 tutaj szkoda mi czasu na bryd\u017ca. Mam tyle pracy, \u017ce czasami nie wiem kiedy up\u0142ywa dzie\u0144. Czytam Bibli\u0119, studiuj\u0119 Histori\u0119 Staro\u017cytn\u0105 i Filozofi\u0119 Indyjsk\u0105, ucz\u0119 si\u0119 j\u0119zyka angielskiego. Po wyj\u015bciu st\u0105d nie mog\u0119 sobie powiedzie\u0107, \u017ce straci\u0142em czas. Tym bardziej, \u017ce prze ostatnie p\u00f3\u0142tora roku nie mia\u0142em czasu na te sprawy. Takie zaj\u0119cia pozwalaj\u0105 cz\u0119sto zapomnie\u0107 o wi\u0119zieniu, o kratach. T\u0142umi\u0105 my\u015bli, kt\u00f3re biegn\u0105 do dzieci, do Zuzi. Ka\u017cdy z nas t\u0119skni, bardzo t\u0119sknimy za wolno\u015bci\u0105 ale t\u0119sknota nie da nam wolno\u015bci. Tylko twarda nieugi\u0119t\u0105 postaw\u0105 mo\u017cemy obroni\u0107 swoj\u0105 godno\u015b\u0107 i honor. Wr\u00f3cimy do dzieci i \u017con, do rodzin i do przyjaci\u00f3\u0142 z podniesionymi g\u0142owami. Nie zgniot\u0105 w nas godno\u015bci i polsko\u015bci, nie zabior\u0105 nam wolno\u015bci sumienia. Cz\u0119sto ca\u0142ym sob\u0105 przenosz\u0119 si\u0119 w staro\u017cytny \u015bwiat Sumer\u00f3w, dwa lub trzy tysi\u0105clecia przed nasz\u0105 er\u0105. Zdarza si\u0119, \u017ce zupe\u0142nie zapominam o tym gdzie jestem. Poza tym bardzo mi pomaga Biblia i Pismo \u015awi\u0119te.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok godz. 16<sup>00<\/sup> sko\u0144czyli\u015bmy bryd\u017ca. Do godz. 18<sup>00<\/sup> czyta\u0142em Sumer\u00f3w. O 18<sup>00<\/sup> przysz\u0142o kilku koleg\u00f3w. Dyskutowali\u015bmy o sytuacji na zewn\u0105trz. Nie przekonuj\u0105 mnie pogl\u0105dy niekt\u00f3rych m\u00f3wi\u0105cych, \u017ce wojn\u0119 trzeba przeczeka\u0107. Oczywi\u015bcie zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, z tego, \u017ce spo\u0142ecze\u0144stwu jest ci\u0119\u017cko, \u017ce zosta\u0142o zastraszone, ale historia m\u00f3wi, \u017ce \u017cadna okupacja nie zako\u0144czy\u0142a si\u0119 sama z siebie, bez oporu, czynnego gromu uciskanego ludu. Zreszt\u0105 wydaje mi si\u0119, \u017ce op\u00f3r spo\u0142ecze\u0144stwa polskiego \u2013 wbrew pozorom \u2013 pot\u0119guje si\u0119. Zbli\u017ca si\u0119 lato i ludziom b\u0119dzie teraz \u0142atwiej. Rz\u0105d wie o tym i dlatego musi si\u0119 spieszy\u0107. Wida\u0107, ze WRON-a rzeczywi\u015bcie zaczyna si\u0119 spieszy\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>00<\/sup> \u2013 na \u015bwietlicy spotykamy si\u0119 prawie wszyscy. P\u00f3\u017aniej apel. Po apelu do godz. 21<sup>00<\/sup> uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. Mimo, \u017ce trudno samemu si\u0119 uczy\u0107 jednak troch\u0119 ju\u017c umiem. Przerobi\u0142em 16 lekcji z samouczka. Poniewa\u017c Ko\u0144 (o dziwo) nie zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142a, wi\u0119c do godz. 23<sup>00<\/sup> czyta\u0142em Sumer\u00f3w. Jutro niedziela. Kt\u00f3ry to ju\u017c tydzie\u0144? Trudno ju\u017c zliczy\u0107 tygodnie, a co m\u00f3wi\u0107 o dniach. Zbli\u017ca si\u0119 wiosna jest coraz cieplej. Gdzie zastanie nas lato?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>07 MARCA 1982 r. (niedziela) 85 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wstajemy o 7<sup>00<\/sup>. Budzi nas Garsija. Pierwszy raz tutaj budzi nas prawdziwe s\u0142o\u0144ce. A\u017c przyjemnie jest wstawa\u0107. O godz. 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlic\u0119 przychodzi 11 os\u00f3b. Jak zwykle zaczynamy kiedy ranne wstaj\u0105 zorze, potem Ojcze nasz i Zdrowa\u015b Mario. Nast\u0119pnie czyta\u0142em Psalm 40 \u201eDzi\u0119kczynienie i pro\u015bba\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eJahwe racz mnie wybawi\u0107,<br \/>\nJahwe, pospiesz mi na pomoc.<br \/>\nNiech si\u0119 zmieszaj\u0105 i razem okryj\u0105 rumie\u0144cem<br \/>\nci co na \u017cycie me czyhaj\u0105, aby je odebra\u0107.<br \/>\nNiech si\u0119 cofn\u0105 zawstydzeni<br \/>\nci kt\u00f3rzy z niedoli mojej si\u0119 wesel\u0105.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej \u201eWierz\u0119 w Boa\u201d. Postanowili\u015bmy, \u017ce b\u0119dziemy co dzie\u0144 \u015bpiewali jedn\u0105 zwrotk\u0119 Roty, w\u0142a\u015bnie przed Litani\u0105 Narodu Polskiego. Ko\u0144czymy Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119. Postanowili\u015bmy, \u017ce trzeba dzi\u015b porz\u0105dnie posprz\u0105ta\u0107. Umyli\u015bmy okna, zrobili\u015bmy porz\u0105dek w szafkach, zmy\u0142em na mokro pod\u0142og\u0119. Nareszcie jest czysto i s\u0142onecznie. Wyszli prawie wszyscy. Teraz jest godzina 12<sup>30<\/sup>. Zbli\u017ca si\u0119 obiad. O godz. 14<sup>00<\/sup> msza \u015bw. Ciekawe, kt\u00f3ry ksi\u0105dz dzisiaj b\u0119dzie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przyszed\u0142 ten nasz m\u0142ody ksi\u0105dz. Przed 14<sup>00<\/sup>. Rozmawia\u0142em z nim kilka minut. Ewangelia \u2013 o Przemienieniu Pana Jezusa. Podczas kazania ksi\u0105dz odczyta\u0142 list z posiedzenia Rady G\u0142\u00f3wnej Episkopatu Polski, ten, kt\u00f3rego fragmenty czytali w ubieg\u0142\u0105 niedziel\u0119 w radiu. List jest bardzo mocny i jednoznaczny. Biskupi m\u00f3wi\u0105 o nim, \u017ce powinno doj\u015b\u0107 do ugody narodowej, ale mo\u017cliwa jest ona w\u00f3wczas gdy zako\u0144czy si\u0119 stan wojenny i uwolnienie zostan\u0105 internowani. Po mszy od\u015bpiewali\u015bmy Bo\u017ce co\u015b Polsk\u0119 i Hymn Internowanych. Po mszy usiedli\u015bmy na bryd\u017ca. Grali\u015bmy dwie godziny. Potem czyta\u0142em Sumer\u00f3w i uczy\u0142em si\u0119 angielskiego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>00<\/sup> prawie wszyscy schodz\u0105 si\u0119 na \u015bwietlicy. \u015apiewamy nasze codzienne pie\u015bni. \u015apiewamy zawsze przy otwartych oknach. Wida\u0107, jak na drodze ko\u0142o wi\u0119zienia akurat o godz. 19<sup>00<\/sup> pojawiaj\u0105 si\u0119 przechodnie. Spaceruj\u0105 i na pewno s\u0142uchaj\u0105. \u015apiew wieczorem w ciszy niesie si\u0119 bardzo daleko.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ksi\u0105dz przekaza\u0142, \u017ce dzieci na religii powiedzia\u0142y mu, \u017ce tam w wi\u0119zieniu \u015bpiewaj\u0105 pie\u015bni religijne. Ksi\u0105dz powiedzia\u0142 dzieciom, \u017ce internowani si\u0119 modl\u0105 i \u017ce dzieci powinny w swoich serduszkach te\u017c si\u0119 modli\u0107. Widocznie cz\u0119sto o godz. 19<sup>00<\/sup> dzieci tu przechodz\u0105 i s\u0142ysz\u0105. S\u0142ysz\u0105 te\u017c pewnie rano o godz.8<sup>00<\/sup> jak \u015bpiewamy \u201eKiedy ranne wstaj\u0105 zorze\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wieczorem przyszed\u0142 Bolek G. i przepyta\u0142 mnie troch\u0119 z angielskiego. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jednak nauczy\u0142em si\u0119 troch\u0119. teraz tym bardziej przy\u0142o\u017c\u0119 si\u0119 do nauki. Teraz dopiero \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce w szkole \u015bredniej i na studiach nie chcia\u0142o mi si\u0119 uczy\u0107 j\u0119zyk\u00f3w. W ka\u017cdym razie mam nauczk\u0119 jak post\u0119powa\u0107 ze swoimi dzie\u0107mi. Po wakacjach Martusia koniecznie musi zacz\u0105\u0107 uczy\u0107 si\u0119 angielskiego. W przysz\u0142ym roku mog\u0142aby wzi\u0105\u0107 francuski albo niemiecki. T\u0142ok ok. godz. 21<sup>30<\/sup> zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o. Poszed\u0142em jeszcze\u00a0 na telewizj\u0119. Ogl\u0105dali\u015bmy retransmisj\u0119 z Halowych Lekkoatletycznych Mistrzostw Europy. Polak\u00f3w jako\u015b nie wida\u0107. Wr\u00f3cili\u015bmy do celi po godzinie jedenastej. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce Krzysiek ostatnio jest bardzo pos\u0119pny. Prze\u017cywa pewnie kryzys. Wielu z nas ma tutaj takie ci\u0119\u017ckie chwile, w kt\u00f3rych potrzebuje naszej pomocy. Poza tym zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce ludzie s\u0105 bardzo wybuchowi. Przez byle co robi\u0105 sprzeczki i awantury. W tym wzgl\u0119dzie r\u00f3wnie\u017c musimy si\u0119 bardzo pilnowa\u0107. Ten prawie trzymiesi\u0119czny okres wi\u0119zienia na pewno na ka\u017cdym wycisn\u0105\u0142 jakie\u015b pi\u0119tno. Je\u017celi ja np. jestem dosy\u0107 odporny psychicznie (tak przynajmniej s\u0105dz\u0119) to wielu jest takich, kt\u00f3rzy po prostu za\u0142amuj\u0105 si\u0119. Te rozmowy z esbekami, rzadkie widzenia z rodzinami, kraty, szcz\u0119k kluczy w zamkach, to wszystko wywiera ogromny wp\u0142yw na psychik\u0119 \u2013 szczeg\u00f3lnie na psychik\u0119 m\u0142odych ludzi. Do tego dochodzi wiosna, pi\u0119kna s\u0142oneczna pogoda i powracaj\u0105ca my\u015bl do najbli\u017cszych. nie wiem ile tu jeszcze b\u0119dziemy siedzie\u0107, wiem natomiast, \u017ce to jak b\u0119dziemy siedzieli, zale\u017cy w g\u0142\u00f3wnej mierze od nas samych.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>08 MARCA 1982 r. (poniedzia\u0142ek) 86 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka jak zwykle o godz. 7<sup>00<\/sup>. Budzi nas jaki\u015b nowy klawisz, kt\u00f3ry zast\u0119puje Gnid\u0119. Prawdopodobnie jest to brat Garsiji.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wczoraj po po\u0142udniu zlikwidowali\u015bmy w naszej celi jedno \u0142\u00f3\u017cko. Z\u0142o\u017cyli\u015bmy je i wynie\u015bli\u015bmy do wolnej celi. Oczywi\u015bcie sta\u0142o si\u0119 to bez wiedzy oddzia\u0142owego i wychowawcy. Teraz mamy cel\u0119 trzyosobow\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 8<sup>00<\/sup> na porann\u0105 modlitw\u0119 przyby\u0142o 11 os\u00f3b. Dzi\u015b odczyta\u0142em Psalm 88 z Ksi\u0119gi Psalm\u00f3w \u201eW ci\u0119\u017ckim do\u015bwiadczeniu\u201d. Podobnie jak wczoraj przed litani\u0105 od\u015bpiewali\u015bmy jedn\u0105 zwrotk\u0119 Roty. Podczas modlitwy mia\u0142 miejsce pewien incydent. Wpad\u0142 klawisz. Na pocz\u0105tku, podczas \u015bpiewania wszed\u0142 i nic nie m\u00f3wi\u0142. Potem podczas odmawiania Ojcze nasz, ale te\u017c nie mia\u0142 odwagi nic powiedzie\u0107. \u201eZaatakowa\u0142\u201d w czasie kiedy czyta\u0142em Psalm. M\u00f3wi, \u017ce nie wolno, \u017ce mo\u017cemy \u015bpiewa\u0107 o 19<sup>00<\/sup> itp. itd. Ch\u0142opcy, kt\u00f3rzy stali blisko drzwi od razu odparowali mu i wys\u0142ali go do komendanta. Wydaje mi si\u0119, \u017ce facet nie wiedzia\u0142 o tym, \u017ce komendant nie sprzeciwia si\u0119 temu i po prostu ba\u0142 si\u0119 o w\u0142asn\u0105 sk\u00f3r\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Krzysiek dzi\u015b posprz\u0105ta\u0142 bardzo porz\u0105dnie cel\u0119. Zjedli\u015bmy \u015bniadanie. Po godzinie 10<sup>00<\/sup> wyszli\u015bmy na spacer. Jest prawdziwa wiosna. Mo\u017cna si\u0119 opala\u0107. Podczas spaceru zauwa\u017cyli\u015bmy, \u017ce nadci\u0105gn\u0119\u0142y tabuny esbek\u00f3w \u2013 do nas i do Wa\u0142brzycha. Potem zacz\u0119li jak zwykle rozmowy. Brali Zbyszka B., Ry\u015bka M., Adama D., Zdzicha B. i jeszcze kilku. Ok godz. 13<sup>00<\/sup> \u2013 bomba. Trzech ludzi do wyj\u015bcia. Zbysek Taratkiewicz, Franek Buga\u0144ski i Irek Kwiatosz. Zbyszek mia\u0142 ju\u017c decyzj\u0119 o zwolnieniu a jeszcze go brali esbecy i namawiali na wsp\u00f3\u0142prac\u0119. Takie metody bardzo wyra\u017anie \u015bwiadcz\u0105 o morele tych pan\u00f3w. Przed samym zwolnieniem wzi\u0119li jeszcze na d\u00f3\u0142 Franka. By\u0142 ju\u017c spakowany do wyj\u015bcia. Namawiali go do popisania wsp\u00f3\u0142pracy. Do takich chwyt\u00f3w si\u0119 posun\u0119li. O godz. 13<sup>30<\/sup> zebrali\u015bmy si\u0119 na korytarzu przy schodach i od\u015bpiewali\u015bmy ch\u0142opakom\u00a0 Mazura Kajdaniarskiego. W tym czasie po\u017cegnali si\u0119 ze wszystkimi. Widzia\u0142em \u0142zy w ich oczach. Przez te dwa miesi\u0105ce z\u017cyli\u015bmy si\u0119 ze sob\u0105 i mimo wszystko te po\u017cegnania s\u0105 trudne. Zosta\u0142o nas trzydziestu. W Wa\u0142brzychu zosta\u0142o jeszcze 39 os\u00f3b. Cieszy mnie ka\u017cdy wychodz\u0105cy na wolno\u015b\u0107. Zawsze to okruch, cz\u0105stka st\u0105d przeniesiona na wolno\u015b\u0107. To si\u0119 liczy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b dowiedzieli\u015bmy si\u0119 (zreszt\u0105 tak przypuszczali\u015bmy), \u017ce myd\u0142o i proszek, kt\u00f3re przekazali\u015bmy na przedszkole do przedszkola oczywi\u015bcie nie dotar\u0142y. Przekazali to do kuchni wi\u0119ziennej. Jeszcze jeden przyk\u0142ad zak\u0142amania komendanta Jankowskiego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Napisa\u0142em kwit do komendanta o przed\u0142u\u017cenie widzenia we czwartek do dw\u00f3ch godzin. Zrobi\u0142em to dla Zuzi i dla dzieci, szczeg\u00f3lnie dla dzieci. Przecie\u017c dla mnie i dla Zuzi ta godzina czy dwie widzenia to jest namiastka. Dlatego uwa\u017cam, \u017ce nie b\u0119d\u0119 si\u0119 za bardzo tu z nimi \u017car\u0142 o te widzenia. Tak czuj\u0119 wewn\u0119trznie, \u017ce chyba nied\u0142ugo wszyscy wyjdziemy na wolno\u015b\u0107. Dla WRON-u internowani stanowi\u0105 nie lada problem i chyba zale\u017cy im na tym, \u017ceby nas jak najszybciej zwolni\u0107, albo po prostu wykopa\u0107 na Zach\u00f3d. Teraz zbli\u017ca si\u0119 godz.14<sup>30<\/sup>. Za oknami pi\u0119kna pogoda, bezchmurne niebo. \u015aliczny s\u0142oneczny dzie\u0144 ko\u0144cz\u0105cej si\u0119 zimy. 21 marca \u2013 pierwszy dzie\u0144 wiosny i urodziny Zuzi. A dzi\u015b 8 marca Dzie\u0144 Kobiet. Jeszcze jedno \u015bwi\u0119to obchodzone w wi\u0119zieniu. Nasze serca s\u0105 dzisiaj z naszymi dziewczynami. na pewno nie jest to dla nich zbyt weso\u0142e \u015bwi\u0119to, ale 8 marca 1983 roku b\u0119dzie \u015bwi\u0119tem Wszystkich Polek w Wolnej Polsce.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">14 lat temu, w Warszawie mia\u0142y miejsce ataki ZOMO na student\u00f3w Uniwersytetu Warszawskiego. Oni r\u00f3wnie\u017c walczyli o Woln\u0105 Polsk\u0119 i wielu z nich dzi\u015b r\u00f3wnie\u017c siedzi. Czy w tym kraju zawsze b\u0119dziemy musieli walczy\u0107 o podstawowe swobody obywatelskie?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 15<sup>00<\/sup> niespodzianka. Przywie\u017ali pi\u0119ciu nowych ludzi. Dw\u00f3ch z Grodkowa, a trzech ze Strzelec Opolskich. Tak, \u017ce cieszyli\u015bmy si\u0119 wyj\u015bciem naszych koleg\u00f3w a okaza\u0142o si\u0119, \u017ce stan si\u0119 powi\u0119kszy\u0142. Obecnie jest nas 32 osoby \u2013 7 os\u00f3b woj. opolskie i 25 Jelenia G\u00f3ra.<\/p>\n<ol style=\"text-align: justify;\">\n<li>Zbigniew Aleksander Szaty\u0144ski (Kajetan A. Taoszaty\u0144ski) Opole<br \/>\nprac. ZR \u015alaska Opolskiego<\/li>\n<li>Roman Kirstein, Opole<br \/>\nprzew. MKZ, z-ca przew. ZR \u015al. Opolskiego<\/li>\n<li>Zbigniew Hocheker, Opole<br \/>\ncz\u0142onek Kom. Zak\u0142adowego Woj. Sp. Bud. Wiejskiego w Opolu<\/li>\n<li>Janusz Sanocki, Nysa<br \/>\nprzew. Kom. Zak\u0142. F-ra Pomocy Naukowych w Nysie<\/li>\n<li>Leszek Foltyn, Nysa<br \/>\nPrzew. Kom. Zak\u0142. F-ka Samochod\u00f3w Dostawczych w Nysie<\/li>\n<\/ol>\n<p style=\"text-align: justify;\">Sanocki i Szaty\u0144ski siedzieli dotychczas w Grodkowie, a pozostali w Strzelcach Opolskich. W Grodkowie mieli bardzo ci\u0119\u017ckie warunki. Jest to stare wi\u0119zienie z XIX wieku. Cele mieli zamkni\u0119te. Ostatnio sze\u015b\u0107 dni prowadzili g\u0142od\u00f3wk\u0119. Dw\u00f3ch z nich dobrze znam z posiedze\u0144 Krajowej Komisji: Janusza Sanockiego i Romana Kirsteina. Tutaj umie\u015bcili ich w celi\u00a0 37 (po Ry\u015bku Sokole) \u2013 3 osoby i dw\u00f3ch dali do celi 57 do Jurk\u00f3w, tam gdzie by\u0142 Krzysiek T.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po po\u0142udniu uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. O godz. 19<sup>00<\/sup> zebrali\u015bmy si\u0119 na \u015bwietlicy, prawie wszyscy nasi i ci nowi. Dzi\u015b pierwszy raz od\u015bpiewali\u015bmy ca\u0142y Hymn Polski w oryginalnej wersji Wybickiego. Bardzo mi si\u0119 podoba ten tekst. To \u015bpiewanie bardzo nam pomaga. Zreszt\u0105 nowi przybysze zauwa\u017cyli, \u017ce u nas panuje taka rodzinna atmosfera. na pewno sprawi\u0142y to otwarte cele. To dobrze je\u017celi takie wra\u017cenia s\u0105 ludzi z zewn\u0105trz. W\u0142a\u015bnie do tego od dawna chcieli\u015bmy doprowadzi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dy\u017cur wieczorem ma Garsija. Ludzie ogl\u0105dali telewizj\u0119 do p\u00f3\u017ana wieczorem. Garsija zgasi\u0142 nam \u015bwiat\u0142o dopiero o 23<sup>00<\/sup>. Czasami Garsija ma troch\u0119 ludzkie odruchy. Zasn\u0119li\u015bmy ok. godz. 23<sup>30<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>09 MARCA 1982 r. (niedziela) 87 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka godz. 7<sup>00<\/sup>. Dy\u017cur ma Ko\u0144. Jak zwykle Niedo\u015bpielin ma trudno\u015bci ze wstawaniem. Ok. godz. 7<sup>15<\/sup> Ko\u0144 sprawdza czy ludzie wstali na pobudk\u0119. Od ostatnich ustale\u0144 w zasadzie wszyscy wstaj\u0105 na pobudk\u0119 prawid\u0142owo.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlic\u0119 przychodzi 15 os\u00f3b. tak du\u017co dlatego, \u017ce przyszli wszyscy opolanie. Odmawiamy codzienn\u0105 modlitw\u0119. Odczytuj\u0105c dzi\u015b 109 Psalm \u201eBiada przewrotnemu nieprzyjacielowi\u201d i taki charakterystyczny werset z tego psalmu:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eNiech dni jego b\u0119d\u0105 nieliczne,<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">a urz\u0105d jego niech przejmie kto inny.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej \u015bniadanie. O godz. 10<sup>00<\/sup> wychodzimy na spacer. Teraz jest godz. 11<sup>00<\/sup>. Jutro \u015broda, a po jutrze widzenia. Zobacz\u0119 nareszcie dzieci. Za oknami nadal pi\u0119kna pogoda. Jest wprawdzie zimny wiatr, ale czuje si\u0119 wiosn\u0119 w powietrzu. Do godz. 15<sup>00<\/sup> uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. W mi\u0119dzyczasie \u2013 wypiska. Jab\u0142ka, \u017c\u00f3\u0142ty ser, jajka, papierosy i herbata. Wida\u0107, \u017ce coraz wi\u0119ksze problemy maj\u0105 z zaopatrzeniem sklepu wi\u0119ziennego. Po po\u0142udniu czyta\u0142em Sumer\u00f3w. Godz.19<sup>00<\/sup> \u2013 schodzimy si\u0119 na \u015bwietlicy, 24 osoby. Jest nas wszystkich obecnie 35 os\u00f3b. \u015apiewamy hymn w oryginalnej wersji. S\u0105dz\u0119, \u017ce ju\u017c co dzie\u0144 o godz. 19<sup>00<\/sup> tak b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142 nasz wieczorny \u015bpiew. Ogl\u0105da\u0142em dzi\u015b DTV. Najbardziej rozweseli\u0142y nas baloniki z napisem \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d , kt\u00f3rych 10 tys. \u201eza\u015bmieci\u0142o\u201d polskie niebo. Poza tym pokazywali jakie to pozycje ksi\u0105\u017ckowe zawieraj\u0105 biblioteki niezale\u017cne w zak\u0142adach pracy. Przy okazji zacytowali fragment programu NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d\u2019 kt\u00f3ry m\u00f3wi o pluralizmie politycznym.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Komendant pozytywnie rozpatrzy\u0142 nasze (tzn. Ry\u015bka) podanie o \u015bwiat\u0142o. Zgodzili si\u0119 na gaszenie \u015bwiat\u0142a o godz. 22<sup>30<\/sup>. Dzi\u015b wieczorem przywie\u017ali nowych do Wa\u0142brzycha. Widzieli\u015bmy jak pobierali ciuchy z magazynu. Okaza\u0142o si\u0119, ze siedzieli 2 tygodnie na komendzie woj. w Wa\u0142brzychu. Wieczorem czytali\u015bmy ksi\u0105\u017cki. Mo\u017cna teraz spokojnie sobie poczyta\u0107. \u015awiat\u0142o zgasili nam o godz.22<sup>45<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>10 MARCA 1982 r. (\u015broda) 88 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka o godz. 7<sup>00<\/sup>. Dy\u017cur ma T\u0142ok. Zaraz po si\u00f3dmej przyszed\u0142 wychowawca i zarzuci\u0142 Krzy\u015bkowi, \u017ce dewastuje sprz\u0119t wi\u0119zienny. Po prostu ch\u0142opcy rozebrali jedno \u0142\u00f3\u017cko aby z desek zrobi\u0107 spi\u017carki za oknami. Wychowawca t\u0142umaczy si\u0119, \u017ce to wszystko jest na stanie, a ch\u0142opcy odpowiadaj\u0105 kr\u00f3tko: Jest wojna i musz\u0105 by\u0107 starty. Oczywi\u015bcie Niedo\u015bpielin jeszcze w najlepsze spa\u0142 gdy rozmawia\u0142 z nim porucznik.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 8<sup>00<\/sup> czterna\u015bcie os\u00f3b na \u015bwietlicy. Czytam dzi\u015b Psalm 90 \u201eWieczny B\u00f3g nadziej\u0105 c\u017c\u0142owieka\u201d Pi\u0119kny tekst z metaforami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201ePorywasz ich: staj\u0105 si\u0119 jak sen poranny,<br \/>\njak trawa co ro\u015bnie:<br \/>\nrankiem kwitnie i jest zielona<br \/>\nwieczorem wi\u0119dnie i usycha.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godzina 9<sup>50<\/sup>. Jeste\u015bmy ju\u017c po \u015bniadaniu, posprz\u0105ta\u0142em cel\u0119 (dzi\u015b m\u00f3j dy\u017cur). Spodziewamy si\u0119, \u017ce dzi\u015b kto\u015b wyjdzie. Mamy sygna\u0142y, \u017ce kto\u015b z celi 36. Esbecja dzi\u015b bardzo wcze\u015bnie rozpocz\u0119\u0142a urz\u0119dowanie bo ju\u017c o godz. 9<sup>30<\/sup>. Wzi\u0119li na d\u00f3\u0142 Krzy\u015bka K. i Jurka N. co\u015b d\u0142ugo siedz\u0105. Ch\u0142opcy z Wa\u0142brzycha s\u0105 teraz na spacerze. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119, ze wczoraj przywie\u017ali do nich 10 os\u00f3b nowych. Co najgorsze okaza\u0142o si\u0119, ze s\u0105 to ludzie wielokrotnie karani. W decyzjach o internowaniu napisano im, ze za paso\u017cytniczy tryb \u017cycia. Wielu z nich nie mia\u0142o nigdy nic do czynienia\u00a0 z \u201eSolidarno\u015bci\u0105\u201d. Trzymali ich dwa tygodnie na KWMO w Wa\u0142brzychu. Potem wozili ich po wi\u0119zieniach, ale wsz\u0119dzie jest pe\u0142no. Wczoraj nie przyj\u0119li ich we Wroc\u0142awiu na Kleczkowksiej. W Wa\u0142brzychu prawdopodobnie zosta\u0142o jeszcze ok. 80 os\u00f3b. Potwierdza si\u0119 nasze przypuszczenie, ze poza 4 tys. internowanych podanych oficjalnie, siedzi w aresztach ca\u0142ej Polski przynajmniej jeszcze raz tyle (a chyba wi\u0119cej).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 14<sup>20<\/sup>. Podczas spaceru okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ta dziesi\u0105tka, kt\u00f3r\u0105 wczoraj przywie\u017ali do Wa\u0142brzycha, dzisiaj jest wywo\u017cona w niewiadomym kierunku. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 r\u00f3wnie\u017c kim s\u0105 ci ludzie i za co ich internowali. Poniewa\u017c wielu z nich proponowano wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z SB, istnieje podejrzenie, \u017ce niekt\u00f3rzy z nich poszli na to. Mamy dane o wszystkich. (wykaz nazwisk i adres\u00f3w) Na decyzjach o internowaniu mieli wypisane nast\u0119puj\u0105ce teksty:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eWielokrotnie karany za przest\u0119pstwa pospolite w tym dokonywanie w spos\u00f3b ci\u0105g\u0142y, pe\u0142ni rol\u0119 przyw\u00f3dcz\u0105 po\u015br\u00f3d os\u00f3b m\u0142odocianych ze \u015brodowisk zagro\u017conych przest\u0119pstwem\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eKarany za przest\u0119pstwa pospolite i zak\u0142\u00f3canie porz\u0105dku publicznego, wywiera niekorzystny wp\u0142yw na otoczenie przyjmuj\u0105c wrog\u0105 postaw\u0119 wobec organ\u00f3w w\u0142adzy i administracji PRL.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eW przesz\u0142o\u015bci karany za przest\u0119pstwa pospolite (kryminalne). Prowadzi paso\u017cytniczy tryb \u017cycia.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wida\u0107 z tego, \u017ce zamkni\u0119to ich profilaktycznie i celowo wpu\u015bcili ich mi\u0119dzy internowanych z \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Wa\u0142brzych wyposa\u017cy\u0142 ich w papierosy i jedzenie. Przy wyj\u015bciu od\u015bpiewali im ca\u0142y repertuar obozowy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tak jak przewidywali\u015bmy, dzi\u015b od nas wypu\u015bcili dwie, a w\u0142a\u015bciwie trzy osoby: Andrzej Surowy i Witek Grodzki. Od\u015bpiewali\u015bmy im Mazura kajdaniarskiego i po\u017cegnali\u015bmy si\u0119. Cieszy\u0142em si\u0119 szczeg\u00f3lnie, \u017ce w\u0142a\u015bnie oni wyszli. Poza tym dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce przywie\u017ali Andrzeja Muszy\u0144skiego ze szpitala z Wroc\u0142awia, esbek przyszed\u0142 po jego rzeczy i powiedzia\u0142, ze Andrzej idzie do domu. To r\u00f3wnie\u017c bardzo nas ucieszy\u0142o. Zosta\u0142o nas w tym pawilonie 33 a w si\u00f3demce 38. Razem 71 os\u00f3b. Dzi\u015b przyjecha\u0142a pani doktor okulista. By\u0142em na badaniu. Zapisa\u0142a mi recept\u0119. Troch\u0119 pogorszy\u0142 mi si\u0119 wzrok, ale my\u015bla\u0142em, ze bardziej. Porozmawiali\u015bmy sobie o \u201estarych Polakach\u201d! Siedzia\u0142a tam prawie 40 minut. Zdoby\u0142em wreszcie od kolego z Nysy tekst \u201eMarszu I Brygady\u201d. Poza tym mam r\u00f3wnie\u017c tekst marszu \u201eCh\u0142opcy z Gol\u0119dzinowa\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Marsz I Brygady<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Legiony to \u017cebracza nuta,<br \/>\nLegiony to ofiarny stos,<br \/>\nLegiony to rycerska buta,<br \/>\nLegiony to strace\u0144c\u00f3w los !<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My, Pierwsza Brygada,<br \/>\nStrzelecka gromada,<br \/>\nNa stos rzucili\u015bmy<br \/>\nSw\u00f3j \u017cycia los,<br \/>\nNa stos, na stos !<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O, ile\u017c m\u0105k, ile cierpienia,<br \/>\nO, ile\u017c krwi, przelanych \u0142ez,<br \/>\nPomimo to nie ma zw\u0105tpienia,<br \/>\nDodaje sil w\u0119dr\u00f3wki kres.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My, Pierwsza Brygada\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Krzyczeli, \u017ce\u015bmy stumanieni,<br \/>\nNie wierz\u0105c nam, \u017ce chcie\u0107 to m\u00f3c!<br \/>\nLeli\u015bmy krew osamotnieni,<br \/>\nA z nami by\u0142 nasz drogi W\u00f3dz!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My, Pierwsza Brygada\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Inaczej si\u0119 dzi\u015b zapatruj\u0105<br \/>\nI trafi\u0107 chc\u0105 do naszych dusz<br \/>\nI m\u00f3wi\u0105 \u017ce nas ju\u017c szanuj\u0105<br \/>\nLecz w\u0142a\u015bnie czas odwetu ju\u017c<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My, Pierwsza Brygada\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Nie chcemy juz od was uznania,<br \/>\nNi waszych m\u00f3w, ni waszych \u0142ez,<br \/>\nSko\u0144czy\u0142y si\u0119 dni ko\u0142atania<br \/>\nDo waszych serc, do waszych kies.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My, Pierwsza Brygada\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b nadszed\u0142 dzie\u0144 porachowania<br \/>\n<em>Za m\u0119k\u0119 serc, za katusz dni<br \/>\n<\/em><em>Nie chciejcie wi\u0119c politowania<br \/>\n<\/em><em>Zasada jest, za krew chciej krwi<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>My, Pierwsza Brygada\u2026<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Dzisiaj ju\u017c my jedno\u015bci\u0105 silni<br \/>\nTworzymy Polsk\u0119 \u2013 przodk\u00f3w mit,<br \/>\n\u017be wy w tej pracy nie do\u015b\u0107 pilni,<br \/>\nZostanie wam potomnych wstyd!<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My, Pierwsza Brygada<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>\u00a0<\/em>\u201eCh\u0142opcy z Gol\u0119dzinowa\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b mamy ju\u017c pyskaczy \u2013 ekstremist\u00f3w<br \/>\nWe\u017a pa\u0142\u0119 w gar\u015b\u0107 i pa\u0142\u0105 bij we \u0142by<br \/>\nNauki dobre wzi\u0119li\u015bmy wszak od faszyst\u00f3w<br \/>\nMy nie boimy si\u0119 przelewu bratniej krwi<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wi\u0119c wolny szlak Ch\u0142opcom z Gol\u0119dzinowa<br \/>\nWi\u0119c wolny szlak junakom z KBW<br \/>\nNajwy\u017cszy czas zape\u0142ni\u0107 cele Mokotowa<br \/>\nI ku wolno\u015bci wie\u015b\u0107 w kajdanach lud<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">A gdy spod pa\u0142 g\u0119gaczy krew wytry\u015bnie<br \/>\nI w nery wer\u017cnie si\u0119 ubecki but<br \/>\nJutrzenka wzejdzie nam w ludowej tu ojczy\u017anie<br \/>\nI rozpoczniemy nowy gospodarczy cud<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My w czo\u0142gach przetrzymamy ka\u017cd\u0105 si\u0142\u0119<br \/>\nC\u00f3\u017c z go\u0142\u0105 pi\u0119\u015bci\u0105 mo\u017ce durny lud<br \/>\nKontrrewolucja trwa\u0107 nie mo\u017ce u nas d\u0142u\u017cej<br \/>\nMy na niesforn\u0105 t\u0142uszcz\u0119 mamy knut!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Bo nam przy\u015bwieca wz\u00f3r \u201ekrwawego Miecia\u201d<br \/>\nJak op\u0119tanych wrog\u00f3w bra\u0107 pod mur<br \/>\nPami\u0119ta\u0107 zawsze przysz\u0142e b\u0119d\u0105 nas stulecia<br \/>\nNas, komunist\u00f3w wojuj\u0105cych wz\u00f3r<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">A gdy w kajdany ustroim \u201eludow\u0105\u201d<br \/>\nI gdy w wi\u0119zieniach miejsca b\u0119dzie brak<br \/>\nZa nasza przecie\u017c lud opowie si\u0119 odnow\u0105<br \/>\nP\u0119dzony na sybirski stary trakt<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">3 i 4 zwrotka \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d \u2013 wersja niewolnicza.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wr\u00f3\u0107 nowej Polsce \u015bwietno\u015b\u0107 staro\u017cytn\u0105<br \/>\nU\u017cy\u017aniaj pola, spustoszone \u0142any<br \/>\nNiech szcz\u0119\u015bcie, pok\u00f3j na nowo zakwitn\u0105<br \/>\nPrzesta\u0144 nas kara\u0107 Bo\u017ce zagniewany<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jedno Twe s\u0142owo \u2013 ziemskich w\u0142adc\u00f3w Panie<br \/>\nZ prochu nas znowu podnie\u015b\u0107 by\u0142o zdolne<br \/>\nA gdy zas\u0142u\u017cym na twe ukaranie<br \/>\nObr\u00f3\u0107 nas w prochy, ale prochy wolne<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 21<sup>30<\/sup>. Jeste\u015bmy ju\u017c zamkni\u0119ci w celach. Ogl\u0105dali\u015bmy dzi\u015b ten \u201eteatrzyk\u201d po dzienniku o internowanych. My tutaj, w tym wi\u0119zieniu i nasze rodziny dobrze wiemy jaka jest prawda, jak wygl\u0105daj\u0105 domy wczasowe i pensjonaty. Jeszcze jedno wielkie oszustwo zaserwowane przez rz\u0105dowe \u015brodki masowego przekazu. Trzeba te k\u0142amstwa demaskowa\u0107, trzeba na ka\u017cdym kroku ludziom przekazywa\u0107 prawd\u0119. Kiedy\u015b, jak si\u0119 sko\u0144czy ta wojna b\u0119dziemy to wszystko wyja\u015bniali. Nie wierz\u0119 aby ludzie uwierzyli w te bzdury, kt\u00f3re si\u0119 teraz serwuje. Na pewno du\u017co zamieszania to wprowadza, ale nie wolno si\u0119 temu poddawa\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">tekst wiersza i piosenki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jutro czwartek, widzenia. Z \u0142aski ja\u015bnie o\u015bwieconego komendanta mam widzenie przed\u0142u\u017cone o p\u00f3\u0142 godziny! Dosta\u0142em \u201ezawrotu g\u0142owy\u201d, kiedy si\u0119 dowiedzia\u0142em, \u017ce na moje podanie o dwie godziny on da\u0142 mi 1,5! Jutro zobacz\u0119 dzieci i Zuzi\u0119. Nareszcie!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>11 MARCA 1982 r. (czwartek) 89 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka \u2013 godz. 7<sup>00<\/sup>. Dy\u017cur ma Garsija. To dobrze. Dzi\u015b s\u0105 widzenia, wi\u0119c mo\u017ce nie b\u0119d\u0105 zbyt dok\u0142adnie rewidowali. Mam dzisiaj widzenie. Zuzia pewnie przyjedzie z dzie\u0107mi. Rano o 8<sup>00<\/sup> jak zwykle spotykamy si\u0119 na \u015bwietlicy na codziennej modlitwie. Dzi\u015b modlimy si\u0119 w intencji naszych rodzin i bliskich. Odczytuj\u0119 dzi\u015b Psalm 139 \u201eB\u00f3g wszystko przenika\u201d i pi\u0119kne s\u0142owa tego psalmu:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eTy bowiem utworzy\u0142e\u015b moje nerki,<br \/>\nty utka\u0142e\u015b mnie w \u0142onie mej matki<br \/>\nDzi\u0119kuj\u0119 ci, \u017ce mnie stworzy\u0142e\u015b tak cudownie,<br \/>\ngodne podziwu s\u0105 twoje dzie\u0142a.\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Rano za oknem zimno, \u015bnieg z deszczem. Sprawdza si\u0119 przys\u0142owie: \u201ew marcu jak w garncu\u201d. Jak te rodziny wytrzymuj\u0105 za bram\u0105 w tak\u0105 pogod\u0119. Mam nadziej\u0119, \u017ce nie b\u0119d\u0105 tam ludzi trzymali. Od rana nie ma \u015bwiat\u0142a. Atmosfera jest lekko ponura. Ok. godz. 9<sup>00<\/sup> wychodz\u0105 ludzie na pierwsze widzenia. Przys\u0142ali nam specjalist\u0119 do rewizji, to chyba jeden z tych od Siwego. Bierze ka\u017cdego na \u015bwietlic\u0119 i dok\u0142adnie przetrz\u0105sa. Ok. godz. 11<sup>30<\/sup> wo\u0142aj\u0105 mnie i Jurka N. (z celi 51). rewizja. Oczywi\u015bcie nic nie znajduj\u0105. Widzenia w kawiarni (Wa\u0142brzych chyba w tej du\u017cej sali). Witam si\u0119 z mam\u0105 i Zuzi\u0105. Zdziwi\u0142em si\u0119 troch\u0119, \u017ce bez dzieci, ale Zuzia m\u00f3wi, ze troch\u0119 choruj\u0105. Mo\u017ce to i dobrze, \u017ce nie bra\u0142a dzieci bo fatalna pogoda. Mama wr\u00f3ci\u0142a z Zakopanego. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Maks wyst\u0105pi\u0142 z \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Raczej si\u0119 tego spodziewa\u0142em. zreszt\u0105 nigdy nie traktowa\u0142em zbyt powa\u017cnie jego cz\u0142onkostwa w \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce dla niego najwa\u017cniejsza jest kariera i to dowolnym kosztem. Na widzeniu do\u015b\u0107 du\u017cy luz. Nie pilnuj\u0105. Esbek, czeladnik by\u0142 tylko przez chwil\u0119, By\u0142 nawet taki okres, \u017ce na sali nie by\u0142o \u017cadnego z klawiszy. P\u00f3\u017aniej Zuzia przesz\u0142a na drug\u0105 stron\u0119 sto\u0142u ko\u0142o mnie. Mogli\u015bmy si\u0119 troch\u0119 przytuli\u0107 i poszepta\u0107 sobie na ucho. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce \u017ale wygl\u0105da. Wyszczupla\u0142a, szczeg\u00f3lnie na twarzy. Tak nie mo\u017ce by\u0107. Zuzia musi o siebie dba\u0107. Umartwianie si\u0119 nic nie pomo\u017ce, a nawet mo\u017ce doprowadzi\u0107 do tego, \u017ce trudniej nam b\u0119dzie znie\u015b\u0107 roz\u0142\u0105k\u0119. Teraz trzeba\u00a0 by\u0107 silnym. Ja zawsze, nawet w najgorszych sytuacjach by\u0142em optymist\u0105 i wierz\u0105, \u017ce nasz kraj wyjdzie z tego i wr\u00f3ci spok\u00f3j do naszych dom\u00f3w. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Zuzia by\u0142a na przes\u0142uchaniu na Komendzie Woj.. Oczywi\u015bcie nak\u0142aniali j\u0105 do wyjazdu na zach\u00f3d. Pad\u0142o takie zdanie, \u017ce oni troszcz\u0105 si\u0119 o nasz\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107, \u017ce nie mog\u0105 si\u0119 ze mn\u0105 dogada\u0107, wi\u0119c dlatego z ni\u0105 rozmawiaj\u0105. Poza tym stwierdzili, \u017ce ja tutaj wywieram z\u0142y wp\u0142yw na ludzi, \u017ce ludzie s\u0105 zastraszeni itp. itd.. Ewidentne bzdury. Widzenie trwa\u0142o p\u00f3\u0142torej godziny. Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 za dwa tygodnie. Ojciec chce si\u0119 ze mn\u0105 zobaczy\u0107 (nie widzieli\u015bmy si\u0119 wiele lat), wi\u0119c Zuzia przyjedzie z dzie\u0107mi i z ojcem. Po\u017cegnali\u015bmy si\u0119, dosta\u0142em pi\u0119kne tulipany. Przynios\u0142y a\u017c trzy torby jedzenia. Strasznie du\u017co. Nie chc\u0119 bra\u0107 tego jedzenia, ale co robi\u0107. Zuzia m\u00f3wi, \u017ce wiele z tego ludzie przynosz\u0105 i prosz\u0105, \u017ceby nam przekaza\u0107. Po widzeniu zosta\u0142em w sali ja z Markiem D.. Przewracali nam do\u015b\u0107 dok\u0142adnie torby. Poza tym \u201erewizor\u201d przyczepi\u0142 si\u0119 do znaczka \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d, kt\u00f3ry wzi\u0105\u0142em od mamy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jeszcze przed p\u00f3j\u015bciem na widzenie, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wychodz\u0105 na wolno\u015b\u0107 dwie osoby: Rysiek \u0141o\u015b (Boles\u0142awiec) i Mieczys\u0142aw Dro\u0144 (Dolmel, Piechowice). Po\u017cegna\u0142em si\u0119 z nimi przed widzeniem. Ch\u0142opcy za\u015bpiewali im Mazura i Walczyka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przyszli\u015bmy z widzenia a tu niespodzianka. Okaza\u0142o si\u0119, ze odwiedzili nas: dr Romuald Kuk\u0142owicz \u2013 delegat Prymasa Polski do Komisji Krajowej, ekspert i doradca KK oraz ksi\u0105dz Klemens \u015aliwi\u0144ski \u2013 z Sekretariatu Episkopatu. Chodzili po celach, rozmawiali z lud\u017ami, przynie\u015bli obrazki i medaliki. Dr Kuko\u0142owicz prosi\u0142 o wszystkie informacje na temat szykanowania internowanych i ich rodzin. Na zako\u0144czenie od\u015bpiewali\u015bmy im Hymn Internowanych. Widzia\u0142em, \u017ce byli wzruszeni. Po po\u0142udniu uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. Przedtem rozmawiali\u015bmy du\u017co z lud\u017ami o sytuacji w kraju, w rodzinach i w zak\u0142adach. Dzi\u015b podczas rewizji przed widzeniami nic nie znale\u017ali. \u015awiat\u0142o T\u0142ok zgasi\u0142 po godz. 23<sup>00<\/sup>. Zosta\u0142o nas 31 os\u00f3b. Zbli\u017ca si\u0119 13 marca \u2013 trzy miesi\u0105ce od rozpocz\u0119cia wojny.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>12 MARCA 1982 r. (pi\u0105tek) 90 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wstajemy jak zwykle o godz. 7<sup>00<\/sup>. O godz. 7<sup>30<\/sup> wychowawca chodzi i sprawdza czy wszyscy wstali (ostatnia g\u0142upota). Oczywi\u015bcie nie wsta\u0142 \u201eKajtek\u201d z celi 51 (ten z Opola). Ma\u0142o tego jeszcze porucznikowi dosta\u0142o si\u0119 ostro za to, \u017ce pr\u00f3buj\u0105 go budzi\u0107 o tej porze. Godz. 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlic\u0119 przychodzi 15 os\u00f3b. Czyta\u0142em dzi\u015b Psalm 73 \u201eZagadka powodzenia grzesznik\u00f3w\u201d. Ko\u0144czymy jak zwykle pie\u015bni\u0105 \u201eBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d. Jutro 13 marca, postanowili\u015bmy, \u017ce jutro rano b\u0119dziemy si\u0119 modli\u0107 w intencji ojczyzny i nas wszystkich. Uwa\u017cam, \u017ce nie ma sensu specjalnie czci\u0107 tej \u201emiesi\u0119cznicy\u201d gdy\u017c nie ma si\u0119 czym chwali\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b Janusz S. dostarczy\u0142 nam tekst \u201ePie\u015bni Konfederat\u00f3w Barskich\u201d J. S\u0142owackiego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nigdy z kr\u00f3lami nie b\u0119dziem w aliansach,<br \/>\nNigdy przed moc\u0105 nie ugniemy szyi,<br \/>\nBo u Chrystusa my na ordynansach,<br \/>\nS\u0142udzy Maryi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">B\u00f3g naszych ojc\u00f3w i dzi\u015b jest z nami!<br \/>\nWi\u0119c nie dopu\u015bci upa\u015b\u0107 w \u017cadnej kl\u0119sce,<br \/>\nWszak p\u00f3ki On by\u0142 z naszymi ojcami,<br \/>\nByli zwyci\u0119zce !<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ze skowronkami wstali\u015bmy do pracy<br \/>\nI spa\u0107 p\u00f3jdziemy o wieczornej zorzy.<br \/>\nAle w grobowcu my jeszcze \u017co\u0142dacy<br \/>\nI hufiec Bo\u017cy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">B\u00f3g jest ucieczka i obrona nasz\u0105!<br \/>\nP\u00f3ki On z nami ca\u0142e piek\u0142a p\u0119kn\u0105 !<br \/>\nAni ogniste smoki nas ustrasz\u0105<br \/>\nAni ul\u0119kn\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wi\u0119c cho\u0107 si\u0119 sp\u0119ka \u015bwiat i zadr\u017cy s\u0142o\u0144ce,<br \/>\nChocia\u017c si\u0119 chmury i morza nasro\u017c\u0105,<br \/>\nCho\u0107by na smokach wojska lataj\u0105ce,<br \/>\nNas nie zatrwo\u017c\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wi\u0119c nie wpadniemy w \u017cadn\u0105 wilcz\u0105 jam\u0119,<br \/>\nNie ul\u0119kniemy przed mocarzy w\u0142adz\u0105,<br \/>\nWiedz\u0105c, \u017ce nawet grobowce nas same<br \/>\nBogu oddadz\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Bo kto zaufa\u0142 Chrystusowi Panu<br \/>\nI szed\u0142 na \u015bwi\u0119te Kraju werbowanie,<br \/>\nTen, de profundis, z ciemnego kurhanu<br \/>\nNa tr\u0105b\u0119 wstanie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nie z\u0142amie nas g\u0142\u00f3d, ni \u017caden frasunek,<br \/>\nAni zho\u0142duj\u0105 \u017cadne \u015bwiata ho\u0142dy;<br \/>\nBo na Chrystusa my poszli werbunek<br \/>\nNa Jego \u017co\u0142dy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dosta\u0142em wczoraj zeszyt nutowy, postanowi\u0142em zrobi\u0107 \u015bpiewnik internowanych. Zbieramy pie\u015bni, wszystkie kt\u00f3re si\u0119 tu \u015bpiewa. Jednak z pie\u015bni\u0105 na ustach jest o wiele l\u017cej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 9<sup>30<\/sup> \u2013 \u0142a\u017ania. P\u00f3\u017aniej o godz. 11<sup>30<\/sup> wychodzimy na spacer. Jeszcze przed spacerem przyszed\u0142 wychowawca i skar\u017cy\u0142 si\u0119 mi, \u017ce zagin\u0119\u0142a ksi\u0105\u017cka \u201eParasol\u201d, kt\u00f3r\u0105 mieli w depozycie? Ja m\u00f3wi\u0119, \u017ce trudno. Ja jej nie pilnowa\u0142em a ich obowi\u0105zkiem jest odda\u0107 to co zabrali na przeszukaniu. Podczas spaceru dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce wychodz\u0105 trzy osoby: Janusz Klita (Lubawka), Edward Kowalczyk (KWB Tur\u00f3w) i Pawe\u0142 Jarosz (Luba\u0144). Po spacerze zebrali\u015bmy si\u0119 na korytarzu i od\u015bpiewali\u015bmy ch\u0142opakom Mazura Kajdaniarskiego, po\u017cegnali\u015bmy si\u0119 serdecznie. Jako\u015b w takim momencie zapomina si\u0119 o niesnaskach i nieporozumieniach. Zawsze s\u0105 to chwile wzruszaj\u0105ce i podnios\u0142e. Cieszymy si\u0119, \u017ce nasi koledzy wychodz\u0105 a jednocze\u015bnie ro\u015bnie w nas nadzieja, \u017ce wszyscy wyjdziemy w ko\u0144cu z tego wi\u0119zienia. Wczoraj z Wa\u0142brzycha wypu\u015bcili 5 os\u00f3b. Ich zosta\u0142o chyab32 a nas jest 28.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz zbli\u017ca si\u0119 godz. 14<sup>00<\/sup>. Zjedli\u015bmy obiad \u2013 makaron z sosem i sur\u00f3wka. Za oknami pi\u0119kna wiosenna pogoda. Ju\u017c prawie nie ma \u015bladu po \u015bniegu, kt\u00f3ry okry\u0142 ziemi\u0119 w nocy. Gdzie sp\u0119dzimy \u015bwi\u0119ta wielkanocne?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po po\u0142udniu siadam do angielskiego. mam dobre ksi\u0105\u017cki a co najwa\u017cniejsze bardzo ciekawe \u201eEssential English for foreign students by C.E. ESKERSLEY. Poza tym Zuzia przynios\u0142a mi s\u0142owniki, wi\u0119c mog\u0119 si\u0119 swobodnie uczy\u0107. O godz. 17<sup>30<\/sup> nam\u00f3wili mnie na bryd\u017ca. Grali\u015bmy do godz. 19<sup>00<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O 19<sup>00<\/sup> spotykamy si\u0119 na \u015bwietlicy \u2013 codzienny \u015bpiew. Ten \u015bpiew tak wr\u00f3s\u0142 w nasz porz\u0105dek dnia, \u017ce naprawd\u0119 trudno by\u0142 by\u0142o si\u0119 odzwyczai\u0107. Wieczorem ko\u0144cz\u0119 angielski. Dy\u017cur nocny ma Garsija. Po dzienniku ludzie ogl\u0105dali film czeski w odcinkach. Ja usiad\u0142em do czytania Sumer\u00f3w. Krzysiek spyta\u0142 mnie co b\u0119d\u0119 robi\u0142 je\u017celi po wyj\u015bciu zarz\u0105d nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 pracowa\u0107. Ju\u017c przedtem d\u0142ugo si\u0119 nad tym zastanawia\u0142em. Na pewno nie odejd\u0119 od sprawy. Trzeba b\u0119dzie dzia\u0142a\u0107 bardzo ostro\u017cnie, \u017ceby nie da\u0107 si\u0119 zamkn\u0105\u0107. Je\u017celi chodzi o prac\u0119 to b\u0119d\u0119 si\u0119 stara\u0142 przenie\u015b\u0107 z WUT-u do jakiego\u015b zak\u0142adu, gdzie jest du\u017co robotnik\u00f3w. Nawet jestem zdecydowany przej\u015b\u0107 do pracy fizycznej. Tak sobie rozmawiali\u015bmy, \u017ce nie boimy si\u0119 esbek\u00f3w, nie boimy si\u0119 policji, ale boimy si\u0119 ludzi, kt\u00f3rzy teraz dzia\u0142aj\u0105 na zewn\u0105trz. Jak nas przyjm\u0105? Czy my b\u0119dziemy umieli si\u0119 tam znale\u017a\u0107? Dzi\u015b w nocy up\u0142ywaj\u0105 trzy miesi\u0105ce wi\u0119zienia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>13 MARCA 1982 r. (sobota) 91 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b nies\u0142awna \u201erocznica\u201d. Trzy miesi\u0105ce up\u0142yn\u0119\u0142o od chwili kiedy Junta zaatakowa\u0142a spo\u0142ecze\u0144stwo. Trzy miesi\u0105ce wi\u0119zienia, trzy miesi\u0105ce szykan i ograniczania praw obywatelskich. Najwy\u017cszy czas aby ta wojna si\u0119 sko\u0144czy\u0142a. Coraz bardziej dochodzimy do przekonania, \u017ce temu re\u017cimowi nie zale\u017cy na nas, na spo\u0142ecze\u0144stwie. Oni po prostu chc\u0105 zniszczy\u0107 kraj i ludzi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudka o godz. 7<sup>00<\/sup>. Budzi nas wychowawca. O godz. 8<sup>00<\/sup> na \u015bwietlicy zbiera si\u0119 21 os\u00f3b. a pocz\u0105tku powiedzia\u0142em kilka s\u0142\u00f3w o naszej postawie, o tym, \u017ce musimy trwa\u0107 i nie mo\u017cemy si\u0119 da\u0107 z\u0142ama\u0107. Codzienn\u0105 modlitw\u0119 po\u015bwi\u0119cili\u015bmy dzi\u015b Ojczy\u017anie \u2013 wolnej i niepodleg\u0142ej Polsce. P\u00f3\u017aniej \u201eKiedy ranne wstaj\u0105 zorze\u201d, Ojcze nasz, Zdrowa\u015b Mario. Odczyta\u0142em Psalm 35 \u201e Wo\u0142anie o pomoc przeciw niewdzi\u0119cznikom\u201d. Ten psalm czytali\u015bmy 20 dni temu. Oddaje on doskonale obecn\u0105 sytuacj\u0119 w naszym kraju, a pisany by\u0142 przecie\u017c ponad 2 tysi\u0105ce lat temu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 10<sup>00<\/sup>. Wa\u0142brzych jest na spacerze. Kilku naszych koleg\u00f3w posz\u0142o do lekarza \u2013 przyszed\u0142 neurolog. Posprz\u0105ta\u0142em cel\u0119, gdy\u017c mam dzi\u015b dy\u017cur. Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119, \u017ce po spacerze spotykamy si\u0119 w celi 46 na wsp\u00f3lnym \u015bpiewaniu. Po prostu chcemy nauczy\u0107 si\u0119 nowych pie\u015bni i przypomnie\u0107 sobie stare. Pie\u015b\u0144 bardzo pomaga w wytrwaniu. Dzi\u015b otrzymali\u015bmy z magazynu kapcie i skarpety. Z\u0142o\u017cyli\u015bmy zapotrzebowanie na 14 par kapci i 15 par skarpet. S\u0105 to dary od Episkopatu Polskiego. We\u0142niane kapcie chyba robione w ochronkach przez rencist\u00f3w i emeryt\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 11<sup>30<\/sup> zbieramy si\u0119 w celi 46. Przychodzi oko\u0142o 10 os\u00f3b. Ledwie zacz\u0119li\u015bmy \u015bpiewa\u0107, a ju\u017c zjawi\u0142 si\u0119 Ko\u0144. M\u00f3wi, \u017ce nie wolno \u015bpiewa\u0107, \u017ce nie ma na to zgody komendanta. Pyta czy sk\u0142adali\u015bmy podanie do komendanta? Ob\u015bmiali\u015bmy go i po prostu zag\u0142uszyli\u015bmy go \u015bpiewem. \u015apiewali\u015bmy prawie godzin\u0119. Ludzie nauczyli si\u0119 pie\u015bni Konfederat\u00f3w Barskich. P\u00f3\u017aniej obiad. Sobota, a wi\u0119c jak zwykle litra\u017c \u2013 g\u0119sta zupa ze wszystkiego. To jest chyba danie \u2013 specjalno\u015b\u0107 zak\u0142adu. Robi\u0105 to rzeczywi\u015bcie dobrze. Po obiedzie czytam Sumer\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po po\u0142udniu przygotowujemy projekt \u015bpiewnika, spisujemy wszystkie pie\u015bni i piosenki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b ok. godz. 12<sup>00<\/sup> wysz\u0142y trzy osoby z Wa\u0142brzycha. Stan zmniejszy\u0142 si\u0119 u nich do 29 os\u00f3b. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce w poniedzia\u0142ek prawdopodobnie wypuszcz\u0105 na wolno\u015b\u0107 od nas trzy osoby: Jurek Nalichowski (51),Janusz Przyby\u0142a\u00a0 i Staszek Siemrzuch (35). Oby to by\u0142a prawda. Dni tutaj s\u0105 do\u015b\u0107 podobne jeden do drugiego. Tak w tej pozornej monotonii min\u0119\u0142o ju\u017c ponad 90 dni. Ile mo\u017cna zrobi\u0107 dobrego dla ludzi przez ten czas? Zabrali nam te trzy miesi\u0105ce i niestety tego czasu nikt nam ju\u017c nie odda. Dlatego uwa\u017cam, \u017ce nie mamy prawa tutaj traci\u0107 czasu. Musimy ten pobyt wykorzysta\u0107 maksymalnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19<sup>00<\/sup> \u2013 zbieramy si\u0119 jak co dzie\u0144 na \u015bwietlicy. \u015apiewamy nasze codzienne pie\u015bni. Jutro niedziela. Nareszcie b\u0119dziemy mogli przekaza\u0107 ksi\u0119dzu radosn\u0105 nowin\u0119. W tym tygodniu wysz\u0142o 10 os\u00f3b: Taraszkiewicz, Buga\u0144ski, Kwiatosz (08.03), Grodzki, Surowy (10.03), Dro\u0144, \u0141o\u015b (11.03), Jarosz, Klita, Kowalczyk (12.03).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">P\u00f3\u017aniej dziennik (kt\u00f3rego zreszt\u0105 nie ogl\u0105dam). Po dzienniku uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. \u015awiat\u0142o zgasi\u0142 nam o godz. 22<sup>50<\/sup>. Dy\u017cur nocny ma ten nowy st. strzelec. Ch\u0142opcy chcieli zosta\u0107 na telewizji, na filmie, kt\u00f3ry mia\u0142 si\u0119 rozpocz\u0105\u0107 po godz. 23<sup>00<\/sup>. Wychowawca zezwoli\u0142 na program TV do godz. 23<sup>00<\/sup>. Klawisz dlatego nie chcia\u0142 si\u0119 zgodzi\u0107. Kilka os\u00f3b mimo to zosta\u0142o na telewizji, cela 51 i kilku innych (\u0142\u0105cznie ok. 7 os\u00f3b). Oddzia\u0142owy zadzwoni\u0142 do oficera dy\u017curnego i poskar\u017cy\u0142 si\u0119, \u017ce internowani nie chc\u0105 zej\u015b\u0107 ze \u015bwietlicy do cel. Po 15 minutach \u2013 akcja \u201eSzarik\u201d. Zjawia si\u0119 oficer dy\u017curny w towarzystwie dw\u00f3ch klawiszy \u2013 goryli z psem. Akcj\u0105 kieruje esbek w sk\u00f3rze. Weszli do pawilonu no i internowani musieli niestety opu\u015bci\u0107 sal\u0119 telewizyjn\u0105. Ekipa \u201eSzarik\u201d przenios\u0142a si\u0119 na pawilon VI. Tam ludzie po cichu za zgod\u0105 oddzia\u0142owego ogl\u0105dali film. W momencie jak zauwa\u017cyli co si\u0119 dzieje, zgasili \u015bwiat\u0142o i telewizor, oddzia\u0142owy zamkn\u0105\u0142 ich na \u015bwietlicy. Jednak wpadli a w\u0142a\u015bciwie wpad\u0142 oddzia\u0142owy. Musieli opu\u015bci\u0107 sal\u0119. I wszystko przez jednego durnia z jedn\u0105 belk\u0105. Pewnie chce zarobi\u0107 na nast\u0119pne belki.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zasn\u0119li\u015bmy ok. godz. 24<sup>00<\/sup>.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>14 MARZEC 1982 r. (niedziela) 92 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b rano zaskoczyli nas bardzo gdy\u017c zbudzili nas dopiero o godz. 7.45. O \u00f3smej kiedy zebrali\u015bmy si\u0119 na \u015bwietlicy niekt\u00f3rzy koledzy pytali dlaczego dzi\u015b zaczynamy tak wcze\u015bnie, o 7.15. Na modlitw\u0119 przysz\u0142o 12 os\u00f3b. Dzi\u015b odczyta\u0142em Psalm 104 \u201eStworzenie wielbi Boga\u201d. Rysiu zrobi\u0142 nam dzi\u015b bardzo dobre \u015bniadanie \u2013 sma\u017cona papryka z cebul\u0105. Pierwszy raz w tym roku jad\u0142em papryk\u0119. Przed po\u0142udniem czyta\u0142em ksi\u0105\u017ck\u0119 i uczy\u0142em si\u0119 troch\u0119 angielskiego. Zebrali\u015bmy ju\u017c prawie wszystkie pie\u015bni do naszego \u015bpiewnika. Dosy\u0107 poka\u017any zbiorek\u00a0 Sko\u0144czy\u0142em dzisiaj pisa\u0107 nuty. Mieli\u015bmy informacj\u0119, \u017ce kogo\u015b z Wa\u0142brzycha cofn\u0119li z bramy (pono\u0107 mia\u0142 wychodzi\u0107). Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to nie jest prawda. Wychodzi\u0142o trzech ludzi i jeden pojecha\u0142 do Wa\u0142brzycha z ubekami. Pozostali dwa my\u015bleli, \u017ce tamtego wr\u00f3cili do wi\u0119zienia. Tak\u0105\u00a0 informacj\u0119\u00a0 pu\u015bcili przez widzenia i zrobi\u0142a si\u0119 afera.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. godz. 11.00 wychodzimy na spacer. Pi\u0119kna, wiosenna pogoda, a\u017c przykro patrze\u0107 na wiosn\u0119 przez kraty i drut. Zdawa\u0142oby si\u0119, \u017ce je\u017celi mamy co je\u015b\u0107 i pi\u0107 mo\u017cemy si\u0119 wyspa\u0107 to powinno by\u0107 wszystko w porz\u0105dku. Nie jest to takie proste. Trzy miesi\u0105ce w zamkni\u0119ciu, w oderwaniu od rodzin i \u015bwiata odciska si\u0119 pi\u0119tnem na psychice ka\u017cdego z nas.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wydaje mi si\u0119, \u017ce to wszystko trzeba znosi\u0107 z pe\u0142n\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105. Nie wolno \u201ena si\u0142\u0119\u201d zapomina\u0107 o tym co si\u0119 dzieje na zewn\u0105trz, nie wolno odgania\u0107 od siebie wspomnie\u0144 i t\u0119sknoty.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W ten spos\u00f3b mo\u017cna si\u0119 zap\u0119dzi\u0107 w \u201ekozi r\u00f3g\u201d i wpa\u015b\u0107 w depresj\u0119 psychiczn\u0105. Cz\u0142owiek do wielu rzeczy mo\u017ce si\u0119 przystosowa\u0107, jednocze\u015bnie bardzo pr\u0119dko potrafi dostosowywa\u0107 si\u0119 zmieniaj\u0105cej si\u0119 sytuacji. Najwa\u017cniejsze to zachowywa\u0107 godno\u015b\u0107. Wr\u00f3cimy do rodzin, do \u017cona i dzieci i na pewno w ko\u0144cu zwyci\u0119\u017cy prawda. Nic nie pomo\u017ce teraz umartwianie si\u0119. Trzeba trwa\u0107 z podniesion\u0105 g\u0142ow\u0105. Kierunek wyznaczyli\u015bmy jednoznacznie w sierppniu 80 roku. Z tej drogi nie wolno nam zej\u015b\u0107. Podczas spaceru pojawi\u0142 si\u0119 esesman(jest dzi\u015b oficerem dy\u017curnym) i dow\u00f3dca zmiany. Poszli do Pawilonu VII. Jego pojawienie si\u0119 przewa\u017cnie zwiastuje \u201ezadym\u0119\u201d ale dzi\u015b jako\u015b przesz\u0142o spokojnie. Spacer ko\u0144czy si\u0119 po godz. 12.00. Wczoraj, na drodze ko\u0142o wi\u0119zienia pojawi\u0142 si\u0119 Antek N. z c\u00f3rk\u0105. Na razie jest to jedyny z tych, kt\u00f3rzy st\u0105d wyszli i odwa\u017cyli si\u0119 przyj\u015b\u0107 pod wi\u0119zienie i przywita\u0107 z nami. Oczywi\u015bcie bez s\u0142\u00f3w gestami, ale jest to bardzo wymowne. Po spacerze obiad \u2013 rozgotowana kasza i kotlet mielony z sur\u00f3wk\u0105. Przygotowujemy si\u0119 do mszy \u015bw. Dy\u017curni posprz\u0105tali \u015bwietlic\u0119, przygotowali o\u0142tarz. Na tablicy \u2013 pie\u015bni religijne. Ok. godz. 13.50 przychodzi ksi\u0105dz proboszcz. Kilka os\u00f3b przyst\u0119puje do spowiedzi. Rozmawiam z ksi\u0119dzem o sytuacji u nas. O tym ilu wysz\u0142o. Przekaza\u0142em aktualn\u0105 list\u0119. Ksi\u0105dz wzi\u0105\u0142 od nas talony i ma nam przekaza\u0107 jakie\u015b paczki. O godz. 14.15 rozpoczyna si\u0119 msza \u2013 \u015bpiewamy pod\u00a0 \u201ePod Tw\u0105 obron\u0119\u201d. W kazaniu ksi\u0105dz odczytuje list abpa Gulbinowicza do archidiecezjan. List bardzo mocny, jednoznacznie pot\u0119piaj\u0105cy stan wojenny. Utkwi\u0142o mi w pami\u0119ci jedno bardzo wa\u017cne sformu\u0142owanie, \u017ce bez odbudowy moralnej spo\u0142ecze\u0144stwa nie mo\u017ce by\u0107 mowy o odbudowie gospodarczej pa\u0144stwa. Je\u017celi nie b\u0119dzie jedno\u015bci w narodzie to nie b\u0119dzie mo\u017cliwe odbudowanie domu ojczystego. I jeszcze takie s\u0142owa: Je\u017celi Jaruzelski, Kania i Gierek nie ukorz\u0105 si\u0119 i nie ukl\u0119kn\u0105 przy kratkach konfesjona\u0142u to na pewno nie potrafi\u0105 kierowa\u0107 pa\u0144stwem. Jest to sformu\u0142owanie symboliczne, wskazuj\u0105ce, \u017ce bez wiary nie ma prawdziwej ojczyzny. Ko\u015bci\u00f3\u0142 ju\u017c raz wyst\u0105pi\u0142 z propozycj\u0105 wyj\u015bcia z kryzysu, pojednania narodowego, ale WRON nie zareagowa\u0142 na t\u0105 propozycj\u0119. W li\u015bcie swym arcybiskup Gulbinowicz kilkakrotnie bezpo\u015brednio zwraca si\u0119 do nas, do internowanych, do wi\u0119zionych i do naszych rodzin. Jest to wskazanie dla nas aby wytrzyma\u0107 do ko\u0144ca. Ksi\u0105dz przekaza\u0142 nam, \u017ce stara\u0142 si\u0119\u00a0 przyjecha\u0107 do nas biskup Dyczkowski, ale poniewa\u017c podczas pobytu w Nysie wypowiedzia\u0142 si\u0119 zbyt ostro, wi\u0119c cofni\u0119to mu zezwolenie na przyjazd do Kam. G\u00f3ry. Aktualnie stara si\u0119 o to arcybiskup Gulbinowicz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jednocze\u015bnie ksi\u0105dz przekaza\u0142, \u017ce stara si\u0119 o to aby nam zorganizowa\u0107 wielkopostne rekolekcje. B\u0119dziemy mieli o tym wiadomo\u015b\u0107 we \u015brod\u0119. Msz\u0119 sko\u0144czyli\u015bmy o godz. 15.15. po po\u0142udniu czyta\u0142em trocz\u0119 i uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. Ko\u0144czy si\u0119 niedziela.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dy\u017cur nocny ma Ko\u0144. Oczywi\u015bcie udaje s\u0142u\u017cbist\u0119 i tym, kt\u00f3rzy nie maj\u0105 przed\u0142u\u017ce\u0144 gasi \u015bwiat\u0142o o godz. 21.00. Ksi\u0105dz dzi\u015b powiedzia\u0142, \u017ce klawisze nie chc\u0105 nas pilnowa\u0107, tzn. nie chc\u0105 tu pe\u0142ni\u0107 s\u0142u\u017cby bo nie mog\u0105 si\u0119 tu wym\u0105drza\u0107 i nie maj\u0105 praktycznie nad nami w\u0142adzy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>15 MARZEC 1982 r. (poniedzia\u0142ek) 93 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudka o godz. 7.00. budzi nas Garsija. Rano robi\u0119 pranie. O godz. 8.00 spotykamy si\u0119 na \u015bwietlicy. Przychodzi 13 os\u00f3b. Dzi\u015b czytam Psalm 102 \u201ePro\u015bby wygna\u0144ca\u201d. Postanowili\u015bmy, \u017ce od jutra b\u0119dziemy \u015bpiewali na zako\u0144czenie porannej modlitwy \u2013 Pie\u015b\u0144 konfederat\u00f3w barskich\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przed po\u0142udniem grali\u015bmy troch\u0119 w pingponga. P\u00f3\u017aniej spacer. Przed spacerem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wychodzi Zbyszek Bobak z KWB Tur\u00f3w. Po spacerze za\u015bpiewali\u015bmy mu Mazura Kajdaniarskiego i Walczyka. Po\u017cegnali\u015bmy go serdecznie. Zostaje nas 27. Potem obiad. Spodziewali\u015bmy si\u0119 wyj\u015bcia trzech os\u00f3b os\u00f3b ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to by\u0142a zwyk\u0142a kaczka. Najgorzej wyszli na tym ci, kt\u00f3rzy czekali na to wyj\u015bcie. Po po\u0142udniu ucz\u0119 si\u0119 angielskiego. Na dworze pi\u0119kna pogoda. S\u0142onecznie i naprawd\u0119 wiosennie. Trudno pisa\u0107 o naszym \u017cyciu gdy\u017c to \u017cycie jest dosy\u0107 monotonne. Dzie\u0144 do dnia jest podobny. Dzisiaj po po\u0142udniu zjawi\u0142 si\u0119 tu Czeladnik i Kamerton. Poszed\u0142em do wychowawczyni spyta\u0142em czy mo\u017cemy wyj\u015b\u0107 na spacer po po\u0142udniu. Oczywi\u015bcie powiedzia\u0142, \u017ce nie. Na moje pytanie dlaczego, odpowiedzia\u0142 , \u017ce nie ma zgody komendanta. Powiedzia\u0142em mu, \u017ce s\u0105 \u017ca\u0142o\u015bni z tym swoim strachem i poszed\u0142em. Zosta\u0142o nas dwadzie\u015bcia siedem os\u00f3b. Zosta\u0142a ju\u017c raczej zgrana paczka. S\u0105dz\u0119, \u017ce zostali ludzie na kt\u00f3rych mo\u017cna liczy\u0107. Ch\u0142opcy zorganizowali dzi\u015b turniej szachowy. Zapisa\u0142o si\u0119 ok. 10 os\u00f3b. Postanowili\u015bmy, \u017ce g\u0142\u00f3wn\u0105 nagrod\u0105 jest kaganek Przewodnicz\u0105cego Z.R. Jel. G\u00f3ra. Ten kaganek, kt\u00f3ry przeszed\u0142 z nami tyle kipisz\u00f3w. Wieczorem o godz. 19.00 schodzimy si\u0119 jak zwykle na \u015bwietlicy. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce na drodze przy wi\u0119zieniu s\u0105 ludzie. Przychodz\u0105 chyba celowo o godz. 19.00 aby wys\u0142ucha\u0107 naszego \u015bpiewania. Dzi\u015b widzia\u0142em kobiety i dzieci. Wieczorem czytamy ksi\u0105\u017cki. Dy\u017cur nocny ma T\u0142ok. Nie zamkn\u0105\u0142\u00a0 cel o godz. 21.00 Dopiero przyszed\u0142 o 22.00. \u015awiat\u0142o zgasi\u0142 nam ok. 23.00\u00a0 Zasn\u0119li\u015bmy o 23.30.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>16 MARZEC 1982 r. (wtorek) 94 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudk\u0119 ok. godz. 7.00 robi nam jaki\u015b nowy oddzia\u0142owy. O godz. 7.10 ledwie wstali\u015bmy, nagle zorientowali\u015bmy si\u0119, \u017ce idzie banda klawiszy na kipisz. Rzeczywi\u015bcie nikt tego si\u0119 nie spodziewa\u0142. Uda\u0142o mi si\u0119 ukry\u0107 Mi\u0142osza i notatki. Oczywi\u015bcie brygad\u0105 kierowa\u0142 siwy esesman. W celi u nas zosta\u0142 Krzysiek a ja z Ry\u015bkiem przeszli\u015bmy na \u015bwietlic\u0119. Pozamykali cele i nas zamkn\u0119li na \u015bwietlicy. Przed wej\u015bciem na \u015bwietlic\u0119 oczywi\u015bcie rewidowali nas. Uda\u0142 mi si\u0119 schowa\u0107 pieni\u0105dze i znaczek \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Siwy jak zwykle szala\u0142. \u017beby ten cz\u0142owiek wiedzia\u0142 ile na nim ci\u0105\u017cy nienawi\u015bci\u00a0 to chyba zmieni\u0142by prac\u0119. Zako\u0144czyli przewalank\u0119\u00a0 ok. godz. 8.45. Jakie \u0142upy?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niestety wpad\u0142 \u015bpiewnik, kt\u00f3ry z takim trudem sk\u0142adali\u015bmy. U nas w celi znale\u017ali w ostatniej chwili. By\u0142y tam jeszcze koperty i delegacje \u2013 ostemplowane i czyste kartki ostemplowane. Zabrali listy internowanych ( 2 szt.), kt\u00f3re zrobi\u0142em w niedziel\u0119. \u015apiewnik to du\u017ca strata, ale zrobimy nowy \u2013 jeszcze lepszy. Poza tym z\u0142apali u nas kilka obrazk\u00f3w ostemplowanych. Zabrali r\u00f3wnie\u017c kulk\u0119 i kalk\u0119 techniczn\u0105, moj\u0105 kopi\u0119 pisma do Komendanta. To ju\u017c jest zwyk\u0142y debilizm. Z innych cel zabierali ksi\u0105\u017ceczki do nabo\u017ce\u0144stwa\u00a0 (z piecz\u0105tk\u0105) , ksi\u0105\u017cki i inne rzeczy. Zabrali koledze breloczek i obcinark\u0119 do paznokci, bo by\u0142a na tym \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d. Zrobi\u0142 to oczywi\u015bcie esesman. \u0141\u0105cznie zgarn\u0119li ok. 10 szt. ksi\u0105\u017ceczek do nabo\u017ce\u0144stwa. To jest autentyczne z\u0142odziejstwo. O tym musz\u0105 si\u0119 dowiedzie\u0107 ludzie na zewn\u0105trz. Narz\u0119dzia pracy nie wpad\u0142y i chyba to ich najbardziej denerwuje. Poniewa\u017c o 8.00 nie mogli\u015bmy si\u0119 modli\u0107, wi\u0119c zeszli\u015bmy si\u0119 na modlitw\u0119 o godz. 9.00. Przysz\u0142o kilkana\u015bcie os\u00f3b. Odczyta\u0142em dzi\u015b Psalm 103 \u201eB\u0142ogos\u0142aw duszo moja Pana\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eDni cz\u0142owiek s\u0105 jak trawa, kwitnie jak kwiat na polu: ledwie mu\u015bnie go wiatr, a ju\u017c go nie ma i miejsce, gdzie by\u0142 ju\u017c go nie poznaje\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 10.00 \u2013 spacer. Przed spacerem przynie\u015bli po\u015bciel na wymian\u0119 .Trzeba przyzna\u0107, \u017ce po\u015bciel wymieniaj\u0105 regularnie co dwa tygodnie. Podczas spaceru dowiedzieli\u015bmy si\u0119 od koleg\u00f3w z Wa\u0142brzycha, \u017ce maja wypu\u015bci\u0107 od nich sze\u015bciu. Po godz. 12.00 s\u0142yszymy (ju\u017c po spacerze) Mazura. Wychodzi 5 os\u00f3b z Wa\u0142brzycha. M.in. Grzesiek Ma\u0142och i Araszkiewicz. Po p\u00f3\u0142 godzinie jeszcze jeden. Stan w Wa\u0142brzychu zmniejszy\u0142 si\u0119 do 24 os\u00f3b. \u0141\u0105cznie jest nas tutaj 51 os\u00f3b. Teraz jest godz. 13.30. Juz po obiedzie. Znowu kreci si\u0119 Czeladnik. Chyba zaraz si\u0105d\u0119 do angielskiego. Musze wreszcie sko\u0144czy\u0107 Sumer\u00f3w i wzi\u0105\u015b\u0107 si\u0119 za Filozofi\u0119 Indyjsk\u0105. Jednak strasznie szybko up\u0142ywa nam czas. To \u017ale i dobrze. My\u015bl\u0119, \u017ce wielu z ans sp\u0119dzi \u015bwi\u0119ta w domu. Oby wszyscy. Po po\u0142udniu usiad\u0142em do angielskiego, ale jako\u015b mi nie idzie. Przyszed\u0142 Bolek G. i chcia\u0142 si\u0119 poradzi\u0107 w dziwnej sprawie. M\u00f3wi, \u017ce pisze o\u015bwiadczenie dla esbek\u00f3w. Ma to by\u0107 deklaracja lojalno\u015bci z jego strony i chce \u017ceby oni podpisali mu zagwarantowanie bezpiecze\u0144stwa jego osoby po wyj\u015bciu st\u0105d. Bolek chce \u017ceby tak\u0105\u00a0 deklaracj\u0119 podpisa\u0142 Komendant KWMO. Naiwniak. I to nie jest \u017cart. On to m\u00f3wi\u0142 ca\u0142kiem powa\u017cnie. Je\u017celi chodzi o mnie to powiedzia\u0142em Bolkowi moje zdanie. Nic nie podpisywa\u0107 . Jako Polacy, jako obywatele tego kraju nie musimy podpisywa\u0107 \u017cadnych deklaracji lojalno\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Chcia\u0142bym bardzo napisa\u0107 list do domu, do Zuzi, do dzieci\u00a0 ale nie pozwol\u0119 na to aby oni grzebali w mojej korespondencji. To co mam napisa\u0107 przeka\u017c\u0119 na widzeniu bezpo\u015brednio i innymi drogami. Nasze i naszych rodzin listy oni perfidnie wykorzystuj\u0105 do badania nastroj\u00f3w. Ka\u017cdy cz\u0142owiek ma stany depresji, w\u0105tpliwo\u015bci. Wtedy w\u0142a\u015bnie najbardziej pragnie by\u0107 z kim\u015b bliskim. Je\u017celi nie ma mo\u017cliwo\u015bci bezpo\u015bredniego kontaktu to pisze si\u0119 listy. Oni skrz\u0119tnie czytaj\u0105 i analizuj\u0105 ka\u017cde zdanie. A w dusz\u0119 mi nie zajrz\u0105. I tutaj mamy nad nimi przewag\u0119. Zdenerwowa\u0142em si\u0119 troch\u0119 t\u0105 rozmow\u0105 z Bolkiem. Mam go za cz\u0142owieka powa\u017cnego i my\u015bl\u0119, \u017ce nie zrobi jakiego\u015b nierozwa\u017cnego kroku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19.00 \u2013 spotykamy si\u0119 na \u015bwietlicy. Po tych trzech pie\u015bniach \u015bpiewamy \u201ePie\u015b\u0144 konfederat\u00f3w barskich\u201d. P\u00f3\u017aniej apel. Dy\u017cur ma Garsija. Wieczorem ucz\u0119 si\u0119 angielskiego . Zasypiamy ok. Godz. 23.00.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>17 MARZEC 1982 r. (\u015broda) 95 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b budz\u0119 si\u0119 o godz. 6.30, przed pobudk\u0105 zbudzi\u0142a mnie rozmowa na korytarzu. Z Koniem rozmawia\u0142 Staszek Si. (kalifaktor z celi nr 35). M\u00f3wi, \u017ce obiecali mu (esbecy) wypuszczenie na wolno\u015b\u0107. Jest prawie pewien, \u017ce dzi\u015b wyjdzie a je\u017celi nie, to p\u00f3jdzie do nich (esbek\u00f3w) i powie im, \u017ce nie dotrzymuj\u0105 s\u0142owa ! Ja sobie pomy\u015bla\u0142em, \u017ce po trzech miesi\u0105cach wi\u0119zienia ten ch\u0142opak nic praktycznie si\u0119 nie nauczy\u0142. Pobudka o godz. 7.00. Ko\u0144 grzecznie m\u00f3wi dzie\u0144 dobry. Dzi\u015b imieniny Zbyszka Z. Sk\u0142adamy mu \u017cyczenia. Rano natkn\u0105\u0142em si\u0119 w\u0142a\u015bnie na Staszka Si. Zrobi\u0142 sobie ju\u017c dawno dosy\u0107 du\u017cy krzy\u017c ze sk\u00f3ry, przyczepi\u0142 do niego medalik Matki Boskiej Niepokalanej i demonstracyjnie nosi go na wierzchu. Od d\u0142u\u017cszego czasu razi\u0142o mnie to. Poza tym ani razu nie przyszed\u0142 na \u015bpiew wieczorny i na porann\u0105 modlitw\u0119. Dla nas krzy\u017c jest symbolem. Tym bardziej, \u017ce medaliki, kt\u00f3re otrzymali\u015bmy s\u0105 po\u015bwi\u0119cone. Pytam go czy jest wierz\u0105cy. On m\u00f3wi, \u017ce nie. Ja na to, \u017ce w tej sytuacji nie powinien w ten spos\u00f3b obnosi\u0107 si\u0119 z tym krzy\u017cem bo jest to profanacja. On m\u00f3wi, \u017ce to pami\u0105tka, itp. itd. Sko\u0144czy\u0142em rozmow\u0119. Potem jeszcze przyszed\u0142 do mnie do celi i m\u00f3wi, \u017ce mo\u017ce jest wierz\u0105cym a niepraktykuj\u0105cym. Nie chcia\u0142em ju\u017c rozmawia\u0107 na ten temat. Godz. 8.00 \u2013 na \u015bwietlicy 11 os\u00f3b. Dzi\u015b odczytuj\u0119 Psalm 34 \u201eBoja\u017a\u0144 Bo\u017ca \u017ar\u00f3d\u0142em b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">I znowu pozostaje taka m\u0105dra my\u015bl z tego psalmu: \u201ePow\u015bci\u0105gnij sw\u00f3j j\u0119zyk od z\u0142ego, a twoje wargi od s\u0142\u00f3w podst\u0119pnych. Odst\u0105p od z\u0142ego, czy\u0144 dobro, szukaj pokoju, id\u017a za nim\u201d. Pod koniec modlitwy zaproponowa\u0142em (zreszt\u0105 tak uzgodnili\u015bmy wcze\u015bniej) aby za\u015bpiewa\u0107 \u201ePie\u015b\u0144 konfederat\u00f3w barskich\u201d. I tu niespodzianka. Nagle zaprotestowa\u0142 Jurek N. M\u00f3wi, \u017ce to nie by\u0142o uzgadniane, \u017ce nie mo\u017cna zmusza\u0107 ludzi do \u015bpiewania pie\u015bni. Strasznie mnie to zdziwi\u0142o, tym bardziej, \u017ce lubi\u0119 i ceni\u0119 Jurka N. Wywi\u0105za\u0142a si\u0119 dyskusja. Micha\u0142 O. swoim zwyczajem burkn\u0105\u0142 co\u015b pod nosem, machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 i wyszed\u0142 ze \u015bwietlicy. To samo zrobi\u0142o dw\u00f3ch ludzi z Opola. Bez wzgl\u0119du na to co powiedzia\u0142 Jurek i jakie by\u0142y jego intencje, ta tr\u00f3jka zachowa\u0142a si\u0119 po prostu karygodnie, poni\u017cej krytyki. Od\u015bpiewali\u015bmy \u201dBo\u017ce co\u015b Polsk\u0119\u201d, zako\u0144czyli\u015bmy modlitw\u0119. Potem jeszcze rozmawiali\u015bmy na ten temat. Spraw\u0119 postawili\u015bmy tak, \u017ce kto chce zosta\u0107 i uczy\u0107 si\u0119 tej pie\u015bni to niech zostanie. Prze\u015bpiewali\u015bmy ze dwa razy\u00a0 i na tym si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Co o tym wszystkim my\u015ble\u0107?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Odbijaj\u0105 si\u0119 na ludziach te trzy miesi\u0105ce zamkni\u0119cia. Dochodzi cz\u0119sto do tego, \u017ce nawet drobiazg mo\u017ce urosn\u0105\u0107 do rangi problemu. Ci\u0105g\u0142e \u201eszarpaniny\u201d z esbekami, podpuszczenia ludzi, \u017ce wyjd\u0105, wzbudzanie nadziei, potem zawody itd. To szarpie nerwy. Musimy za wszelk\u0105 cen\u0119 wygasza\u0107 te incydenty, trzeba du\u017co rozmawia\u0107 z lud\u017ami, roz\u0142adowywa\u0107 nastroje. Tutaj musi by\u0107 pok\u00f3j. Ka\u017cde za\u0142amanie nawet drobne zauwa\u017cone przez esbek\u00f3w jest przez nich bezlito\u015bnie wykorzystywane. Rano przybyli esbecy. Boczek i jaki\u015b nowy. Dzi\u015b na rozmowach byli: Bolek G.,\u00a0 Jurek N. i Krzysiek K. Bolek by\u0142 dosy\u0107 d\u0142ugo, ale powiedzia\u0142 nam, \u017ce nie przekaza\u0142 im \u017cadnego kwitu. Mam nadziej\u0119, \u017ce wcze\u015bniej troch\u0119 go przekonali\u015bmy. Jurek i Krzysiek byli bardzo kr\u00f3tko dos\u0142ownie minuty. Min\u0119\u0142a godzina 11.00. Wa\u0142brzych jest na spacerze. Za chwil\u0119 my r\u00f3wnie\u017c wyjdziemy na spacer. Uzyskali\u015bmy informacj\u0119, \u017ce w tym tygodniu ma od nas wyj\u015b\u0107 5 os\u00f3b. Podczas spaceru okazuje si\u0119, \u017ce wychodzi na wolno\u015b\u0107 Staszek Szemrzuch. Na dworze od\u015bpiewali\u015bmy mu Mazura i po\u017cegnali\u015bmy si\u0119. Zosta\u0142o nas 26: 19 z woj. jeleniog\u00f3rskiego i 7 z woj. opolskiego. Podczas spaceru Ko\u0144 si\u0119 gdzie\u015b zagubi\u0142 i musieli\u015bmy spacerowa\u0107 ponad 1,5 godz. Po spacerze obiad. Krzysiek przyni\u00f3s\u0142 gitar\u0119, po\u017cyczon\u0105 od \u201ez\u0142odziei\u201d (wi\u0119\u017ani\u00f3w). B\u0119dzie mo\u017cna troch\u0119 zabi\u0107 czas. Po po\u0142udniu pograli\u015bmy troch\u0119 w pingponga. Ostatnio jako\u015b nie mog\u0119 si\u0119 skupi\u0107 nad ksi\u0105\u017ckami. Jestem troch\u0119 rozkojarzony, ale my\u015bl\u0119, \u017ce to minie. By\u0107 mo\u017ce pogoda mnie tak nastraja.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19.00 zbieramy\u00a0 si\u0119 na \u015bwietlicy. \u015apiewamy nasze trzy pie\u015bni. Dy\u017cur ma dzi\u015b jaki\u015b nowy klawisz- dziadek. Nawet dosy\u0107 porz\u0105dny. Cele pozamyka\u0142 dopiero o godz. 22.00 a \u015bwiat\u0142o zgasi\u0142 ok. 23.00.\u00a0 Wieczorem uczy\u0142em si\u0119 angielskiego.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>18 MARZEC 1982 r. (czwartek) 96 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka o godz. 7.00 . Dzi\u015b o godz.7.15 poszli\u015bmy z Krzy\u015bkiem do oddzia\u0142owego aby otworzy\u0142 nam cel\u0119 42. s\u0105 tam sztangi i hantle. Postanowili\u015bmy, \u017ce to co dzie\u0144 rano b\u0119dziemy \u0107wiczy\u0107. Potem 15 minut poodbijali\u015bmy w ping-ponga. O godz. 8.00 na \u015bwietlicy 12 os\u00f3b. Dzi\u015b czytam Psalm 92 \u201eSprawiedliwe rz\u0105dy Bo\u017ce\u201d. Po modlitwie \u015bpiewamy Pie\u015b\u0144 Konfederat\u00f3w Barskich\u201d. Pi\u0119knie to brzmi. Za\u015bpiewamy j\u0105 w niedziel\u0119 po mszy. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce w sobot\u0119 mamy rekolekcje o godz. 9.00. Ciekawe kto przyjdzie na nauk\u0119. Dzi\u015b jest dzie\u0144 widze\u0144. O godz. 10.15 wychodzimy na spacer. Pada troch\u0119 deszcz , jest pochmurno .Od rana ludzie id\u0105 na widzenia. Dok\u0142adnie rewiduj\u0105 na dy\u017curce. Dy\u017cur ma T\u0142ok. Na widzenie poszed\u0142 Micha\u0142. Przyjecha\u0142y r\u00f3wnie\u017c rodziny do ch\u0142opak\u00f3w z Nysy i Opola. Na spacerze incydent z klawiszem. Jaki\u015b starszy sier\u017cant prowadzi\u0142 ch\u0142opak\u00f3w z Wa\u0142brzycha po widzeniu. Strasznie pomstowali na niego Pewnie da\u0142 si\u0119 we znaki na widzeniach. Przywitali\u015bmy si\u0119 z kolegami i rozpocz\u0119li\u015bmy dyskusj\u0119 czy ten pan jest Polakiem czy te\u017c nie. Strasznie go to ruszy\u0142o. Rzuci\u0142 si\u0119 do\u00a0 mnie zacz\u0105\u0142 krzycze\u0107, \u017ce gdyby\u015bmy 100 lat temu zacz\u0119li dzia\u0142a\u0107 (my tzn. Solidarno\u015b\u0107) to Polski dawno by ju\u017c nie by\u0142o. Odwr\u00f3ci\u0142em si\u0119 do niego ty\u0142em i powiedzia\u0142em tylko, \u017ce z nim nie rozmawiam, \u017ce rozmawiam z kolegami i nie powinien nam przeszkadza\u0107. Po spacerze okaza\u0142o si\u0119, \u017ce T\u0142ok nie pu\u015bci\u0142 Franka Sz. na widzenie. Chcieli go dok\u0142adnie rewidowa\u0107 i Franek nie da\u0142 si\u0119 . T\u0142ok by\u0142 ju\u017c na niego ci\u0119ty od dawna i na pewno mia\u0142 ochot\u0119 si\u0119 odegra\u0107. Powiedzia\u0142 mu, \u017ce w tej sytuacji nie pu\u015bci go na widzenie. Franek oczywi\u015bcie na wstawia\u0142 im par\u0119 ciep\u0142ych s\u0142\u00f3wek. Wr\u00f3ci\u0142 Micha\u0142. M\u00f3wi, \u017ce widzia\u0142 \u017con\u0119 Franka, \u017ce p\u0142aka\u0142a. Poszli\u015bmy z Jurkiem N. na dy\u017curk\u0119 aby dowiedzie\u0107 si\u0119 jak to si\u0119 sta\u0142o i czy jest szansa, \u017ceby Franek poszed\u0142 na to widzenie.. T\u0142ok stwierdzi , \u017ce plutonowy, kt\u00f3ry doprowadza na widzenia ma obowi\u0105zek rewidowa\u0107 (siedzia\u0142 tam taki m\u0142ody, rudy plutonowy -specjalista od kipiszu). Franek si\u0119 nie podporz\u0105dkowa\u0142 i nie poszed\u0142. W ko\u0144cu uzyskali\u015bmy od nich zapewnienie, \u017ce je\u017celi Franek da si\u0119 zrewidowa\u0107 to p\u00f3jdzie na widzenie. Poszli\u015bmy do Franka i w ko\u0144cu przekonali\u015bmy go, \u017ce powinien i\u015b\u0107 da\u0107 si\u0119 zrewidowa\u0107 bo tak tylko wyrz\u0105dza krzywd\u0119 swojej niewinnej \u017conie. Zgodzi\u0142 si\u0119. Poszed\u0142 na dy\u017curk\u0119. Zrewidowali go. K\u0142\u00f3cili si\u0119 z T\u0142okiem dosy\u0107 d\u0142ugo. Ten rudy poszed\u0142 chyba do Komendanta gdy\u017c okaza\u0142o si\u0119, \u017ce \u017cona Franka jest u Komendanta. Wr\u00f3ci\u0142 i niestety powiedzia\u0142, \u017ce jego \u017cona ju\u017c odjecha\u0142a. Niedobrze. Wydaje mi sie, \u017ce Franek jeszcze bardziej si\u0119 na nich zatnie. Takim dzia\u0142aniem powoduj\u0105, \u017ce zbieraj\u0105 si\u0119 nad nimi ci\u0119\u017ckie chmury nienawi\u015bci i kiedy\u015b chmury te dadz\u0105 grad. Jakie wiadomo\u015bci z widze\u0144? Pozdrowienia od wielu znajomych. Potwierdzi\u0142a si\u0119 informacja, \u017ce Skoczylas jest w Bratys\u0142awie. Z dobrych nowin to, to \u017ce mec. Lachowicz i p. Ratyni s\u0105 juz w domu, wypu\u015bcili ich z Dar\u0142\u00f3wka. Mamy pozdrowienia od mec. Kuskowskiego \u2013 wyje\u017cd\u017ca do sanatorium do Iwonicza. Prawdopodobnie \u201eciotka\u201d poda\u0142a, \u017ce w Bia\u0142o\u0142\u0119ce i m.in. w Kamiennej G\u00f3rze internowani maj\u0105 najci\u0119\u017csze warunki. Mamy informacj\u0119, \u017ce na Rozdro\u017cu Izerskim przygotowuje si\u0119 jeden z centralnych oboz\u00f3w dla internowanych. Trzeba to sprawdzi\u0107. Poza tym dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce kto\u015b rozsiewa na m\u00f3j temat plotk\u0119, \u017ce spotyka\u0142em si\u0119 z ubecj\u0105 i denuncjowa\u0142em. Rozpowszechniaj\u0105 te bzdury na pewno sami esbecy po to aby sk\u0142\u00f3ci\u0107 ludzi. Poza tym dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce uciek\u0142 z kliniki w Warszawie Stefan Bratkowski a z kolei le\u017cy w tej klinice Tadeusz \u0141omnicki, kt\u00f3rego pobili esbecy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niezbyt przyjemna informacja przysz\u0142a z Polfy. Na Dzie\u0144 Kobiet rozdawano kwiaty kobietom. Kwiaty te dawali m.in. dzia\u0142acze Solidarno\u015bci. Bali si\u0119 jednak osobi\u015bcie wr\u0119czy\u0107 te kwiaty \u017conom internowanych: \u017conie Zygmunta W. i Witka G. Podali te kwiaty na drugi dzie\u0144 przez osoby trzecie. Nie spodziewa\u0142em si\u0119 po tych ludziach takiego tch\u00f3rzostwa. S\u0105dz\u0119, \u017ce o nich mo\u017cna powiedzie\u0107 dos\u0142ownie- byli dzia\u0142acze \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Po obiedzie zjawi\u0142 si\u0119 Czeladnik. Siedzia\u0142 na dy\u017curce. Jako\u015b tak si\u0119 u\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce na dy\u017curk\u0119 poszli nasi ludzie i wwi\u0105za\u0142a si\u0119 dyskusja. Przyszed\u0142 jeszcze tzw. wychowawca \u2013 por. Majak. Oczywi\u015bcie Czeladnik zosta\u0142 ca\u0142kowicie zniszczony. Skoczy\u0142 do Kajtka z Opola, \u017ce jego g\u0142upota jest taka sama jak jego w\u0142osy (Kajtek ma d\u0142ugie w\u0142osy ). Kajtek na to, \u017ce na pewno nie jest g\u0142upszy od esbeka. Poza tym zahaczyli o marksizm. Kto\u015b mu powiedzia\u0142, \u017ce taki m\u0142ody a denerwuje si\u0119 w SB. Poza tym zwali\u0142o si\u0119 wiele pretensji na g\u0142ow\u0119 nieszcz\u0119snego wychowawcy. Esbek tak si\u0119 zdenerwowa\u0142, \u017ce wyrzuci\u0142 ludzi z dy\u017curki. Jeszcze nie widzia\u0142em go w takim stanie. Kto\u015b jeszcze mu powiedzia\u0142, \u017ce funkcjonariusz SB nie ma prawa si\u0119 denerwowa\u0107 i obra\u017ca\u0107 a jak mu si\u0119 napluje w twarz to nie powinien si\u0119 nawet wyciera\u0107 . Taka ju\u017c ich rola. Oni sobie wybrali ten zaw\u00f3d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Atmosfera dzi\u015b jaka\u015b od samego rana bojowa. Kajtek od rana wyzywa si\u0119 na T\u0142oku. Doprowadzi\u0142 do tego, \u017ce T\u0142ok woli nie siedzie\u0107 w pawilonie. Ch\u0142opaki jeszcze na korytarzu za\u015bpiewali Czeladnikowi tak\u0105\u00a0 \u0142adn\u0105 piosenk\u0119:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eMilicjantem ora\u0107 a esbekiem w\u0142\u00f3czy\u0107, trzeba sukinsyn\u00f3w roboty nauczy\u0107\u201d To go doprowadzi\u0142o do takiej pasji, \u017ce o ma\u0142o nie zabi\u0142 drzwiami od dy\u017curki nic niewinnego Janusz P. Biedny Czeladnik odszed\u0142 niestety pokonany z pola walki. Po po\u0142udniu usiad\u0142em do angielskiego. My\u015bl\u0119, \u017ce za tydzie\u0144 zobacz\u0119 si\u0119 z Zuzi\u0105 i z dzie\u0107mi. W poniedzia\u0142ek napisze kwit do komendanta o dodatkowe widzenie. Mam nadziej\u0119, \u017ce nie b\u0119dzie \u017cadnych przeciwwskaza\u0144.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mamy nowe wiersze.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eKol\u0119da 1981\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przebrany w mundur, diabe\u0142 dziecku gra\u0142<br \/>\nKol\u0119d\u0119, takt wystukiwa\u0142 butami<br \/>\nA zamiast wide\u0142, pa\u0142k\u0119 w r\u0119ku mia\u0142<br \/>\nHej kol\u0119da, kol\u0119da z nami<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b J\u00f3zefa \u015awi\u0119tego w kajdanach<br \/>\nZawieziono\u00a0 w t\u0105 noc do wi\u0119zienia<br \/>\nTrzyma Maria dzieci\u0119 na\u00a0 kolanach<br \/>\nHej kol\u0119da, kol\u0119da w p\u0142omieniach<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W\u00f3\u0142 i osio\u0142 nie stoj\u0105 u \u017c\u0142obka<br \/>\nBo do rze\u017ani ich wzi\u0119to ju\u017c z rana<br \/>\nI pastuszk\u00f3w u \u017c\u0142obka nie spotykasz<br \/>\nHej kol\u0119da, kol\u0119da w kajdanach<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u015awieci gwiazdka z\u0142owrog\u0105 czerwieni\u0105<br \/>\nTakiej gwiazdki na niebie nie spotkasz<br \/>\nPrzyby\u0142 diabe\u0142 i kr\u0105\u017cy nad ziemi\u0105<br \/>\nHej kol\u0119da, kol\u0119da u \u017c\u0142\u00f3bka<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Trzej kr\u00f3lowie nie przyszli z pok\u0142onem<br \/>\nIch u granic wstrzymano przemoc\u0105<br \/>\nP\u0142acze dzieci\u0119 g\u0142odne, przestraszone<br \/>\nHej kol\u0119da, kol\u0119da noc\u0105<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tylko Maria samotna utula\u0107<br \/>\nI pod p\u0142aszcz dzieci\u0105tko chce schowa\u0107<br \/>\nW popielatych \u015bmier\u0107 idzie mundurach<br \/>\nHej kol\u0119da, kol\u0119da grudniowa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 19.00, prawie wszyscy schodz\u0105 si\u0119 na \u015bwietlicy. \u015apiewamy nasze codzienne pie\u015bni. Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce Kamienna G\u00f3ra wie o naszych \u015bpiewach i nawet ludzie przychodz\u0105 co dzie\u0144 aby pos\u0142ucha\u0107. To dobrze. Ludzi te\u017c to podtrzymuje na duchu. Wieczorem na dy\u017cur przychodzi Ko\u0144. Ostatnio co\u015b jest bardzo grzeczny, pr\u00f3buje cz\u0119sto rozmawia\u0107 i \u017cartowa\u0107 z nami. Po caprzyku czytali\u015bmy sobie ksi\u0105\u017cki. Ko\u0144 zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o o godz. 22.30.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b wyszed\u0142 jeden z Wa\u0142brzycha a wi\u0119c zosta\u0142o ich tylko 18. Dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce wielu ludzi z Wa\u0142brzycha wyra\u017ca ch\u0119\u0107 wyjazdu za granic\u0119. Nie wiem dok\u0142adnie ilu ale jest to symptomatyczne. To \u017ale, \u017ce jednak my\u015bl\u0105 o tym powa\u017cnie. S\u0142ysza\u0142em, \u017ce wielu naukowc\u00f3w wyje\u017cd\u017ca na Zach\u00f3d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>19 MARZEC 1982 r. (pi\u0105tek) 97 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b budzi nas o godz. 7.00 Garsija. Wstaj\u0119, myj\u0119 si\u0119 i \u015bciel\u0119 \u0142\u00f3\u017cko. O godz. 7.30 id\u0119 troch\u0119 rozrusza\u0107 si\u0119 sztang\u0105. Pi\u0119tna\u015bcie minut ka\u017cdego ranka ca\u0142kowicie mi wystarcza.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 8.00. na \u015bwietlicy \u201enie\u015bmiertelna\u201d trzynastka. Jak co dzie\u0144 modlimy si\u0119 w intencji ojczyzny i naszych bliskich. Czytam dzi\u015b Psalm 9 \u2013\u00a0 \u201eDzi\u0119kczynienie\u201d i taki znamienny fragment z tego psalmu: \u201eA Jahwe zasiada na wieki, sw\u00f3j tron ustawia by s\u0105dzi\u0107, sam b\u0119dzie s\u0105dzi\u0142 \u015bwiat sprawiedliwie, wyda narodom bezstronny wyrok\u201d. \u0141\u0105cznie odczyta\u0142em ju\u017c 23 psalmy na porannych modlitwach.. To jest dobra okazja, aby zapozna\u0107 si\u0119 z t\u0105 pi\u0119kn\u0105 i bardzo m\u0105dr\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 Starego Testamentu. Po modlitwie od\u015bpiewali\u015bmy \u201ePie\u015b\u0144 konfederat\u00f3w barskich\u201d. Mam kolejny wiersz, kt\u00f3ry bardzo mi si\u0119 podoba:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eHymn do Boga\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Odwieczny, dobry Panie Bo\u017ce<br \/>\nKt\u00f3ry\u015b nas zawsze mia\u0142 w swej pieczy<br \/>\nWszak tylko ty nam ul\u017cy\u0107 mo\u017cesz<br \/>\nWejrzyj na lichy los cz\u0142owieczy<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zanim w perzyn\u0119 kraj obr\u00f3ci<br \/>\nLos co nas gn\u0119bi nies\u0142ychanie<br \/>\nNim nasze ko\u015bci \u015bmier\u0107 rozw\u0142\u00f3czy<br \/>\nOjczyzn\u0119 woln\u0105 zwr\u00f3\u0107 nam Panie<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przez narodziny Twego Syna<br \/>\nPrzez Jego m\u0119ki odkupienie<br \/>\nPozosta\u0144 Bo\u017ce zawsze przy nas<br \/>\nB\u0142ogos\u0142aw nasz\u0105 Polsk\u0105 Ziemi\u0119<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">S\u0142uchaj jak z n\u0119dzy g\u0142\u0119boko\u015bci<br \/>\nDo Ciebie \u015blemy dzi\u015b b\u0142aganie<br \/>\nBy\u015b w niezmierzonej swej mi\u0142o\u015bci<br \/>\nOjczy\u017anie wolno\u015b\u0107 zwr\u00f3ci\u0142 Panie<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Gdy dooko\u0142a mrok niewoli<br \/>\nB\u0142agamy Ciebie dzi\u015b w pokorze<br \/>\nUlituj si\u0119 naszej niedoli<br \/>\nRatuj Ojczyzn\u0119 dobry Bo\u017ce<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">By znikn\u0105\u0142 kajdan \u0142a\u0144cuch pod\u0142y<br \/>\nBy wolno\u015b\u0107 przysz\u0142a przez skonaniem<br \/>\nWznosimy nasze korne mod\u0142y<br \/>\nOjczy\u017anie wolno\u015b\u0107 przywr\u00f3\u0107 Panie<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">(19.02.1982 Tomek)<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 13.00 jeste\u015bmy ju\u017c po k\u0105pieli. Wracaj\u0105c z k\u0105pieli dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce dzi\u015b ma wyj\u015b\u0107 pi\u0119ciu z Wa\u0142brzycha. Je\u017celi to jest prawda, to zostanie ich tylko osiemnastu. U nas jako\u015b nie maj\u0105 ochoty zwalnia\u0107. Pewnie nie bardzo wierz\u0105, \u017ce po wyj\u015bciu st\u0105d b\u0119dziemy pokornie patrze\u0107 jak Genera\u0142 niszczy Ojczyzn\u0119. Tutaj w naszym gronie przewiduj\u0119, \u017ce do ko\u0144ca marca zwolni\u0105 jeszcze kilka os\u00f3b.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b po naszym porannym \u015bpiewaniu zamkn\u0119li \u015bwietlic\u0119. Ma by\u0107 zamkni\u0119ta do godz. 16.00.\u00a0 Okazuje si\u0119, \u017ce nasz poranny \u015bpiew przeszkadza w pracy magazynu. Dobry numer. Z tego wida\u0107, \u017ce oni strasznie si\u0119 boj\u0105 naszego \u015bpiewu a my b\u0119dziemy \u015bpiewali jeszcze wi\u0119cej i jeszcze g\u0142o\u015bniej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 14.00 \u2013 wychodzi pi\u0119ciu ludzi z Wa\u0142brzycha. Oczywi\u015bcie ch\u0142opcy \u015bpiewaj\u0105 Mazura Kajdaniarskiego, Walczyka i Hymn Internowanych. Wychodz\u0105 ludzie z PKS-u i PKP. W pawilonie VII pozostaje 18 os\u00f3b. Niekt\u00f3rzy rozpuszczaj\u0105 ploty, \u017ce u nas nie wypuszcz\u0105 ludzi, gdy\u017c jeste\u015bmy krn\u0105brni,\u00a0 itp. itd.\u00a0 M. in. rozg\u0142asza to Wacek H. z KWB. Uwa\u017cam, \u017ce nie powinien tego robi\u0107, gdy\u017c sobie nie pomo\u017ce a innym mo\u017ce powa\u017cnie zaszkodzi\u0107 . Po po\u0142udniu od godz. 14.00 do 17.00 uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. Wci\u0105gn\u0119\u0142a mnie ta nauka i to bardzo dobrze. Z\u0142o\u017cyli\u015bmy wsp\u00f3lnie z Januszem S. tekst piosenki \u201eMur\u201d. Refren tej piosenki u\u017cywany by\u0142 jako sygna\u0142 przez RAS w Gda\u0144sku (Radiowa Agencja Solidarno\u015bci)<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">I\/ On natchniony i m\u0142ody by\u0142, ich nie policzy\u0142by nikt<br \/>\nOn im dodawa\u0142 pie\u015bni\u0105 si\u0142, \u015bpiewa\u0142, \u017ce blisko ju\u017c \u015bwit<br \/>\n\u015awiec tysi\u0105ce palili mu, z nad g\u0142\u00f3w unosi\u0142 si\u0119 dym<br \/>\n\u015apiewa\u0142, \u017ce czas by run\u0105\u0142 mur, oni \u015bpiewali wraz z nim<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ref. Wyrwij murom z\u0119by krat, zerwij kajdany, po\u0142am bat<br \/>\nA mury run\u0105, run\u0105, run\u0105 i pogrzebi\u0105 stary \u015bwiat.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">II\/\u00a0 Wkr\u00f3tce na pami\u0119\u0107 znali pie\u015b\u0144 i sama melodia bez s\u0142\u00f3w<br \/>\nNios\u0142a z sob\u0105 znan\u0105 tre\u015b\u0107, dreszcze na wskro\u015b serc i g\u0142\u00f3w<br \/>\n\u015apiewali wi\u0119c, klaskali w rytm, jak wystrza\u0142 poklask ich grzmia\u0142<br \/>\nI ci\u0105\u017cy\u0142 \u0142a\u0144cuch zwleka\u0142 \u015bwit, a on wci\u0105\u017c \u015bpiewa\u0142 i gra\u0142<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ref. Wyrwij \u2026.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">III\/ A\u017c zobaczyli ilu ich, poznali si\u0142\u0119 i czas<br \/>\nz pie\u015bni\u0105, \u017ce ju\u017c blisko \u015bwit, szli ulicami miast<br \/>\nZwalczali pomniki i rwali bruk, ten z nami, ten przeciw nam<br \/>\nKto sam, ten nasz najgorszy wr\u00f3g a \u015bpiewak w\u0142a\u015bnie by\u0142 sam<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ref:\u00a0 Patrzy\u0142 na r\u00f3wny t\u0142um\u00f3w marsz, milcza\u0142 w s\u0142uchany w krok\u00f3w huk<br \/>\nA mury ros\u0142y, ros\u0142y, ros\u0142y \u0142a\u0144cuch ko\u0142ysa\u0142 si\u0119 u n\u00f3g.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 18.00 obejrzeli\u015bmy \u201eCzarne chmury\u201d. Potem o godz. 19.00 jak zwykle od\u015bpiewali\u015bmy nasze pie\u015bni. Dzi\u015b imieniny J\u00f3zefa. W Wa\u0142brzychu maj\u0105 trzech J\u00f3zef\u00f3w wi\u0119c zrobili wielk\u0105 \u201eimprez\u0119\u201d. My po dzienniku zorganizowali\u015bmy pogadank\u0119 o J\u00f3zefie Pi\u0142sudskim . Prowadzi\u0142 to Janusz S. Du\u017co ludzi by\u0142o i s\u0105dz\u0119, \u017ce si\u0119 uda\u0142o. Siedzieli\u015bmy w celi 46 do godz. 21.30 i b\u0119dziemy to kontynuowa\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>20 MARZEC 1982 r. (sobota) 98 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jutro pierwszy dzie\u0144 wiosny. Zuzia ma urodziny. Znowu b\u0119dzie sama, tak jak na Bo\u017ce Narodzenie, Sylwester, moje urodziny i Dzie\u0144 kobiet. Ile jeszcze \u015bwi\u0105t sp\u0119dzimy oddzielnie? Czy na Wielkanoc b\u0119dziemy mogli spotka\u0107 si\u0119 przy jednym stole?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pobudka o godz. 7.00. niespodzianka, bo budzi nas Gnida- wr\u00f3ci\u0142 z urlopu. O 7.15 chwyci\u0142em za sztang\u0119, 15 minut ruchu. Dzi\u015b mamy dy\u017cur na korytarzu. Rysiek sprz\u0105ta \u015bwietlic\u0119\u00a0 bo o godz. 9.00 b\u0119d\u0105 rekolekcje.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 8.00 \u2013 na \u015bwietlicy spotyka si\u0119 13 os\u00f3b i jest to sta\u0142a grupa, kt\u00f3ra przychodzi co dzie\u0144. Czytam dzi\u015b Psalm 50 \u201e O prawdziwej czci Boga\u201d. Po modlitwie \u015bpiewamy Pie\u015b\u0144 konfederat\u00f3w barskich. P\u00f3\u017aniej, u nas w celi po\u015bpiewali\u015bmy sobie pie\u015bni Okud\u017cawy i kilka innych starych melodii. Dobrze, \u017ce jest gitara. Mo\u017cna znowu troch\u0119 oderwa\u0107 si\u0119 od wi\u0119zienia, od krat. O godz. 9.00 przychodzi ksi\u0105dz \u2013 nasz znajomy proboszcz z Kamiennej G\u00f3ry.\u00a0 Przechodzimy na \u015bwietlic\u0119. Przyszli prawie wszyscy, nawet ci, kt\u00f3rzy deklaruj\u0105 si\u0119 oficjalnie jako niewierz\u0105cy. Ksi\u0105dz na pocz\u0105tku poinformowa\u0142 nas, \u017ce negocjacje z komendantem w sprawie rekolekcji trwa\u0142y ponad 6 godzin. To jest szczyt g\u0142upoty komendanta i sp\u00f3\u0142ki. Poza tym ksi\u0105dz m\u00f3wi\u0142, \u017ce komendant prosi\u0142 go aby przem\u00f3wi\u0142 nam do sumienia w sprawie tych piecz\u0105tek ! . Je\u017celi komendant zwraca si\u0119 do ksi\u0119dza aby na nas wp\u0142yn\u0105\u0142 to co\u015b jest nie tak. Ksi\u0105dz poinformowa\u0142 nas, \u017ce oddadz\u0105 nam ksi\u0105\u017ceczki i obrazki. A je\u017celi nie, to przyni\u00f3s\u0142 nam znowu obrazki Matki Boskiej. Rekolekcje opr\u00f3cz dnia dzisiejszego b\u0119dziemy mieli r\u00f3wnie\u017c w przysz\u0142\u0105 sobot\u0119. Dzisiejsz\u0105 nauk\u0119 ksi\u0105dz po\u015bwieci\u0142 sprawie odpowiedzialno\u015bci decydent\u00f3w za czyny, kt\u00f3re wykonuj\u0105 podw\u0142adni, kwestia wykonania \u2013 nie wykonania rozkazu. Omawia\u0142 to w oparciu o ksi\u0105\u017ck\u0119 pt. \u201e47 lat \u017cycia\u201d \u2013 omawiaj\u0105ca \u017cycie Rudolfa Hesa i \u017cycie Ojca Maksymiliana Kolbe.\u00a0 Na przyk\u0142adzie Hesa (nb. my dali\u015bmy taki przydomek komendantowi Jankowskiemu) nawi\u0105zali\u015bmy do odpowiedzialno\u015bci decydent\u00f3w za to, co aktualnie dzieje si\u0119 w naszym kraju. Nie mo\u017ce t\u0142umaczy\u0107 Genera\u0142, \u017ce nie wie o tym , i\u017c jego podw\u0142adni zdejmuj\u0105 krzy\u017ce w szko\u0142ach i zak\u0142adach pracy. Na zako\u0144czenie ksi\u0105dz nawi\u0105za\u0142 do wypowiedzi Papie\u017ca jednoznacznie pot\u0119piaj\u0105cych stan wojenny w Polsce.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Je\u017celi chodzi o te piecz\u0105tki, to najbardziej ich kole w oczy Gross Rosen ale niestety taka jest obiektywna prawda i tego\u00a0 \u017caden komendant nie zmieni. Tu hitlerowcy mordowali niewinnych ludzi i tutaj teraz re\u017cim wi\u0119zi niewinnych ludzi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz zbli\u017ca si\u0119 godz. 12.00 jeste\u015bmy ju\u017c po spacerze. Podczas spaceru dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce prawdopodobnie ma dzisiaj wyj\u015b\u0107 Walek Krzysiek i Wacek Hrynkiewicz. Oddzia\u0142owy stwierdzi\u0142, \u017ce czekaj\u0105 tylko na kpt. Klemensa, kt\u00f3ry ma podpisa\u0107 decyzj\u0119. Poza tym kr\u0105\u017cy jaka\u015b pog\u0142oska, \u017ce rzekomo w przeci\u0105gu dw\u00f3ch tygodni maj\u0105 nas wszystkich zwolni\u0107. Nie wolno sobie robi\u0107 zbytniej nadziei ale oby to by\u0142a prawda.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 13.00 \u2013 obiad. Na obiad dzi\u015b dostajemy litrarz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ustalili\u015bmy, \u017ce o godz. 15.00 ko\u0144czymy prelekcj\u0119 na temat J\u00f3zefa Pi\u0142sudskiego. Zbieramy si\u0119 w celi 46 \u2013 ok. 15 os\u00f3b. Prowadzi Janusz S. Om\u00f3wili\u015bmy do\u015b\u0107 dok\u0142adnie wojn\u0119\u00a0 polsko \u2013 radzieck\u0105 1920r. i dzia\u0142alno\u015b\u0107 Naczelnika do jego \u015bmierci. Siedzieli\u015bmy a\u017c do godziny 17.00, temat ciekawy i wywi\u0105za\u0142a si\u0119 o\u017cywiona dyskusja. Postanowili\u015bmy robi\u0107\u00a0 podobne pogadanki na inne tematy. Tak jak ksi\u0105dz powiedzia\u0142 dzi\u015b rano, mamy podczas internowania du\u017co czasu i musimy ten czas wykorzysta\u0107 z po\u017cytkiem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">My\u015bleli\u015bmy, \u017ce wyjd\u0105 od nas dzi\u015b dwie osoby ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wyszed\u0142 jeden ale \u2026 z Wa\u0142brzycha. By\u0107 mo\u017ce naszych dw\u00f3ch wyjdzie w poniedzia\u0142ek. Wa\u0142brzych ma jeszcze 17 internowanych, Jel. G\u00f3ra \u2013 19 a Opole 7.\u00a0 \u0141\u0105cznie \u2013 43 osoby.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wieczorem uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. P\u00f3\u017anej dziennik telewizyjny. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce rozwi\u0105zali Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich a powo\u0142ali SDPRL. Istna szopka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Junta\u00a0 od samego pocz\u0105tku czyli od 13-go grudnia pope\u0142nia same b\u0142\u0119dy. To d\u0142ugo nie mo\u017ce si\u0119 utrzyma\u0107. Teraz jest godz. 22.30. Ch\u0142opcy ogl\u0105daj\u0105 mecz hokejowy w telewizji. Mamy dzi\u015b zezwolenie na ogl\u0105danie TV do godziny 23.00 (oficer dy\u017curny musia\u0142 w tej sprawie dzwoni\u0107 specjalnie do komendanta ! Tak jak na prawdziwej wojnie). Wieczorem, o godz. 22.45 jest jaki\u015b film angielski. Jeszcze nie zdecydowa\u0142em si\u0119 czy b\u0119d\u0119 ogl\u0105da\u0142. Jutro niedziela. Msz\u0119 b\u0119dzie odprawia\u0142 ten m\u0142ody ksi\u0105dz \u2013 Stanis\u0142aw. W poniedzia\u0142ek\u00a0 up\u0142ywa 100 dni wi\u0119zienia. Smutny jubileusz.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>21 MARZEC 1982 r. (niedziela) 99 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pierwszy dzie\u0144 wiosny. Dzi\u015b Zuzia ma urodziny. Tak chcia\u0142bym z\u0142o\u017cy\u0107 \u017cyczenia, przytuli\u0107 i mocno uca\u0142owa\u0107. Mog\u0119 tylko my\u015ble\u0107 .Tego jeszcze nikt nie zabroni\u0142 chocia\u017c maj\u0105 ochot\u0119 zajrze\u0107 nawet do naszych my\u015bli, oni nasi oprawcy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudk\u0119 robi nam Ko\u0144 o godz. 7.00. rano jak zwykle w niedziel\u0119 apel. Rano przeprowadzi\u0142em 15-minutowy trening. O godz. 9.00 na \u015bwietlicy 10 os\u00f3b. Czytam Psalm 91 \u201e O Bo\u017cej opiece\u201d Po modlitwie \u015bpiewamy Pie\u015b\u0144 konfederat\u00f3w barskich. Dzi\u015b rano w celi 51 by\u0142 incydent. Ch\u0142opcy zdenerwowali si\u0119 na Kajtka. Nie chce wstawa\u0107 rano, obrzuca epitetami klawiszy i wychowawc\u0119.\u00a0 \u015awiadczy to o nim ale daje r\u00f3wnie\u017c \u015bwiadectwo o nas wszystkich. Trzeba to ukr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Najbli\u017csze dwa tygodnie mog\u0105 by\u0107 decyduj\u0105ce je\u017celi chodzi o nasz pobyt tu, w Kamiennej G\u00f3rze. Chodz\u0105 r\u00f3\u017cne pog\u0142oski. Rzekomo ten o\u015brodek ma by\u0107 rozwi\u0105zany, maj\u0105 nas rozwie\u017a\u0107. Wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 ludzi prawdopodobnie wypuszcz\u0105 do dom\u00f3w. Nie wiadomo ile jest w tym wszystkim prawdy ale co\u015b musi by\u0107. Zreszt\u0105 w tym tygodniu zbiera si\u0119 Sejm. Te\u017c mog\u0105 zapa\u015b\u0107 jakie\u015b decyzje. Dlatego trzeba si\u0119 nastawi\u0107, \u017ce najbli\u017csze widzenie mog\u0105 by\u0107 ostatnimi tutaj , w Gross Rosen. Nie wolno panikowa\u0107 ale trzeba si\u0119 wszechstronnie przygotowa\u0107 na ka\u017cd\u0105 ewentualno\u015b\u0107. Tego \u017cycia zabranego nam wszystkim, nigdy Wam nie darujemy \u2013 oprawcy!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teraz jest godz. 10.30 Kilka os\u00f3b z Wa\u0142brzycha jest na spacerze. Zaraz pewnie wyjdziemy na spacer, potem obiad, kolacja DTV i tak p\u0142ynie dzie\u0144 po dniu. Wczoraj pozwolono nam ogl\u0105da\u0107 film do p\u00f3\u017ana w nocy. Sko\u0144czy\u0142 si\u0119 grubo po godz. 24.00<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Godz. 14.00 \u2013 msza \u015bw. Przyszed\u0142 ksi\u0105dz Stanis\u0142aw. Przed msz\u0105 ch\u0142opcy przymocowali do krzy\u017ca wizerunek Jezusa Chrystusa, kt\u00f3ry przyni\u00f3s\u0142 ksi\u0105dz. Msz\u0119 rozpocz\u0119li\u015bmy od\u015bpiewaniem Pod Twoj\u0105 Obron\u0119. W kazaniu ksi\u0105dz odczyta\u0142 Or\u0119dzie Ojca \u015awi\u0119tego Jana Paw\u0142a II na Wielki Post 1982r. Z or\u0119dzia sp\u0142ywa na ca\u0142y \u015bwiat wielka troska Ojca \u015awi\u0119tego o przysz\u0142o\u015b\u0107 ludzko\u015bci o zachowanie pokoju i spokoju na ziemi. Czytuj\u0105c to or\u0119dzie mo\u017cna doszuka\u0107 si\u0119 sformu\u0142owa\u0144 bezpo\u015brednio ostrzegaj\u0105cych ludzko\u015b\u0107 przed poczynaniem nierozwa\u017cnych krok\u00f3w. Ojciec \u015awi\u0119ty apeluje o pok\u00f3j, jedno\u015b\u0107 mi\u0119dzy narodami i modlitw\u0119 w intencji ludzko\u015bci. Na zako\u0144czenie mszy \u015bw. \u2013 radosna nowina. W tym tygodniu odwiedzi nas Arcybiskup Gulbinowicz. Uzyska\u0142 zgod\u0119 w\u0142adz i osobi\u015bcie przyjedzie do Kamiennej G\u00f3ry. Otrzyma\u0142 oczywi\u015bcie nasze \u201ezaproszenie\u201d i prawie dwa miesi\u0105ce trwa\u0142y starania o uzyskanie zgody na przyjazd tutaj. R\u00f3wnie\u017c w tym tygodniu , w Grodkowie, w obozie internowanych b\u0119dzie biskup Dyczkowski. Ksi\u0105dz poinformowa\u0142 nas, \u017ce w sobot\u0119 b\u0119dzie druga cz\u0119\u015b\u0107 rekolekcji wielkopostnych i je\u017celi b\u0119dzie to mo\u017cliwe to przyb\u0119dzie do nas razem z proboszczem. Jednocze\u015bnie \u017cyczy\u0142 nam aby\u015bmy rekolekcje mogli zako\u0144czy\u0107 ju\u017c na wolno\u015bci. Za trzy tygodnie \u015awi\u0119ta Wielkiej Noc. Gdzie b\u0119dziemy? Czy b\u0119dziemy mogli sp\u0119dzi\u0107 te \u015bwi\u0119ta z naszymi \u017conami i dzie\u0107mi?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po mszy od\u015bpiewali\u015bmy Pie\u015b\u0144 konfederat\u00f3w barskich. Widzia\u0142em, \u017ce ksi\u0119dzu bardzo si\u0119 to\u00a0 spodoba\u0142o. Msza si\u0119 przed\u0142u\u017cy\u0142a. Sko\u0144czyli\u015bmy dopiero o godz. 15.20. Dzie\u0144 przyjazdu arcybiskupa jeszcze nie jest znany ale jest zapewnienie\u00a0 o tym przyje\u017adzie. Po po\u0142udniu uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. O godz. 18.00 obejrzeli\u015bmy program bodaj\u017ce pt. \u201e400 dni w Polsce\u201d \u2013 g\u0142upi i perfidny monta\u017c maj\u0105cy na celu niszczenie dobrego imienia NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d. Tylko prawdziwy wr\u00f3g spo\u0142ecze\u0144stwa polskiego mo\u017ce publikowa\u0107 takie programy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 19.00 \u2013 \u015bpiew na \u015bwietlicy. Przysz\u0142o troch\u0119 mniej os\u00f3b ni\u017c zwykle. A mo\u017ce mi si\u0119 tylko zdaje bo przecie\u017c jest nas niewielu 26 os\u00f3b.\u00a0 Wieczorem ko\u0144czy\u0142em angielski, potem po\u015bpiewali\u015bmy sobie troch\u0119 obozowych piosenek. Postanowili\u015bmy wsp\u00f3lnie z Januszem S.\u00a0 \u017ce od przysz\u0142ego tygodnia trzeba zacz\u0105\u0107 regularne, intensywne szkolenie. Na pocz\u0105tek ustali\u015bmy nast\u0119puj\u0105ce tematy:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">1\/ Alternatywa\u00a0 gospodarki socjalistycznej<br \/>\n2\/ Samorz\u0105dna Rzeczypospolita<br \/>\na\/ system scentralizowany, krytyka, przyk\u0142ady<br \/>\nb\/ system samorz\u0105dowy na podstawie Programu NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d<br \/>\nc\/ ustawa o samorz\u0105dzie i przedsi\u0119biorstwie ,<br \/>\nd\/ przedsi\u0119biorstwo spo\u0142eczne \u2013 projekt sieci<br \/>\n3\/ Polityka informacyjno -propagandowa zwi\u0105zku<br \/>\n4\/ Statut NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Trzeba porz\u0105dnie przygotowa\u0107 te tematy i za kilka dni wystartujemy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jest godz. 23.00, Gnida gasi \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>22 MARZEC 1982 r. (poniedzia\u0142ek) 100 dzie\u0144<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Trzy cyfry, ju\u017c trzy cyfry. Smutny jubileusz. Sto dni w wi\u0119zieniu, bezprawnie i i bezpodstawnie zabrane sto dni \u017cycia. Jak oni nam za to zap\u0142ac\u0105 ? Czy oni maj\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 tego co robi\u0105 ? Mam wra\u017cenie, \u017ce \u201enasz\u201d rz\u0105d i WRON-a to paralityk, kt\u00f3remu niestety nic ju\u017c nie mo\u017ce pom\u00f3c. S\u0105 to smutne refleksje , ale niestety chyba prawdziwa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzi\u015b pobudka o godz. 7.00,. Budzi nas T\u0142ok i znowu zaskoczenie. Zaraz po pobudce krzyczy na korytarzu : gimnastyka. Kto ma ochot\u0119 wyj\u015b\u0107 na dw\u00f3r na gimnastyk\u0119!? W pierwszej chwili my\u015bleli\u015bmy, \u017ce to podst\u0119p ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce rzeczywi\u015bcie wypu\u015bcili nas na dw\u00f3r na gimnastyk\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wydaje mi si\u0119, \u017ce przed przyjazdem arcybiskupa b\u0119d\u0105 grzeczni jak baranki. Komendant powinien odda\u0107 obrazki i ksi\u0105\u017ceczki, kt\u00f3re zabrali podczas przeszukania. Daje si\u0119 zreszt\u0105 odczu\u0107 juz od d\u0142u\u017cszego czasu pewne rozlu\u017anienie z ich strony. Po prostu nie ma teraz z nimi zasadniczych star\u0107 i scysji. Nie wiem jak to rozumie\u0107. Mo\u017cna to rozumie\u0107 dwojako: by\u0107 mo\u017ce nast\u0119puje og\u00f3lne odpr\u0119\u017cenie i dlatego luzuj\u0105 albo po prostu maj\u0105 rozwi\u0105za\u0107 ten o\u015brodek i dlatego czekaj\u0105 z ut\u0119sknieniem ko\u0144ca.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Min\u0119\u0142a godz. 10.00.\u00a0 Dzisiejszy dzie\u0144 jest smutny i pochmurny. Taj jakby\u00a0 przychyla\u0142 si\u0119 do naszego smutnego jubileuszu. Wa\u0142brzych jest teraz na spacerze, zaraz my r\u00f3wnie\u017c wyjdziemy. Musz\u0119 jeszcze napisa\u0107 kwit do komendanta o widzenie we czwartek. Chyba wreszcie zobacz\u0119 dzieci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">O godz. 8.00 na \u015bwietlicy spotyka si\u0119 oko\u0142o 10 os\u00f3b. Czytam dzi\u015b Psalm 145 \u201eWielko\u015b\u0107 i dobro\u0107 Boga\u201d. Jest to swego rodzaju hymn pochwalny dla Boga.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zauwa\u017cyli\u015bmy rano, \u017ce w wi\u0119zieniu rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 generalne porz\u0105dki. \u015acinaj\u0105 \u017cywop\u0142oty, maluj\u0105 na bia\u0142o kraw\u0119\u017cniki. Jest to\u00a0 na pewno zwi\u0105zane m. in. z przyjazdem arcybiskupa. Klawisze s\u0105 bardzo grzeczni, grzeczni a\u017c do przesady. Przygotowujemy pi\u0119kny prezent dla arcybiskupa.\u00a0 Emblemat Solidarno\u015bci\u00a0 z naszymi nazwiskami, Gross Rosen itp. Poza tym przygotowujemy raport o sytuacji jaka tu istnieje, o warunkach, o przebiegu naszego internowania. Wszystko to wr\u0119czymy arcybiskupowi. Na pewno komendant jest zak\u0142opotany t\u0105 wizyt\u0105. Ko\u015bci\u00f3\u0142 uprawia bardzo m\u0105dr\u0105 polityk\u0119. Wizyty biskup\u00f3w w obozach internowanych stawiaj\u0105 nas w do\u015b\u0107 mocnej pozycji wobec w\u0142adz pa\u0144stwowych. Ko\u015bci\u00f3\u0142 w ten spos\u00f3b okre\u015bla jednoznacznie sw\u00f3j stosunek do ca\u0142okszta\u0142tu stosunk\u00f3w w kraju i rozwoju sytuacji. Na te dzia\u0142ania Ko\u015bcio\u0142a w\u0142adze praktycznie nie maj\u0105 mo\u017cliwo\u015bci obrony.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ok. 11.00 \u2013 spacer. Ch\u0142odno i raczej nieprzyjemnie. Na spacerze jestem dosy\u0107 kr\u00f3tko. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce\u00a0 podczas spaceru przyby\u0142o dw\u00f3ch esbek\u00f3w. Na \u201erozmowach\u201d byli: Adam D. , Walek K. i Zdzichu B. Rozmowy by\u0142y kr\u00f3tkie i raczej jednostronne. Nasi nie mieli nic do powiedzenia\u00a0 a esbecy nie potrafili nic powiedzie\u0107. Uda\u0142o si\u0119 nam pods\u0142ucha\u0107 jedn\u0105 z rozm\u00f3w, kiedy by\u0142 tam Adam D. Niestety rozmowa ta nie \u015bwiadczy zbyt pochlebnie o pogl\u0105dach Adama, ale nie mo\u017cna od razu i jednoznacznie ocenia\u0107 cz\u0142owieka po jednej takiej rozmowie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po spacerze uczy\u0142em si\u0119 angielskiego. P\u00f3\u017aniej pograli\u015bmy troch\u0119 w pingponga. Po po\u0142udniu kr\u0119ci\u0142 si\u0119 w pawilonie Czeladnik . Jako\u015b nie wchodzi nam w drog\u0119, nie zaczepia nikogo i jego zasadniczo te\u017c nikt nie zaczepia. O godz. 18.00 spotkali\u015bmy si\u0119 w celi 46 i ustalili\u015bmy, \u017ce\u00a0 o tym tygodniu rozpoczniemy prowadzenie pogadanek \u2013 prelekcji na tematy gospodarcze i zwi\u0105zkowe. Wytypowali\u015bmy osiem os\u00f3b, kt\u00f3re spotka\u0142y si\u0119 w naszej celi po apelu. Co ustalili\u015bmy na tym spotkaniu ?\u00a0 Ustalili\u015bmy nast\u0119puj\u0105c\u0105 szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 tematyk\u0119 wyk\u0142ad\u00f3w: doktryna liberalna i socjalistyczna (1 wyk\u0142ad), doktryna spo\u0142eczna Ko\u015bcio\u0142a (1 wyk\u0142ad), pa\u0144stwo etatyczne \u2013 etatyzm (1 wyk\u0142ad), propozycje praktycznych rozwi\u0105za\u0144 wychodzenia z kryzysu (1 wyk\u0142ad), Samorz\u0105dna Rzeczpospolita \u2013 por\u00f3wnanie propozycji \u201eSolidarno\u015bci\u201d (2 wyk\u0142ady), Zwi\u0105zki Zawodowe w Polsce w okresie mi\u0119dzywojennym (1 wyk\u0142ad). Pierwszy wyk\u0142ad \u2013 dyskusja odb\u0119dzie si\u0119 chyba we\u00a0 czwartek i rozpoczniemy prawdopodobnie od Statutu.\u00a0 Dy\u017cur wieczorem mia\u0142 Ko\u0144. Cele zamkn\u0105\u0142 dopiero po godz. 22.00 i wtedy r\u00f3wnie\u017c zgasi\u0142 \u015bwiat\u0142o a zwykle robi\u0142 to punktualnie o godz. 20.45. Tak wi\u0119c nast\u0119pne zmniejszenie rygoru. Wieczorem dyskutowali\u015bmy troch\u0119 o tym co si\u0119 u nas dzieje. P\u00f3\u017aniej czyta\u0142em ksi\u0105\u017ck\u0119. Zasn\u0119li\u015bmy ok. godz. 23.00.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong><em>W dniu 24 marca 1981r\u00a0<\/em><\/strong><strong><em>przewieziony zosta\u0142em\u00a0<\/em><\/strong><strong><em>do Obozu Internowanych w G\u0142ogowie<\/em><\/strong><\/p>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>07 stycznia \u2013 24 marca 1982 roku Ob\u00f3z Internowanych KAMIENNA G\u00d3RA Lista Internowanych w Kamiennej G\u00f3rze \u00a007 STYCZNIA 1982 r.(czwartek) 26 dzie\u0144 Areszt Komendy Wojew\u00f3dzkiej MO w Gda\u0144sku. Pobudka \u2013 godz. 600. Stra\u017cnik przyni\u00f3s\u0142 miot\u0142\u0119 do posprz\u0105tania celi. Pierwsze odg\u0142osy z zewn\u0105trz to rozmowy milicjant\u00f3w, kt\u00f3rzy od\u015bnie\u017cali chodnik przed komend\u0105. jedna rzecz, kt\u00f3ra utkwi\u0142a mi &hellip; <a href=\"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/?p=1142\" class=\"more-link\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">2 Kamienna G\u00f3ra \u2013 dziennik<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[28],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1142"}],"collection":[{"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1142"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1142\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1173,"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1142\/revisions\/1173"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1142"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1142"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/andrzej.piesiak.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1142"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}